Studniówka w Magdusi

-a A+

Sto dni pozostało do egzaminów maturalnych, więc pora na zabawę.

Sala gimnastyczna, w której tradycyjnie odbywa się bal studniówkowy, udekorowana dużą fotografią, na której – gmach szkoły i parafialny kościół św. Marii Magdaleny. I olbrzymie, kolorowe, wielopłatkowe kwiaty – miało się wrażenie, iż jesteśmy na placu przed szkołą, gdzie zakwitł przytulny ciepły ogród. Na przepełnionej sali – rodzice i dziadkowie, przejęci nie mniej (a może nawet więcej!) od swoich pociech, grono pedagogiczne, zaproszeni goście i starsi koledzy. Większość obecnych to absolwenci z różnych lat tejże szkoły. Przyszli pokibicować tegorocznym maturzystom, powspominać swoje bale studniówkowe – a nie każdy taki miał, bo po wojnie przez parędziesiąt lat były zakazane.

Swoją obecnością bal studniówkowy zaszczycili: konsulowie Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie Anna i Marek Wojciechowscy, kierownik wydziału oświaty rejonu halickiego i frankowskiego Departamentu Polityki Humanistycznej Lwowskiej Rady miejskiej Łesia Wasiuta, prezes TKPZL Emil Legowicz, wiceprezes FOPnU Teresa Dutkiewicz, prezes Towarzystwa Medycznego i UTW Ewelina Hrycaj-Małanicz, liderzy Rodziny Rodzin Halina i Włodzimierz Wencakowie, prezes klubu sportowego Pogoń Marek Horbań, prezes TOnGW Janusz Balicki, prezes lwowskiego PTTK Beata Pacan-Sosulska, kierownik Zespołu Pieśni i Tańca „Lwowiacy” Stanisław Durys i inni goście. Przyszli życzyć przyszłym maturzystom pomyślnych wyników w nauce, ale teraz – oczywiście przedniej zabawy.

Serdeczne słowa do obecnych maturzystów przemówiły pierwsze ich nauczycielki – panie Edyta Iwanicka i Marta Sawczak oraz kierownik klasowy Oksana Jakymiw.

Tradycyjnie wieczór zainaugurował polonez w wykonaniu maturzystów. Później będzie czas na założenie sukni balowej, ale teraz według tradycji zapoczątkowanej jeszcze przez wieloletnią dyrektor Martę Markuninę, o której w ciepłych słowach również wspomniał obecny dyrektor szkoły Ryszard Vincenc, dziewczyny wystąpiły w odświętnym ubraniu obowiązującym w szkole – biała bluzka i czarna spódnica. Kończy się dzieciństwo, co raz bliżej jest ta chwila, kiedy trzeba będzie już opuścić mury szkoły, stać się dorosłym. Na tę chwilę przez lata dorastania wielu czeka, ale teraz rysuje się na twarzach oszołomienie, zaduma, niepewność, ale też pewność siebie jednocześnie. Będą później inne bale, ale ten na pewno zapamiętają na całe życie.

Alina Wozijan

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.