Kościół Matki Boskiej Gromnicznej

-a A+

Kościół Matki Boskiej Gromnicznej znajduje się przy dawnej ul. Stefana Czarneckiego (obecnie Wynnyczenki) w górnej części dawnych Wałów Gubernatorskich na stokach Wysokiego Zamku.

Stanowi on integralną część zabudowań dawnego klasztoru karmelitanek bosych, a od XIX wieku rzymskokatolickiego Seminarium Duchownego. 11 czerwca 1642 roku z inicjatywy Jakuba i Teofili z Daniłowiczów Sobieskich rodziców króla Jana III Sobieskiego spisano akt fundacji dla karmelitanek bosych. Sobiescy ofiarowali dla sióstr zakonnych przybyłych z Lublina i Krakowa znaczny obszar ziemi za murem miejskim i 30.000 złotych.

W tym miejscu znajdowały się dawne drewniane zabudowania tzw. dworu Żółkiewskich. Teofila Sobieska była wnuczką hetmana Stanisława Żółkiewskiego i odziedziczyła ziemie po swoich rodzicach Daniłowiczach. W pobożnej fundacji szła ona w ślady matki Zofii Daniłowiczowej, która w 1630 roku ofiarowała sąsiednie grunty ojcom kapucynom pod budowę klasztoru i kościoła pw. Św. Kazimierza. Papież Urban VIII potwierdził założenie nowego klasztoru karmelitanek bosych we Lwowie. Projekt kościoła przygotował na zamówienie Włoch Jan Batista Gisleni, nadworny architekt królów Władysława IV i Jana Kazimierza. W 1642 roku zbudowano tymczasową drewnianą kaplicę z trzema ołtarzami. W tymże roku abp Stanisław Grochowski uroczyście wprowadził zakonnice do klasztoru. Od 1644 roku rozpoczęto budowę murowanych fundamentów nowego kościoła, ale już w 1648 cały zespół spalono podczas oblężenia Lwowa przez wojska Bogdana Chmielnickiego. Zakonnice uciekły do Krakowa i Warszawy. Dopiero w latach 1661-1662 wznowiono budownictwo pod kierownictwem mistrza Jana Godnego i nadzorem ks. Gawatha. Po raz kolejny budownictwo zostało przerwane z powodu oblężenia miasta w 1672 roku przez Turków. Od 1683 roku „fabryką kościelną” na polecenie króla Jana III Sobieskiego kierował budowniczy Tomasz Dubiński. Król fundował też dodatkowe sumy pieniężne i w 1692 roku budownictwo zostało zakończone. Nową świątynię poświęcono Matce Boskiej z Loretto. W rezultacie budownictwa trwającego ponad 50 lat powstała świątynia w stylu wczesnego baroku, z bogatą dekoracją fasady i wnętrz, po ostatnich nie pozostały nawet opisy.

Wzorcem i inspiracją dla twórcy projektu lwowskiej świątyni były rzymskie kościoły Il Gesu i św. Zuzanny, dzieło słynnego architekta Carla Maderny. Świątynia lwowska jest orientowana, zbudowana z kamienia ciosanego i cegły, częściowo otynkowana. Fundamenty również wykonano z bloków kamienia ciosanego. W planie kościół jednonawowy o zdecydowanie oddzielonej kruchcie, bez kaplic bocznych, założony na planie krzyża łacińskiego. Ramiona boczne transeptu znacznie występują poza linię ścian nawy głównej. Nad skrzyżowaniem ramion transeptu z nawą znajduje się mała kopuła z wieżyczką i latarnią. Prezbiterium jest węższe od nawy i podwyższone o jeden stopień, zbudowane na rzucie kwadratu i zamknięte ścianą prostą. Od nawy zostało oddzielone balustradą. Część prezbiterialną nakrywa jednoprzęsłowe sklepienie krzyżowe, nawę główną – dwuprzęsłowe. W transepcie sklepienia również są krzyżowe. Chór organowy dość wąski, zbudowany z bloków kamienia ciosanego, zajmuje całą szerokość nawy, opiera się na potężnych filarach. Między filarami znajdują się trzy przejścia do nawy, centralne jest dwa razy szersze od bocznych. Wszystkie trzy przejścia zamknięto cylindrycznymi arkami. Chór ozdobiono parapetem z rzeźbioną w kamieniu balustradą. Pod chórem znajduje się wąski przedsionek oddzielony od nawy. W nawie przęsłom sklepienia odpowiadają filary występujące ze ścian bocznych i tworzące po dwie niegłębokie symetryczne nisze po południowej i północnej stronach. Filary dekorowano pilastrami z girlandami i festonami. Takie same pilastry zdobią ściany transeptu i prezbiterium. Nad nimi znajduje się rozbudowany gzyms. Wyżej umieszczono osiem niewielkich jednakowych okien, usytuowanych symetrycznie odnośnie osi kościoła. Cztery z nich znajdują się w nawie, trzy w prezbiterium i jedno nad chórem muzycznym. Po lewej stronie prezbiterium przybudowano zakrystię, a po prawej – kaplicę. Od wschodu i południa do kościoła przybudowano gmachy dawnego klasztoru karmelitanek bosych.

Główna fasada świątyni dwukondygnacyjna, z monumentalnym tympanonem zwieńczonym w centrum krzyżem i kandelabrami po bokach. Całą fasadę oblicowano płytami z piaskowca i bogato dekorowano. Dekoracja powstawała w ciągu dłuższego czasu budowy świątyni. Prof. Tadeusz Mańkowski podkreślał jej malowniczość i bogactwo. „Stworzono ją w czasie, gdy w Rzymie walory plastyczne z rzeźby i malarstwa przejęte, zyskiwały co raz bardziej obywatelstwa w architekturze. Kościoły tego typu w tym czasie stają się mniej ciężkie, a bardziej wybija się w nich linia wertykalna” – pisze on w swojej pracy „Lwowskie kościoły barokowe”. Większość rzeźb zdobiących fasadę powstała w ostatnim okresie budowy świątyni za czasów króla Jana III Sobieskiego i na pewno na jego zamówienie. Są to barokowe wazony w niszach dolnej kondygnacji, kartusze nad nimi i postacie św. Józefa i św. Teresy z Avila wykonane nadwornym rzeźbiarzem Andrzejem Szwanerem w 1688 roku.

Monumentalne belkowanie dzieli fasadę na dwie kondygnacje. Dolną kondygnację na całej wysokości podzielono pilastrami na pionowe długie płaszczyzny. W tych polach znajdują się nisze z wazami i fundacyjne tablice marmurowe. Wejście główne znajduje się na osi świątyni i flankowane dwiema kolumnami toskańskimi podtrzymującymi fryz z tryglifami i zwieńczonymi tympanonem. Portal wejścia zdobi główka anioła i girlandy z kwiatów. Wyżej znajduje się tablica z napisem erekcyjnym: „Jacobus de Sobieszczyn Sobieski Castellanus Cracoviensis et Theophila a Żurów Danilowiczowa, consortes, templum hoc coenobio virginum ordinis Stae Theresae Carmelitarum a fundamentis erexerunt A. 1642”, zaś w końcowym ustępie czytamy: „Joannes vero III rex Poloniae filius perfecit et exornavit”. W tympanonie umieszczono rzeźbione w piaskowcu girlandy kwiatów i główkę anioła. Wyżej zbudowano balkon, na który wychodzi okno chóru muzycznego zdobione witrażem i flankowane pilastrami i zakończone sklepieniem konchowym. Druga kondygnacja posiada pilastry o kapitelach kompozytowych. Między nimi w niszach ustawiono kamienne figury św. Józefa i św. Teresy z Avila. Całość flankowano potężnymi wolutami wyciągniętymi ku górze. W części centralnej tympanonu w kartuszu umieszczono herby Janina Sobieskich i Sas Daniłowiczów.

Klasztor karmelitanek bosych funkcjonował do czasu reform józefińskich. W 1774 roku znajdowało się w nim 18 zakonnic. 3.02.1782 r. nastąpiła kasata. Według rozporządzenia władz gubernialnych majątek obliczony na 75 tysięcy złotych przekazano do Galicyjskiego funduszu religijnego, zaś siostry wyjechały do Krakowa, Warszawy i Lublina. Kościół na krótko przejęli ojcowie franciszkanie, a klasztor – siostry Miłosierdzia (szarytki). Ale już za rok franciszkanów przeniesiono do dawnego kościoła kapucynów, a sióstr Miłosierdzia do dawnego klasztoru reformatów przekazując im również kościół św. Kazimierza. Kościół Matki Boskiej z Loreto i klasztor zamknięto i przekazano na potrzeby austriackich władz wojskowych. W tym okresie czasu zniszczono całą dekorację wewnątrz świątyni, ołtarze, organy, umeblowanie i zamieniono na magazyn mundurów. Zabudowania klasztorne razem z kaplicą już w 1792 roku przekazano na rzymskokatolickie seminarium duchowne archidiecezji lwowskiej. Na powrót kościoła trzeba było czekać aż do 1842 roku. Wtedy arcybiskup Franciszek Pisztek rozpoczął budowę nowego pałacu arcybiskupiego na Wałach Gubernatorskich obok kościoła i seminarium duchownego. Na jego prośbę gubernator arcyksiążę Ferdynand d`Este przekazał kościół do użytku alumnów seminarium. Przeprowadzono gruntowny remont świątyni, zamówiono nowe obrazy święte. Arcybiskup F. Pisztek dokonał obrzędu rekoncyliacji (przywrócenia miejscu sprofanowanemu charakteru sakralnego) świątyni. Po jego śmierci według testamentu pochowano jego w krypcie tegoż kościoła. W 1855 roku stan i wyposażenie kościoła opisał krajoznawca Felicjan Łobeski: „Wśród wysokich kilkoma pilastrami ozdobionych ścian, obciągniętych czystą lecz jednostajną, a pomroczną barwą, trzy stoły stosownie do obrządku nakryte, a na nich krzyże, lichtarze, kilka gałązek kwiatów, a nad temi w złoconych ramach zawieszono obrazy, oto cały przybór i bogactwo kościoła”. Otóż w kościele było trzy ołtarze, raczej tymczasowe. Wszystkie trzy obrazy nad nimi namalował w 1843 roku znany lwowski artysta-malarz Alojzy Rejchan. W ołtarzu głównym znajdował się obraz „Ofiarowanie Jezusa w świątyni”. Właśnie pod tym wezwaniem (inaczej Matki Boskiej Gromnicznej) poświęcono świątynię przywracając ją na potrzeby kultu. W ołtarzach bocznych umieszczono obrazy A. Rejchana: św. Jan Kanty i św. Jan Nepomucen. Pierwszy z nich był przedstawiony w todze doktorskiej, z piórem i księgą klęczący przed obrazem. Drugi klęczał na głazie w głębokiej modlitwie przed ukrzyżowaniem Pana Jezusa. Jak pisze F. Łobeski: „Ileż w tej twarzy słodyczy i rzewności, ile miłości i poddania się w tej całej nachylonej, klęczącej postaci. Dodamy tu także, że obie te twarze są czysto słowiańskie, i że twarz św. Jana Nepomucena prawie idealnej piękności. Jest też ów głęboki styl, który prawdziwym utworom sztuki właściwy i największą jest ich zaletą”. Na ścianach kościoła zawieszono również kilka starych obrazów znacznych rozmiarów. Uważano, że są to obrazy pochodzące z czasów budowy świątyni, dary rodziny Sobieskich dla karmelitanek bosych. Jeden z nich przedstawiał Jana Chrzciciela, drugi – tegoż świętego „siedzącego z muszlą na ramieniu w gronie aniołów w obłokach”. Na trzecim przedstawiona była Święta Rodzina ze św. Barbarą przyjmującą pierścień od Jezusa. Wszystkie te obrazy F. Łobeski, a za nim i późniejsi autorzy (np. M. Orłowicz) uważali za dzieła malarzy włoskich.

W kościele znajdowały się również dwie niewielkie kopie obrazów Rafaela, wykonane w 1848 roku przez kleryka Seweryna Kossowskiego. Jedna z nich przedstawiała „Madonnę della Sedia”, druga „Upadek Chrystusa pod krzyżem”. W literaturze wspominany jest również obraz Niepokalanego Poczęcia NMP znajdujący się po prawej stronie ołtarza głównego. Krajoznawca Mieczysław Orłowicz uważał, że „główną osobliwością kościoła był malowany na ścianie barokowy wielki ołtarz, łudząco naśladujący rzeczywistą architekturę (wiele takich ołtarzy mamy w Pradze pędzla jezuity Kramolina)”. Olejny obraz A. Rejchana „Ofiarowanie Jezusa w świątyni” był zawieszony właśnie na tle tej malowanej architektury. Ołtarz główny posiadał również antepedium „z rzeźbą Wieczerzy Pańskiej”. Takie dwa boczne ołtarze miały kompozycje iluzjonistyczne malowane na ścianach. Ale i w połowie wieku XIX i na początku XX wnętrza kościoła były dość puste i sprawiały wrażenie urządzenia dość prowizorycznego.

W XIX wieku w kryptach świątyni seminaryjnej pochowano trzech kolejnych arcybiskupów rzymskokatolickich lwowskich – Franciszka Pisztka (zm. 01.02.1846 r.), Łukasza Baranieckiego (zm. 30.06.1858 r.) i Franciszka Ksawerego Wierzchleyskiego (zm. 17.04.1884 r.). W końcu XIX wieku lwowska firma Jana Śliwińskiego zbudowała dla kościoła nowe niewielkie organy z jednym manuałem (klawiaturą).

Na początku lat 20. XX wieku znany lwowski rzeźbiarz Piotr Wójtowicz wykonał nowy ołtarz boczny pw. Św. Józefa ustawiony w miejscu ołtarza św. Jana Nepomucena. Nowy ołtarz był kopią centralnej części ołtarza pod tym samym wezwaniem, który Wójtowicz wykonał dla kościoła św. Elżbiety. Ołtarz w kościele św. Elżbiety był ustawiony w 1917 roku i od razu zwrócił uwagę lwowskiego kleru i publiczności. „Gazeta kościelna” pisała, że „pomysł artysty uderza swą świeżością i oryginalnością; w środku stoi św. Józef, pojęty bardzo pięknie i spoglądający z tkliwym uczuciem na małego Jezusa, który mu pokazuje krzyżyk własnej roboty… Rzeźba tchnie duchem Odrodzenia”. Ołtarz był zrobiony z gipsu, ale istniały plany (nigdy nie doprowadzone do skutku) wykonania go z białego marmuru. Była to monumentalna czterometrowa kompozycja stylowo dopasowana do architektury świątyni.

Po 1925 roku (dokładna data nie jest znana) ustawiono drugi ołtarz boczny, również dzieło Piotra Wójtowicza. Był to ołtarz pw. Matki Boskiej Opiekunki, który Wójtowicz wykonał dla kościoła św. Elżbiety. Inwentarze tego kościoła świadczą, że ołtarz z nieznanych powodów nie był ustawiony w tej świątyni. Też nie wiadomo czy w kościele Matki Bożej Gromnicznej był ustawiony oryginalny ołtarz Wójtowicza pierwotnie przeznaczony dla kościoła św. Elżbiety, czy tylko jego kopia autorska.

W latach 1929-1931 rektor seminarium duchownego bp Franciszek Lisowski (późniejszy ordynariusz diecezji tarnowskiej) przeprowadził remont kościoła i gmachów seminarium. Najważniejszą sprawą było ozdobienie nową polichromią ścienną kaplicy seminaryjnej. Dla wykonania polichromii zaproszono artystę-malarza Jana Henryka Rosena.

Kaplica o wymiarach 6,5 x 15 metrów była zbudowana po południowej stronie kościoła i połączona wejściem tak z transeptem świątyni, jak i przez oratorium z korytarzem zabudowań seminaryjnych. W kaplicy zbudowano również nowy ołtarz wykonany przez „Zakład rzeźby sakralnej Jan Wójtowicz i syn” z Przemyślan, miejscowości położonej niedaleko Lwowa. Ten zakład wykonał również klęczniki, ławki, małą ambonę, konfesjonał i boazerię ścian. Polichromia ścienna autorstwa J.H. Rosena składała się z wielkiej kompozycji nad ołtarzem „Zesłanie Ducha Świętego na Apostołów” i przedstawienia siedmiu sakramentów świętych na trzech innych ścianach, mianowicie „Chrzest”, „Bierzmowanie”, „Pokuta”, „Kapłaństwo”, „Małżeństwo”, „Namaszczenie chorych”, „Eucharystia”. Obok lub pod każdą sceną umieszczono łacińskie inskrypcje. Cała przestrzeń ścian kaplicy zdobi polichromia orientalna zaczerpnięta z francuskich rękopisów średniowiecznych.

W latach 1936-1937 przeprowadzono dalszy remont pomieszczeń kościoła i seminarium duchownego. Tym razem z inicjatywy nowego rektora Eugeniusza Baziaka. Przeprowadzono odwodnienie i wzmocnienie fundamentów i na nowo otynkowano kościół na zewnątrz. Kazimierz Smuczak, pomocnik i uczeń J.H. Rosena wykonał projekt nowej polichromii świątyni. Było to dość skromne dekoracyjne ozdobienie ścian i sklepień w długie srebrne pasy w tle neutralnym utrzymanym w dwóch kolorach. Dekorację ścian wykonano w kształcie szerokich i wąskich pasów dzielących ściany na wielkie pola prostokątne, podkreślając detal architektoniczny wnętrz świątyni, mianowicie pilastry, gzymsy, blendy, łuki i organizując tło dla ołtarzy. XIX-wieczne iluzjonistyczne tło i obrazy A Rejchana zostały usunięte. Najważniejszym było projektowanie i ustawienie nowego ołtarza głównego, zamówionego w „Fabryce wyrobów alabastrowych i kopalni alabastru ks. Czartoryskich” w Żurawnie niedaleko Lwowa. Projekt wykonał główny architekt alabastrowni Józef Szostakiewicz, a wszystkie rzeźby ołtarzowe – rzeźbiarka Jadwiga Horodyska. W wyniku współpracy tych utalentowanych artystów kompozycja ołtarza wyróżniała się jednolitością formy architektonicznej i plastycznej. Niewielki ołtarz główny zbudowano z białego i dekorowano wstawkami z czarnego alabastru. Mensę wykonano z czarnego alabastru, a niską predellę z białego. Pośrodku mensy umieszczono misternie wykonane wysokie tabernakulum w kształcie kapliczki zwieńczonej kopułą z krzyżem. Po obu stronach tabernakulum ustawiono białe alabastrowe figury aniołów adorujących. Był to typowy dla pokładów żurawieńskich tzw. żyłkowany alabaster. Ciemne nierówne pasy w masie białego materiału powodowały wrażenie klasycznych linii ciał i subtelnych twarzy aniołów. Lekka stylizacja szat i typowa dla sztuki art déco forma skrzydeł dodawały figurom aniołów uroczystości i podniosłości. Przed ołtarzem ustawiono alabastrową balustradę z szarego żyłkowanego materiału. Balustrada składała się z dwóch części, z przejściem w centrum i kształtem tralek przypominała wykonaną w 1926 r. balustradę w prezbiterium kościoła św. Marii Magdaleny.

W 1939 roku nowa władza radziecka przekazała część zabudowań seminarium rzymskokatolickiego i kaplicę z freskami Rosena lwowskiemu Instytutowi Medycznemu. Kościół Matki Boskiej Gromnicznej pozostawał czynną świątynią tak podczas okupacji radzieckiej (1939-1941), jak i niemieckiej (1941-1944). Dopiero w 1946 roku po wyjeździe ze Lwowa abpa E. Baziaka kościół zamknięto. Cały zespół zabudowań seminarium wraz z kościołem przekazano do dyspozycji Armii Radzieckiej. W 1975 roku pałac arcybiskupi, kościół i gmachy seminaryjne przekazano Obwodowemu Urzędowi Jakości, Metrologii i Standaryzacji. W kościele postanowiono zorganizować stałą wystawę jakości produkcji lwowskich przedsiębiorstw, która miała demonstrować doświadczenia wprowadzenia na tych przedsiębiorstwach, tzw. „Lwowskiego systemu zarządzania jakością produkcji”. W kaplicy seminaryjnej urządzono salę konferencyjną. Z powodu zmian w 1976 roku odnowiono malowidła J.H. Rosena. Prace konserwatorskie prowadził zespół konserwatorów na czele z Piotrem Linińskim. Istniał nawet pomysł zamalowania części fresków, który na szczęście nie został zrealizowany. W kaplicy zniszczono ołtarz, ambonę, ławki. Została tylko boazeria. W kościele rozebrano wszystkie trzy ołtarze. Część rzeźb ołtarzowych przekazano do magazynów Lwowskiej Galerii Obrazów. Usunięto całe umeblowanie i obrazy. Część obrazów przekazano do Muzeum Historii Ateizmu i Religii. Puste pomieszczenie świątyni pomalowano w różne odcienie kolorów różowego i czerwonego. W kryptach kościoła zdewastowano i usunięto trumny pochowanych tam arcybiskupów. W zamian zorganizowano wystawę produkcji lwowskich przedsiębiorstw i wystawiono plansze demonstrujące osiągnięcia przemysłu we Lwowie. W niezależnej Ukrainie władza dłuższy czas nie mogła zdecydować się co zrobić z kościołem. W latach 1991-1999 zorganizowano w jego pomieszczeniach różne wystawy i hurtową sprzedaż mebli. Kaplice i oratorium przeznaczono na biura firm handlowych i wystawowych. W 1999 roku kościół przekazano kościołowi greckokatolickiemu. Z kaplicy i oratorium usunięto biura, ale pomieszczenia zamknięto. W 2002 roku utworzono parafię rzymskokatolicką, która korzysta ze świątyni wraz z grekokatolikami. W 2009 roku postanowiono przekazać kaplicę seminaryjną i oratorium katolikom obrządku łacińskiego. Od tego czasu trwa remont kaplicy, m. in. osuszanie fundamentów i rekonstrukcja dachów. W 2012 roku zaplanowano rozpoczęcie konserwacji polichromii J.H. Rosena. Przejście między kościołem Matki Boskiej Gromnicznej a kaplicą zamurowano. Kościół nadal użytkowany jest przez katolików i grekokatolików Taka sytuacja utrudnia rozpoczęcie remontu. Nie rozwiązana jest kwestia dekoracji i umeblowania świątyni. Znaczna część znajdującego się w niej wyposażenia ma charakter tymczasowy. W prezbiterium ustanowiono nowe tabernakulum. Przed nim zbudowano część przegrody ołtarzowej (ikonostasu) z obrazami Zbawiciela z Ewangelią i Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, ale bez carskich wrót i innych obrazów kanonicznych. Na ścianie nad tabernakulum zawieszono stary obraz „Święta Rodzina”, po stronie południowej – obraz „Ofiarowanie Jezusa w świątyni”, przy wejściu do prezbiterium – litografia „Św. Arcybiskup Józef Bilczewski”. Północną część transeptu wykorzystują rzymscy katolicy. Ustawiono tam neogotycki ołtarz z obrazem Matki Boskiej i starym malowanym antepedium. Obok jest konfesjonał. Po drugiej stronie – rzeźba figuralna Matka Boska Królowa Niebios.

Południowa część transeptu jest ozdobiona według wzorów sztuki wschodniochrześcijańskiej. Ustawiono tam wielkie malowane „Ukrzyżowanie”. Obok niego na ścianie dwa nowe obrazy świętych Cyryla i Metodego wykonane na złotym tle w tradycjach sztuki bizantyńskiej. Po lewej stronie obraz Najświętszego Serca Jezusa i litografia „Arcybiskup Andrej Szeptycki, sługa Boży”. W transepcie i nawie zawieszono około dziesięciu starych obrazów świętych wykonanych we wschodniej tradycji ze zbiorów ojców studytów.

Kwestia przekazania świątyni parafii rzymskokatolickiej nie jest rozwiązana po dzień dzisiejszy. Grekokatolicy mieliby przenieść swoją parafię do kościoła św. Kazimierza, który znajduje się obok. Jednak w tym kościele greckokatolickie zgromadzenie studytów urządziło coś w rodzaju muzeum sztuki cerkiewnej. Nabożeństwa odbywają się tylko w niedziele i święta. Sprawa utkwiła na razie w martwym punkcie.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 14-15 (210-211) 19-28 sierpnia 2014

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.