aktualności

25 grudnia dniem wolnym na Ukrainie

16/11/2017 11:00

238 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy poparło nowelizację ustawy o dniach wolnych, według której 25 grudnia i 7 stycznia będą teraz dniami wolnymi. Jednocześnie zlikwidowano dzień wolny, który przypadał na 2 maja.

Kurier Stanisławowski

15/11/2017 15:45

Historia przez pryzmat wieków

Od Marii do Wisławy: pamięci polskich noblistów

15/11/2017 07:13

Daleko poza Drohobyczem znane są imprezy kulturalno-oświatowe, organizowane w polskiej sobotniej szkole działającej przy Szkole Ogólnokształcącej nr 15, której dyrektorem jest Igor Łogin.

Obchody 99. rocznicy Niepodległości Polski w Stanisławowie

14/11/2017 22:35

W niedzielę, 12 listopada odśpiewaniem hymnu narodowego Polski pod pomnikiem Adama Mickiewicza polska społeczność Stanisławowa (Iwano-Frankiwska) rozpoczęła obchody 99. rocznicy Niepodległości Polski.

Pomagamy rodakom na Kresach

14/11/2017 15:40

Nam, Kresowianom, przypadły w udziale dwie Ojczyzny: Ojczyzna dzieciństwa, młodości – to Ziemia Kresowa i Ojczyzna przydzielona nam – to tzw. Ziemie Zachodnie, odzyskane. Tęsknimy za naszą pierwszą Ojczyzną, dlatego tak często organizujemy wycieczki i odwiedzamy ją.

Podróże do centrum Europy

13/11/2017 15:14

Europejczycy od tysięcy lat, w odróżnieniu od barbarzyńców, pielęgnują swoje tradycje: wiedzą, skąd pochodzą, jaką tradycje narodową i kulturalną posiadają. Dzięki temu Europa zachowała swoją tożsamość.

Obchody we Lwowie Dnia Niepodległości Polski

13/11/2017 12:18

Obchody 99. rocznicy Niepodległości Polski 11 listopada we Lwowie rozpoczęto od składania kwiatów pod pomnikiem Adama Mickiewicza.

II Biesiada Karpacka Stowarzyszenia „Res Carpathica”

12/11/2017 15:33

Gospodarstwo agroturystyczne „Farfurnia” w Zawadce Rymanowskiej (gmina Jaśliska) w Beskidzie Niskim – prowadzone z powodzeniem od kilkunastu lat przez Jankę i Michała Kacprzyków – było miejscem II Biesiady Karpackiej zorganizowanej 20–22 października br. przez Stowarzyszenie „Res Carpathica”.

Łączy nas edukacja

12/11/2017 15:20

Nie pierwszy rok trwa różnorodna współpraca pomiędzy górnośląskim Bytomiem i galicyjskim Drohobyczem, miastami partnerskimi.

publicystyka

Klasztor reformatów czeka na odrodzenie

17/11/2017 07:43

Na konferencji prasowej 19 października przewodniczący Lwowskiej Rady Obwodowej Aleksander Hanuszczyn poinformował, że w ramach długotrwałego programu „Polska – Białoruś – Ukraina” na lata 2014–2020 w roku 2017 sfinansowano 17 projektów. 10 z nich realizowanych będzie we współpracy z polskimi i białoruskimi sąsiadami Ukrainy.

Ignacy Kamiński

16/11/2017 07:37

Burmistrz herbu Topór

307 Dywizjon Myśliwski Nocny Lwowskich Puchaczy

15/11/2017 08:11

Zapomniana historia z czasów II wojny światowej

Jak Polacy Charków budowali. Część XVI

15/11/2017 07:25

Polscy badacze Jakucji i Syberii związani z Charkowem

Do Stanisławowa zawitał 6 Przegląd Najnowszych Filmów Polskich

13/11/2017 23:02

Symbolicznie w dniu 11 listopada filmem „Powidoki” w reżyserii Andrzeja Wajdy rozpoczął się 6 Przegląd Najnowszych Filmów Polskich "Pod Wysokim Zamkiem" w Iwano-Frankiwsku (d. Stanisławowie). Licznie zebrana publiczność stanisławowska sprawiła, że w sali kina „Lumiere” dostawiano krzesła.

Z Sanoka do Brukseli przez Truskawiec – z teatrem „AGRADA”

13/11/2017 15:36

Czy jechaliście Państwo kiedykolwiek autokarem z Sanoka do Brukseli? Jeżeli nie, to na pewno przegapiliście ogłoszenie o takiej możliwości, która wydarzyła się 21 października.

Smutne wieści z Czarnego Ostrowa

13/11/2017 15:04

Zabytki, jak ludzie – powstają, żyją i umierają. Przykro, gdy odbywa się to na naszych oczach, gdy takiemu zniszczeniu można byłoby zapobiec.

Dzięki temu filmowi Europa dowiedziała się o losie Tatarów Krymskich

12/11/2017 15:53

W czasie 2. Festiwalu Filmowego Ukraina w Warszawie zaprezentowano film polsko-ukraiński „Kiedy ten wiatr ustanie?” w reżyserii Polki, Anieli Gabryel, który został nagrodzony w 2016 roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Amsterdamie.

Ludzie chętnie pomagali zrobić film o Hucie Pieniackiej

12/11/2017 15:49

Rozmowa z Mariuszem Jankowskim, reżyserem filmu „Podwójne korzenie”.

Ciekawość, której nie da się zaspokoić

-a A+

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od fascynacji i zwykłej, ludzkiej ciekawości.

Ciekawości, dlaczego tereny tak głęboko zakorzenione w kulturze i historii Polski, dziś znajdują się poza jej granicami. Ciekawości, jak to możliwe, że wbrew wszystkim wiekowym animozjom, różnicom językowym czy religijnym, kilka pozornie podobnych, a przy tym tak różnych od siebie narodów potrafiło w zgodzie zamieszkiwać te tereny, tworząc komitywę, która przekładała się na ciekawą mozaikę wyjątkowych tradycji i obyczajów. Ciekawość, której nie mogłem w żaden sposób zaspokoić, dopóki nie przekroczyłem wschodniej granicy i sam na własnej skórze nie poczułem wyjątkowej i niepowtarzalnej atmosfery Lwowa.

Było to prawie 4 lata temu. Już wtedy, wysiadając z autobusu obok kościoła św. Antoniego, wiedziałem, że to nie pierwsza moja przygoda z tym miastem. Już wtedy, przy pierwszej wizycie, we Lwowie nie czułem się obco. Możliwe, powodem był fakt, że do tej wizyty byłem gruntownie przygotowany. Setki artykułów (zarówno naukowych, jak publicystycznych), parę książek i tysiące zdjęć z przedwojennego Lwowa sprawiły, że czułem się jakbym był w tym miejscu od zawsze. Uczucie to mieszało się z wrażeniem, że czas tutaj, we Lwowie stanął w miejscu. Chyba właśnie to sprawiło, że zakochałem się w tym mieście.

We Lwowie interesowało mnie wszystko. Od pięknej starówki, przez którą prowadził mnie intensywny zapach kawy, o którym do tej pory czytałem w książkach, po odrapane, pamiętające czasy polskiej administracji, kamienice. Od Cmentarza Łyczakowskiego, po żółte „marszrutki”, jeżdżące ulicami miasta. Setki turystów z Polski, których zachowanie często pozostawia wiele do życzenia, sprawia, że tak jak kiedyś, praktycznie w każdym miejscu we Lwowie język polski miesza się z ukraińskim.

Wychowałem się w Polsce od urodzenia. Z tego, co wiem, moi przodkowie nie mają żadnych konotacji ze wschodnimi ziemiami II Rzeczpospolitej. Mimo to, jakaś dziwna siła zawsze ciągnęła mnie na wschód, a konkretnie na Ukrainę. Spędziłem tam całe ostatnie wakacje, podróżując między obwodem iwanofrankiwskim, lwowskim i wołyńskim. Mieszkałem w małych wioskach, których przecież tak pełno jest również tu, w Polsce. Mimo to nigdy nie pomyślałem o tym, żeby zapuścić się w takie miejsca w swojej Ojczyźnie,.

Obraz Ukrainy w świadomości Polaków podlega, mówiąc najprościej, bardzo wielu stereotypom. To samo dotyczy Ukraińców i ich stosunku do nas, Polaków. Mówiąc znajomym o swojej kolejnej podróży na wschód i widząc ich reakcję, czuję się, jakbym wybierał się co najmniej na safari z kijem w ręku. Ukraina wcale nie jest taka straszna, jak może się wydawać. Nie jest straszna, choć realia często są absurdalne. Przejazd traktowanymi prześmiewczo przez Polaków marszrutkami nie jest ekstremalnym wyzwaniem, ale raczej przygodą, z której zawsze rodzi się jakaś anegdota, warta opowiedzenia w gronie znajomych. To samo dotyczy stosunków z Ukraińcami. Ludzie są po prostu ludźmi, i w każdym, nawet wyidealizowanym jak nasz narodzie, znajdą się tacy, od których warto trzymać się z dala. Ludzie stąd najczęściej podchodzą do nas z ciekawością i patrzą jak na starszego brata, który mieszka po tamtej, wymarzonej, europejskiej stronie.

Tak – jeżdżę z własnej woli na Ukrainę. Na tę Ukrainę, z której każdy ucieka. Ucieka do miejsca, w którym ja miałem okazję się urodzić. Ta sama Ukraina, która wśród ludzi budzi frustrację, u mnie wzbudza ciekawość, której nie da się zaspokoić.

Sławomir Kowalski
Tekst ukazał się w nr 2 (270) 31 stycznia – 13 lutego 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.