Prezentacja odnowionych fresków w kościele Jezuitów

-a A+

Świat trzyma się na entuzjastach, na zapaleńcach, na ludziach nieobojętnych, na ludziach otwartych na piękno.

Właśnie takim człowiekiem jest Paweł Boliński, profesor Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Właśnie takimi są młodzi konserwatorzy z jego zespołu – Ukraińcy i Polacy, którzy zajmują się konserwacją barokowej polichromii ściennej w dawnym kościele ojców Jezuitów we Lwowie, obecnie cerkwi garnizonowej pw. św. Piotra i Pawła. Właśnie takim człowiekiem jest ojciec Stepan Sus, proboszcz parafii garnizonowej, jeden z najważniejszych organizatorów prac remontowych i konserwatorskich w tej świątyni. U wszystkich tych ludzi błyszczą oczy, kiedy zaczynają mówić o ratowaniu i konserwacji zabytkowych XVIII-wiecznych fresków iluzjonistycznych, bardzo zniszczonych i zaniedbanych przez wiele dziesięcioleci.

Przypomnijmy pokrótce naszym Czytelnikom historię powstania tego unikatowego dzieła sztuki. Otóż w 1734 roku we lwowskiej świątyni oo. Jezuitów wybuchł groźny pożar, który zniszczył znaczną część starego zdobienia i wyposażenia kościoła. Remont i odbudowa trwały ponad 25 lat. Jednym z najważniejszych dzieł powstałych w tym czasie były freski iluzjonistyczne wykonane przez utalentowanego artystę malarza Franciszka Ecksteina, absolwenta rzymskiej Akademii Świętego Łukasza. Artysta pochodził z Brna na Morawach i był już w swoim kraju i w całym Imperium Habsburgów szeroko znanym i cenionym mistrzem. W latach 1739-1741 ozdobił polichromią sklepienie nawy głównej. Powstały freski „równie kolosalnych rozmiarów, jak śmiałej kompozycji i wybornego wykonania”.

Po II wojnie światowej kościół był zamknięty i przekazany na magazyn książkowy. Dopiero od 2012 roku świątynia znów pełni funkcje sakralne. Przez wiele lat freski były zalewane wodą opadową przez dziurawy dach kościoła, co doprowadziło do zniszczenia dużych powierzchni malowideł oraz mocnego zasolenia całej powierzchni. Również wcześniejsze XIX i XX-wieczne renowacje polichromii, polegające na całkowitym przemalowaniu malowideł Ecksteina, doprowadziły do częściowej zmiany kolorystyki i całkowitego utracenia ich charakteru.

Otóż przed zespołem konserwatorów i gospodarzami świątyni powstało niezwykle trudne, ale też ambitne zadanie, mianowicie nie tylko uratować bardzo zniszczoną polichromię, ale i przywrócić jej pierwotny charakter oryginału pędzla Franciszka Ecksteina. Prace rozpoczęto jeszcze w 2015 roku. Na takie przedsięwzięcie potrzebne były znaczne koszty. Udało się pozyskać fundusze z różnych źródeł. Konserwację fresków finansuje parafia, sponsorzy, dobroczyńcy oraz polskie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Małopolski Urząd Wojewódzki. Dzięki temu udało się systematycznie i metodycznie realizować plan ratowania tak cennych malowideł.

Na razie poddano konserwacji zachowaną polichromię na emporach i przystąpiono do gruntownego odnowienia wielkiej kompozycji nad prezbiterium w nawie głównej. Są to freski przedstawiające scenę „Święty Paweł Apostoł narodów” i alegorie czterech stron świata. Na fresku przedstawione są duże postacie kilkudziesięciu osób różnych ras i narodów zgrupowanych dookoła kuli ziemskiej. Tutaj też napis łaciński „Aby niósł Imię moje przed narody i królów”. Łącznie jest to ponad 360 m² polichromii.

Tak imponujący wynik konserwatorskiego sezonu 2017 roku postanowiono uczcić uroczystą prezentacją wykonanych prac. Z inicjatywy proboszcza ks. Stepana Susa, kapelana wojskowego, do świątyni garnizonowej zaproszono wykonawców prac konserwatorskich, honorowych gości i ofiarodawców, a także dowództwo lwowskiego garnizonu wojskowego. Wśród obecnych byli również przedstawiciele MKiDN, Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, lwowskiej obwodowej i miejskiej administracji, Lwowskiej i Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zaproszono ukraińskie i polskie media.

Kapelan ks. Stepan Sus podziękował wszystkim, którzy zajmowali się konserwacją malowideł, sponsorom, ofiarodawcom, polskiemu Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Konsulatowi Generalnemu RP we Lwowie. Ks. Sus podkreślił, że dąży do tego, by przywrócić świątyni dawny blask, dawną świetność, uratować mocno zniszczone zabytkowe i historyczne dzieła sztuki, zachować duch starej świątyni.

- Dążymy do ratowania fresków Ecksteina i mamy nadzieję, że skutecznie zakończymy prace konserwatorskie do 2022 roku – powiedział ks. Stepan Sus. – Pod kierownictwem profesora Pawła Bolińskiego zorganizowano i nauczono precyzyjnych prac konserwatorskich grupę utalentowanych polskich i ukraińskich studentów i absolwentów ASP, którzy od 2013 roku pracują w świątyni garnizonowej. Trzy lata temu, kiedy Ukraina przeżywała trudne czasy, nie byliśmy pewni, czy będziemy mogli kontynuować prace konserwatorskie, ale z pomocą przyszli nasi polscy przyjaciele. Pomoc finansową ofiarowało polskie MKiDN i Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Teraz jesteśmy pewni, że dzięki Bogu i naszym sąsiadom będziemy mogli skutecznie ukończyć te prace. Ten proces łączy też duchowo Kościół ukraiński i Kościół polski. Od samego początku potrzebowaliśmy fachowców konserwatorów i takich fachowców znaleźliśmy w Polsce. Razem robimy to wszystko ku większej chwale Bożej – dodał kapelan.

Przedstawiciel polskiego MKiDN Michał Michalski odczytał list profesora Piotra Glińskiego, wicepremiera i ministra kultury i dziedzictwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. W liście m.in. zaznaczono: „Ten kościół jest chlubą XVII-wiecznej architektury Lwowa. Iluzjonistyczne malowidła Franciszka Ecksteina są cennym przykładem sztuki XVIII wieku. Prace konserwatorskie w tej świątyni są modelowym przykładem współpracy naszych narodów i nie tylko w płaszczyźnie konserwatorskiej. Są to obiekty wspólnego dziedzictwa. Osiągnięcia fachowców są możliwe tylko dzięki ogromnemu zaangażowaniu miejscowej społeczności, parafii. Bez życzliwości władz miejskich Lwowa i obwodu lwowskiego i wsparcia Konsulatu Generalnego RP to wszystko nie byłoby możliwe. Praca grupy konserwatorów przerodziła się w stałą współpracę Lwowskiej ASP i Krakowskiej ASP im. Jana Matejki. Jest to przykład ratowania wspólnego dziedzictwa wielokulturowej Rzeczypospolitej, bezcennego zabytku kultury Polski i Ukrainy oraz wszystkich narodów zamieszkujących obszar dawnej RP. Pragnę podkreślić gotowość dalszego merytorycznego i finansowego wsparcia kolejnych przedsięwzięć na tej drodze, zarówno w kościele Jezuitów, jak i w innych zabytkach Lwowa. W podziemiach tej świątyni spoczywają prochy hetmana Stanisława Jabłonowskiego, a teraz jest to świątynia garnizonowa ukraińskich sił zbrojnych”.

Zastępca przewodniczącego Rady miasta Lwowa Andrij Moskałenko odznaczył pomoc i zaangażowanie polskich fachowców i wręczył prof. Pawłowi Bolińskiemu i Michałowi Michalskiemu jubileuszowe monety z herbem Lwowa.

Prof. Paweł Boliński wysoko ocenił pracę całego zespołu konserwatorów i jest pełen entuzjazmu co do organizacji dalszych prac w 2018 i następnych latach:

- Klasa zabytku i jego walory artystyczne, również skala zniszczeń malowideł wymagają szczególnych starań konserwatorów. Renowację prowadzimy wzorcowo, według najnowszych technologii. W trakcie prac okazało się, że wcześniejsi konserwatorzy dość swobodnie podeszli do interpretacji malowideł i nawet w kilku miejscach zmienili szczegóły i treść ikonograficzną. Na przykład, skorygowaliśmy przedstawienie słonia i innych atrybutów postaci alegorycznych. Zamiast słonia był namalowany jakiś potwór. Teraz słoń znów na swoim miejscu. Udało się też odnaleźć portret samego Ecksteina. Nas zaintrygowała postać Europejczyka w białej peruce wśród Indian. Podczas wcześniejszych naszych wyjazdów na Morawy i zbadania malowideł Ecksteina w morawskich kościołach i pałacach, udało się nam zobaczyć dobrze zachowany autoportret mistrza. Ten w kościele Jezuitów bardzo przypomina morawski. Odnowiliśmy 360 m² malowideł, ale plafon całej nawy głównej to 1000 m², a trzeba jeszcze doliczyć ściany prezbiterium, kaplice boczne, empory. Otóż cała powierzchnia jest olbrzymia i na nas czeka jeszcze praca w ciągu wielu lat. Zachowane malowidła zostały oczyszczone i zakonserwowane współczesnymi metodami, dotarliśmy do autentycznych fresków Franciszka Ecksteina. Planujemy też dalsze kształcenie młodych uczestników naszego zespołu. Być może zorganizujemy w zimowych miesiącach wyjazd do Rzymu, na Akademię Sztuk Pięknych Świętego Łukasza. Chcemy poznać malowidła iluzjonistyczne wybitnych mistrzów włoskich, nauczycieli Franciszka Ecksteina i innych polskich czy pracujących w Polsce artystów malarzy XVIII wieku.

Prace konserwatorskie w dawnym kościele oo. Jezuitów to tylko jeden z przykładów wspólnych działań zespołów konserwatorskich polsko-ukraińskich na terenie Lwowa. Sezon już jest zakończony, najwyższa pora ocenić tegoroczne osiągnięcia i ułożyć plany na rok 2018. Postaramy się informować naszych czytelników również o innych pracach renowacyjnych w naszym mieście.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 1 (293) 15-29 stycznia 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.