Żałobny tydzień modlitw

Żałobny tydzień modlitw

Tegoroczny tydzień modlitw o jedność chrześcijan przebiegł na Ukrainie pod znakiem żałoby.

„To bardzo przykre, że taka okoliczność jak śmierć niewinnych osób gromadzi wszystkich chrześcijan Lwowa na wspólnej modlitwie, ale widzimy, że w takich trudnych momentach możemy odkryć to, co naprawdę nas jednoczy” – powiedział dla Kuriera o. Jakub Gonciarz OP z lwowskiego kościoła Matki Bożej Gromnicznej, który wieczorem 22 stycznia uczestniczył w modłach żałobnych we Lwowie. Katolicy obu obrządków i prawosławni przyszli do katedry ormiańskiej, aby uczcić pamięć Serhija Nihojana, 20-letniego Ormianina, który uczestniczył w manifestacjach na Majdanie w Kijowie i zginął w starciach przy ul. Hruszewskiego. Pochodził ze wschodnioukraińskiej wsi Bereznuwatiwka koło Dniepropietrowska. Jego rodzice przyjechali na Ukrainę w 1992 roku, uciekając przed wojną w Karabachu Górskim na Kaukazie. Przed portretem zabitego, ustawionym przy wejściu do świątyni, ludzie już trzeci dzień przynoszą kwiaty, zapalają świece i znicze. Po występie chóru wspólnoty ormiańskiego kościoła apostolskiego wszyscy wspólnie odmówili „Ojcze nasz”, każdy w swoim języku. Następnie ulicami miasta, do figury Matki Bożej przeszła żałobna procesja ekumeniczna.

Modlitwa przed katedrą ormiańską (Fot. Konstanty Czawaga)23 stycznia, zarówno we Lwowie jak i w wielu innych miastach Ukrainy był dniem żałoby po zabitych na Majdanie w Kijowie. Ponad 10 tys. osób uczestniczyło w pogrzebie Jurija Werbyćkiego, 51-letniego naukowca, który brał udział w manifestacjach na Majdanie i tam został ranny. Nieznani sprawcy porwali go następnie ze stołecznego szpitala i zamordowali. Kondukt pogrzebowy przeszedł ulicami Lwowa, od cerkwi greckokatolickiej na Sichowie do cmentarza Łyczakowskiego. Został pochowany jako Bohater Ukrainy.

23 stycznia Konferencja Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego wystosowała komunikat z powodu zaostrzenia sytuacji w stolicy kraju. Niedziela, 26 stycznia, została ogłoszona kolejnym dniem modlitwy a następujący po niej poniedziałek dniem postu w intencji Ukrainy. „Z wielkim niepokojem spoglądamy w stronę Kijowa, zadając pytanie – jak i kiedy skończy się społeczny protest i jaką on zrodzi Ukrainę? – napisali biskupi. – Odpowiedzi na to pytanie jest wiele. Ze strony władzy i opozycji słyszymy różne scenariusze i ocenę faktów. Widzimy również, że cierpliwość i pokojowe trwanie osiągają swój punkt szczytowy. Dochodzą wiadomości o ofiarach, już nie tylko rannych ale i zabitych, co napawa nas wszystkich smutkiem i ogromnym bólem”.

Śledząc na bieżąco wydarzenia, hierarchowie przypomnieli biblijny opis tragedii jaka dotknęła pierwszych ludzi, Adama i Ewy oraz ich synów Kaina i Abla. „Ten biblijny opis niech będzie pierwszym przesłaniem, jakie dzisiaj kierujemy do wszystkich – ostrzegli biskupi. – Niech nikt nie nosi na swoich rękach brzemienia zbrodni kainowej. Ona nie jest dobrym fundamentem, na którym można budować dobrobyt państwa i jego obywateli. Za nią bowiem stoi ból i rozpacz, które pozostawiają po sobie trwałe blizny – świadectwa niesprawiedliwości”.

Procesja żałobna w centrum Lwowa (Fot. Konstanty Czawaga)Przywołano też słowa papieża Franciszka, który odnosząc się do wielu konfliktów, jakie istnieją na świecie mówił: „Drodzy bracia i siostry, chciałbym wyrazić krzyk, wznoszący się z rosnącym niepokojem z każdego zakątka ziemi, z każdego narodu, z serca każdego człowieka, z jednej wielkiej rodziny, jaką jest ludzkość: jest to wołanie o pokój! To jest wołanie z mocą: chcemy świata pokojowego, chcemy być ludźmi pokoju, chcemy, aby w tym naszym społeczeństwie, dręczonym podziałami i konfliktami, zapanował pokój; nigdy więcej wojny! Pokój jest zbyt cennym darem – trzeba go szerzyć i chronić”. Słowa papieża niech dzisiaj obiegną całą Ukrainę i będą usłyszane przez tych, którzy mogą zachować pokój – zaznaczyli biskupi. „To właśnie do nich dzisiaj wołamy, jako społeczność Kościoła, której zależy na zachowaniu ładu i porządku, sprawiedliwości i pokoju. Jesteśmy jedną wielką rodziną, dla której te wartości nie są obojętne, a nawet są pryncypialne w codziennym życiu” – podkreślił episkopat Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie.

„Ukrainie bardzo potrzebna jest jedność chrześcijan i obecnie widzimy ją na Majdanie – powiedział 23 stycznia na falach kijowskiego „Radia Maryja” biskup pomocniczy diecezji kijowsko-żytomierski Stanisław Szyrokoradiuk. „Jednoczy nas nieszczęście, bo to prawdziwe nieszczęście dla narodu ukraińskiego. A teraz trzeba się modlić o pokój i aby naród ukraiński nie przegrał. Ponieważ tutaj przegrać nie możemy” – stwierdził biskup. Hierarcha przypomniał, że we wszystkich kościołach na Ukrainie trwają codzienne modlitwy o pokój w tym kraju, a w niektórych parafiach te modlitwy mają charakter ciągły. W położonej blisko Majdanu kijowskiej konkatedrze św. Aleksandra odbywa się wystawienie najświętszego sakramentu i odmawiana jest litania do wszystkich świętych. Biskup Stanisław Szyrokoradiuk przypomniał, że naród ukraiński przeżył w swych dziejach represje, Wielki Głód w latach trzydziestych, Czarnobyl i wiele innych cierpień oraz wezwał aby nie tracić otuchy. „Nie trzeba płakać, a modlić się. Jesteśmy ludźmi wierzącymi, należy wierzyć, że nic bez woli Bożej się nie stanie. Wszystko, co Pan przygotował dla nas, musimy przyjąć. Powinnyśmy zmobilizować swoje siły na modlitwie i modlić się każdego dnia. Nasza modlitwa jest bardziej potrzebna, aniżeli nasze łzy” – oświadczył biskup Szyrokoradiuk. Zaznaczył, że ofiary ludzi, którzy oddali swoje życie za ojczyznę, przyniosą swój plon. Jako przykład przywołał Sergija Nihojana, 20-letniego Ormianina, którego śmierć zjednoczyła w modlitwie ludzi na całym świecie. „Krew męczenników przynosi plon” – podkreślił biskup Szyrokoradiuk.

Modlitwa w katedrze ormiańskiej (Fot. Konstanty Czawaga)25 stycznia w bazylice metropolitalnej we Lwowie arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki przewodniczył mszy św. na zakończenia Tygodnia o jedność chrześcijan. Śpiewał chór ojców bazylianów, a prowincjał tego zakonu o. Pantelejmon Sałamacha wygłosił homilię. Przed liturgią brzmiała modlitwa ormiańska, a po zakończeniu mszy św. wystąpił chór wspólnoty protestanckiej.

„Jestem blisko Ukrainy i modlę się, szczególnie za tych, którzy stracili życie w tych dniach i za ich rodziny – zapewnił papież Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie 26 stycznia. – Mam nadzieję, że rozwinie się konstruktywny dialog między instytucjami państwowymi a społeczeństwem obywatelskim i unikając uciekania się do działań naznaczonych przemocą, w sercu każdego zwycięży pokój i poszukiwanie dobra wspólnego!” – powiedział ojciec święty Franciszek.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 2 (198) za 31 stycznia – 13 lutego 2014

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X