Podsumowanie Międzynarodowych Warsztatów Ikonopisania w Nowicy

-a A+

12 października w Muzeum Narodowym im. Andreja Szeptyckiego we Lwowie odbyła się prezentacja albumu "Nowa Ikona. Nowica 2009-2017" oraz otwarcie wystawy "Czas życia. Czas śmierci", na której zostały zaprezentowane prace wykonane w trakcie X Międzynarodowego Pleneru Pisania Ikon w Nowicy 2018. Patronat nad tym przedsięwzięciem objęły Konsulat Generalny RP we Lwowie i Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie.

Twórcą tego albumu pod redakcją dr Katarzyny Jakubowskiej-Krawczyk i Mateusza Sory z Polski jest Ostap Łozynśkyj ze Lwowa. Są oni również współorganizatorami warsztatów ikonopisania w Nowicy oraz aktywnie promują ich dorobek artystyczny.

- W ciągu tych dziewięciu lat w Nowicy było ponad 150 malarzy z różnych krajów – zaznaczył Mateusz Sora, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Nowicy.

Mateusz Sora, który odpowiada za stronę organizacyjną tych warsztatów, wyjaśnił, że kiedyś wędrując po Beskidzie Niskim trafił do Nowicy, niewielkiej wsi zagubionej w górach pomiędzy Krakowem a Lwowem. Nowica leży w miejscu, gdzie tradycja bizantyńska spotyka się z tradycją rzymską. Do dziś we wsi żyją Łemkowie, grekokatolicy. Jest tam czynna cerkiew, ośrodek Bractwa Młodzieży Greckokatolickiej „Sarepta”, na czele której stoi ks. Jan Pipka. Mateusz Sora nie ukrywa, że gdy w 2009 roku razem przygotowywali pierwsze wrześniowe spotkanie malarzy, żaden z nich nie przypuszczał, iż zaczyna się przedsięwzięcie, które zaabsorbuje tych ludzi na lata, a dla wielu twórców stanie się punktem odniesienia na drodze ich własnych poszukiwań.

- Pierwszą edycję warsztatów dla malarzy ikon zorganizowaliśmy z prof. Romanem Wasyłykiem z myślą o studentach utworzonej i kierowanej przez niego katedry sztuki sakralnej lwowskiej akademii – wspomina Mateusz Sora. – Zaintrygowało mnie, że na publicznej uczelni artystycznej jest taki kierunek – sztuka sakralna. Prof. Wasyłyk zgodził się przyjechać do Nowicy z grupą swoich studentów i współpracowników, a do udziału w naszym przedsięwzięciu doprosiliśmy kilku malarzy ikon z Polski i Słowacji. Stąd nazwa pleneru – warsztaty, gdyż wrześniowy pobyt w miejscu oddalonym od Lwowa, Warszawy, Przemyśla i Bratysławy miał być poświęcony doskonaleniu umiejętności warsztatowych. Mimo, iż z biegiem lat formuła wrześniowego spotkania malarzy zmieniała się, pozostaliśmy przy tej nazwie.

Fot. Konstanty Czawaga

Mateusz Sora także wyjaśnił, że w odróżnieniu od popularnych i licznych kursów w trakcie nowickich warsztatów nie można nauczyć się malowania ikon. Przyjęto jako zasadę, iż warunkiem uczestnictwa jest przedstawienie komisarzom swojego dorobku i to oni decydują o tym, kto do Nowicy przyjedzie.

- Ten dialog, wzajemne porozumienie, wzajemne przenikanie się różnych idei, szkół, koncepcji to jest fenomen spotkań nowickich – zaznaczyła podczas prezentacji albumu dr Katarzyna Jakubowska-Krawczyk. – Nowica również jest szczególnym miejscem w kulturze ukraińskiej. To jest na Łemkowszczyźnie. Tam urodził się znany poeta ukraiński Igor-Bogdan Antonycz. Te warsztaty to przede wszystkim spotkania polsko-ukraińskie, do których zapraszani są też twórcy z Białorusi, Gruzji, Serbii, Litwy, innych krajów. Mamy doświadczanie niezwykłego fenomenu ikony, w której z jednej strony odbijają się wartości kulturowe. Każda ikona ma swoją specyfikę, bardzo mocno zakorzenioną w historii i kulturze kraju, z którego pochodzi dany twórca, ale jednocześnie jest przestrzenią uniwersalną. Ikona jest językiem uniwersalnym, który pomaga nam, daje możliwość nawiązywania ze sobą dialogu, nawiązywania ze sobą relacji. Jest zainteresowanie ikoną nie tylko w krajach chrześcijaństwa wschodniego, ale obecnie też chrześcijaństwa zachodniego. W Polsce, w Europie Zachodniej. Ikona odradza się na nowo. Ikona pociąga ludzi. Ikona staje się ważnym elementem powrócenia do korzeni chrześcijaństwa.

- Ważnym elementem tych naszych spotkań jest opieka duszpasterska, którą od samego początku prowadzi ks. Jan Pipka, proboszcz parafii greckokatolickiej w Krynicy-Zdroju – podkreślił Mateusz Sora.

- Jest to przede wszystkim niesamowite spotkania ludzi z różnych krajów, różnej narodowości, z różnych Kościołów. Przyjeżdżają, aby tworzyć tam piękną wspólnotę – powiedział dla Kuriera Galicyjskiego ks. Jan Pipka. – Wymieniają się ze sobą doświadczeniem, bo każdego droga poprzez ikonę do Boga jest inna. Każdy daje świadectwo wiary, bo każdy malarz ikoniczny jest świadkiem wiary.

Czy możemy twierdzić, że są to ikony XXI wieku? – zapytałem ks. Jana Pipkę.

- Zdecydowanie tak – odpowiada duchowny. – Dlatego że każdy malarz ma wolność w tworzeniu nowych kompozycji w ikonie Tak że każda kompozycyjnie jest wyjątkowa. Nie dopuszczamy takiej możliwości, by kopiować stare, klasyczne ikony. To też jakby pokazuje, że współczesny człowiek też potrafi rozmawiać z Bogiem. W inny sposób, bo ikona to jest sposób komunikacji z Panem Bogiem. Poprzez ikonę artysta komunikuje się z Panem Bogiem, ale też Pan Bóg komunikuje się ze współczesnym człowiekiem, korzystając ze zdolności artysty. I to jakby pokazuje, że dzisiejszy człowiek potrafi się modlić, że dzisiejszy człowiek potrafi szukać Boga. Często się mówi, że ten Bóg już odszedł, że ten Bóg nie jest potrzebny, jednak to nie jest prawdą. To jeszcze Nietzsche krzyczał, że Bóg umarł, a Bóg ciągle żyje. I te warsztaty pokazują, że On dzisiaj żyje. Jest to dla mnie bardzo ważne przez dwa tygodnie każdego roku, bo mnóstwo otrzymuję dla siebie. Oczywiście, że staram się jak najwięcej dać tym ludziom, jak najwięcej podzielić się swoją wiarą, swoim życiem, ale też od nich otrzymuję to wielkie świadectwo ich wiary, ich życia i też jakby zaczynam mocniej rozumieć, czym naprawdę jest ikona. Bez duchowości wschodniej, bez liturgii wschodniej ciężko sobie wyobrazić ikonę. Ażeby oni mogli bardziej tę ikonę zrozumieć, muszą w tej duchowości wschodniej być, ją przeżyć, w niej też się modlić. Dlatego każdy dzień na tych naszych warsztatach rozpoczyna się liturgią, na której jest Eucharystia sprawowana, głoszone słowo, również później podczas dnia są momenty, gdzie oni już sami modlą się, szukają Boga, żeby szukać natchnienia, żeby to przelać na deskę. Wieczorem tak samo przez modlitwę otwieramy się na Pana Boga. Organizujemy też wycieczki po cerkwiach, ażeby oni mogli poznać tę karpacką łemkowską ikonę.

- Już tradycyjnie prezentujemy w Muzeum Narodowym we Lwowie doroczne wystawy warsztatów ikonopisania w Nowicy – powiedział Igor Kożan, dyrektor Muzeum.

W otwarciu wystawy uczestniczyli konsul generalny RP we Lwowie Rafał Wolski i konsul Rafał Kocot.

Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.