Jasełka w wykonaniu lalek

-a A+

We lwowskim Domu Nauczyciela Polski Amatorski Teatr Lalek „Zielona Żabka” wystawił jasełka dla najmłodszych. W niedzielę 22 stycznia odbyły się dwa przedstawienia, na które licznie przybyły dzieci, nie tylko polskojęzyczne, nie brakowało też starszych miłośników teatru lalek.

Okres bożonarodzeniowy nadal trwa, znana historia narodzin Jezusa w wykonaniu lalek została wzbogacona o lwowski akcent: do Nowonarodzonego oprócz pasterzy i Trzech Króli przybyli z darami lwowiacy i batiary.

Lwowianie w postaci lalek po przybyciu do szopki zaśpiewali wiersz Ireny Masalskiej Powitanie Matki:

Madonno nasza, my z Łyczakowa,
Ze wszystkich ulic starego Lwowa
Dziś tu stajemy z radości łzami –
Królowo Lwowa, módl się za nami!

Następnie batiary złożyli w darze radio, aby Święta Rodzina mogła słuchać lwowskie piosenki. Na zakończenie jasełek zaśpiewano kolędę Bóg się rodzi od zwrotki – „Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą…”.

Dzieciom od razu przypadły do gustu kolorowe lalki, wykonane przed laty przez nieżyjącego już Alfreda Klimczaka. Wielkie wrażenie na najmłodszych zrobił również diabeł, który namówił Heroda do mordu niewinnych dzieci, po czym zabrał króla do piekła.

Przedstawienie odbyło się według scenariusza i reżyserii Barbary Zajdel na podstawie scenariusza Jadwigi Zappe, ułożonego jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku. Lalki i dekoracje wykonał swego czasu Alfred Klimczak, opracowaniem dźwięku zajął się Bronisław Zajdel.

W przedstawieniu udział wzięli aktorzy: Anna Ścińska, Mirosław Kachza, Maria Gawriłowa, Luba Butrej, Jarosław Blinowski, Krystyna Radowicz. Jak mówili aktorzy, ostatecznie nie było wyznaczone, kto jaką lalkę poprowadzi, ponieważ aktorów jest mało, nie każdy może przyjść na przedstawienie lub na próbę, więc wyglądało to tak, że kto miał czas i mógł przyjść, ten brał lalkę, potem się wymieniano.

- Przedstawienie było grane przez wiele lat w okresie Świąt Bożego Narodzenia, przez ostatnie trzy lata z różnych powodów nie było wznawiane – powiedział kierownik zespołu Jarosław Blinowski – Wiele dzieci, które dziś były na sali, nie widziały jeszcze tego przedstawienia, bo wtedy, gdy było grane, nie było ich jeszcze na świecie. Dlatego z tym większą radością przedstawiliśmy im jasełka. Cały nasz zespół brał udział w przygotowaniu, niektórych już niema wśród nas i ze względu na pamięć o nich staraliśmy się zrobić to jak najlepiej. Dzieci było dużo, dzisiaj mieliśmy dwa przedstawienia i jesteśmy bardzo zadowoleni z oklasków publiczności. Najbliższe plany teatru są bardzo ciekawe, bo chcemy wznowić przedstawienia sprzed lat, zaś nasza reżyser i scenarzysta Barbara Zajdel ma pomysły nowych spektakli, których tytułów nie będę na razie zdradzał – dodał Jarosław Blinowski.

Aleksander Kuśnierz
Tekst ukazał się w nr 2 (270) 31 stycznia – 13 lutego 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.