14/07/2013 19:09

Czy można zapomnieć ludobójstwo?

-a A+

Abp Mieczysław Mokrzycki (Fot. Konstanty Czawaga)

Czyż można zapomnieć ludobójstwo? Nie można takich plam przykryć milczeniem lub zamalować kłamstwem – powiedział arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystości w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej w Łucku, na Ukrainie.

W Łucku, z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz ukraińskiego wicepremiera Kostiantyna Hryszczenki, odbyła się msza św. w intencji ofiar UPA. Podczas homilii abp. Mokrzycki mówił m.in., że w Polsce i na Ukrainie wiele jest „śladów rzezi, której nie sposób zapomnieć”.

– Znaczą one wspomnienia wielu, którzy jako dzieci byli świadkami nienawiści prowadzącej do zbrodni. Nie można takich plam przykryć milczeniem lub zamalować kłamstwem. Są ciągle zbyt bolesne, ciągle świeże, obecne w wielu domach ofiar polskich, ukraińskich, żydowskich i ormiańskich. Bo czyż można zapomnieć ludobójstwo? – pytał metropolita lwowski.

Podkreślał, że każde zło wymaga zadośćuczynienia, naprawienia tego, co możliwe, wynagrodzenia zła. – A czyż formą zadośćuczynienia nie powinno być upamiętnienie ofiar rzezi z 1943 roku? Bo nadal oczekują na właściwe groby, na upamiętnienie, postawienie krzyży w miejscach kaźni, odnalezienie śladów ich życia, ocalenie nazwisk i imion. Mają prawo do naszej pełnej pamięci o nich, tak jak mają prawo do naszej modlitwy – powiedział.

Abp Mokrzycki podkreślił, że często „zapomina się o sumieniu tych wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zbrodni”. – Ale jak żyć, gdy ktoś odebrał życie swoim sąsiadom, dzieciom, kobietom, palił domostwa czy okradał z dobytku. Można udawać, że nic się nie stało wierząc, że zamilkły groby, a zgliszcza porosły zielskiem i chwastami, a świadkowie odchodzą. Nie można jednak żyć krzykiem sumienia, które każde zło wypomina i oskarża – mówił.

– Gdy toczy się walka, nikt nie zwraca uwagi na ofiary, a później częściej broni się dobrego samopoczucia katów niż prawdy i pamięci o zabitych, wypędzonych, skrzywdzonych. Opamiętanie i żal oprawców przychodzą zdecydowanie za późno dla ofiar, często po latach kłamstw – mówił.

Źródło: PAP