"100 na 100" i "Muzyka Niepodległości"

-a A+

Wieczorem 11 listopada we Lwowskiej Filharmonii Narodowej w ramach projektu "100 na 100. Muzyczne dekady wolności" odbył się ekskluzywny koncert polskiej współczesnej muzyki klasycznej z udziałem muzyków ukraińskich z Ensemble Nostri Temporis pod dyrekcją Romana Rewakowicza z Warszawy.

Podstawą projektu "100 na 100" stała lista stu najważniejszych utworów polskich kompozytorów, powstałych w latach 1918–2018. 11 listopada o tej samej porze koncerty odbywały się w 11 najważniejszych ośrodkach muzycznych w Polsce. Od Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie, przez Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu, aż po Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Brzmiała muzyka polska powstała od 1918 roku. Tego samego dnia utwory Karola Szymanowskiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Krzysztofa Pendereckiego czy Agaty Zubel wykonywali w 11 miastach na świecie najwyższej klasy artyści specjalizujący się w muzyce współczesnej. We współpracy z tak znaczącymi formacjami sceny muzycznej jak London Sinfonietta, Klangforum Wien, Ensemble InterContemporain czy Ensemble Modern przygotowano koncerty w Nowym Jorku i Chicago, Tokio, Melbourne, Londynie, Paryżu, Frankfurcie nad Menem, Mediolanie, Wiedniu, Kopenhadze oraz we Lwowie.

– Sto utworów jest wykonanych w tych 11 miastach i jestem bardzo szczęśliwy, że dzisiaj, 11 listopada, w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości mogliśmy się również dołączyć do tego projektu i zagrać ten program we Lwowie – powiedział dla Kuriera Galicyjskiego maestro Roman Rewakowicz.

Lwowski koncert został złożony z tak ważnych utworów polskiej współczesnej literatury muzycznej: Zorze IV – "Melos-Etos" Jerzego Kornowicza, Łańcuch I Witolda Lutosławskiego, Dwie konstrukcje iluzoryczne Pawła Szymańskiego, Geysir – Grisey Marcina Stańczyka oraz Eine kleine Herbstmusik Pawła Mykietyna.

– Cztery utwory są po raz pierwszy wykonane w Ukrainie – wyjaśnił Roman Rewakowicz. – Utwór Jerzego Kornowicza był wykonany już lat temu dziesięć w Kijowie, ale trzeba powiedzieć, że ta akcja to jest część większej całości.

Na pytanie jak układała się współpraca z muzykami ukraińskimi, Roman Rewakowicz powiedział:

– Zespół Nostri Temporis, którego kierownikiem jest Bogdan Segin, również głównym koordynatorem tego projektu we Lwowie, zaprosił do wykonania tych utworów kijowski zespół, bo główna część zespołu to są muzycy z Kijowa, którzy przyjechali tutaj na parę dni prób, a do nich dołączyli muzycy lwowscy. Można dzisiaj powiedzieć, że był to zespół kijowsko-lwowski. Muzycy ukraińscy grali polską muzykę. Jestem bardzo szczęśliwy i zadowolony z tego, że mogliśmy tę muzykę tutaj pokazać. To, co my dzisiaj wykonali, można powiedzieć, że jest to pierwsza linia estetyczna dzisiaj w Polsce. Publiczność, która była na koncercie, z pewnością zauważyła taki moment konstrukcyjny tych utworów, który się może na pierwszy plan wysuwa i taki moment intelektualny. Zdarzały się tam momenty liryczne i jakieś takie ładnie, pięknie brzmiące, ale to wszystko jest założone w taką bardzo żelazną konstrukcję. Gdy pytają mnie o porównanie muzyki polskiej i ukraińskiej, to mówię, że w twórczości polskich kompozytorów racio dominuje. Z kolei muzyka ukraińska ma więcej może sentymentów, więcej emocji, więcej linii melodycznych. Są różne kultury, różne narody i te wszystkie kultury wzbogacają kulturę świata.

Muzykolog Filharmonii Lwowskiej Zofia Iwanowa, która prowadziła koncert, zaznaczyła, że maestro Roman Rewakowicz jest bardzo dobrze znany we Lwowie i na ogół na Ukrainie.

– To jest kolejny przysłów o wielkim moście polsko-ukraińskim, który buduję od dziesięcioleci – powiedział Roman Rewakowicz. – W tym roku mamy też mały jubileusz Fundacji, którą prowadzę – Fundacji Pro Musica Viva, która powstała 20 lat temu. On też jest dołączony do świętowania jubileuszu 100-lecia Niepodległości Polski. Nie tylko Polski, bo mamy też 100-lecie Niepodległości Ukrainy. W Kijowie odbyły się już dwa koncerty pod hasłem "Muzyka Niepodległości". Na pierwszym koncercie, który był jednocześnie koncertem inauguracyjnym Festiwalu Kijów Music Fest dyrygował sam Krzysztof Penderecki swoim wielkim "Credo". Ja miałem zaszczyt przed tym utworem wykonać dwa ukraińskie utwory: utwór Igora Szczerbakowa i Bogdany Frolak. To było pod koniec września. A pod koniec października wykonaliśmy drugi koncert z tego tryptyku "Muzyki Niepodległości" z udziałem Narodowego Chóru Ukrainy "Dumka" i tym razem w Budynku Muzyki Kameralnej i Organowej w Kijowie wykonaliśmy muzykę a capella chóralną . W pierwszej części dyrygowałem utworami Góreckiego, a w części drugiej szef Chóru "Dumka" Jewhen Sawczuk dyrygował utworami Walentyna Sylwestrowa. Przed nami trzecie przęsło tego tryptyku: na początku grudnia odbędzie się koncert symfoniczny z udziałem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Ukrainy pod moją dyrekcją i znów wykonamy muzykę ukraińską i polską. W części pierwszej zabrzmią utwory Hanny Hawryłeć i Igora Szczerbakowa, a w części drugiej monumentalna, wielka symfonia "Polonia" Jana Ignacego Paderewskiego. Nie może tego nazwiska zabraknąć w kontekście polskiej Niepodległości.

Wydarzenie zostało realizowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu "Niepodległa" oraz objęte Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Po zakończeniu koncertu kwiaty wykonawcom koncertu wręczył konsul RP we Lwowie Marian Orlikowski.

Konstanty Czawaga
Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.