Spotkania Ossolińskie: Polsko-ukraińska wojna o Lwów. Debata

-a A+

We środę, 7 listopada odbyły się kolejne, już 82. Spotkania Ossolińskie. To cykliczne wydarzenie już na stałe wpisało się w kulturalny kalendarz Lwowa, zazwyczaj gromadzi też stałe grono słuchaczy.

Tym razem frekwencja była nadzwyczajna – sala pękała w szwach, pracownicy biblioteki im. Stefanyka donosili dodatkowe krzesła, a miejsc w największej czytelni zabrakło nawet na antresoli. Powodem tak dużego zainteresowania była tematyka wykładu, która nawiązywała do obchodzonych w tym roku przez Polskę i Ukrainę rocznic, ale poruszała trudny do dziś temat ówczesnego konfliktu naszych państw o tereny Galicji Wschodniej. Temat spotkania brzmiał „Polsko-ukraińska wojna o Lwów” i wyjątkowo odbyło się ono w formie debaty.

Słuchaczy przyciągnęły także nazwiska prelegentów: ze strony polskiej zaproszono Macieja Kozłowskiego, wybitnego polskiego historyka, dyplomatę i dysydenta. Jest on także autorem jednej z pierwszych książek naukowych opisujących omawiany konflikt, wydanej w 1990 r. pracy „Między Sanem a Zbruczem. Walki o Lwów i Galicję Wschodnią 1918–1919”. Gościem spotkań ze strony ukraińskiej był Jarosław Hrycak, znany po obu stronach granicy historyk oraz autor wielu prac naukowych, związany z Ukraińskim Uniwersytetem Katolickim we Lwowie oraz z Central European University w Budapeszcie. Na spotkaniu byli obecni także dyrektorowie obu instytucji-gospodarzy: Wasyl Fersztej z Biblioteki im. Stefanyka i Adolf Juzwenko z Ossolineum.

Każdy z gości w zwięzłej formie przedstawił swój pogląd na wydarzenia 1918 r. Głównymi tezami wypowiedzi Macieja Kozłowskiego były – nieuniknioność i tragizm tej wojny, podczas której z obu stron frontu zdawano sobie sprawę, że nic dobrego z niej nie może wyniknąć oraz to, że faktyczna wygrana strony polskiej była kosztowniejsza niż wiele innych przegranych wojen. Wynikiem była klęska polityczna, która zrodziła terroryzm w Polsce. Podobnie dziś, jak i wtedy, jak wyraził się gość, mamy do czynienia z dramatycznym symetryzmem, gdzie po obu stronach granicy znajdują się ludzie, którzy uważają, że podsycanie nienawiści służy sprawie narodowej. „Ta wojna powinna nas nauczyć, że nie zawsze zwycięstwo prowadzi do dobrych skutków. Czasem kompromis – a właściwie zawsze – jest czymś lepszym niż jednoznaczne zwycięstwo, a najgorsze jest upokorzenie zwyciężonego”.

Jarosław Hrycak rozpoczął swoją wypowiedź odważną tezą, że niezależnie od tej wojny, Lwów prędzej czy później byłby miastem ukraińskim, ponieważ Galicja Wschodnia była w większości ukraińska. Wojna była najgorszym rozwiązaniem, a mimo to obydwie strony zdecydowały się na nią. I pamięć o tej wojnie zaważyła na stosunkach polsko-ukraińsko-żydowskich w okresie całego dwudziestolecia międzywojennego. Gość podkreślił także, jak ważne było i jest dla Ukraińców powstanie wówczas państwa ukraińskiego. W jego wypowiedzi pojawiło się wiele dywagacji i hipotez co do tego, jak potoczyłyby się losy tej części Europy, gdyby nie ten konflikt lub gdyby zakończył się on inaczej. A była to bez wątpienia wojna, która miała wpływ na losy milionów ludzi, choć jej zasięg był lokalny. Historyk zakończył swoją wypowiedź konkluzją o konieczności uświadomienia sobie własnego wpływu na historię, która dzieje się także tu i teraz.

Fot. Katarzyna Łoza

Po wystąpieniach oddano głos słuchaczom, którzy mieli okazję wyrazić swoje zdanie lub zadać dodatkowe pytania. Spotkanie przebiegło w atmosferze wzajemnej powagi, nawet jeśli prezentowano krańcowo odmienne punkty widzenia, a to, co mówili prelegenci, wywoływało momentami zdumienie czy nawet oburzenie.

Na koniec warto przytoczyć wypowiedź Adolfa Juzwenki, który podkreślił, że zadaniem Ossolineum jest między innymi działanie na rzecz porozumienia i dialogu pomiędzy naszymi narodami, ale nie możemy sobie pozwolić na to, abyśmy nie próbowali różnych trudnych tematów komentować i zrozumieć w kontekście historycznym.

Katarzyna Łoza
Tekst ukazał się w nr 21 (313) 16-29 listopada 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.