Łucznictwo we Lwowie – jubileusz 85-lecia

-a A+

Minęło 85 lat od powstania Międzynarodowej Federacji Łucznictwa (FITA). Jest to jedyna światowa federacja sportowa, która powstała… we Lwowie.

Łuk jest genialnym wynalazkiem, bez którego nie byłoby rozwoju cywilizacji. Łuk, wspólnie z ogniem i kołem, jest jednym z trzech najważniejszych wynalazków ludzkości. O strzelaniu z łuku wspomina Biblia. Był on zarówno bronią mitycznych bogów: uzbrojeni w łuk byli Herkules i Apollo, Diana i Artemida. łuku i strzał miłości Amora – ewentualnie Erosa – nie brakuje żadnej poezji miłosnej.

Tereny obecnej Ukrainy należą do ziem, gdzie jeszcze w czasach prehistorycznych łuk wykorzystywano na polowaniach i w bitwach. Nie sposób nie wspomnieć tu wojownicze Amazonki. Chociaż w średniowieczu, z wynalezieniem broni palnej, łuk utracił swe znaczenie, nie został zapomniany. W tamtych czasach służył do wytypowania najcelniejszego strzelca pośród rycerzy w Europie i tymże celom służył na Siczy Zaporoskiej. Strzeleckie życie we Lwowie owiane jest legendami, a początek regularnych ćwiczeń w strzelaniu i powstanie Bractwa Strzeleckiego (na początku wykorzystującego łuki) datowane są na wiek XVI.

Nie dziwi fakt, że strzelanie z łuku znalazło się w programie nowożytnych Igrzysk Olimpijskich. Jednak ich organizatorzy nie mogli dojść do zgody w określeniu precyzyjnych zasad i regulaminu zawodów. Dlatego w 1924 roku łucznictwo zostało wykluczone z programu olimpijskiego (do rozgrywek olimpijskich powróciło dopiero w 1972 roku). Z czasem ważną rzeczą stało się stworzenie międzynarodowej organizacji, która zdolna byłaby opracować zasady i regulamin zawodów łuczniczych oraz sterowała rozwojem tego sportu. W tym okresie aktywnie działała Federacja Strzelecka (z broni palnej), która regularnie organizowała zawody w różnych państwach i zmagania międzynarodowe. Do niej postanowili dołączyć łucznicy.

28 mistrzostwa świata w strzelectwie zdecydowano przeprowadzić w Polsce. Lecz Warszawa, jako stolica państwa, nie posiadała stosownego obiektu, dlatego ta zaszczytna misja przypadła Lwowowi, który na Kleparowie posiadał jedne z najnowocześniejszych na tamte czasy strzelnic – siedem dla strzelectwa kulowego, dwie dla strzelectwa myśliwskiego i jedną – dla łuczników. Strzelnica łucznicza miała sto metrów długości i po obu stronach po osiem tarcz, co dawało możliwość o dowolnej porze dnia, niezależnie od położenia słońca, strzelać raz w jedną, raz w drugą stronę. W 1930 roku przeprowadzono tu, jako próbne, mistrzostwa krajowe, a w rok później mistrzostwa Polski stały się generalną próbą obiektu przed mistrzostwami świata.

W zawodach pierwszych Mistrzostw Świata w Łucznictwie, które odbyły się w dniach 23 sierpnia – 2 września 1931 roku we Lwowie wystartowało 22 sportowców ze Szwecji, Czechosłowacji, Francji i Polski. Na linię strzelecką wyszedł nawet nestor światowego łucznictwa Gaston Quinten, który brał udział w Igrzyskach Olimpijskich w 1908 roku w Londynie. Strzelno z odległości 30, 40 i 50 m do tarczy o średnicy 80 cm. Pierwszeństwo wywalczył Polak Michał Sawicki – 478 punktów, na drugim miejscu – przyszła wielokrotna mistrzyni świata Janina Kurkowska-Spichajłowa – 467 punktów, a Francuz Rene Aleksandri był dopiero trzeci – 455 punktów.

4 września, po zakończeniu zawodów, przedstawiciele federacji krajowych Włoch, Polski, USA, Węgier, Francji, Czechosłowacji, Peru, Estonii, Szwajcarii, Rumunii i Szwecji spotkali się w sali obrad lwowskiego ratusza i ogłosili powstanie Międzynarodowej Federacji Łuczniczej (FITA). Na pierwszego prezydenta FITA obrany został kapitan Wojska Polskiego Mieczysław Fularowski, którego po pewnym czasie zamienił Bronisław Pierzchała, pełniący tę funkcję do 1946 roku.

Łuki lwowskiej produkcji
W okresie międzywojennym łucznictwo było jednym z najpopularniejszych sportów w naszym mieście, a sukcesom lwowskich sportowców na zawodach różnej rangi nie było równych od pierwszych mistrzostw świata we Lwowie w 1931 roku. Jednym z najlepszych łuczników był Bruno Prugar (1899-1970) – wielostronnie rozwinięty sportowiec: uprawiał lekką atletykę, a zimą – narciarstwo. Gdy we Lwowie zaczęto strzelać sportowo z łuku, Prugar był jednym z założycieli sekcji łuczniczej w TS Pogoń. W latach 30. był członkiem kadry narodowej na zawodach różnej rangi, zdobywając liczne medale, a w 1937 roku zwyciężył w strzelaniu do ruchomego celu (ta dyscyplina była poza programem Mistrzostw Świata w Paryżu). Jego nagrody zachowały się do dziś w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie.

Rodzina Prugarów od kilku pokoleń mieszkała we Lwowie i produkowała najróżniejsze wyroby drewniane. Ich zakład znajdował się przy ul. Supińskiego 7 (ob. Kociubińskiego). Dziadek, Marcin Prugar, produkował drewniane ramy okienne i drzwi, ojciec, Tadeusz Prugar, poszerzył asortyment o sportowy sprzęt zimowy – narty, a sam Bruno doprowadził do mistrzostwa produkcję łuków. Sprzęt produkowany na ul. Supińskiego był tak doskonały, że w 1939 roku uzyskał certyfikat Światowej Wystawy w Nowym Jorku. Możemy przyjąć, że pierwsza wytwórnia sprzętu sportowego we Lwowie mieściła się właśnie przy ul. Supińskiego 7.

Bruno Prugar miał jeszcze jedna pasję – fotografię. Zawsze można było go spotkać z aparatem na ramieniu. Pozostawił dla historii nie jedynie zdjęcia batalii sportowych, ale i widoki ulic Lwowa, zabytków, świątyń. Wiele jego prac wydanych zostało przez książnicę „Atlas” jako widokówki, a niektóre są do dziś nieprześcignionym dziełem fotografiki.

Info:
W okresie międzywojennym czworo Lwowian zdobyło Mistrzostwo Świata: Myron Trusz – w 1937 roku w Paryżu, Bruno Prugar – tamże, a w 1938 roku mistrzyniami w Londynie zostały Ludmiła Dubaj i Kazimiera Świstelnicka.

Jan Jaremko
Tekst ukazał się w nr 23-24 (267-268) 16 grudnia - 16 stycznia 2016

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.