aktualności

„Wyparowało” 600 dzieł sztuki

24/10/2017 09:19

Z magazynów Lwowskiej Galerii Sztuki (LGS) znikło 621 eksponatów – rzeźby, starodruki, obrazy, cenne numizmaty, a nawet meble. Taką wiadomość agencji informacyjnej zaxid.net podał dyrektor Galerii Taras Woźniak i przedstawił pełną listę brakujących dzieł sztuki.

Oświadczenie po wizycie wicepremiera Glińskiego na Ukrainie

24/10/2017 08:22

Strona polska szczerze dziękuje za obecność Pana Ministra Jewhena Nyszczuka i udział w uroczystościach na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bykowni. Dla Rodzin Katyńskich było to bardzo wzruszające przeżycie.

Połączenie Lwów-Warszawa już w następnym roku

23/10/2017 14:57

- Połączenie kolejowe pomiędzy Lwowem a Warszawą uprości procedurę przekraczania granicy – zaznaczył przewodniczący ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij, przedstawiając projekt połączenia kolejowego pomiędzy tymi dwoma miastami.

Wiedzieć więcej to uczyć lepiej

23/10/2017 10:58

Warsztatami w Iwano-Frankiwsku i Winnicy Fundacja Wolność i Demokracja rozpoczęła tegoroczny cykl szkoleń dla nauczycieli języka polskiego pracujących w szkołach sobotnio-niedzielnych.

W Kostiuchnówce zostaną zainaugurowane obchody Stulecia Odzyskania Niepodległości

23/10/2017 10:25

Związek Harcerstwa Polskiego Chorągiew Łódzka oraz Centrum Dialogu Kostiuchnówka zapraszają na pobranie Ognia Niepodległości. Uroczystość odbędzie się 4 listopada 2017 r. w Kostiuchnówce.

Nowe połączenie kolejowe Odessa-Przemyśl od 10 grudnia

23/10/2017 09:59

Od 10 grudnia z Przemyśla możliwy będzie przejazd bezpośrednim pociągiem z Polski nad Morze Czarne. Możliwość taka wraca po kilkunastu latach.

Polska i Ukraina będą współpracować przy budowie trasy Via Carpatia

23/10/2017 09:42

Memorandum o współpracy przy projekcie budowy trasy Via Carpatia podpisali w niedzielę w Przemyślu (woj. podkarpackie) minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk oraz jego ukraiński odpowiednik Wołodymyr Omeljan.

Jesienne wyjście w Gorgany

23/10/2017 09:25

W ramach realizacji projektu „Przedwojenne tradycje turystyczne w Karpatach Wschodnich” w piękną jesienną sobotę grupa osób ze Stanisławowa, zainteresowanych turystyką, wyruszyła w Gorgany dawnymi polskimi ścieżkami.

publicystyka

U Polaków w Krystynopolu

21/10/2017 08:58

Spotkałem się z Natalią Żuk, prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, oddział w Czerwonogradzie (dawnym Krystynopolu) w sprawie odbudowy na miejscowym cmentarzu kaplicy rodziny hr. Wiśniewskich. Rozmowa dotyczyła też wielu innych spraw, którymi żyją Polacy i ich Towarzystwo w tym historycznym mieście.

O stosunkach polsko-ukraińskich raz jeszcze

20/10/2017 12:51

Na początek wykonujmy prosty gest, stawiajmy krzyże! – wypowiedź RAFAŁA DZIĘCIOŁOWSKIEGO podczas X Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu.

Russia Today nie czeka do lipca na przelew

20/10/2017 12:36

Czy polska i litewska racja stanu na Litwie muszą być sprzeczne? Rajmund Klonowski z „Kuriera Wileńskiego” wykazał w trakcie zjazdu Forum Mediów Polskich na Wschodzie, że mogą one byćtożsame. Wystarczy, że Polacy na Litwie poczują się pełnoprawnymi obywatelami. Nie staną się wówczas V kolumną innego państwa.

Dlaczego ciągle nie znamy Chciuka?

20/10/2017 12:24

Andrzej Chciuk nie przebił się do świadomości publicznej ani w Polsce, ani na Ukrainie. O tym, co jest wartościowe w jego twórczości i dlaczego jest ważny dzisiaj, w okresie, gdy stosunki polsko-ukraińskie uległy pogorszeniu, mówiła na spotkaniu jego tłumaczka na język ukraiński, Natalia Rymska.

„Sowieci” i „bolszewicy” dawniej i dziś

19/10/2017 08:51

Jeszcze do niedawna w prasie na Zachodniej Ukrainie czymś zupełnie normalnym było użycie słów „sowieci” i „bolszewicy”.

150 lat Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego

18/10/2017 12:16

W 2017 roku mija 150 lat od założenia Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego, które odegrało olbrzymią rolę w rozwoju medycyny nie tylko lwowskiej, ale także ogólnopolskiej i światowej, wpływało na formowanie i rozwój systemu ochrony zdrowia i samorządu lekarskiego.

Fajowo bo kino gra

17/10/2017 08:01

Kolejny, już szósty Przegląd Najnowszych Filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem” we Lwowie dobiegł końca.

Anna Gordijewska i Aleksander Kuśnierz wśród laureatów festiwalu „Losy Polaków”

17/10/2017 07:56

Film „Kuriera Galicyjskiego” w reżyserii Anny Gordijewskiej „Moje magiczne miejsca. Sentymentalna podróż Zbigniewa Chrzanowskiego” otrzymał III nagrodę za film w kategorii Filmy Edukacyjne. Rozdanie nagród odbyło się 14 października w warszawskim centrum prasowym Foksal.

Opowiastka wigilijna

-a A+

Mikołaj ściągnął lejce, i sanie zatrzymały się w ogrodzie Wiedźmy, płosząc ptactwo.

Wróble rozpierzchły się wśród nagich gałęzi, sikorki obstąpiły karmnik, czujne i niepewne, czy przybysze nie zechcą się do niego dobrać. Musiała minąć dłuższa chwila, by zgodnie odetchnęły z ulgą i podjęły przerwaną pieśń, którą miały utulić Słońce do snu.

Smok, zadowolony z szaleńczej gonitwy po niebie, otrząsnął się, rozchlapując wokół błoto. Ogonem umorusał i tak już brudne sanie, a renifery, nie chcąc podzielić ich losu, odsunęły się przezornie w stronę furtki i tam zamierzały pozostać, skuszone wciąż gęstą i jeszcze zieloną trawą.

- Święta nie będą w tym roku białe – Mikołaj wypatrywał ciężkich, śniegowych chmur, lecz nad jego głową niespiesznie sunął skromny obłoczek. „Mieszkańcy Osady będą rozczarowani” pomyślał.

- Cóż, nie muszą być idealne, ważne, aby były prawdziwe – zauważył Smok i pożegnał się uprzejmie. Chciał jeszcze wyczyścić skrzydła przed wieczornym spotkaniem z Jaszczurką.

W domu pachniało ciepłem, cynamonem, migdałami i orzechowym kremem, lasem pełnym grzybów i kapuścianymi liśćmi, miodem klejącym się do makowych ziaren, suszonymi jabłkami i rozgrzanym kominkiem, wonną żywicą i igliwiem choinki, dumnie rozpościerającej ramiona. Wydawało się, że drzewko pragnie objąć nimi jeśli nie wszystkich gości, to przynajmniej wszystkie prezenty, które mościły się na podłodze. Przepychały się z cichym szelestem papieru, delikatnym szumem zaciskających się wstążek i sznurków, powiewały literami zdobiących je imion. Każdy chciał być dostrzeżony jako pierwszy i liczył na to, że wywoła uśmiech na twarzy obdarowanego.

- Ciekawe, co w tym roku przygotował dla ciebie Mikołaj – Mag usiadł w fotelu obok Starej Kobiety.

- Ciekawe, czy spodoba mu się mój upominek – odparła, a zmarszczki zatańczyły wokół oczu i ust błyszczących uśmiechem. Stara Kobieta dostała już swój najpiękniejszy prezent – kolejny rok, który dane było jej spędzić z bliskimi. Co prawda taki sam podarunek otrzymali wszyscy, którzy zasiądą dziś do wigilijnego stołu, ale dla niej był on szczególnie ważny. Wiedziała, że nie każdy może cieszyć się nim tak wiele razy. Czuła się wyjątkowa.

Nad Osadą zapadała cicha noc. Świat czekał na pierwszą gwiazdę, by wypełnić zmrok życzeniami szeptanymi, roześmianymi, okraszonymi łzami wzruszenia i tymi przemilczanymi, zachowanymi w sercu i w pełnych miłości spojrzeniach.

Stara Kobieta pomachała radośnie do stojącej w progu Śmierci, próbującej utrzymać w dłoniach tacę pełną imbirowych ciastek, które specjalnie dla niej upiekł Mężczyzna. Pomiędzy nimi zawieruszyły się piernikowe różowe bałwanki. Śmierć patrzyła na nie rozczulona. Może i były nietypowe, ale przez to niezwykłe. „Tak jak te święta” pomyślała. Podarunek zaskoczył ją i ucieszył, ale jeszcze bardziej cieszyła się tym, że jest ktoś, z kim może się nim podzielić.

Sąsiadka rozlewała do kubków świąteczny kompot, a Dobra Wróżka przeglądała kartki z życzeniami.

- Karp pozdrawia z dna stawu wraz z całą rodziną! – obwieściła strząsając krople wody na podłogę. Zanim zdążyły do niej dotrzeć, wsiąkły w futrzane buty Wędrowca. Miał tej nocy wspinać się na Najpiękniejszy Szczyt, ale uznał, że góry mogą jeszcze na niego zaczekać. Ludzie nie zawsze mają tę szansę.

*
Wokół talerza przygotowanego dla Niespodziewanego Gościa kłębiły się Wspomnienia, Marzenia i Nadzieje.

- Jeśli nadejdzie, ustąpimy mu miejsca – szeptały i podskakiwały wesoło z każdym drgnieniem drzwi.

- Myślę, że powinniście tak reagować na każde drgnienie serca – rzekła Miłość, rozbawiona tym widokiem. Wiedziała, że miejsce dla niezwykłego przybysza znajdzie się tylko w tym domu, w którym choć jeden człowiek znajdzie je w samym sobie.

*
Wiedźma kończyła porządki. Pozbierała okruchy miski, zbitej przez Syna, wymiotła żale uczepione płaszcza Znajomego, starła rozgoryczenie, pozostawione przez Przyjaciółkę. Przetrząsnęła swoje myśli i uczucia i wyrzuciła z nich wszystko, co przestało dawać radość.

- Myślę, że barszcz się przypala – pociągnął nosem Kot, pilnie obserwujący jej poczynania.

Wiedźma kiwnęła głową.

- Rzeczywiście, ale kiedy pozbyłam się wszystkich pretensji, utyskiwań, biadoleń, smutków i rozczarowań nie ma to większego znaczenia. Dziwny smak może stać się pretekstem do żartów, a nie narzekania – uśmiechnęła się, a Kot pomyślał, że Smok miał rację mówiąc, że przynajmniej raz w roku każdy człowiek mówi ludzkim głosem.

- Czas zasiąść do stołu – zaprosiła wszystkich Wiedźma, trącając skrawkiem sukni bombki, które rozdzwoniły się radośnie, opowiadając świąteczne historie.

- Brakuje jeszcze Anioła! – zauważyła Śmierć, niespokojna o samopoczucie stołu, obciążonego pełnymi półmiskami, parującą wazą i paterami pełnymi ciast. Uważała, że należy mu jak najszybciej pomóc, pałaszując wigilijną wieczerzę.

Wiedźma rozejrzała się po domu. Tu i ówdzie unosił się pył z anielskich skrzydeł, lecz furkot ich samych dobiegał gdzieś z ogrodu.

- Anioł wydeptuje ścieżkę – stwierdził Kot z wyżyn parapetu. – Chodzi wzdłuż drogi i zostawia w błocie swoje ślady, choć zupełnie nie wiem, po co to robi.

- Może chce, aby po nich ktoś trafił do waszego domu? – szepnęła Znajoma.

- To dar dla kogoś, kto pobłądził – odpowiedział Mag.

- A może raczej nie potrafił się odnaleźć? – zadumała się Wiedźma i zapaliła jeszcze jedną świecę. Ustawiła ją w oknie dla tego, komu tej nocy tak bardzo potrzeba światła.

Goście zajmowali swoje miejsca, Kot rozkoszował się zapachem potraw ignorując woń spalenizny, na kominku tańczył ogień. Anioł cichutko stanął w progu i zanucił kolędę.

*
Wyjątkowy Gość zatrzymał się na rozstajnych drogach. Wydawało mu się, że jedna z nich skrzy się płatkami śniegu, choć musiało to być tylko złudzenie. A może magia? Bo choć siąpił deszcz i na zimowy krajobraz trzeba było jeszcze poczekać, to w Osadzie panował duch najpiękniejszych ze świąt.

Gość ruszył z wolna migocącą ścieżką. Przeszedł w życiu już wiele dróg, ale tym razem był pewien, że na jej końcu ktoś będzie na niego czekał.

Agnieszka Sawicz
Tekst ukazał się w nr 23-24 (267-268) 16 grudnia - 16 stycznia 2016

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.