Jutro będzie lepiej

-a A+

We Lwowie 23 sierpnia, w przeddzień obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy została otwarta wystawa polskiego fotografika reportażysty Tadeusza Rolke.

Przedstawione na wystawie zdjęcia z lat 1989-1991 pokazują Lwów, jego mieszkańców i ich życie codzienne w chwili zachodzących zmian ustrojowych i geopolitycznych, w okresie rozpadu Związku Radzieckiego.

– Przyjeżdżałem, miałem otwarte oczy i fotografowałem – mówi Tadeusz Rolke. – Od tego są fotografowie, żeby robili rzeczy ważne i mniej ważne. Akurat była to szalenie ważna rzecz w historii Europy.

– Tadeusz Rolke przywiózł do nas kapsułę czasu – mówi kurator wystawy Andrij Bojarow. – „Naszego” czasu i „naszej” przestrzeni, wymiar której co prawda już zmieniliśmy. Tym bardziej interesujące może okazać się spojrzenie na siebie minionych i troszkę zapomnianych. Niezmienionym się wydaje przez ponad 25 lat jedynie nasze przekonanie, że jutro ma być lepiej…

Tadeusz Rolke tym nie mniej jest autorem ponadczasowym. Poprzez swój niegasnący i niepowstrzymany podziw dla świata i ludzi. Poprzez nadzwyczajną dla nich życzliwość i otwartość, zdolność dostrzec objawienie w zwykłej codzienności.

Tadeusz Rolke jest także artystą ponadnarodowym. Jego kosmopolityzm jest programowy. Flanerowanie i każde społeczne odizolowanie jest sposobem i optyką jego spostrzeżeń. Jednak w przypadku lwowskiego projektu wydaje się, że stało się inaczej.

Rolke jako prawdziwy przybysz, uzbrojony dodatkowo doświadczeniem polskich zmian, wykonał we Lwowie cykl zadań redakcyjnych dla redakcji Stern, a następnie dla Die Zeit w latach 1989-91. Unikalny materiał z tych podróży wywołał autentyczne zainteresowanie redaktorów, został szczodrze wynagrodzony, ale z dziwnych i niezrozumiałych względów nie został opublikowany. Zdjęcia z tego okresu i notatki do nich odpowiadają najwyższym standardom współczesnego zachodniego dziennikarstwa. Oznaczone spojrzeniem „postronnego”, chociaż jednak dociekliwego oka, prowadzą opowieść jak się wydaje przez nieoznaczoną „osobę trzecią”. Lecz jednocześnie Tadeusz Rolke staje się nadzwyczaj zaangażowanym i emocjonalnym, prawie wtajemniczonym. On zmniejsza dystans, staje się bardzo „swoim” i „naszym”. A wypowiedziane przez kogoś swego i tak bliskiego stwierdzenie, że „Jutro będzie lepiej” staje się przekonującym i wiarygodnym. Czymś takim, czemu nie można nie zaufać.

– Konsekwencją pierwszego pobytu były jeszcze następne, również w okolice Lwowa, z których powstały zdjęcia na potrzeby polskiej i niemieckiej prasy – mówi Marek Grygiel, historyk sztuki, fotoedytor Gazety Wyborczej. – Była to wizyta w Iwano-Frankiwsku i kontakt z pisarzem Jurijem Andruchowyczem, którego Tadeusz Rolke fotografował, a zdjęcia ukazały się potem na łamach Magazynu Gazety Wyborczej. Dalsze związki Tadeusza Rolke z Ukrainą mocno zaznaczyły się już w latach dwutysięcznych, kiedy to w podróży do Równego, Konstantynowa, Chmielnickiego i innych miast zaczął fotografować obiekty związane z pozostałościami, niekiedy symbolicznymi, kultury i historii chasydyzmu. Dalsze takie podróże do Czerniowiec, Kołomyi, na Pokucie, do Humania, Bracławia, Kamieńca Podolskiego, Chocimia, Okopów Św. Trójcy zaowocowały wzbogaceniem o liczne fotografie jego kontynuowanego od lat cyklu „Tu byliśmy”. W roku 2010 ta wystawa była eksponowana w Centrum Historii Miejskiej we Lwowie.

– Cykl fotografii Tadeusza Rolke o Lwowie z lat 1989-1991 jest doskonałym historycznym źródłem i wyrazistą dokumentacją epoki przejściowej – określa wystawę ukraiński historyk i publicysta Wasyl Rasewycz. – Są to zdjęcia rzeczywistego, niedekorowanego i niemistyfikowanego Lwowa. Je śmiało można nazwać „na przeprawie rzeki czasu”. Na przeprawie między jeszcze wszędobylską sowiecką codziennością z pustymi sklepami, tłumami żołnierzy na ulicach, niejakościowymi identycznymi „kooperatywnymi” ubraniami, kolejkami, brakiem uśmiechów, ale już z nadzieją na lepszą, bardziej sprawiedliwą, bo swoją przyszłość.

Z ponad 100 fotografii zrobionych wówczas wybranych zostało 50, które pokazują różne historie w roku rozpadu ZSRR: od wieców i demonstracji do zmian przestrzeni publicznej i życia codziennego obywateli. Jest to fotodokumentacja kryzysu, poczucia niepewności i jednocześnie determinacji i przeczucia zmian.

„Obiektyw Tadeusza Rolke wychwycił sceny z lwowskiego życia w 1990 roku i pozostawił nam obecnym odgadywanie znaczenia perspektyw i kontrastów, przypominanie bądź zgadywanie wydarzeń historycznych – czytamy na stronie internetowej Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej. – Głównym w tych ćwiczeniach z odczytywania obrazów miasta i jego mieszkańców jest nie ulec pokusie poszukiwania ilustracji do znanych opowieści. Wydarzenia z podręcznika są obecne w autorskiej wizualizacji, lecz one tworzą całość ze szkicami codziennego życia, z tym co wypadło z wielkiej historycznej narracji, częściowo się zapomniało, zniknęło, nie osiadło w archiwum. To wejrzenie od zewnątrz autora na Lwów jest uzupełnione tekstami historyków, którzy z jednej strony są badaczami, z innej – świadkami wydarzeń końca Związku Sowieckiego. Takie połączenie wejrzenia od zewnątrz i kontekstu wydarzeń od wewnątrz daje możliwość zestawienia różnych poglądów i perspektyw, zrozumienia, jakim był rok 1990 we Lwowie i dla Lwowa, oraz staje się bodźcem dla krytycznego przemyślenia 25 lat historii stanowienia się nowego państwa, budowy nowego społeczeństwa i jego wartości”.

Tadeusz Rolke podczas otwarcia wystawy podziękował organizatorom i tym kto pracował nad budową ekspozycji:

– Na wystawie przedstawionych jest 50 zdjęć, byłem ciekawy, jak to zostanie wyeksponowane. Więc ta ekipa, przed którą ja po prostu klękam na kolana, zrobiła to w sposób genialny. Ponieważ z tych 50 zdjęć zrobili oni kilka rozdziałów i zrobili to świetnie. Poprzez ustawienie ścianek-ekranów organizatorzy doskonale wykorzystali długość tych obydwóch galerii i naprawdę zrobiło się jakby samo w sobie dzieło sztuki. Sama ta ekspozycja jest naprawdę dla mnie czymś nadzwyczajnym. A nie jest to łatwo, jak ma się 50 zdjęć z tego samego miasta, mniej-więcej z tego samego okresu, to nieprawda, że każde ustawienie jest dobre. Można te zdjęcia zepsuć, a można im jeszcze dodać waloru. Te zdjęcia dla mnie stały się jeszcze bardziej ciekawsze przez ten znakomity sposób ekspozycji.

Wystawa „Jutro będzie lepiej” w Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej przy ul. Bohomolca 6 we Lwowie potrwa do grudnia br. Wszystkie informacje dotyczące wydarzeń towarzyszących wystawie można przeczytać na stronie internetowej lvivcenter.org. Wystawa jest eksponowana przy wsparciu Lwowskiej Rady Miejskiej, Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, Galerii Le Guern oraz Instytutu im. Adama Mickiewicza.

Info: Tadeusz Rolke – polski artysta fotografik. Jego działalność twórcza, która obejmuje już 60 lat intensywnej pracy, rozpoczęła się od fotodokumentacji powojennej zrujnowanej Warszawy i jej odbudowy. Publikował w tygodnikach: „Stolica”, „Świat” oraz w miesięcznikach „Polska” i „Ty i Ja”. Fotografował modę dla „Przekroju”. Później na emigracji w Niemczech pracował dla niemieckich „Stern”, „Die Zeit”, „Der Spiegel”. Podstawowym w fotografii dla Tadeusza Rolke jest spontaniczność wejrzenia i dokumentacja rzeczywistości. Tadeusz Rolke ma ostatnio na swoim koncie wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej „Zamek Ujazdowski” w Warszawie (projekty „Fotografowałem sześćdziesiąte i nie tylko”, 1997, „Wszystko jest fotografią”, 2009), w galerii Kunstverein w Hamburgu (projekt „Fischmarkt” (Targ rybny), 2002), w Fundacji Galerii Foksal w Warszawie (projekt „Rok&Rolke”, 2006) i w setkach innych małych i dużych galeriach oraz zakładach artystycznych Europy i świata. We Lwowie były już wcześniej eksponowane wystawy „Tu byliśmy (Chasydzi)” (2010) i „Sąsiadka” (2011).

Alina Wozijan

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.