Sezon 2018 polsko-ukraińskich prac konserwatorskich we Lwowie

-a A+

Dla szczegółowej oceny propozycji prac konserwatorskich, zbadania zabytków i obiektów przyszłych wspólnych działań w pierwszej dekadzie czerwca 2018 roku we Lwowie odbyło się spotkanie kolejnej polsko-ukraińskiej komisji konserwatorskiej.

Stronę polską reprezentowali przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP (MKiDN) i fundacji uczestniczących w pracach związanych z rewitalizacją obiektów wspólnego dziedzictwa kulturowego Ukrainy i Polski. Polska strona działa we współpracy z Zarządem Ochrony Środowiska Historycznego Lwowskiej Rady Miejskiej, dyrekcją Muzeum „Cmentarz Łyczakowski”, proboszczami świątyń różnych obrządków, w których są prowadzone prace konserwatorskie, z Lwowską Akademią Sztuk Pięknych. Wspólne projekty sfinalizowano ze środków MKiDN. Od 2018 roku część prac finansowana jest również ze środków Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą, powołanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w grudniu 2017 roku.

Warto przypomnieć, że w takim formacie prace konserwatorskie są prowadzone od 2008 roku i na znacznej części obiektów są zaplanowane na kilka, a nawet kilkadziesiąt lat. Przedstawiciel MKiDN Michał Michalski powiedział, że koszt tegorocznych prac konserwatorskich we Lwowie wyniesie 1,3 mln złotych polskich, czyli około 9,3 mln hrywien ukraińskich. We Lwowie prace są kontynuowane na terenie Cmentarza Łyczakowskiego, w Katedrze Łacińskiej, Katedrze Ormiańskiej, w dawnym kościele oo. jezuitów pw. św. Piotra i Pawła (ob. cerkiew garnizonowa UGKC), w kościele pw. św. Antoniego z Padwy. Są też obiekty włączone do listy wspólnych prac po raz pierwszy. Wśród takich – prace na Cmentarzu Janowskim, odnowienie i rekonstrukcja Kapliczki Sykstów przy kościele św. Marii Magdaleny. Również zostanie przeprowadzona konserwacja odsłoniętych spod pobiałki fresków w korytarzu Szkoły Średniej nr 10 im. św. Marii Magdaleny, wykonanych w latach 30. XX wieku. Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą postanowił asygnować na ten cel 40.000 złotych polskich, czyli 185.000 hrywien ukraińskich.

Prace konserwatorskie będą przeprowadzone pod kierownictwem dra Pawła Bolińskiego z Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Pod jego kierownictwem już od 2015 roku prowadzone są prace związane z ratowaniem malowideł ściennych w kościele jezuitów. Jest to bardzo cenna XVIII-wieczna polichromia autorstwa Franciszka i Sebastiana Ecksteinów z Brna na Morawach. Michał Michalski powiedział, że koszt prac konserwatorskich prowadzonych w latach 2015-2017 tylko ze środków MKiDN wyniósł 703.500 złotych, czyli ponad 5,1 mln hrywien. Znaczne środki na prace remontowe i konserwatorskie wnosi również parafia UGKC na czele z proboszczem ojcem Stepanem Susem. W 2018 roku MKiDN przewiduje asygnować 340.000 złotych, zaś ze środków Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą jeszcze 120.000 złotych.

Kierownik prac konserwatorskich dr Paweł Boliński przedstawił komisji ekspertów plan działań na sezon 2018 roku i perspektywy prac w następnych latach. Zapewnił też, że będą uwzględnione wszystkie uwagi ekspertów. Ogromną zasługą parafii i osobiście o. Stepana Susa jest ustawienie rusztowań na długości całej nawy głównej i chóru muzycznego i organizacja miejsca pracy konserwatorów pod sklepieniem. Na tym miejscu zespół konserwatorów będzie wygodnie pracować przez minimum cztery następne lata. W zespole będzie około 20 osób, Ukraińców i Polaków. Część z nich już pracowała pod kierownictwem dra Pawła Bolińskiego w poprzednich latach, ale część to nowi ludzie, studenci i absolwenci Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych i Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki.

Dr Boliński powiedział również, że dla ukraińskich uczestników projektu są to również bardzo ważne warsztaty zawodowe, nauczanie się konserwacji malowideł ściennych. Takiego wydziału, a nawet kursu lekcji nie ma we Lwowskiej Akademii, więc dzięki tej pracy ukraińscy uczestnicy otrzymują nowe kwalifikacje i specjalizację.

Ekipa konserwatorów planuje w 4 lata poddać konserwacji cztery wielkie kompozycje Franciszka Ecksteina przedstawiające tematy związane ze św. Piotrem Apostołem, mianowicie „Kazanie św. Piotra”, „Pan Jezus przekazuje klucze św. Piotrowi” i „Św. Piotr wśród kalek” oraz fresk „Apoteoza św. Ignacego Loyoli” lub inaczej zwany „Święci zakonu jezuitów”. W centralnej części nawy są też herby fundatorów tej świątyni. Dla wykonania tych planów w całości potrzebny jest nie tylko czas, ale i potężne inwestycje. Obecnie stan malowideł jest wprost dramatyczny, zaś ich powierzchnia wynosi ponad 1000 m². Poza tym trzeba usunąć przemalówki z późniejszych konserwacji polichromii, w tym z lat 20-30. XX wieku, kiedy ekipa pod kierownictwem Jerzego Janischa całkiem przemalowała freski Ecksteina. Innymi słowy, oryginalnego Ecksteina na razie wcale nie widać.

Całą pracę zespół rozkłada na kilka etapów technologicznych. W 2018 roku postawione zostało zadanie oczyścić malowidła, zabezpieczyć to, co zostało od oryginalnej pracy Ecksteina i usunąć przemalówki z poprzednich konserwacji. Oryginalne freski Ecksteina mają o wiele lżejszy kolor od tego, który widzimy teraz. Znaczną część malowideł przemalowano, a poza tym malowidła są zakopcone i zabrudzone. Ale najtrudniejsza część prac konserwatorskich polega na tym, by polichromię pozbawić soli i gipsu, które są tu czynnikiem bardzo zniekształcającym i niszczącym malowidła. Niestety sole są wszechobecne i odsolić można będzie tylko powierzchnię malowidła. Migracje soli można powstrzymać tylko przy odpowiedniej temperaturze i wilgotności w całej świątyni. Klimat w kościele powinien być stabilny. Dopiero po tych wszystkich zabiegach będzie można zobaczyć ogromną różnicę między oryginałem Ecksteina i dzisiejszym stanem fresków. Jak cały fresk będzie wyglądał, można wyobrazić oglądając już odnowione partie na sklepieniu prezbiterium.

W dawnym kościele ojców jezuitów jest dużo pracy dla konserwatorów, ale zespół już ma doświadczenie, opracowane metody działań i sprawdzone materiały i technologie. Niektóre z tych technologii są wprawdzie nowatorskie, stosowane na taką skalę po raz pierwszy.

Przy wstępnym badaniu ogromnej powierzchni sklepienia nawy odnalezione zostały napisy i inskrypcje. Mogli to oglądać również eksperci i obecni na spotkaniu dziennikarze. Wyróżnia się, na przykład, wielki napis „1919” – rok, kiedy podczas polsko-ukraińskich walk o Lwów w to miejsce trafił pocisk. Na kartuszu dobrze zachował się oryginalny podpis autora fresków: „Frantz Egstein. Civis Brunensis. Pictor et Architect. Pinxit. Anno Dni. 1740”. Jeszcze jeden świadczy o pracach konserwatorów w latach 30. „1936-38. J. Janisch, E. Cieślik”. W innym miejscu na ścianie wyryty jest napis „R. Berger 1859”. Być może ten Berger remontował organy. Po zakończeniu kolejnej konserwacji zobaczymy też podpisy współczesnych mistrzów, na czele z Pawłem Bolińskim.

Jurij Smirnow

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.