Polsko-ukraińskie prace konserwatorskie w kościele oo. jezuitów. Sezon 2017

-a A+

Ciepła pogoda sprzyja rozpoczęciu prac konserwatorskich na wszystkich obiektach na terenie Lwowa. Prace ruszyły nie tylko wewnątrz, ale też na świeżym powietrzu, również na terenie Cmentarza Łyczakowskiego.

Departament Dziedzictwa Kulturowego polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) w porozumieniu z Zarządem Ochrony Środowiska Historycznego Lwowskiej Rady Miejskiej zorganizował cykl polsko-ukraińskich komisji konserwatorskich inaugurujących sezon prac w 2017 roku na obiektach wspólnego dziedzictwa historycznego. Prace konserwatorskie są kontynuowane na Cmentarzu Łyczakowskim, w katedrze rzymskokatolickiej, katedrze ormiańskiej, kościele św. Antoniego, kościele oo. jezuitów (ob. cerkiew garnizonowa UGKC), a również włączono nowy obiekt – rozpoczęto konserwację XVII-wiecznych płaskorzeźb i tablic pamiątkowych na murze kościoła św. Łazarza przy ul. Kopernika.

Wspólne prace konserwatorskie są systemowo podejmowane od 2008 roku na podstawie protokołów uzgodnień polsko-ukraińskich. Projekty finansowane ze środków MKiDN RP realizowane są przez polsko-ukraińskie grupy konserwatorów. Koszt tegorocznych prac konserwatorskich na obiektach wspólnego dziedzictwa kulturowego Polski i Ukrainy we Lwowie w 2017 roku wyniesie 1,2 mln PLN (około 8,2 mln UAH).

Fot. Jurij Smirnow

W cerkwi garnizonowej (dawnym kościele jezuitów pw. św. Piotra i Pawła) prace są prowadzone już szósty sezon. Są to wspólne działania przedstawicieli Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuki pod kierownictwem doktora Pawła Bolińskiego z Krakowskiej ASP. Koszt prac konserwatorskich w latach 2015-2016 z ramienia MKiDN wyniósł 303.500 PLN. Tegoroczny etap jest kontynuacją konserwacji technicznej przy XVIII-wiecznych freskach na sklepieniu prezbiterium. Koszt tych prac wyniesie 400.000 PLN (ok. 2,8 mln UAH). Równolegle będą kontynuowane warsztaty konserwatorskie dla lwowskich studentów i absolwentów Akademii Sztuki. Prace konserwatorskie oraz warsztaty konserwatorskie są finansowane nie tylko ze środków MKiDN, ale również parafii greckokatolickiej świątyni garnizonowej, proboszczem której jest ojciec Stepan Sus, i samorządu województwa małopolskiego.

Kierownik prac konserwatorskich dr Paweł Boliński przedstawił komisji plan prac w 2017 roku, który został przyjęty w całości. Komisja również obejrzała wyniki prac konserwatorskich dla ratowania XVIII-wiecznych fresków pędzla malarza Franciszka Ecksteina z Brna na Morawach. Dla oceny prac członkowie komisji wspięli się na 27-metrowe rusztowania w prezbiterium świątyni jezuickiej. Paweł Boliński dokładnie przedstawił wszystkie problemy związane z krytycznym stanem fresków i z technologią ich ratowania, oczyszczania, wzmocnienia i punktowania. Dla Czytelników Kuriera Galicyjskiego opowiedział o przebiegu prac konserwatorskich w tej świątyni i perspektywach dalszej współpracy polsko-ukraińskiej w kierunku całkowitego zabezpieczenia i odnowienia cennych historycznych malowideł.

dr Paweł Boliński, kierownik prac konserwatorskich (Fot. Jurij Smirnow)

- Pracujemy od 2012 roku, zaś trzeci rok przy freskach na sklepieniu w prezbiterium – mówi Paweł Boliński. – Poprzednie dwa lata była prowadzona konserwacja techniczna, czyli zabezpieczenie malowidła. Zostały podklejone zachowane partie fresków Ecksteina, usunięte sole, oczyszczono brud. Odsłonięto oryginalne freski usuwając dwie warstwy przemalowań. Zwłaszcza warstwę z 1928 roku, wykonaną przez grupę konserwatorów pod kierownictwem Jerzego Janischa. Według zasad ówczesnej konserwacji permanentnie przemalowano całe sklepienie, więc bardzo się różni od oryginału kolorystycznie, lecz kompozycyjnie dokładnie powtarza malowidła Ecksteina. Malowali po śladach starych fresków, zrobili to jednak w sposób nieudolny, zacierając to, co w malarstwie iluzjonistycznym jest najważniejsze, mianowicie iluzję perspektywy. U Ecksteina widać to mistrzostwo, tę finezję, którą niestety stracili malarze XX wieku. Możliwe jednak, że 90 lat temu, kiedy Janisch wykonał tę restaurację i przemalowania były świeże, wyglądało to lepiej. Ząb czasu spowodował znaczne zniszczenia i efekt przemalowań jest jeszcze gorszy. Dlatego zadaniem naszym jest usunięcie tych wszystkich przemalówek i odsłonięcie oryginalnego Ecksteina. Na szczęście okazało się, że oryginalnych fresków pozostało sporo. Zachowało się ich na tyle dużo, że kompozycja jest bardzo czytelna, a informacja o używanych kolorach całkiem dostateczna.

Nie zachowały się niestety wszystkie warstwy wykończeniowe, dlatego dla porównania była potrzebna informacja o innych pracach Ecksteina i jesienią 2016 roku postanowiliśmy wyjechać w twórczą ekspedycję na Morawy, gdzie zachowało się kilkadziesiąt obiektów ozdobionych przez Ecksteina. Śladami Ecksteina pojechało osiem osób z zespołu, Polaków i Ukraińców. W Brnie i okolicach zobaczyliśmy w sumie ponad dziesięć obiektów, kościołów i pałaców, ozdobionych polichromią wykonaną przez Franciszka Ecksteina. Niektóre malowidła są fantastycznie zachowane i zrobiliśmy bardzo szczegółową dokumentację, dobre zdjęcia. Przygotowaliśmy duże formaty wydruków interesujących nas fragmentów i to będzie podstawą dla dalszej konserwacji i punktowania (retuszu) lwowskich fresków Ecksteina. Dokładnie zbadaliśmy, jak były namalowane różne szczegóły, np. twarze, karnacja, układ szat, fałdy. Udało się zdobyć pierwszorzędny materiał porównawczy.

Fot. Jurij Smirnow

Temat fresków nad prezbiterium we lwowskim kościele jezuitów – to „Święty Paweł Apostoł Narodów” i alegorie (personifikacje) czterech kontynentów. W centrum kula ziemska. Odpadanie tynku wraz z malowidłami stanowi około 5%, ale w innych partiach nawy głównej ten procent jest większy. Dysponujemy przedwojennymi zdjęciami polichromii, dlatego możemy rekonstruować brakujące fragmenty. W 2017 roku przeprowadzimy rekonstrukcję i konserwację estetyczną, czyli retusz warstwy malarskiej. Przywrócimy malowidłu jego pierwotny charakter, czyli charakter iluzjonistyczny. Efekt przestrzeni, efekt perspektywy będzie na nowo odtworzony i z poziomu posadzki kościoła malowidła Ecksteina będą znów zachwycać ludzi.

Ale są jeszcze problemy techniczne, tylko czas pokaże, czy udało się wygrać walkę z solami. Wszystko też zależy od warunków klimatycznych wewnątrz kościoła, stabilności temperatury i wilgoci. Przy wahaniach klimatu istnieje niebezpieczeństwo, że znów będą występować plamy soli na malowidłach.

Na sklepieniu są dwa miejsca, gdzie w czasie wojen, w 1919 i 1939 roku, trafiły pociski, czy bomby. Na szczęście nie wybuchły, ale zniszczyły część malowidła. W tych miejscach założono betonowe łaty i otynkowano. Teraz przeprowadzimy też rekonstrukcję malowidła.

W tym roku pracuje zespół konserwatorów liczący 14 osób, z nich 10 Ukraińców ze Lwowa i 4 Polaków z Krakowa.

We Lwowie prowadzimy też warsztaty konserwatorskie dla lwowskich konserwatorów, studentów i absolwentów miejscowej Akademii Sztuki. Prace konserwatorskie w kościele finansuje polskie MKiDN, zaś warsztaty – Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

Konserwacja polichromii Franciszka Ecksteina w kościele jezuitów jest znakomitą okazją dla przeprowadzenia warsztatów konserwatorskich, nauczania młodych konserwatorów współczesnych metod konserwacji. Ze strony polskiej już dwie absolwentki ASP w Krakowie realizują tu swoje prace dyplomowe. Są to Karolina Matusiak i Alicja Sawoniuk. Absolwenci Lwowskiej Akademii Sztuki mają unikalną możliwość nauczyć się konserwacji malowideł ściennych. We Lwowie na Akademii nie ma takiego kierunku, dlatego miejscowi konserwatorzy to są albo samouki – sami nauczyli się tego praktycznie, albo są to stypendyści będący studiach w Polsce. Uczymy ich tu przy okazji prac konserwatorskich, z udziałem tak znanych konserwatorów z Krakowa jak profesorowie Edward Kossakowski i Władysław Zalewski (ostatni pochodzi ze słynnej rodziny cukierników lwowskich). Mamy możliwość korzystać z wiedzy włoskich konserwatorów z Florencji. Prosimy naszych kolegów z Florencji o opinię dotyczącą możliwości wprowadzenia nanotechnologii, o tym, jak i gdzie konkretnie je można zastosować. Jeden z włoskich profesorów miał wykład na naszych warsztatach we Lwowie.

Znaczną pomoc mamy ze strony ukraińskiej greckokatolickiej parafii garnizonowej – bardzo wysoki koszt rusztowania ponosi właśnie strona kościelna. Parafia pomaga też bezpośrednio przy procesie konserwacji, również finansowo. Jest to piękny przykład współpracy polsko-ukraińskiej. Cena ustawienia rusztowania dyktuje nam kolejność prac. Nie możemy przesunąć rusztowania do nawy głównej przed zakończeniem wszystkich prac w prezbiterium. Do listopada 2017 roku wszystkie prace nad malowidłem w prezbiterium powinny być zakończone, wówczas rusztowania zostaną przesunięte do nawy głównej. Freski w nawie głównej są w złym stanie, stale się osypują, dlatego staramy się jak najszybciej dojść do następnych partii, ale bez szkody dla tych fragmentów, które konserwujemy w pierwszej kolejności.

Znaczne prace remontowe własnym kosztem prowadzi też parafia greckokatolicka. Od wiosny rozpoczęto remont południowego muru kościoła i dolnych kondygnacji dawnej wieży. Dach obito blachą miedzianą, oczyszczono fragmenty kamienne, uzupełniono otynkowanie. Przez cały czas trwają prace porządkowe w podziemiach świątyni, udostępnionych turystom do zwiedzania.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 12 (280) 30 czerwca - 13 lipca 2017

24/01/2008 18:17

Historia świątyń rzymskokatolickich. Część 1

Ludność rzymskokatolicka mieszkała we Lwowie od czasów założenia miasta.

Kościół jezuitów od strony Walów Hetmańskich (Fot. Jurij Smirnow)
05/04/2013 12:50

Kościół Jezuitów św. Piotra i Pawła. Część 1

Kościół Jezuitów św. Piotra i Pawła wraz z budynkami byłego klasztoru i kolegium zajmuje terytorium między współczesną aleją Swobody (historyczne Wały Hetmańskie), placem Iwana Pidkowy (Św. Ducha), placem S. Jaworskiego (Trybunalskim) i ul. Teatralną (Szpitalna św. Ducha).

Krucyfiks z XVII w., dzieło Jana Pfistera (Fot. Jurij Smirnow)
05/04/2013 13:08

Kościół Jezuitów św. Piotra i Pawła. Część 2

Jednym z najważniejszych zadań podczas remontu świątyni po pożarze 1734 roku było ozdobienie jej nowymi malowidłami ściennymi. W tym celu ojcowie jezuici zaprosili z miasta Brno w Morawach utalentowanego artystę – malarza, absolwenta rzymskiej akademii św. Łukasza, Franciszka Ecksteina, który w 1739 r. rozpoczął prace w nawie głównej. Pomagał mu syn Sebastian Jan.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.