Kolorowe metamorfozy w „Zielonej Kanapie”

-a A+

Pod takim tytułem w galerii „Zielona kanapa” przedstawiona została wystawa twórczości Iwana Tureckiego i jego córki Olgi Tureckiej.

Iwan Turecki jest znanym lwowskim malarzem, heraldykiem, kolekcjonerem, antykwariuszem, intelektualistą. Brał udział w pracach twórczej grupy, która opracowała grafikę współczesnego herbu Ukrainy. Pracował nad nowym herbem miasta Lwowa. Projektuje również prywatne herby, nagrody państwowe, znaczki pocztowe. Jego ekslibrisy są niezwykle popularne wśród intelektualnej elity Lwowa i Ukrainy. W ostatnich latach aktywnie współpracuje z artystami polskimi. W 2014 roku brał udział w „Festiwalu Kolonii Artystycznych” w Kazimierzu Dolnym i w wystawie poplenerowej. Również wspólnie z artystami polskimi uczestniczył w plenerach w Krzemieńcu na Wołyniu i w wystawach. W 2015 roku wielka wystawa z jego udziałem pod tytułem „Z Krzemieńca do Kazimierza” przedstawiona została w Kazimierzu Dolnym. Iwan Turecki jest jednym z założycieli i aktywnym członkiem „Ukraińskiego Towarzystwa heraldycznego”. Współpracuje z Towarzystwem filatelistów Austrii. Wykonał ponad 60 projektów znaczków pocztowych dla tego kraju.

Fot. Jurij Smirnow

Olga Turecka jest absolwentką Lwowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Talent odziedziczyła po ojcu i po matce, która też jest artystką. Olga zafascynowana jest kolorowym szkłem artystycznym, w którym osiągnęła znaczących sukcesów. W wystawach uczestniczy od 2005 roku. Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat wzięła udział w 15 wystawach we Lwowie, Kijowie, Odessie, Kirowogradzie. Wielkim wyzwaniem dla niej był udział w wystawie „Art-Ekspo” w 2014 roku w Nowym Jorku.

Na otwarcie wystawy w „Zielonej Kanapie” przyszli liczni amatorzy sztuki, profesorowie i studenci Akademii Sztuk Pięknych, dziennikarze, w tym telewizji lwowskiej. Wszystkie pokazane na wystawie prace są nowe, wykonane w 2016 roku. Iwan Turecki wystąpił wyłącznie jako malarz. Jego wielkich wymiarów kompozycje abstrakcyjne wywołały podziw u widzów gamą kolorów – jaskrawych, ale niezwykle dopasowanych.

- Maluję w nocy – mówi Iwan Turecki. – Lubię malować słuchając muzyki. Muzyka stwarza nastrój. Maluję wyłącznie dla siebie, uważam że moje prace są przejrzyste, bardzo zrozumiałe. Dlatego trudno mi rozmawiać z ludźmi, którzy pytają, co jest namalowane na moich obrazach.

Olga Turecka zaprezentowała wielofiguralne kompozycje z kolorowego szkła, które często przypominają wycinanki lub dziecięce fantazje. Jest młodą malarką i pracuje nie tylko dla siebie, ale też dla swoich dzieci. Niektóre kompozycje są bliskie twórczości ludowej. Podobnie jak u ojca, twory Olgi są bardzo jaskrawe i kolorowe.

- Pracuję dla swojej duszy, dla własnej rozkoszy, tym żyję. Ta praca nadaje mi nastroju i pewności w codziennym życiu.

W naszym często szarym życiu codziennym rzeczywiście jest bardzo potrzebna harmonia, radość, promień słońca, jaskrawy koloryt. Kolor, jak piękno, trzeba umieć widzieć – nie każdego na to stać. W swoich pracach artyści odnaleźli to piękno i zaprezentowali na wystawie. Artystom i ich odbiorcom są potrzebne dodatnie emocje, a twórczość Iwana i Olgi Tureckich właśnie takie emocje nam niesie. Po obejrzeniu takiej wystawy życie i ludzie dookoła nas wyglądają piękniej i ciekawiej. Niech Państwo spróbują zawiesić taki obraz w domu – on wzbogaci nie tylko wystrój pokoju, ale też duszę.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 11 (255) 17-29 czerwca 2016

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.