W hołdzie polskim legionistom na Bukowinie

-a A+

24 czerwca w Czerniowcach podczas pierwszej uroczystości odpustowej w niedawno zwróconym wiernym kościele Najświętszego Serca Jezusowego wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej ks. infułat Józef Pawliczek poświęcił odnowioną kryptę, w której spoczywa 59 legionistów polskich i 1 kozak. Ks. Pawliczek również przewodniczył mszy św.

Inna Keller, historyk, przewodnicząca rady parafialnej powiedziała dla Kuriera, że starania o odzyskanie tej świątyni rozpoczął jezuita o. Krzysztof Choma w 1996 roku. Po II wojnie światowej znajdowało się tam archiwum. Kościół przedzielono kondygnacjami i wymurowano wewnątrz niego ściany. Walka o zwrot kościoła trwała 14 lat. Pomieszczenie oddano w bardzo zniszczonym stanie.



- Co soboty nasi parafianie przychodzili i rozbierali wewnętrzne mury i stropy kamień po kamieniu, cegłę po cegle – mówiła Inna Keller. – Nasza wspólnota jest bardzo młoda i liczy zaledwie 50 osób, ale mamy wielkie serca i czujemy się rodziną, podobnie jak wyznawcy Chrystusa w początkach chrześcijaństwa.

W czasach komuny w dolnej części kościoła zamurowaną kryptę, w której znajdowało się 60 cynkowych trumien, sztandar z orłem białym oraz niewielki ołtarzyk polowy z napisem po polsku: „Tutaj są pochowani 59 Polaków i jeden ruski Kozak”. Według badaczy z Polski i Ukrainy są to szczątki polskich legionistów, którzy w szeregach armii austrowęgierskiej walczyli na Bukowinie przeciwko Rosji. Najcięższe walki odbywały się pod Rarańczą (obecnie Ridkiwci) koło Nowocelicy. Po tym jak Bukowina znalazła się w składzie Rumunii, od 1923 roku zaczęto porządkować cmentarze wojskowe. W 1936 roku dzięki inicjatywie Polaków w Czerniowcach do stolicy Bukowiny przybyła polska delegacja na czele z ambasadorem II RP w Rumunii, która przeprowadziła ekshumację szczątków legionistów i złożyła je w niewielkich cynkowych trumnach. Część szczątków przetransportowano na Cmentarz Rakowicki w Krakowie, innych legionistów powtórnie pochowano w krypcie kościoła w Czerniowcach. W 1952 roku władze sowieckie zamurowały wejście do krypty, a na ścianie umieścili napis w języku rosyjskim: „Tutaj leżą prochy 60 polskich żołnierzy, którzy zginęli podczas wojny w latach 1914-1917”.

Uczcić pamięć poległych przybyli przedstawiciele władz polskich z Warszawy, Wojska Polskiego, konsul generalny RP w Winnicy Tomasz Olejniczak, przewodniczący państwowej administracji w Czerniowcach Aleksander Fyszczuk. Zgromadzili się Polacy z całej Bukowiny Północnej. Przybył też duchowny z Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Na warcie honorowej stanęli przy ołtarzu trzej żołnierze w strojach legionistów polskich.

Ks. Władysław Grymski, kanclerz Lwowskiej Kurii Metropolitalnej, który pochodzi z Czerniowiec, wygłosił homilię oraz udzielił wywiadu dla Kuriera.

- Chciałbym w sposób szczególny podziękować Panu Bogu za to, że możemy otworzyć i czytać kolejną kartę historii. – powiedział. – Jako mały chłopak, nawiedzając groby bliskich na cmentarzu przy ulicy Ruskiej, wstępowałem z rodzicami, by pomodlić się przy grobie Legionistów Polskich. I mama zawsze mówiła: „Synu, pamiętaj, tutaj spoczywają żołnierze polscy”. Nie wiedziałem wtedy jeszcze nic o legionistach polskich. Nie wiedziałem o takim odznaczeniu jak Virtuti Militari. Ale słowa mamy zapamiętałem. I do dziś, kiedy nawiedzam ten cmentarz, odwiedzam również ten grób. Później poznałem Ludwika Markulaka, nauczyciela języka polskiego, serdecznego przyjaciela. Opowiadał mi, że w podziemiach tego kościoła spoczywają szczątki legionistów polskich. Nie wiedziałem, czy jeszcze są, bo widziałem wtedy wymurowaną tam ścianę. Gdy pisałem pracę magisterską na temat kościoła w Czerniowcach, znalazłem w archiwum ojców jezuitów wzmianki dotyczące pochowków w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Czerniowcach. Można powiedzieć, że w ciągu całego swego życia jakoś na nowo poznaję i zgłębiam tę historię. Dzisiaj w czasie Eucharystii dziękowałem Panu Bogu za to, że mogłem uczestniczyć w otwarciu tej kaplicy. Dziękuję Panu Bogu, że władza totalitarna nie wyrzuciła tych szczątków. Dobrze wiemy, że w wielu kościołach powyrzucano szczątki żołnierzy polskich, i osób duchownych. Jesteśmy wdzięczni, że zachowali w sobie człowieczeństwo i nie popełnili tego barbarzyństwa, że mimo wszystko te szczątki pozostały tutaj. Jesteśmy dzisiaj świadkami otwarcia tej krypty i za to dziękujemy Panu Bogu. Dziękujemy wszystkim dobroczyńcom, którzy się przyczynili do uporządkowania tej części kościoła. Piękna krypta. Łzy napływają do oczu, bo jest to miejsce bliskie mojemu sercu.

Został odczytany list z Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy, odczytano także listy Marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego, wicepremiera i ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego.

„Uroczystość otwarcia i poświęcenia krypt ze szczątkami polskich żołnierzy poległych na froncie karpackim, daje nam wszystkim okazję do zadumy nad tym, jak trudne bywają wybory ludzkie w czasach zawieruchy wojennej – napisał marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski. – W latach I wojny światowej Polacy wcielani do armii różnych stron konfliktu, byli stawiani przed trudnymi decyzjami. Nie dość, że walczyli w okopach, często na ojczystej ziemi, która nie była już ich niepodległą Ojczyzną – tę bowiem mieli tylko w sercu – to jeszcze musieli być posłuszni rozkazom, mając świadomość, że są one wydawane przez potomków zaborców. Wierzyli bowiem, że cierpiąc niedostatki żołnierskiego życia, narażając się na rany i śmierć oraz rany i śmierć zadając, jak w czasie szarży ułanów II Brygady Legionów Polskich pod Rokitną w roku 1915 – przybliżają tę chwilę, w której ich Ojczyzna odrodzi się z niebytu”.

Stanisław Karczewski wspomniał, że jedni polegli znacznie wcześniej, jeszcze w roku 1915, w wielomiesięcznych walkach z Rosjanami, inni oddali swe życie w czasie przerwania frontu w lutym 1918 roku. „Nie wyrzekła się ich odrodzona Ojczyzna, upomniała się o szczątki swych ofiarnych synów w roku 1926 – zaznaczył marszałek Senatu RP My także chcemy godnie upamiętnić tych, którzy przez dziesięciolecia zapomniani spoczywali w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego w Czerniowcach”.

Stanisław Karczewski poinformował, że mocą uchwały Senatu RP z 4 listopada 2016 roku, obecnie obchodzony jest Rok generała Józefa Hallera. „Chcę przypomnieć o tym z dwóch powodów. Po pierwsze, Józef Haller, wówczas pułkownik, był dowódcą 2. Brygady Legionów Polskich, zwanej Karpacką albo Żelazną, przemianowanej w roku 1917 na Polski Korpus Posiłkowy, który to w roku 1918 przerwał front, aby połączyć się z rodakami z 2. Korpusu Polskiego. Po drugie, życie generała Hallera jest doskonałym przykładem tego, jak można być patriotą bez oglądania się na własne zyski i przywileje, bez strachu przed niewygodami, a nawet przed śmiercią na polu bitwy”. Stanisław Karczewski zachęcił do przestudiowania biografii generała Hallera i włączenia się w obchody jego Roku.

Proboszcz parafii o. jezuita Stanisław Smolczewski szczególnie serdecznie podziękował obecnej na uroczystości Wiesławie Holik, znanej dobrodziejce z Polski, która najbardziej przyczyniła się do uzyskania środków finansowych na odnowienie krypty ze szczątkami polskich żołnierzy poległych na froncie karpackim w czasie I wojny światowej, i na prace nad odnowieniem kościoła oraz na organizację obecnej uroczystości.

Konstanty Czawaga

01/01/1970 01:00

Pałac metropolitów (Fot. Piotr Janczarek)
14/08/2013 11:56

Czerniowce. Między Wiedniem a Bałkanami

Był jeszcze mrok, kiedy pociąg z Przemyśla wjechał na stację kolejową w Czerniowcach.

25/02/2016 10:11

Obywatele Ukrainy

W Czerniowcach, stolicy wielokulturowej Bukowiny, której historia obfituje w nieoczekiwane zakręty jeszcze bardziej niż historia wschodniej Galicji, pojawiła się ciekawa reklama społeczna.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.