Studenci z Wilna odwiedzili polską młodzież we Lwowie

-a A+

W ramach drugiej części studenckiej wymiany młodzież z polskiego klubu „Juventa Wileńska” odwiedziła Lwów, aby zobaczyć miasto i nawiązać współpracę z rówieśnikami z Ukrainy. Jest to kontynuacja projektu, który rozpoczął się we wrześniu br., kiedy młodzi lwowiacy po raz pierwszy gościli u stypendystów na Litwie.

– Napisaliśmy projekt, który został dofinansowany ze środków Senatu przy wsparciu Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń i nawiązanie współpracy z młodzieżą z Wilna. Projekt owocuje. Jesienią byliśmy na Litwie, teraz oni przyjechali do nas. Mamy nadzieję, że nasza współpraca jeszcze bardziej się rozwinie – powiedział Eugeniusz Wołoszyn, prezes Lwowskiego Klubu „Strefa Młodzieży”.



– Bardzo szybko dojechaliśmy Nie wiadomo było, jak będzie z granicami, ale jesteśmy zadowoleni, bo nasza podróż przez granicę trwałą tylko godzinę – powiedziała Mariola Bujnicka, prezes polskiego klubu „Juventa Wileńska”. –Przyjechaliśmy czternastoosobową grupą. To są studenci z różnych uniwersytetów. Zwiedziliśmy miasto, zrobiliśmy zdjęcia i stwierdziliśmy, że Lwów jest bardzo podobny do Wilna – dodała studentka.

Poranek pierwszego dnia we Lwowie wileńczycy spędzili na spotkaniu przy herbacie w ojców franciszkanów z kościoła św. Antoniego. Proboszcz parafii o. Paweł Odój opowiedział gościom o historii tej świątyni i wspólnotach, które prężnie tam działają. Również zaprosił młodzież na zbliżający się kiermasz bożonarodzeniowy. Po spotkaniu studenci wspólnie złożyli kwiaty pod tablicą Zbigniewa Herberta we wnętrzu kościoła.

– Młodzi ludzie chcieli usłyszeć trochę historii o naszej parafii, o kościele i naszej działalności duszpasterskiej. One są bardzo mili. Franciszkanie są gościnie z natury, więc kultywujemy to, co mamy w krwiobiegu i cieszymy się, kiedy gości są u nas – powiedział o. Paweł Odój.

– Najbardziej mi się spodobał kościół św. Antoniego. Wewnątrz kościoła jest pięknie, całkowicie wyposażony ołtarz. Na mnie to zrobiło wielkie wrażenie – podkreśliła Joanna Budkiewicz, uczestniczka projektu z Wilna.



Przedstawiciele polskiej młodzieży z Wilna odwiedzili najstarsze zabytki Lwowa, rynek, operę i katedrę lwowską, pospacerowali po starym mieście. Wycieczkę dla rówieśników poprowadziła Joanna Adamska, komendantka lwowskiego hufca Harcerstwa Polskiego na Ukrainie.

– W programie jest historia miasta, które miało niezwykły wpływ na odbudowanie Niepodległej. Postaram się również, żeby poznali coś ciekawego poza historią. Więc poznamy Lwów dzisiejszy ze strony polskiej i ukraińskiej. Przygotowałam dużo ciekawostek, jakie to miasto było i jakie teraz jest – powiedziała harcerka ze Lwowa.

– Lwów jest bardzo podobny do Wilna. Stare miasto jest zachwycające i bardzo przytulne. Teraz spełniło się moje marzenie, bo już od dawna chciałam zwiedzić Ukrainę – podzieliła się z nami prezes polskiego klubu w Wilnie.

Ważną częścią programu było spotkanie polskiej młodzieży z przedstawicielami Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą w Konsulacie RP we Lwowie, podczas którego członkowie klubów stypendialnych omawiali współprace na przyszłość i prezentowali już zrealizowane projekty dofinansowane ze środków Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.

– Fundacja od 2017 roku realizuje program stypendialny. Oprócz przekazywania stypendium postawiliśmy także na aktywizacji młodzieży pochodzenia polskiego. Chcielibyśmy, aby powstawały kluby aktywnych stypendystów, takie jak już są we Lwowie i Wilnie. Mamy nadzieję, że ten przykład zmotywuje młodzież w innych państwach do ich tworzenia i wspólnych spotkań. Nasi stypendyści już złożyli projekty i mają pomysły do realizacji w 2019 roku. Mamy nadzieje, że dzięki środkom Senatu RP będziemy te państwa pomysły mogli dofinansować – powiedziała Magdalena Okaj, dyrektor programowy Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.

Wieczorem goście zostali zaproszeni na imprezę andrzejkową, gdzie młodzież brała udział w konkursach i wspólnie się bawiła.

Na zakończenie pobytu we Lwowie, grupa z Wilna odwiedziła Cmentarz Łyczakowski, gdzie złożyła kwiaty na grobie Nieznanego Żołnierza. Greta Bartosiewicz z Wilna, podsumowując wyjazd, podkreśliła, że młodzież miała obawy przed przyjazdem do Lwowa, ze względu na wprowadzenie stanu wojennego na Ukrainie, ale podczas pobytu czuła się bezpiecznie i jest zadowolona.

– Nie ukrywajmy, że mieliśmy trochę obaw jak to wszystko wygląda we Lwowie. Po przyjeździe zobaczyliśmy, że życie toczy się swoim torem. Zrozumieliśmy, że w Wilnie mamy dużo informacji propagandowych – powiedziała Polka z Wilna.


Z nowymi pomysłami na przyszłą współprace i wrażeniami ze Lwowa goście wrócili na Litwę.

Projekt jest współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.

Karina Wysoczańska

Fot. Karina Wysoczańska

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.