• Lwów jesienią 1918. Część I

    Z okazji 10-lecia odzyskania niepodległości przez państwo polskie Wiek Nowy w listopadowych numerach publikował cykl artykułów Witolda Demiańczuka pod ogólnym tytułem „Przygotowani...
  • Akcja Charytatywna „Serce dla Lwowa”

    Podobnie jak w latach poprzednich, tak i w tym roku Poznański Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich rozpoczął przygotowania do zbiórki darów i wyjazdu...
  • Przy pomniku Legionów Polskich w Pasiecz...

    4 listopada br. na cmentarzu w Pasiecznej (k. Nadwórnej) odbyło się uroczyste odsłonięcie i poświęcenie odnowionego pomnika legionistów II Brygady. ...

aktualności

I Wschodni Kongres Oświaty Polonijnej w Przemyślu

21/11/2017 13:12

W dniach 17-19 listopada br. odbył się w Przemyślu I Wschodni Kongres Oświaty Polonijnej, którego organizatorem było Stowarzyszenie "Wspólnota Polska” oraz Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu.

Sekrety Marylin Monroe według Soni Bohosiewicz

21/11/2017 12:58

Po raz pierwszy do Stanisławowa zawitała Sonia Bohosiewicz. Polska gwiazda kina wystąpiła ze spektaklem słowno-muzycznym „10 sekretów Marylin Monroe”, który był wydarzeniem towarzyszącym 6. Przeglądu Najnowszych filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem”.

I Międzynarodowy Festiwal Pieśni Pamięci „Walczącym o Niepodległość”

20/11/2017 17:15

Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy AK i Fundacja Pamięci AK „Kresy RP” w hołdzie dla wszystkich osób, które przez dziesiątki lat działały na rzecz niepodległości Polski, podjęły inicjatywę organizacji I Międzynarodowego Festiwalu Pieśni Pamięci „Walczącym o Niepodległość”.

Nowy rzymskokatolicki kościół we Lwowie

20/11/2017 17:11

5 października ks. arcybiskup Mieczysław Mokrzycki poświęcił kaplicę parafialną na placu budującego się kościoła św. Jana Pawła II.

Wszystkich Świętych na Cmentarzu Łyczakowskim

19/11/2017 10:36

We Lwowie po raz 14. odbyła się akcja „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” zorganizowana przez Konsulat Generalny RP we Lwowie.

Krzysztof Skowroński po raz trzeci prezesem SDP

19/11/2017 09:43

Zjazd delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wybrał Krzysztofa Skowrońskiego na trzecią kadencję na stanowisku Prezesa Zarządu Głównego.

Ministrowie Krzysztof Szczerski i Kostiantyn Jelisejew spotkali się w Krakowie

17/11/2017 21:08

Z inicjatywy Prezydentów Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy w Krakowie spotkali się Wiceprzewodniczący Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów RP i Ukrainy – Krzysztof Szczerski i Kostiantyn Jelisejew.

Abp Mieczysław Mokrzycki: „Jesteśmy bardzo wdzięczni parlamentowi Ukrainy za to, że ustanowił 25 grudnia dniem wolnym”

17/11/2017 12:07

O pierwszej reakcji w środowisku Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie na ustawę Rady Najwyższej, według której 25 grudnia będzie dniem wolnym od pracy Kurier dowiedział się we Lwowie i na Zakarpaciu.

„Polacy nie gęsi, swój język mają” – Mikołaj Rej z Żurawna

17/11/2017 11:51

Tak, tak, proszę szanownych Czytelników. Wbrew temu, czego uczono nas w szkole, ojciec literatury polskiej pochodził wcale nie z Nagłowic, ale z naszego Żurawna nad Dniestrem. I ten fakt pora przywrócić i literaturze, i historii.

publicystyka

Huculskie Wesele

21/11/2017 14:44

Technik dentystyczny Wasyl Hryhorczuk z Bani Berezowa i wizażystka Julia Tomenko z Sopowa koło Kołomyi zaraz po zaręczynach postanowili wyprawić swe wesele według huculskich tradycji.

Spirydon Albański

20/11/2017 17:21

Spirydon Albański – lwowski olimpijczyk 1936 roku

Budować wspólną przyszłość bez zapominania o dzielącej przeszłości

19/11/2017 09:35

Mordobicie – tak oceniam to, co się w polsko-ukraińskich stosunkach ostatnio dzieje.

Lwowski humor i satyra sprzed 105 laty

18/11/2017 16:56

Lwów słynął z tworzenia specyficznych mieszanek gwarowych i żargonowych, karykatur, satyr politycznych i obyczajowych. Wiele takich materiałów pojawiało się w pismach, ukazujących się we Lwowie w XX wieku, a nawet w odrębnych wydaniach satyrycznych. 

Perełki przy granicy

18/11/2017 16:51

Kontynuując opis perełek architektury, leżących w bezpośredniej bliskości granicy z Polską (w poprzednim odcinku zwiedziliśmy Rawę Ruska, Uhnów i Bełz), posuwamy się dalej w kierunku północnym.

Klasztor reformatów czeka na odrodzenie

17/11/2017 07:43

Na konferencji prasowej 19 października przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej Aleksander Hanuszczyn poinformował, że w ramach długotrwałego programu „Polska – Białoruś – Ukraina” na lata 2014–2020 w roku 2017 sfinansowano 17 projektów. 10 z nich realizowanych będzie we współpracy z polskimi i białoruskimi sąsiadami Ukrainy.

Ignacy Kamiński

16/11/2017 07:37

Burmistrz herbu Topór

307 Dywizjon Myśliwski Nocny Lwowskich Puchaczy

15/11/2017 08:11

Zapomniana historia z czasów II wojny światowej

Jak Polacy Charków budowali. Część XVI

15/11/2017 07:25

Polscy badacze Jakucji i Syberii związani z Charkowem

Gorzki smak Czarnobyla

-a A+

Nazwa tej, znanej obecnie na całym świecie miejscowości na Ukrainie, pochodzi od niewinnej rośliny czarnobyla – bylicy pospolitej (Artemisia vulgaris L.) – która obficie porastała te okolice. Dziś to słowo oznacza zupełnie coś innego – jest symbolem wielkiej ludzkiej głupoty, panującej swego czasu na 1/6 ziemskiego globu.

Samo miasto należało w XVI-XVII wiekach do klucza zamków Sapiehów, a następnie w XVIII do Chodkiewiczów – rodów, które wystawiły tu zamek obronny, ufundowały kościół Wniebowzięcia NMP i klasztor dominikanów. W Czarnobylu mieszkała też siostra Wacława Rzewuskiego, właściciela Podhorzec na Ziemi Lwowskiej – tyle dawnej historii.

Ta, o której najbardziej pamiętamy, kojarzy się z datą 26 kwietnia 1986 roku. Nawet nie z okresem budowy samej elektrowni i miasta Prypeć, w którym mieszkał personel elektrowni, ale właśnie z tym tragicznym dniem. Radziecka myśl techniczna sławiona była tylko w prasie, zwłaszcza przy okazji kolejnego sukcesu – o porażkach nie wspominano. Jak to wyglądało naprawdę, wielu z nas wie i pamięta. Pamięta te akcje z okazji kolejnych „wielkich dat”, te wzmożone plany produkcyjne, pośpiech towarzyszący uruchamianiu ważnych obiektów. Cóż z tego, że po hucznym otwarciu, zaraz je zamykano na usuwanie usterek i niedociągnięć. Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze wszechobecna produkcja wojskowa. Nawet chodziły dowcipy, że na fabryce wózków dziecięcych z wyniesionych części da się zmontować jedynie kałacha.

Tego rodzaju obiekty, jak elektrownie jądrowe, były budowane jako swego rodzaju stacjonarne bomby atomowe. Proszę spojrzeć na Ukrainę: Równe i Chmielnicki – pierwsza linia obrony, dalej Czarnobyl i Nowokonstantynówka (koło Krzywego Rogu), a trzecia – to Kursk (w Rosji), Zaporoże i planowana na Krymie. Zawsze w wypadku „agresji imperializmu” można było je wysadzić, pozostawiając skażoną pustkę. Z ofiarami w ZSRS nikt nigdy się nie liczył.

Oprócz normalnej pracy, czyli wytwarzania energii elektrycznej te obiekty, jako wojskowe, produkowały materiały radioaktywne do produkcji uzbrojenia. Stąd te eksperymenty, które tu prowadzono. Ale gdy eksperyment w laboratorium da się jeszcze jako tako kontrolować, to różne działania na tak olbrzymim obiekcie, jakim jest działający reaktor, są trudne do przewidzenia. I nikt też nie przewidział tego, co stało się 26 kwietnia. Coś tam zawiodło, jakiś czujnik nie zadziałał, jakiś przyrząd pokazał wadliwe dane i… wielkie buum!

Tylko, że to „wielkie buum” było aż tak wielkie, że usłyszał je cały świat i już nic nie dało się ukryć. Nie pomogła propagandowa defilada na 1 Maja, na której Szczerbicki (pierwszy sekretarz KP Ukrainy) szedł ze swoim wnuczkiem, nie pomógł nawet etap Wyścigu Pokoju rozegrany po raz jedyny w Kijowie. W tych dniach ponad sto kilometrów na północ prowadzono wyścig z czasem, wyścig o życie. Nie podawano do wiadomości ile osób już zginęło, a ile jeszcze zginie, zachoruje i przekaże genetyczne modyfikacje kolejnym pokoleniom – tego do dziś nikt nie jest w stanie określić.

Wynikiem tej katastrofy są tysiące opustoszałych hektarów na terenie Ukrainy i Białorusi, wyludniona Prypeć, porastająca bujną roślinnością, i plamy skażonej ziemi, gdzie do dziś szaleją liczniki Geigera. Na szczęście w tym roku ruiny IV reaktora zostały nakryte nową arką-sarkofagiem, której trwałość oblicza się na sto lat. Ten nowy sarkofag jest dziełem światowej społeczności i finansowany był przez wiele państw.

Uczeni tymczasem mają tu kolejny naturalny poligon doświadczalny, gdzie mogą zbadać jak będzie rozwijała się Ziemia po globalnej katastrofie jądrowej. Jak pokazuje życie – przyroda jednak bierze swoje. Po krótkim okresie wypalenia najbliższego terenu roślinność rośnie tam bujniej niż przedtem, wracają różne gatunki zwierząt. Mają tam nieograniczone możliwości rozwoju, bo tam się nie poluje. Wracają też ludzie, którym jest już wszystko jedno. Żyją tam jak mogą, z dostawą chleba raz na tydzień, jedzą to, co im wyrośnie w ogródku i nie zważają, czy to jest skażone, czy nie. Muszą gdzieś żyć, a przecież tam wyrośli i tam były ich domy. Do nich wrócili, a o resztę się nie martwią. W końcu każdy kiedyś na coś musi umrzeć.

Elektrownie zaś atomowe budowane są nadal na całym świecie, bo jest to jednak najtańszy rodzaj energii. Są nowe rodzaje reaktorów, nowe systemy zabezpieczeń, nowe technologie. Ale nadal nie da się przywidzieć jedynie dwóch rzeczy – ludzkiej głupoty i sił przyrody. Przed terrorystami elektrownie są chronione przez wzmożone siły wojskowe i porządkowe. Ale przez siłami natury – nic je nie uchroni. Pokazał to przykład elektrowni atomowej w Fukushimie, uszkodzonej przez fale tsunami.

Korzystajmy więc Państwo z dobrodziejstwa cywilizacji, jakim jest elektryczność, ale pamiętajmy o ofiarach, które jej produkcja pochłonęła.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 8 (276) 28 kwietnia - 15 maja 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.