• Ruszyła 8. Polska Wiosna Teatralna we Lw...

    Przedstawieniem „Żertwa” w reżyserii Stanisława Miedziewskiego i wykonaniu Mateusza Nowaka, 19 kwietnia we Lwowskim Obwodowym Teatrze Lalek rozpoczęła się 8. Polska Wiosna Teatraln...
  • Zmartwychwstanie Kościoła ormiańskokatol...

    Przed 103. rocznicą ludobójstwa Ormian, 12 kwietnia we Lwowskiej Kurii Metropolitalnej odbyło się spotkanie arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego z przedstawicielami Ormi...
  • Sprawa Gorgonowej – aktualna do dziś

    „Słowo Polskie” 25 kwietnia 1932 wydaniem specjalnym rozpoczęło reportaż z rozprawy sądowej, która do 14 maja tegoż roku przykuła uwagę nie tylko mieszkańców Lwowa, ale całej Polsk...

aktualności

Klub gier planszowych 2018: edukacja i zabawa

18/04/2018 15:24

Nauka niekoniecznie musi być sucha i nudna. Zdobyć lub sprawdzić swoją wiedzę w różnych dziedzinach można też podczas gry. Na przykład, planszowej – w gronie rodziny, przyjaciół, znajomych i nie zawsze rówieśników. O tym wszystkim mieli okazję się przekonać osoby, które przyszły na pierwsze w tym roku spotkanie w ramach Klubu Gier Planszowych.

VII Konferencja młodych historyków

18/04/2018 13:02

17 kwietnia w szkole średniej nr 10 we Lwowie im. św. Marii Magdaleny odbyła się VII Konferencja młodych historyków. Tegorocznym tematem przewodnim była setna rocznica Niepodległości Polski.

Dni Lwowa i Kresów w Poznaniu. Część 1

17/04/2018 16:42

Od założenia poznańskiego oddziału Towarzystwa upłynęło kilka lat. Nasza obecność i działalność w środowisku poznańskim interesowała i przyciągała nie tylko kresowian, ale coraz częściej rodowitych Wielkopolan.

O polskich symbolach narodowych w Stanisławowie

17/04/2018 15:28

W ramach serii wykładów historycznych, z okazji 100. rocznicy Niepodległości Polski, 14 kwietnia w Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku (d. Stanisławowie) odbył się pierwszy wykład „Polskie symbole narodowe”, który wygłosił prof. dr hab. Piotr Gołdyn z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W Kijowie pokazano film o Irenie Sendlerowej

17/04/2018 13:37

W związku z 75. rocznicą powstania w getcie warszawskim Instytut Polski w Kijowie zaprezentował w poniedziałek film „Historia Ireny Sendlerowej”. Po pokazie ukraińska publiczność spotkała się z jej córką, Janiną Zgrzembską.

Pod koniec kwietnia pierwsze spotkanie Taizé na Ukrainie

17/04/2018 11:08

Od wielu lat tysiące młodych ludzi z Ukrainy uczestniczą w międzynarodowych spotkaniach animowanych przez wspólnotę z Taizé, zarówno latem jak i zimą.

publicystyka

Kalendarz o powstaniu „Białego Słonia”

20/04/2018 11:40

W ramach obchodów na Ukrainie i w Polsce 80-lecia otwarcia Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologicznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w pasmie Czarnohory na szczycie Pop Iwan Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego zaprezentowało kalendarz na rok 2018 z unikatowymi zdjęciami.

Wewnętrzny imperatyw powiedział nam: „róbcie ten film!”

20/04/2018 11:33

Bliski Wschód i Ukraina to przecież są naczynia połączone. Informacje o wojnach, które tam trwają, dla Polski i dla społeczeństwa polskiego są kluczowe, bo ta wojna hybrydowa już tu się toczy, ona już tu się pojawia. Ważne jest, żeby społeczeństwo wiedziało, co nam zagraża w tej chwili, wtedy łatwiej będzie nam zrozumieć sytuację Ukraińców.

Relikty żydowskiego świata Galicji

19/04/2018 11:24

- Nigdy nie podejrzewałem, że we Lwowie zgromadzono takie bogactwo działu sztuki żydowskiej – powiedział pochodzący z USA naczelny rabin Lwowa i Ukrainy Zachodniej Mordechaj Shlomo Bald na otwarciu 28 marca we Lwowskim Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego wystawy „Relikty żydowskiego świata Galicji”.

Akcja ratowania Żydów przez Polaków na terenie Samborszczyzny

19/04/2018 10:33

w okresie okupacji niemieckiej

Bażant złocisty na lwowskiej scenie

17/04/2018 16:04

Tradycji stało się zadość i w przededniu Międzynarodowego Dnia Teatru 25 marca br. Polski Teatr Ludowy we Lwowie zaprezentował swoim miłośnikom kolejna premierę. Tym razem była to farsa Benedykta Hertza „Czupurek”.

Największym zagrożeniem dla Ukrainy jest „miękka siła”

16/04/2018 07:52

O fenomenie wolontariatu ukraińskiego, skomplikowanej reintegracji Donbasu oraz współczesnych zagrożeniach ze strony Rosji dziennikarz Kuriera Galicyjskiego Konstanty Czawaga rozmawiał z Georgijem Tuką, wiceministrem ds. terytoriów okupowanych i uchodźców Ukrainy, który w dniach 13–14 marca uczestniczył w XI Forum Europa–Ukraina w podrzeszowskiej Jasionce.

Indiańscy szyfranci

-a A+

W czasie wojny niezmiernie ważna jest służba łączności, przekazująca rozkazy i informacje dowództwa poszczególnym jednostkom i zarazem przyjmująca meldunki o tym, co dzieje się na frontach.

Nie stosuje się wtedy, rzecz jasna, otwartego tekstu, używa się szyfrów. Ale nigdy nie są one doskonałe, specjalistom nieraz udaje się złamać kody i w ten sposób uzyskać dostęp do przekazów bardzo istotnych do podejmowania ważkich decyzji strategicznych.

Amerykanie znaleźli jednak sposób na bezpieczne porozumiewanie się swoich wojsk. Posłużyli się dwujęzycznymi Indianami, którzy pełniąc swe obowiązki przekazywali telefonem wiadomości w swoim języku, dla ewentualnych podsłuchiwaczy całkowicie niezrozumiałym.

Nie był to wynalazek II wojny światowej, bo już w czasie I wojny, podczas ofensywy na Meuse-Argonne we Francji, Amerykanie skorzystali z pomocy 14 Czoktawów, dzięki którym losy starcia całkowicie się odmieniły: Niemcy, dotąd odnoszący zwycięstwa, zostali zmuszeni do odwrotu.

Do korzystania z pomocy Indian Amerykanie wrócili po przystąpieniu do II wojny. W tym celu przeszkolili większe ich grupy z różnych plemion, przyswajając im nowe dla nich obowiązki z pomocą specjalnie dla tych celów stworzonych książek kodowych. Po dojściu do wprawy, indiańscy szyfranci – było ich około 400–500, służyli w Korpusie Piechoty Morskiej i przygotowywali lub odczytywali meldunki w ciągu kilkudziesięciu sekund, podczas gdy maszyny szyfrujące potrzebowały na to wielu minut. Nie sposób wyliczyć, ile operacji frontowych dzięki nim wykonano, ile manewrów podjęto, by uchronić jak najwięcej żołnierzy, ile klęsk zadano wrogowi. Najpierw uczestniczyli na europejskich frontach (między innymi w inwazji w Normandii), potem także w Afryce, a w końcowej fazie wojny przede wszystkim na frontach azjatyckich. Tu wielokrotnie ich działania poskutkowały pomyślnym przebiegiem amerykańskich operacji. Jeden z dowódców amerykańskich stwierdził, że gdyby nie Nawahowie, jego wojska nigdy nie odbiłyby z rąk japońskich Iwo Jimy.

Choć w czasie wojny zarówno Niemcy, jak i Japończycy próbowali złamać kody, którymi posługiwali się Indianie, nigdy im się to nie udało. Adolf Hitler, studiując po dojściu do władzy przebieg I wojny światowej, wiedział, że Amerykanie posługiwali się, z wielkim powodzeniem, Indianami. Przewidując przyszły konflikt wojenny, wysłał do USA grupę antropologów, by nauczyli się indiańskich języków i dialektów. Nie dali rady. Kilka przykładów z języka Komanczów: czołg to był u nich żółw, bombowiec – samolot w ciąży, karabin maszynowy – maszyna do szycia, a sam Führer – zbzikowany biały człowiek.

Przez wiele lat społeczeństwo amerykańskie nie wiedziało, jak wielkie zasługi oddali Indianie jego armii. Dopiero przed niewielu laty historycy odsłonili szczegóły i ujawnili, w jak wielkim stopniu Indianie przyczynili się do zwycięstwa w najstraszliwszej wojnie XX wieku. A w grudniu 2013 r., na mocy ustawy Kongresu, wszystkim plemionom indiańskim, których członkowie byli szyfrantami, przyznano Złoty Medal Kongresu, najwyższe, obok Medalu Wolności, odznaczenie państwowe USA. Ogółem, jak się okazało, szyfrantami byli Indianie z aż 33 plemion, między innymi Czirokezi, Komancze, Siuksowie, Hopi, Nawahowie, Seminole, Oneidowie, Czoktawowie.

Mennica USA wybiła więc 33 złote medale. Nie są identyczne, na każdym widnieją rozmaite symbole i artefakty związane z religiami, obyczajami i życiem codziennym poszczególnych plemion. Poza złotymi, wybito także medale srebrne, które mogli nabyć członkowie plemion oraz brązowe ogólnie dostępne. Wszystkie są pięknymi przykładami sztuki medalierskiej, ale z braku miejsca możemy tu zaprezentować zaledwie niewielką ich część.

Tadeusz Kurlus
Tekst ukazał się w nr 2 (270) 31 stycznia – 13 lutego 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.