15 sierpnia na Cmentarzu Orląt

-a A+

Kwiaty przy grobie Nieznanego Żołnierza na Cmentarzu Orląt Lwowskich składają harcerze z Kluczborka (Fot. Krzysztof Szymański)

15 sierpnia, w dniu Święta Wojska Polskiego, w dniu Cudu nad Wisłą, polska społeczność Lwowa oddała hołd bohaterom, spoczywającym na Cmentarzu Orląt Lwowskich.

Na płycie Nieznanego Żołnierza, wiązankę kwiatów w imieniu konsulatu generalnego RP we Lwowie złożył Andrzej Drozd, z-ca konsula generalnego oraz przedstawiciele organizacji polskich: Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, Jan Franczuk, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi, Teresa Adamska w imieniu PTTK oraz grupa harcerzy z Kluczborka. Wartę honorową przy grobie pełnili harcerze z Kluczborka i ze Lwowa.

Konsul Drozd udzielił krótkiej wypowiedzi dla czytelników Kuriera: „Jest to piękna tradycja, ponieważ dzisiejszy dzień jest Świętem Wojska Polskiego, historii Wojska Polskiego, wszystkich bitew stoczonych przez żołnierzy polskich na przestrzeni wieków. W związku z tym jest to bardzo symboliczne święto. Z drugiej strony, tradycja obchodów tego Święta na Cmentarzu Orląt jest niezwykle ważną i symboliczną, ponieważ spoczywa tutaj około 3000 żołnierzy, którzy polegli w nierównej, choć zwycięskiej bitwie z wrogiem. Te dni przeszły do historii jako zryw bohaterstwa – i tak to należy ocenić. Dlatego myślę, że połączenie tych dwu elementów jest dobrym połączeniem”.

Rozmawialiśmy też z harcerzami z Kluczborka, którzy wzięli udział w uroczystościach. Kapelan tej grupy, ks. harcmistrz Daniel Maksymowicz zaznaczył: „Jest to już nasza dziesiąta wizyta na Kresach. Naszym zadaniem jest porządkowanie zapomnianych cmentarzy polskich na tych terenach. W tym roku jesteśmy we Lwowie i mamy zamiar porządkować kwatery wojskowe na Cmentarzu Janowskim. Dziś jesteśmy tutaj. Ilekroć jesteśmy na Kresach zawsze odkrywamy dla siebie coś nowego.

Głównym miejscem naszych wizyt są Brzeżany. Za każdym naszym pobytem odkrywamy jakiś nowy nagrobek, jakiś pomnik. Są to fragmenty naszej historii, które są wygrzebywane dosłownie spod krzaków, spod ziemi, spod zarośli. Nasza grupa składa się z trzonu – stałych uczestników grupy, a do nich dochodzą co roku osoby nowe, młode i to nas cieszy”.

Do rozmowy dołączyła się harcmistrzyni Anna Sochocka: „Jest to chyba już piąta moja wizyta na Ukrainie i za każdym razem jestem tu, na Cmentarzu Orląt. Jednak najbardziej w pamięci utkwiła mi wizyta w 2011 roku, gdy harcerstwo obchodziło swój jubileusz 100-lecia. Na cmentarzu była kulminacja obchodów. Była to dla nas niezwykle ważna i wzruszająca uroczystość”.

Uroczystościom sprzyjała nawet pogoda. W chwili złożenia wieńców deszcz przestał na chwilę padać i nawet na moment zaświeciło słońce. Po uroczystościach znów zrobiło się szaro i deszczowo.

Krzysztof Szymański

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.