25 lat Polskiego Radia Lwów

-a A+

Polskie Radio Lwów obchodzi jubileusz 25-lecia. Uroczystości z wielkim rozmachem odbyły się 14–15 października. W ramach obchodów została wyemitowana jubileuszowa audycja radiowa, miała miejsce konferencja prasowa, wycieczka śladami Polskiego Radia Lwów, aukcja, wspólna zabawa dla gości i słuchaczy, msza święta w intencji rozwoju działalności redakcji, pokaz filmowy oraz koncert w filharmonii lwowskiej.

Odrodzone w 1992 roku radio nawiązuje do przedwojennych tradycji Polskiego Radia Lwów, w którym pracowali między innymi: Juliusz Petry, Adam Sołtys, Wiktor Budzyński, Włada Majewska i znani wszystkim Szczepko i Tońko (Kazimierz Wajda i Henryk Vogelfänger) z programu Wesoła Lwowska Fala. Niezwykle popularna rozgłośnia działała jedynie w latach 1930–1939.

Dziś radio ma swoją siedzibie przy ulicy Rylejewa, 9, dawnej Badenich. Program jest nadawany raz w tygodniu przez trzy godziny na falach radia Nezałeżniśt' 106,7 fm. Wiele miejsca w audycjach zajmują tematy kulturalne, a zwłaszcza relacje z wydarzeń, które mają miejsce w środowisku polskim we Lwowie. W programach można usłyszeć wiadomości, pogadanki historyczne, audycje edukacyjne i rozrywkowe, wywiady, reportaże i rozmowy z gośćmi. Jest dużo polskiej muzyki i tradycyjnych lwowskich piosenek. Radio znane jest w obwodzie lwowskim i za granicą za pośrednictwem strony internetowej. Redaktorem naczelnym jest Maria Pyż, prezesem Polskiego towarzystwa radiowego i redaktorem – Teresa Pakosz. Redakcja liczy ponad dwadzieścia osób, ogółem przez radio przewinęło się około stu osób. W radiu swego czasu pracowali późniejsi dziennikarze Kuriera Galicyjskiego – Anna Gordijewska, Beata Kost, Eugeniusz Sało i Aleksy Kokoriew.

Radio szczyci się hasłem – „Wesoła Fala żyje, jej humor ciągle trwa, gdzie polskie serce bije, tam Radio Lwów głos ma”.

Teresa Pakosz (Fot. Aleksander Kuśnierz)

Na jubileusz przybyło wielu gości z Polski, licznie zebrali się zaprzyjaźnieni słuchacze. Jubileuszowa audycja zapełniła się gośćmi, którzy chcieli pogratulować radiu. Poranna audycja odbyła się trochę chaotycznie, było niesamowicie dużo gości, ale jest nam bardzo miło. – Na tym polega magia radia – powiedziała redaktor Teresa Pakosz. Pani Teresa wspomniała również pierwszą audycję radiową – to było 25 lat temu, 29 października, czwartek o siódmej wieczorem, wtedy z anteny Lwiwskiej Chwyli nadawano siedem godzin audycji tygodniowo. Rozpoczęliśmy właściwie nie wiedząc co z tego wyniknie, ale potem zaczęliśmy dostawać telefony i zrozumieliśmy, że to jest potrzebne ludziom – dodała prezes Polskiego Towarzystwa Radiowego.

- Jest to kawał czasu, kawał pracy dokonanej, a właściwie jest to kontynuacja przedwojennej Wesołej Fali – powiedziała Maria Pyż, redaktor naczelna Radia Lwów. – Cieszymy się z tego powodu, że możemy kontynuować najlepsze tradycje polskie, najlepsze tradycje radiofonii lwowskiej, dlatego, że Lwów w II RP był najlepiej zradiofonizowanym miastem w całym kraju. Było oczywiście radio w Warszawie, Krakowie, ale we Lwowie było najmocniejsze, była to druga najmocniejsza rozgłośnia w Europie. Oczywiście, nie możemy opuszczać tej rangi i tego poziomu, które miało przedwojenne Radio Lwów. Dialogi i skecze Szczepka i Tońka powodowały, że Lwów w niedzielę wieczorem się wyludniał, ludzie szli do domu słuchać tych audycji, było ponad 5 milionów słuchaczy w kraju.

Fot. Aleksander Kuśnierz

Ważnym punktem jubileuszu było złożenie kwiatów pod pomnikiem Adama Mickiewicza. W imieniu radia wieniec złożył lwowski sobowtór marszałka Józefa Piłsudskiego, po czym wszyscy przenieśli się do Budynku Uczonych, dawnego Kasyna Szlacheckiego, gdzie w niepowtarzalnej atmosferze odbyły się oficjalne pozdrowienia gości i prezentacja zespołu radiowego. Właśnie w kasynie czekało najwięcej niespodzianek. Zespól redakcyjny przygotował bogaty program artystyczny, wesołe skecze, piosenki, a nawet licytację. Następnie zagrała muzyka i goście zaczęli tańczyć.

Konsul Marian Orlikowski podkreślił rolę radia. – We Lwowie, zapotrzebowanie na język polski w mediach jest o wiele większe niż jest realizowane. Radio działa, towarzystwo radiowe działa, niestety możliwości radia są ograniczone, liczba godzin nadawania się zmniejszyła. Wynika to z powodów finansowych, z powodów rosnących cen, ale również i z ograniczeń spowodowanych prawami autorskimi, gdzie radio nie może, na przykład, emitować polskich piosenek lub tekstów – dodał kierownik wydziału do współpracy z Polakami na Ukrainie Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.

Jednym z licznych słuchaczy radia jest Jerzy Komorowski, członek Uniwersytetu Trzeciego Wieku, który powiedział:

- Jestem od dziada-pradziada lwowiakiem, Radia Lwów słucham z wielkim zainteresowaniem, szczególnie ostatnimi czasy dla tego, że w radiu przyjmuje udział młodzież, z którą jestem spokrewniony. Audycje są nadawane o takiej porze, że nie zawsze udaje mi się usiedzieć całe trzy godziny przy głośniku. Nie wszystko mogę wysłuchać, szkoda, bo audycje są na tyle ciekawe, że po prostu dziwię się skąd te nasze panie to wszystko biorą.

Na uroczystości przybył także Sławomir Zachariewicz, prawnuk Juliana Oktawiana Zachariewicza, największego polskiego architekta we Lwowie, twórczy między innymi budynku Politechniki Lwowskiej. – Śladami przodków pojawiłem się we Lwowie kilka lat temu, zacząłem poznawać tę twórczość od zera, dlatego, że materiały dotyczące rodziny zostały w czasie drugiej wojny światowej zniszczone i niewiele pozostało, w pamięci również nie dużo pozostało, bo mój ojciec o Lwowie nigdy nie chciał mówić i nigdy do Lwowa już nie wrócił, chciał go pamiętać takim, jakim był. Pani redaktor Maria Pyż zadzwoniła do mnie, prosząc o kilka słów, to był wywiad zupełnie spontaniczny. Radio Lwów jest stacją, o której stosunkowo niedawno się dowiedziałem, musze przyznać, że nie jestem słuchaczem z dawien dawna, zaczęło się od tego, że zostałem poproszony o wywiad i widzę, że działa bardzo prężnie, że jest dużo ludzi bardzo mocno w to wszystko zaangażowanych i oby tak dalej.

Wspaniałym akcentem na zakończenie uroczystości jubileuszowych był koncert zespołu Weseli Lwowiacy pod kierownictwem Edwarda Sosulskiego. Cała sala wsłuchiwała się w stare piosenki, powiązane z dawnym Lwowem i z jego radiem.

Aleksander Kuśnierz

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.