Synagoga obronna w Ostrogu

-a A+

Przykład renowacji bożnicy żydowskiej z XVII wieku w podolskim Satanowie natchnął entuzjastów z Wołynia wziąć się za odrodzenie spuścizny historycznej doprowadzonej przez lata do ruiny.

W Ostrogu – stolicy legendarnych książąt Ostrogskich – zachowało się wiele zabytków. Jednak nie wszystkie są w dobrym stanie. Dotychczas stoi w ruinie renesansowa Brama Tatarska, gdzie ludzie przechowują siano. Opodal stoi jeszcze jeden smutny świadek ludzkiej obojętności – obronna synagoga Maharsza. Wybitny talmudysta Samuel Edels (Maharsz) na początku XVII wieku otworzył tu jedno ze znanych europejskich centrów duchowych. Niedawno w Ostrogu dotychczasową ul. Watutina nazwano jego imieniem. W okresie sowieckim urządzono tu magazyn, częściowo zniszczono fasadę. Ale największych zniszczeń obiekt doznał już w naszych czasach, gdy stał opuszczony, zaśmiecony, gdy zawaliła się znaczna część sklepienia, a na dachu wyrósł spory gaik.

Na ratunek zabytku pośpieszyła miejscowa firma „Wieża”, która trudni się restauracją zabytkowych zabudowań Kijowo-Mohylańskiej i Ostrogskiej Akademii. Jej kierownik, Grigorij Arszynow, kilkakrotnie składał wnioski na otrzymanie grantu z USA na tego rodzaju prace. Nie doczekawszy się odpowiedzi, samodzielnie rozpoczął prace restauracyjne. Natchnął się faktem odnowienia renesansowej synagogi w Satanowie, a także polską inicjatywą Shtetl Routes, w ramach której odnowiono żydowską dzielnicę Zamościa. Po uzyskaniu niewielkiego wsparcia od jednej z europejskich fundacji w lutym 2016 roku „Wieża” rozpoczęła prace.

Od tej pory zrobiono wiele: oczyszczono obiekt ze śmieci, wystawiono konstrukcję, na której opierać się będzie nowy dach, przygotowywane są drewniane konstrukcje do renowacji sklepienia, starymi cegłami odtworzony zostanie gzyms. Są wszystkie podstawy i nadzieje, że ostrogska synagoga odżyje.

W tym samym czasie w Iziasławiu (dawn. Zasławiu) w obw. chmielnickim dwójka entuzjastów bez żadnego wsparcia i funduszy kontynuuje porządkowanie obronnego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela z 1599 roku. Wykonali już ogrom prac i ustawili obok zabytku tablicę z dawnymi zdjęciami kościoła i informacją o jego historii. Niestety władze lokalne obojętne są do odnowienia najważniejszego zabytku i jednej z największych atrakcji tej miejscowości. Wszystkich chętnych wspomóc pracą fizyczną lub finansowo zapraszam na stronę pani Ludmiły Lewickiej na FB.

Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 21 (265) 15-28 listopada 2016

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.