8. Polska Wiosna Teatralna we Lwowie

-a A+

Podczas sześciu dni 8. Polskiej Wiosny Teatralnej, której niezmiennym organizatorem jest Konsulat Generalny RP we Lwowie, miłośnicy teatru obejrzeli takie spektakle jak „10 przykazań dla Kaliny” w wykonaniu aktorki Teatru Polskiego we Wrocławiu Moniki Bolly, „Tu mówi Szwejk” Polskiego Studia Teatralnego w Wilnie „Teatr Studio”, „Czupurek” Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, a także „Anda! Cóż to za hece!?” w wykonaniu Ewy Makomaskiej i Zbigniewa Rymarza z Teatru Polskiego w Warszawie.

- Chcemy, by te rewelacyjne spektakle obejrzało szersze grono publiczności i nie tylko polskojęzycznej. Wiosna Teatralna jest okazją do święta, żeby człowiek poszedł do teatru, odrywając się od codzienności, i żeby przeżywał święto teatru. Powinno być to święto i dla aktorów, reżyserów i dla widzów – zaznaczył konsul Marian Orlikowski, kierownik Wydziału Współpracy z Polakami na Ukrainie Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.



- Po raz ósmy spotykamy się na wiosennych spotkaniach teatralnych. Jest to wspaniałe, ponieważ mamy możliwość zapoznać się z nowymi spektaklami, które na co dzień nie są dla nas dostępne – opowiada Teresa Dutkiewicz, wiceprezes Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, absolwentka polskiej szkoły nr 10 we Lwowie im. św. Marii Magdaleny. – Przyjeżdżają do nas zespoły z Polski, Litwy, Czech, Austrii. Cieszymy się również, że możemy się spotkać, porozmawiać i podziwiać ich artystyczne zdolności. Mam nadzieję, że doczekamy kolejnych edycji – podsumowała.

Fot. lwow.msz.gov.pl

Otwarcie
Przedstawieniem „Żertwa” w reżyserii Stanisława Miedziewskiego i w wykonaniu Mateusza Nowaka, 19 kwietnia we Lwowskim Obwodowym Teatrze Lalek rozpoczęła się 8. Polska Wiosna Teatralna we Lwowie.

Podczas otwarcia dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Zbigniew Chrzanowski powiedział, że „ważnym jest, aby zespoły teatralne działające poza granicami Polski mogły chociaż raz w roku się spotkać, wymienić doświadczenia i bardziej się poznać”.

Zbigniew Chrzanowski wspomniał również, że w czasie poprzednich edycji Wiosny Teatralnej swoje spektakle we Lwowie zaprezentowały polskie teatry z Austrii, Czech, Litwy, Polski i Ukrainy.

Konsul RP Marian Orlikowski powiedział, że kulminacją, a zarazem zakończeniem 8. Polskiej Wiosny Teatralnej będzie wieczór jubileuszowy z okazji 60-lecia Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie.

W czwartkowy, kwietniowy wieczór, jako pierwszy spektakl, lwowska publiczność obejrzała monodram „Żertwa” w reżyserii Stanisława Miedziewskiego i w wykonaniu Mateusza Nowaka na podstawie lub z wykorzystaniem fragmentów tekstów: „Dziennik bez samogłosek” Aleksandra Watta, „Pan Tadeusz” i „Śniła się zima” Adama Mickiewicza oraz „Zapluty karzeł reakcji” Piotra Woźniaka.

Mateusz Nowak (Fot. lwow.msz.gov.pl)

Człowiek-teatr, jak się mówi o Mateuszu Nowaku, w swoim monodramacie przenosi widzów do stalinowskich więzień w Polsce i odsłania świat, do którego dostęp jest utrudniony i owiany tajemnicą. Artysta zadaje pytanie: jak mówić o tamtych ludziach, którzy istnieli i których los jest dla nas przestrogą?

Przypomnijmy, że w 2015 roku podczas IV Festiwalu Partnerstwa, Mateusz Nowak wystąpił we Lwowie na scenie Pierwszego Ukraińskiego Teatru dla Dzieci i Młodzieży z monodramem „Od przodu i od tyłu“. Młody aktor z Lublina występował na festiwalach teatralnych w Albanii, Armenii, Czechach, Kuwejcie, Mongolii, Niemczech, Słowacji, Turcji i Ukrainie.

10 przykazań dla Kaliny
Natomiast Teatr Polski we Wrocławiu zaprezentował lwowskiej publiczności spektakl „10 przykazań dla Kaliny” w wykonaniu znakomitej aktorki Moniki Bolly, w reżyserii Stanisława Melskiego, który dwa lata temu z aktorami Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie wystawił dramat „Szewcy” Witkacego.

- Jest to spektakl o naszej słynnej aktorce Kalinie Jędrusik. Scenariusz napisał Michał Zabłocki, według sztuki, która nosiła tytuł „Trzy razy Kalina”. Ja natomiast zrobiłem nową kompilację tekstu, dodałem piosenki i nazywa się to teraz „10 przykazań dla Kaliny”. Tytuł wziął się stąd, że mąż Kaliny Jędrusik podobno napisał dla niej taki dekalog i dlatego taki tytuł – stwierdził reżyser i scenarzysta mono-spektaklu.

Monika Bolly (Fot. lwow.msz.gov.pl)

Premiera „10 przykazań dla Kaliny” odbyła się w kwietniu 2017 roku w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zawiera dziesięć monologów oraz dwanaście piosenek, które Kalina Jędrusik wykonywała podczas swojej kariery aktorskiej. Monologi przybliżają postać Kaliny Jędrusik zarówno w wymiarze artystycznym, jak i osobistym.

Monika Bolly przyznała, że przygotowując się do roli, przeczytała wiele książek oraz wspomnień o Kalinie Jędrusik. – Kalina była bardzo interesującą osobą. Może nie tyle wybitną aktorką, co osobowością. Miała magnetyzm w sobie. Była często porównywana do Marylin Monroe. Tak też ją kreował jej mąż Stanisław Dygant, na taką polską sex-bombę – uznała wykonawczyni roli Kaliny Jędrusik.

- Jest to historia o starzejącej się kobiecie, która próbuje zrobić rozliczenie swojego życia. Pokazuje to, co ją w tym życiu cieszyło, i to co ją smuciło. Ukazuje także swoją samotność, a zarazem brak miłości. Bo to jest, tak naprawdę, spektakl o braku miłości – zaznaczyła wykonawczyni głównej roli.

Fot. lwow.msz.gov.pl

Po zakończeniu spektaklu Monika Bolly opowiedziała o swoich kresowych korzeniach.

- Lwowska publiczność jest bardzo bliska mojemu sercu. Pochodzę z Wrocławia, a Wrocław po wojnie został zasiedlony ludźmi, którzy zostali przeniesieni ze wschodnich rubieży na zachód Polski. Moje korzenie są z okolic Tarnopola i spod Lwowa. Powiem szczerze, że jest to dla mnie trochę podróż sentymentalna, ponieważ we Lwowie byłam ostatnio 30 lat temu. Teraz ten Lwów zupełnie inaczej jawi mi się przed oczami. Chociaż jesteśmy tutaj krótko, zdążyliśmy zrobić spacer po Lwowie, wchodząc czasem w jakąś uliczkę, gdzie nagle się okazywało, że na murze starej kamienicy widnieją resztki napisu polskiego mówiącego, że był to jakiś sklep z tkaninami, wraz z nazwiskiem właściciela – podsumowała polska aktorka.

Tu mówi Szwejk
Przyjaciele z Polskiego Studia Teatralnego w Wilnie „Teatr Studio” przywieźli tym razem do Lwowa mono-spektakl „Tu mówi Szwejk” według tekstów Jaroslava Haška w reżyserii Sławomira Gaudyna. W postać brawego wojaka Szwejka wcielił się Edward Kiejzik.

Wileńska interpretacja spektaklu ukazuje tragikomizm osoby Szwejka, który jest komiczny i zabawny, a zarazem prostoduszny i spokojny. Jest to spektakl o głupocie wojen i absurdzie armii.

Edward Kiejzik (Fot. lwow.msz.gov.pl)

- Tym razem zaprezentowaliśmy na lwowskiej scenie spektakl o Szwejku, w którym gra mój syn Edward Kiejzik. Jesteśmy tu od pierwszej edycji Polskiej Wiosny Teatralnej, a do Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie przyjeżdżaliśmy znacznie wcześniej. Cieszymy się, że każdego roku mamy możliwość przyjechać do Lwowa, zaprezentować coś nowego i spotkać się z naszymi przyjaciółmi z którymi się znamy bardzo długo – powiedziała Lilia Kiejzik, dyrektorka Polskiego Studia Teatralnego w Wilnie „Teatr Studio”.

Czupurek
O premierze „Czupurka” Benedykta Hertza w reżyserii Jerzego Głybina i wykonaniu aktorów Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie pisaliśmy w poprzednim numerze naszej gazety (nr 7-2018). Ale tutaj musimy zaznaczyć, że w czasie 8. Polskiej Wiosny Teatralnej odbyły się dwa niedzielne pokazy spektaklu, które zebrały pełne sale w Budynku Nauczyciela przy ul. Kopernika.

Fot. lwow.msz.gov.pl

- Zdawałoby się, że jest to historia podwórka, historia zwierząt, która kryje w sobie głębokie myśli, które są współcześnie odbierane przez publiczność. „Czupurek”, który brzmi bardzo współcześnie jest ozdobą naszego repertuaru, a także ozdobą tegorocznej wiosny teatralnej – powiedział Zbigniew Chrzanowski, dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie.

- W sztukach, które pozornie wyglądają prosto jest najtrudniej udowodnić aktorstwo. Bardzo łatwo jest popaść w przesadę lub ironię. Aktorom Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie udało się wejść w obrazy zwierząt domowych i jestem pod ogromnym wrażeniem – zaznaczył konsul Marian Orlikowski.

Anda! Cóż to za hece!?
Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie zaprezentował spektakl „Anda! Cóż to za hece!?” w wykonaniu Ewy Makomaskiej przy akompaniamencie Zbigniewa Rymarza. Przeplatany wspomnieniami i piosenkami Andy Kitschman, opowiada o barwnym życiu tej autorki, kompozytorki, śpiewaczki, pedagoga i kapelmistrza w jednej osobie.

Ważnymi są również wspomnienia o Andzie Kitschman jej ostatniej uczennicy Marty Stebnickiej, które są wykorzystane w spektaklu.

Ewa Makomaska (Fot. lwow.msz.gov.pl)

Ewa Makomaska zaznaczyła, że piosenki Andy Kitschman są kopalnią aktorskich możliwości. "Te piosenki są po prostu do zagrania, oczywiście nie odmawiając im pięknej formy i muzyki. Anda była bardzo dobrze wykształcona muzycznie, była pierwszą polską dyrygentką. Słychać w tych piosenkach jak bawi się formą, jak te inspiracje z różnych kultur, narodowych muzyk są widoczne – powiedziała aktorka Polskiego Teatru w Warszawie.

8. Polska Wiosna Teatralna odbyła się w dniach 19–24 kwietnia. Zakończy święto polskiego teatru, 24 kwietnia wieczór jubileuszowy 60-lecia Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie (we Lwowskim Narodowym Ukraińskim Teatrze Dramatycznym im. Marii Zańkowieckiej – d. Teatr Skarbka).

Anna Gordijewska, Eugeniusz Sało

Obejrzyj zdjęcia: 8. Polska Wiosna Teatralna we Lwowie

Zdjęcia 1

Zdjęcia 2

Zdjęcia 3

Zdjęcia 4

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.