Dyplom KUL-owski można zdobyć w Brzuchowicach

-a A+

W położonym na terenie Lwowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Brzuchowicach koło Lwowa Instytucie Teologicznym im. św. Józefa Bilczewskiego trwa jeszcze rok akademicki, a tymczasem już rozpoczęto rekrutację na rok akademicki 2017–2018.

Dyrektor Instytutu ks. dr Jacek Uliasz w rozmowie dziennikarzem Kuriera Galicyjskiego wyjaśnił:

- Kościół rzymskokatolicki prowadzi również działalność edukacyjną. Podstawowym sposobem wyrażania tej działalności jest zakładanie seminarium duchownych w tym celu, żeby przygotować młodych mężczyzn do święceń kapłańskich, którzy stając się prezbiterami, posługują w ten sposób wiernym w łączności ze swoim biskupem. Kościół łaciński prowadzi działalność edukacyjną również wśród ludzi świeckich i przygotowuje ich do działalności katechetycznej. Nie wszyscy jednak ludzie świeccy muszą od razu pracować w katechezie. Tak czy inaczej zakładamy właśnie w tym celu Instytuty Teologiczne. W 2009 roku w archidiecezji lwowskiej ks. arcybiskup Mieczysław Mokrzycki erygował Instytut Teologiczny. Można powiedzieć, że jest to pewne dziedzictwo historii, ponieważ na uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie był przed wojną wydział teologiczny.

ks. dr Jacek Uliasz (Fot. Konstanty Czawaga)

Instytut Teologiczny im. św. Józefa Bilczewskiego funkcjonuje już osiem lat. Mamy pięcioletnie studia. Teraz już czwarty rocznik wychodzi jako absolwencki. Nasz Instytut jest zarejestrowany oficjalnie jako instytucja państwowa, zaś w sensie cywilnym jest afiliowany do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego św. Jana Pawła II, więc absolwent Instytutu jest jednoczenie absolwentem KUL-u. Po ukończeniu studiów otrzymuje magisterium z teologii, z wykształceniem filozoficzno-teologicznym, można powiedzieć dyplom europejski. Bo wszystkie uczelnie w Unii Europejskiej działają w ramach tak zwanego systemu bolońskiego. A więc dyplom kulowski jest uznawany w całym zachodnim świecie. I na tym polega wartość tych studiów. Nie musi się wyjeżdżać za granicę, można tu, we Lwowie, w Brzuchowicach zdobyć dyplom kulowski – zaznaczył ks. dr Uliasz.

- Mamy w tej chwili dwie specjalizacje – mówił dalej. – Od początku była to specjalizacja pedagogiczna, czyli wykształcenie filozoficzno-teologiczne ze specjalizacją pedagogiczną, od roku zaś uruchomiliśmy następną specjalizację – edukacja medialna, która też jest związana z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Egzamin magisterski jest realizowany na KUL-u. Tutaj staramy się o wizy, o terminy. Student przyjeżdża do Brzuchowic na weekendy: piątek, sobota, niedziela, w określanych datach w ciągu roku akademickiego i realizuje wszystkie przedmioty zgodnie z ratio studiorum, które obowiązuje w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Natalia Fedoryszyn i Aleksandra Maksymycz (Fot. Konstanty Czawaga)

W Instytucie Teologicznym im. św. Józefa Bilczewskiego studiują osoby świeckie i siostry zakonne.

- Jeśli chodzi o podstawowe wymogi, trzeba złożyć takie dokumenty: świadectwo chrztu, bierzmowania, świadectwo dojrzałości, siostry zakonne muszą mieć też skierowanie od swoich przełożonych, świeccy natomiast, czy to katolicy rzymscy, czy to grekokatolicy – opinię od księdza proboszcza – powiedział ks. dr Jacek Uliasz. – Mamy też jednego studenta prawosławnego. Na tym polega otwarcie Kościoła łacińskiego, że prowadzi edukację. Ale jaką? No, właśnie rzymskokatolicką. Kandydat może być niekoniecznie rzymskokatolicki, ale edukacja jest rzymskokatolicka. W tej chwili jest nawet przewaga studentów, ochrzczonych w cerkwi greckokatolickiej. Czasem taki student chodzi do kościoła częściej, niż do cerkwi grekokatolickiej. Dla wielu osób jest to forma dokształcania. Trudno mówić o pracy w katechezie na Ukrainie, ale jest wielu takich, którzy bardzo cenią ten dyplom, bo mają zamiar wyjechać do Polski. Jest już w tej chwili parę osób, które chcą w przyszłości zrobić licencjat i doktorat. Posłuży im to jako trampolina do pewnego rozwoju intelektualnego, naukowego. Z dyplomem kulowskim mogą być zatrudnieni w różnych instytucjach. Nawet instytucje niekościelne chcą zatrudniać absolwentów KUL-u. Stwierdzają, że absolwent KUL-u jest raczej uczciwy, jest to wykształcony katolik, jest uformowany, więc można mu zaufać. A przecież właśnie o to często pracodawcom chodzi. Wielu wykładowców dojeżdża tu z Polski. Jest tu miła atmosfera, którą wytwarzają również studenci. To też jest ważne. W ciągu pięciu lat powstaje ciekawa grupa ludzi. Rocznie odbywa się sześć sympozjów naukowych. Wydajemy rocznik „Studia Leopolensia”. Można powiedzieć, że są to studia w Polsce, z tym, że nie trzeba przekraczać granicę. Wykłady są prowadzone w języku polskim i ukraińskim. Jest to uczelnia wyższa.

Aleksandra Maksymycz dojeżdża na lekcje z Jaworowa.

- O Instytucie Teologicznym dowiedziałam się od proboszcza naszej parafii św. Piotra i Pawła – powiedziała. – Nie myślałam, że te studia są na tak wysokim poziomie. Sporo studentów jest już po różnych studiach wyższych. Większość osób posługuje się na co dzień językiem ukraińskim, tutaj uczą się polskiego, greckiego, łaciny.

Natalia Fedoryszyn należy do parafii grekokatolickiej w Kałuszu. – Po studiach na wydziale katechetyczno-pedagogicznym w grekokatolickiej Akademii Teologicznej w Iwano-Frankiwsku uzyskałam tytuł bakałarza– powiedziała. – Teraz można tam już uzyskać stopień magistra, ale wcześniej dowiedziałam się, że można zdobyć ten tytuł w Instytucie Teologicznym im. św. Józefa Bilczewskiego w Brzuchowicach. Poznałam teologię Kościoła wschodniego, a teraz poznaję teologię Kościoła łacińskiego. Jestem nauczycielem etyki chrześcijańskiej. Już 18 lat pracuję w gimnazjum w Kałuszu wśród dzieci z rodzin greckokatolickich, prawosławnych, rzymskokatolickich oraz protestantów. Zauważyłam, że dzieci katolików rzymskich i protestantów posiadają głębszą wiedzę i nieco inny punkt widzenia. Aby je zrozumieć nauczyciel etyki chrześcijańskiej musi się dokształcać. Popiera to także dyrekcja gimnazjum.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 12 (280) 30 czerwca - 13 lipca 2017

12/09/2014 07:45

Roman Longchamps de Bérier

Roman Longchamps de Bérier – in memoriam

Kilka tygodni temu minęła 73. rocznica zbrodni, której niemieccy okupanci dokonali na inteligencji Lwowa.

28/01/2016 15:03

Przypomnieli o zapomnianym

Cenne starodruki z dziełami Macieja Kazimierza Sarbiewskiego trafiły do Biblioteki Uniwersyteckiej KUL

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.