Pamięci poległych, wiernych w służbie Polsce

-a A+

20 sierpnia br. pod obeliskiem w Zadwórzu po raz kolejny zebrali się mieszkańcy Zadwórza, Polacy ze Lwowa, liczni goście z Polski, przedstawiciele Wojska Polskiego, strzelcy i harcerze, aby uczcić 96. rocznicę stoczonej tu przez polskich bohaterów walki z przeważającymi siłami bolszewickimi.

Na odnowionym w ubiegłym roku terenie zadwórzańskiego pomnika tradycyjnie, jak co roku w rocznicę tragicznych wydarzeń zebrało się kilkaset osób na mszy św. polowej, której przewodniczył w tym roku wikariusz generalny Kurii lwowskiej ks. infułat Józef Pawliczek w towarzystwie licznie zgromadzonych kapłanów obrządków łacińskiego i greckiego. Uroczystości zostały zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi (PTOnGW) przy współudziale Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Placówkę dyplomatyczną reprezentowali zastępca konsula generalnego Katarzyna Sołek i konsul Marian Orlikowski, władze lokalne przedstawiała Ludmiła Cichocka z buskiej administracji rejonowej i przewodniczący rady Zadwórza Paweł Jurdyga. Na uroczystości licznie przybyli przedstawiciele władz samorządowych z Polski. Władze woj. podkarpackiego reprezentowali Wiktor Lechowski i Maria Kurowska, na czele delegacji powiatu leżajskiego stali burmistrz Leżajska Ireneusz Stefański i starosta powiatu Marek Śliż. Społeczność lwowską reprezentowali prezes TKPZL Emil Legowicz i przewodnicząca FOPnU Emilia Chmielowa. Tradycyjnie przybyły drużyny strzeleckie z Podkarpacia, harcerze z Przemyśla i kolarze w Rajdzie Zadwórzańskim, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów im. Ks. Bronisława Mireckiego. Nie zabrakło na uroczystościach i siostry ks. Mireckiego, Marii, która pomimo ukończonych 100 lat przylatuje regularnie na uroczystości z Chicago.

W homilii wygłoszonej podczas nabożeństwa ks. Pawliczek podkreślił, że oddajemy tu cześć bohaterom poległym w nierównej walce z przeważającymi siłami wroga, którym jednak ceną własnego życia udało się obronić Lwów. – Bohaterowie spod Zadwórza nie zginęli nadaremno – zaznaczył ks. infułat. – Polegli w obronie ojczyzny, którą nasze pokolenie otrzymało w dziedzictwo. To dziedzictwo trwa do dziś i jest przez Polaków chronione. Odbudowane z gruzów, ostało się przed zniewoleniem przez komunistów i jest rozsławiane na świecie przez największe postacie polskiej kultury. Do tego dziedzictwa należy również i nasz papież Jan Paweł II. Dzięki temu wszystkiemu możemy być dumni, że jesteśmy Polakami – podkreślił wikariusz generalny.

Zastępca konsula generalnego RP we Lwowie Katarzyna Sołek podkreśliła, że jest to święte miejsce i dziękuje wszystkim, kto przyjechał na te uroczystości dziś i wszystkim, kto opiekuje się tym miejscem pamięci przez cały rok. Zwracając się do zebranych, reprezentująca władze rejonu buskiego Ludmiła Cichocka podkreśliła, że historia Polski i Ukrainy są ściśle przeplecione i wiele kart tej historii pisane są wspólnie przez oba narody. – Jako ludzie mądrzy i chrześcijanie powinniśmy wyszukiwać w historii to, co łączy nasze narody. Jesteśmy wdzięczni narodowi polskiemu za wsparcie, które nam okazuje w naszej walce z najeźdźcą na wschodzie – zaznaczyła Ludmiła Cichocka. Występując w imieniu władz podkarpacia, Maria Kurowska zaakcentowała, że dzisiejsze liczne zgromadzenie w tym miejscu młodzieży i ludzi starszych, Polaków i Ukraińców, żołnierzy, strzelców i harcerzy daje nadzieję na dobre wykorzystanie tej niezwykłej ofiary, którą polska młodzież złożyła tu w 1920 roku. Natomiast Maria Mirecka, siostra jednego z tych, komu cudem udało się przeżyć te straszną walkę, Bronisława Mireckiego, zaznaczyła, że wdzięczna jest wszystkim, kto zorganizował tę uroczystość i kto na nią przybył, za pielęgnowanie pamięci o polskich bohaterach. Na zakończenie uroczystości prezes PTOnGW Janusz Balicki podziękował zebranym za tak liczne przybycie na uroczystości, za krzewienie pamięci o polskich bohaterach, a Konsulatowi Generalnemu RP we Lwowie za współorganizację uroczystości.

Następnie delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów oraz zapaliły znicze pod odnowionym obeliskiem na kurhanie, przy którym wartę honorową zaciągnęli żołnierze WP, Strzelcy i harcerze.

Na uroczystościach spotkałem Andrzeja Sprychę i Pawła Marchlińskiego ze Stowarzyszenia Opieki nad Grobami Policjantów na Wschodzie. Prezes Stowarzyszenia Andrzej Sprycha podzielił się swymi wrażeniami z uroczystości:

- To miejsce przyciąga jak magnes. Jesteśmy tu już po raz któryś z rzędu i zawsze staramy się tu w tym dniu być. Za każdym razem głębokie wzruszenie. I oddajemy hołd poległym tu bohaterom. Nie da się inaczej tego miejsca odebrać jak miejsca uświęconego polską krwią i nasza coroczna obecność zawsze przynosi te same wzruszenia.

Co tyczy się działalności naszego Stowarzyszenia, to poszukujemy miejsc, gdzie spoczywają policjanci, którzy zginęli po wejściu Armii Czerwonej na tereny Rzeczypospolitej we wrześniu 1939 roku. Chcemy je odnaleźć i godnie upamiętnić. Jedno z nich to mogiła w Kurowicach pod Lwowem. Chcielibyśmy przeprowadzić tam ekshumację szczątek. Może w taki sposób dotarlibyśmy do tego, kto został tam zamordowany we wrześniu 1939 roku, ilu policjantów straciło wtedy życie z rąk sowieckich żołnierzy, może udało by się nawet ustalić ich nazwiska. Obecnie prowadzone są rozmowy z władzami o umożliwienie nam przeprowadzenia tych prac.

Rozmawiam z majorem Szpunarem, dowódcą oddziału szkoleniowego WP.

- Jesteśmy po raz pierwszy na uroczystościach w Zadwórzu. Była to bardzo wzruszająca uroczystość. Oddaliśmy hołd naszym żołnierzom, którzy w nierównej walce utrzymali swoją pozycję i walczyli do końca. Na takich chlubnych tradycjach opiera się historia Wojska Polskiego, na co mamy wiele przykładów. Znam przebieg tej bitwy z relacji jej uczestników i innych źródeł, ale to zupełnie co innego zobaczyć no miejsce samemu. Wtedy ma się całkiem inne odczucia i wrażenia o tej bitwie. Jestem szczęśliwy, że udało mi się tu przyjechać i brać udział w uroczystościach.

Tradycyjnym uczestnikiem uroczystości jest też płk rezerwy Tadeusz Krząstek, który wiele czasu spędził w archiwach wojskowych i cywilnych, aby dotrzeć do materiałów o bitwie pod Zadwórzem. Te materiały legły w podstawę rozdziału o bitwie pod Zadwórzem w książce „Polska i Ukraina w walce o niepodległość na początku XX stulecia”.

- Wydarzenie tej bitwy i śmierć tych bohaterów wskazuje na to, że byli to żołnierze bardzo honorowi i silnie związani ze swoim miastem i swoją ojczyzną. Nie zapominajmy, że był to batalion ochotniczy, złożony z młodzieży, studentów, harcerzy, którzy stali się żołnierzami w momencie podejścia Budionnego pod Lwów. Dowodziło nimi kilku dowódców, którzy byli takimi samymi ochotnikami podczas walk o Lwów w 1918. Zdawali sobie sprawę, że są wyjątkowo małą siłą wobec atakującej ich dywizji Budionnego, ale wykonali zadanie do końca. Zostali oni w straszny sposób zmasakrowani. Rozpoznano jedynie sześciu podoficerów po naramiennikach. Był to przykład największego heroizmu tych żołnierzy.

Po uroczystościach młodzież z „Czarnej 13” z Przemyśla wykonała wiązankę melodii i piosenek o Zadwórzu, piosenek lwowskich i patriotycznych, a zebrani mogli posilić się bigosem przygotowanym przez strzelców z Podkarpacia.

Krzysztof Szymański

Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.