„Pod Wysokim Zamkiem” z Janem Banasiem

-a A+

Otwarcie wystawy „Sportowy świat dawnego Lwowa: ludzie i miejsca” oraz spotkanie z wybitnym polskim piłkarzem Janem Banasiem, umiliło sobotnie popołudnie 6 Przeglądu Najnowszych Filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem” we Lwowie.

Wystawa, przygotowana przez Pogoń Lwów w ramach projektu „Pogoń dla Pogoni”, prezentuje nie tylko wybitnych sportowców związanych ze Lwowem, ale również obiekty sportowe dawnego Lwowa.



– Przedstawiliśmy sportowców z różnych dziedzin, którzy urodzili się we Lwowie lub spędzili tutaj znaczną część swojego życia. Byli prawdziwymi gwiazdami sportowymi. A dzisiaj, niestety, coraz mniej osób o nich pamięta. Ta wystawa przypomina ich zasługi sportowe dla lwowskiego i polskiego sportu – powiedział Marek Horbań, prezes Pogoni Lwów.

Przed pokazem filmu „Gwiazdy” opartym na życiorysie Jana Banasia miało miejsce spotkanie z gościem specjalnym 6 Przeglądu. Była to jego pierwsza wizyta we Lwowie, mieście z którego pochodziła jego matka.

– Idę śladem mojej mamy, bo ona mieszkała tutaj w czasie II wojny światowej. W 1942 roku wyjechała do Berlina i ja się tam urodziłem. A później razem wróciliśmy na Śląsk, do Katowic – opowiedział Kurierowi Jan Banaś.

Podczas spotkania Jan Banaś opowiedział o pracy z lwowiakami, wybitnymi piłkarzami, a później trenerami – Michale Matyasie, Ryszardzie Koncewiczu i Kazimierzu Górskim.

„Jeśli chodzi o Kazimierza Górskiego, to był moim trenerem przez parę lat. Był prawdziwym ojcem, jeśli chodzi o drużynę. Umiał stworzyć rodzinną atmosferę i był naprawdę dobrym psychologiem” – podkreślił Jan Banaś.

Chociaż należał do wielkiej drużyny Kazimierza Górskiego, to niestety z przyczyn politycznych nie zagrał na igrzyskach olimpijskich w Monachium, ani na pamiętnych mistrzostwach świata w Niemczech.

– Jan Banaś z różnych względów nie pojechał na dwie ważne imprezy: igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata, gdzie Polacy zdobywali medale, a jego bramki również decydowały o tym, że Polska drużyna na tych imprezach się znalazła – podsumował dziennikarz sportowy Dariusz Czernik, który moderował lwowskie spotkanie.



Przypomnijmy, że w sobotnie przedpołudnie Jan Banaś wspólnie z reżyserem Janem Kidawą Błońskim, konsulem Rafałem Kocotem, prezesem „Pogoni Lwów” Markiem Horbaniem oraz uczestnikami gry terenowej „Sportowe Gwiazdy Dawnego Lwowa” złożyli kwiaty pod tablicą poświęconą Kazimierzowi Górskiemu – trenerowi tysiąclecia, wielkiemu lwowiakowi.

Eugeniusz Sało

Obejrzyj galerię zdjęć: Sportowy świat dawnego Lwowa: ludzie i miejsca

W hołdzie Kazimierzowi Górskiemu

Sportowo – filmowo...

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.