Wystawa Pinsel-Myjak. Lwowskie spotkania przez wieki

-a A+

Kolejny polsko-ukraiński projekt artystyczny przedstawiony został we Lwowie.

Tym razem była to niezwykła, a nawet zaskakująca wystawa dzieł profesora Adama Myjaka, rektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, wybitnego współczesnego polskiego rzeźbiarza. Niezwykłość wystawy polega na tym, że współczesną monumentalną rzeźbę wyeksponowano we lwowskim Muzeum Rzeźby Jana Jerzego Pinsla, obok równie monumentalnych, pełnych mistyki kościelnych dzieł mistrza Pinsla, stanowiących stałą ekspozycję muzealną.

Twórczość Jana Jerzego Pinsla na naszych terenach przypada na lata 1750-1762 i symbolizuje nieznany do tego okresu wzlot późnobarokowej rzeźby sakralnej, która zaprezentowała światu i swój europejski poziom, i swoją regionalną oryginalność. Konfrontacja dzieł dwóch rzeźbiarzy miała niezwykły efekt, który dodatkowo został podkreślony miejscem, gdzie odbyło się spotkanie sztuki XVIII i XXI wieków. Jest to dawny kościół klarysek, od lat zaadaptowany na Muzeum. Ciemne, mistyczne pomieszczenie, wypełnione XVIII-wiecznymi freskami Stanisława Stroińskiego, fragmenty których wyświetlają reflektory, zaś reszta chowa się w głębokim cieniu wysokiego sklepienia.

Oryginalna myśl konfrontacji dwóch mistrzów należy dyrektorowi lwowskiej Galerii Sztuki Tarasowi Woźniakowi i samemu autorowi – profesorowi Adamowi Myjakowi. Zaskakuje też tempo zrealizowania pomysłu. Profesor Adam Myjak dopiero w listopadzie 2016 roku odwiedził Lwów i wystąpił z referatem na LXIV Spotkaniu Ossolińskim, zorganizowanym wspólnie przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu i Lwowską Narodową Bibliotekę Ukrainy im. W. Stefanyka (o tym pisał KG nr 21 (265) w 2016 roku). Podczas tej wizyty powstała tak szczęśliwa myśl organizacji wystawy, która została zrealizowana w ciągu czterech miesięcy. W tej napiętej organizacyjnej pracy znaczny wysiłek należy do Wiktorii Malickiej, pełnomocnika wrocławskiego Zakładu im. Ossolińskich we Lwowie, i Łesi Banach, kierownika Muzeum Rzeźby Pinsla we Lwowie. Organizacja wystawy nie byłaby możliwa bez życzliwej pomocy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie i osobiście konsula generalnego Wiesława Mazura. Do spraw organizacji dołączyła się również Lwowska Akademia Sztuk Pięknych na czele z rektorem prof. Wołodymyrem Odrechiwskim. Wystawie towarzyszy pięknie wydany album „Pinsel-Myjak. Spotkanie”, wydany przez ASP w Warszawie.

Tak niezwykła wystawa-spotkanie odbyło się dzięki współpracy organizatorów – ASP w Warszawie i Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woźnickiego. Koordynatorem wystawy był Igor Chomyn, kustosz Lwowskiej Galerii Sztuki, producentem wystawy – Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie na czele z dyrektorem Zbigniewem Buskim. Wystawa została zorganizowana pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP Piotra Glińskiego. Projekt współorganizowany przez Instytut Adama Mickiewicza w Warszawie.

Na uroczyste otwarcie wystawy przybyło ponad czterysta osób. Wśród obecnych – współorganizatorzy wystawy, zastępca ambasadora RP na Ukrainie minister Rafał Wolski, pracownicy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie na czele z konsulem Wiesławem Mazurem, profesorowie Lwowskiej ASP, historycy sztuki, pracownicy lwowskich muzeów.

Wystawę otworzył Taras Woźniak, dyrektor Lwowskiej Galerii Sztuki, który przedstawił obecnych i powiedział: „Muzeum Pinsla nie funkcjonowało przez dłuższy czas – prowadzono remont dawnego kościoła, a później placu przed świątynią. Teraz prace remontowe są na etapie zakończenia i nowy sezon 2017 roku otwieramy właśnie wystawą Pinsel-Myjak. To prawdziwa mistyczna wystawa-dialog. Nie mamy prawa zostawić sztukę XVIII wieku jedynie w przeszłości, chcemy wykorzystać ją przez dialog ze współczesną sztuką. Swoją twórczością Mistrz Pinsel powinien inspirować sztukę współczesną”.

Zastępca ambasadora RP na Ukrainie minister Rafał Wolski przemawiał do zebranych po ukraińsku i w swoim słowie powiedział: „Wydarzeniem, które zebrało nas w tym Muzeum, jest naprawdę niezwykłym i wielkim. Twórczy dialog dwóch wybitnych twórców swych czasów sprawia wrażenie. Między nimi trzy stulecia, jeden pracował na tej ziemi, inny wywodzi swoje korzenie z tej ziemi, ale obecnie pracuje w Warszawie. Artystyczna podróż prof. Myjaka otwiera nową stronę artystycznej i kulturowej współpracy Lwowa i polskiej stolicy. Ambasador Jan Piekło niestety nie mógł przyjechać do Lwowa, ale przekazał swoje podziękowania wszystkim, kto włożył swoją pracę w organizację tej wystawy. Chcę wyrazić wielkie zadowolenie z powodu, że tu, na Ziemi Lwowskiej, ludzie różnych narodowości mogą uczestniczyć w tym spotkaniu przez czas i przestrzeń. To spotkanie może stać się inspiracją dla każdego z obecnych w sprawie budowy mostów współpracy, wyjścia ponad czasem i przestrzenią. Trzeba pamiętać, że nasz czas to też czas pamięci o naszej wspólnej przeszłości, z której wywodzą korzenie obydwa nasze narody – polski i ukraiński. Tutaj, w mieście Lwa, powinniśmy o tym dobrze pamiętać. Polacy i Ukraińcy mają za sobą wspólną historię na przestrzeni wielu stuleci, kiedy zamieszkiwaliśmy jedno wspólne państwo. Powinniśmy chronić i szanować wspólne dziedzictwo, którego odbicie zgodził się pokazać prof. Myjak na tej wystawie”.

Bardzo wysoko ocenili pomysł wystawy i twórczość Adama Myjaka Zbigniew Buski, dyrektor Galerii Sztuki w Sopocie i dawny przyjaciel Lwowskiej Galerii Sztuki, i rektor Lwowskiej ASP prof. Wołodymyr Odrechiwski. Zbigniew Buski powiedział, że „twórczość Pinsla i Myjaka dzielą kilka wieków i kilka epok, ale oni znakomicie korespondują ze sobą. Widziałem dzieła Pinsla na dwóch wybitnych wystawach w Luwrze w Paryżu i w Belwederze w Wiedniu. Coś pięknego, że dzisiaj możemy spotkać dzieła naszego przyjaciela prof. Myjaka właśnie w otoczeniu dzieł Pinsla, mistrza europejskiego znaczenia i poziomu. Od 2001 roku współpracuję ze Lwowską Galerią Sztuki. Pokazuję we Lwowie dzieła współczesnych polskich artystów i pokazuję w Polsce skarby muzeów lwowskich. Kiedy kilka miesięcy temu Adam Myjak zatelefonował do mnie i powiedział, że jest zaczarowany wnętrzem tego kościoła, tego Muzeum, to zechciałem zrobić wszystko ode mnie zależne, żeby wystawa odbyła się właśnie w tej aranżacji”.

Prof. Adam Myjak w wywiadzie dla Kuriera Galicyjskiego powiedział:

- Decyzja dyrektora Tarasa Woźniaka pokazać moją wystawę w Muzeum Pinsla była dla mnie zaskakującą. Dla mnie Pinsel to największy rzeźbiarz europejski, jeżeli chodzi o przestrzeń artystyczną XVIII-XIX wieków. I dziś Europa przekonała się, że to jest jeden z największych mistrzów, który był przez dłuższy czas kompletnie schowany w obszarze ukraińskim. Polacy są zafascynowani jego twórczością. Artyści polscy bardzo wyczuwają jego sztukę. Dla mnie wydawało się niemożliwym wystawić swoje dzieła obok dzieł Pinsla, ale tak się stało i ja mogę zaistnieć, spotkać się z Mistrzem. To prezent dla mnie. Dziękuję Panu Woźniakowi za odwagę i życzliwość, a również wszystkim, kto przyłożył się do organizacji tego misterium, a najpierw dwom pięknym aniołom – kustosz Łesi Banach i Wiktorii Malickiej, przedstawicielce Ossolineum we Lwowie. Dziękuję również mojej żonie, która też jest tu z nami i która zawsze mnie podtrzymuje. To co pokazałem na tej wystawie – to dzieła monumentalne stworzone na przestrzeni ostatnich 15-20 lat. To przegląd moich prac, mojej twórczości. Wybrałem te z nich, które według mojego zdania pasują do spotkania z Pinslem. Moje rzeźby wykonane są z drewna, brązu, metalu, terakoty. Mówią, że takie rzeźby lepiej pokazywać na wolnej przestrzeni, wśród zieleni, ale ja wolę pokazywać je w takich mistycznych miejscach jak tutaj.

Nasz reportaż z tak niezwykłej wystawy zakończymy głęboką analizą profesora Wołodymyra Odrechiwskiego, rzeźbiarza i rektora Lwowskiej ASP:

- Jest to wydarzenie wyjątkowe. Dzięki temu projektowi mamy nie tylko nowy pogląd na twórczość Adama Myjaka, ale i na twórczość Jana Jerzego Pinsla. Twórczość Adama Myjalka jest mocno związana z tradycją rzeźby figuralnej. Odnalazł swoją indywidualną drogę w sztuce, pokazuje swoje prywatne postrzeganie teraźniejszości. Najważniejszym w twórczości Adama Myjaka jest konstatacja pewnych idei, nie małostkowych, nie przelotnych, ale podstawowych wartości życia. Jego sztuka utwierdza wartości wieczne. Jedna z takich wartości – to poszukiwanie sensu życia. Krytyka określa Adama Myjaka jako rzeźbiarza-poetę, który analizuje i bada rzekę naszego życia. Plastyka jego prac jest pełna wyjątkowego dramatyzmu, jest wyjątkowo sugestywna i można powiedzieć często dramatyczna i tragiczna. Często człowiek w młodych latach robi wiele grzechów, a w wieku dojrzałym szuka odpowiedzi na pytania o sens życia, lecz nie zawsze znajduje odpowiedź pozytywną. Jest to dramatyczne rozumienie sensu życia. Ten właśnie dramat przekazują nam rzeźby prof. Myjaka. Wystawa jest wyjątkowo potrzebna dla Lwowa z różnych aspektów. Jest to wielki dialog naszych kultur – kultury Polaków i kultury Ukraińców. Jest to potwierdzenie naszej głębokiej kulturowej łączności, naszych europejskich korzeni. Dla nas, Ukraińców, jest to utwierdzenie w naszej europejskości.

Jurij Smirnow

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.