Akcja sprzątania kościoła w Sokołówce

-a A+

Już po raz trzeci jesteśmy w tym malowniczym i niepowtarzalnym miejscu. Fantastyczna budowla kościoła św. Trójcy zaurocza i przyciąga swoją potęgą i bezgłosem.

Posiada dawną, sławną i heroiczną historię. Jednak ta, jakby od okresu powojennego się zatrzymała – kościół spalony i splądrowany, skrzywdzony przez ludzi i czas, przekształcony na magazyn szkodliwych chemikaliów. Na koniec osierocony, powoli umierał przy obojętnych spojrzeniach potomków swych parafian. Jeszcze oddychał, chciał żyć, ale nie było już sensu…

Przed czterema laty przyszli tu ludzie nieobojętni – dziś członkowie społecznej organizacji „ContrForce” – przyszli aby ożywić tę świątynię i to błogosławione miejsce. Dzięki nim odradza się powoli kościół św. Trójcy w miejscowości Sokołówka rejonu Żydaczowskiego.

Tym razem na III Akcję sprzątania terenu obronnego kościoła św. Trójcy w Sokołówce, która miała miejsce 2 czerwca, przybyło około 60 osób. Większość wolontariuszy dostała się tu wynajętym autobusem, a niektórzy własnym transportem. Takie akcje co roku organizuje Organizacja Pozarządowa „ContrForce” (www.facebook.com/NGO.ContrForce/). Przez ostatnie dwa lata dołącza się młodzież skupiona przy „Akademii Młodzieży Ukraińskiej” (www.facebook.com/Stryjska24/). W ciągu tego czasu powstała podstawowa grupa entuzjastów, a co roku dołączają do nas nowi ludzie w różnym wieku – przedszkolacy, uczniowie i studenci, ludzie w średnim i starszym wieku. Są to ludzie różni pod względem wykształcenia i zainteresowań, ale łączy ich jedno – chęć zmiany świata wokoło.

Najprościej jest siedzieć przy komputerze, lajkować, dyskutować i poszukiwać winnych obecnego stanu rzeczy. Popracować fizycznie jest już znacznie trudniej, ale za to wyniki są widoczne i satysfakcja większa. W Sokołówce pracujemy starannie, wspólnie i wesoło. Zewsząd słychać śmiech, żarty i propozycje pomocy jeden drugiemu. Nawet kierowca naszego autobusu, pan Iwan, przyjemnie zadziwił nas swoim zaangażowaniem, aktywnie włączając się do prac. A praca „paliła” mu się w rękach. Powiedział, że nie może stać obok, gdy wokół tyle pracy dla Boga i ludzi.

Studenci różnych wydziałów liceum plastycznego im. Iw. Trusza stworzyli wspaniałe prace, które będą dokumentować tę akcję.

Już po raz czwarty z zezwolenia JE abp. Mieczysława Mokrzyckiego miała tu miejsce msza św., upamiętniająca rodzinę Sieniawskich, dawnych właścicieli Sieniawy (ob. Sokołówki), budowniczych świątyni i tych, kto dziś sprzyja jej odrodzeniu. Nabożeństwo odprawił proboszcz kościoła św. Stanisława w miejscowości Dunajów ks. Józef Kuc wspólnie z ks. Andrzejem Borkowskim z Bóbrki. We mszy udział wzięli wolontariusze i mieszkańcy Sokołówki.

Do domów wracaliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi i przepełniały nas pozytywne emocje i uczucie dobrze spełnionego obowiązku.

Irena Klocznik

Fot. Irena Klocznik, Józef Kuc, Aleksander Wołkow

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.