Listopad w Galicji

-a A+

Prasa lwowska podczas walk listopadowych ukazywała się nieregularnie, lub została całkowicie zawieszona. Natomiast w Krakowie dzienniki informowały codziennie o wydarzeniach nie tylko z terenów Galicji, ale i z wydarzeń w całej odradzającej się Polsce.

A było o czym informować: o polskość walczył Poznań, w Warszawie rozbrajano żołnierzy niemieckich, swą przynależność do Polski zadeklarował Śląsk Cieszyński. Tak powstawała niepodległa Polska. Ale na pierwszych szpaltach informowano o walkach we Lwowie. Zajrzyjmy na łamy najpoczytniejszego krakowskiego Ilustrowanego Kuriera Codziennego.

11 listopada Rada Regencyjna przekazała pełnię władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu. Wiele miejsca poświęcano kwestii tworzenia nowego rządu.

Józef Piłsudski do żołnierzy polskich. Na murach miasta Krakowa rozlepiono wczoraj następujący rozkaz dzienny naczelnego dowództwa wojsk polskich:

Rozkaz Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich.
Żołnierze! Obejmuję nad Wami komendę w chwili, gdy serce w każdym Polaku bije silniej i żywiej, gdy dzieci naszej ziemi ujrzały słońce swobody w całym jej blasku. Z Wami razem przeżywam wzruszenie tej godziny dziejowej, z wami razem ślubuję życie i krew swoją poświęcić na rzecz dobra Ojczyzny i szczęścia jej obywateli.

Żołnierze! W ciągu wojny światowej w różnych miejscach i warunkach tworzyły się próby formacyj wojskowych polskich. Przy kalectwie – zdawało się – nieuleczalnym naszego narodu próby nawet gdy były zaszczytne i bohaterskie, były z konieczności karle i jednostronne. Pozostałością tych pokątnych stosunków jest niejednolitość szkodliwa wojsku. Liczę na to, że każdy z Was potrafi siebie przezwyciężyć i zdobędzie się na wysiłek dla uniknięcia różnic i tarć, klik i zaścianków w wojsku, dla szybkiego wytwarzania poczucia koleżeństwa i ułatwienia pracy.

Żołnierze! Cały nasz naród staje teraz przed zagadnieniami, które rozwiązać będzie mógł tylko przy nadzwyczajnym wysiłku i naprężeniu swej siły i woli. W swoim zakresie zagadnienia te stają i przed nami. Rozwiązać je będzie nam tem trudniej że twarda nasza służba nakłada nieraz ciężaru więcej na uczucia i serce. Zarówno w najtrudniejszych jak najcięższych chwilach żołnierz musi być opanowanym i zrównoważonym, zdolnym do wykonania swego zadania w porządku i dokładnie. Wykroczenia pod tym względem są tem łatwiejsze, gdy w tej podniecającej chwili niema tych dodatkowych ciężarów, jakie zawsze na sobie niesie żołnierz.

Chciałbym, abym pod tym względem nie potrzebował robić Wam zarzutów i abym mógł składając sprawę ze swych czynności przed narodem, powiedzieć sumiennie o sobie i o Was, że byliśmy nie tylko pierwszymi, ale i dobrymi żołnierzami zmartwychwstałej Rzeczypospolitej.

Warszawa, d. 12 listopada 1918.
Józef Piłsudski m. p.

Piłsudski tworzy rząd

Warszawa, 13 listopada.
Po przelaniu przez Radę Regencyjną na kom. Piłsudskiego całkowitej władzy wojskowej, uproszony został Komendant o podjęcie inicjatywy co do utworzenia Rządu Narodowego. Dziś odbywa się narada delegatów stronnictw, zaproszonych do pałacu Kronenberga przez Komendanta. Z dniem dzisiejszym objął również Komendant całkowite dowództwo nad armią polską. Gen. Rozwadowski, dotychczasowy szef sztabu oraz jego zastępca płk Zagórski, oddali się do dyspozycji Komendanta.

Samochód pancerny „Józef Piłsudski”, konstrukcji profesora Antoniego Markowskiego, zbudowany we lwowskich Warsztatach Kolejowych (jpilsudski.org)

W artykule redakcyjnym apelowano:

Co dzień niesie?
Kraków, 14 listopada. Podajmy sobie dłonie! W momencie dziejowym kiedy Polska ma uformować się w oczach całego świata i ma zaświadczyć o tem, że naród, który wydał bohatera-szewca Kilińskiego i bohatera-chłopa Głowackiego, który wiódł w bój świetne pułki Czwartaków, złożonych z Maćków i Wojtków, jest zdrowy, potrafi oprzeć się anarchii i stworzyć silną republikę ludową.

Trony się walą! Polska nie potrzebuje karmić zamaskowanych tyranów królewskich! Polska musi mieć zdrowy rząd, w którym reprezentowane będą trzy proletaryaty – proletaryat inteligencyi, proletaryat chłopski i proletaryat robotniczy. Ta znowu republika nie będzie niszczyła niczyjej egzystencyi. Nie sięgnie po niczyje dobro drogą gwałtu, lecz zaprowadzi reformy głębokie, drogą uchwał, jak rozum i sprawiedliwość każe.

Polskie Stronnictwo Republikańskie przygotowuje wybory do pierwszego sejmu polskiego. Dlatego wzywa do swych szeregów wszystkich, którzy dotychczas nie brali udziału w życiu politycznem. Polskę trzeba budować! To wielki obowiązek! To nakaz najwyższy! Niech nikt nie uchyla się od tego. Niech każdy, komu droga Ojczyzna, wpisuje się do Polskiego Stronnictwa Republikańskiego.

O powołanie polskiego rządu apelowali – żądali – również górnicy śląscy…

Robotnicy przeciw anarchii
Jak donoszą pisma warszawskie, robotnicy kopalni „Flora” pod Dąbrową Górniczą, zebrani na wiecu w liczbie 400 osób uchwalili rezolucję, która zwraca się z wezwaniem „do wszystkich, od kogo to zależeć może”:

1. Aby przystąpili natychmiast do utworzenia Rządu Narodowego na podstawie porozumienia stronnictw, pragnących dobra Polski i ludu polskiego. W skład rządu polskiego powinni wejść przedstawiciele wszystkich dzielnic polskich.

2. Aby powołany został jak najśpieszniej sejm konstytucyjny do Warszawy na zasadzie powszechnego, równego, bezpośredniego i tajnego prawa głosowania.

3. Aby sejm ten po zebraniu się ufundował Rzeczpospolitą i przystąpił do przeprowadzenia takich reform społecznych, które by z Polski zrobiły matkę szerokich rzesz ludowych przy skasowaniu wszelkich przywilejów klasowych i stanowych.

Wezwanie to, wystosowane bynajmniej nie przez „burżujów”, lecz przez polskich robotników, powinni wziąć pod uwagę przede wszystkim niefortunni twórcy „republiki lubelskiej”.

Oddział kobiet-ochotniczek wyrusza do akcji (istpravda.com.ua)

W Krakowie, wobec tworzenia się Wojska Polskiego, na służbę porządkową i wartowniczą powołano uczniów starszych klas.

Gwardya narodowa z uczniów szkół średnich
Kraków, 14 listopada. Prezydent Rady Szkolnej kraj. Dr. Zoll w porozumieniu z P. K. L podaje do wiadomości rodziców uczniów szkół średnich, co następuje:

Od 11-go listopada zatrzymano w Gwardyi tylko uczniów VI, VII i VIII kl.; uczniów klas młodszych odesłano do szkoły. Na podstawie lekarskiego badania podzielona jest młodzież na dwie grupy: zdatną do służby wartowniczej ciężkiej i ordynansowej lżejszej. Władze wojskowe starają się o to, aby młodzież zaopatrzoną była w potrzebne na strażach odzienie i pożywienie; a także o to, by po każdym okresie 24 godzinnym była pauza godzin 48, w wyjątkowych wypadkach 24 godzin.

Gwardya istnieć będzie tylko na czas koniecznej potrzeby, licząc od dnia dzisiejszego, najwyżej kilka tygodni. Klasa VI spełniać będzie strażniczą służbę tylko jeszcze tydzień. Gdy zapełnią się kadry wojskowe, młodzież wróci do szkoły, odpowiednio do tego ułoży się program zajęć szkolnych, umożliwiający wyrównanie straty poniesionej wskutek przerwy w nauce.

W końcu nadmienić należy, że służba ta, mimo swej wielkiej doniosłości, jest tylko ochotniczą, od zezwolenia rodziców zależną.

Niemców musiano usuwać siłą
Warszawa, 13 listopada. Dzień wczorajszy i dzisiejszy pozostaną na zawsze w pamięci mieszkańców stolicy. Wczoraj bowiem i dziś żołnierze polscy na dany rozkaz zaczęli obsadzać wszystkie gmachy i urzędy, w których dotychczas rządzili Niemcy. Pomimo umowy z Radą Żołnierską, zawartej przez koła wojskowe, niektóre urzędy broniły się, odmawiając wydawania broni i przekazywania władzy. Nie obeszło się bez walki.

Najdłużej, bo do dnia dzisiejszego, trzyma się załoga Ratusza, w którym zgromadził się oddział z Glasenapem, byłym prezydentem policji na czele, nie uznający decyzji tutejszej niemieckiej Rady Żołnierskiej. Ratusz bronił się przez kilka godzin, gdyż nie życzył sobie wydania kilkudziesięciu milionów marek z funduszy komunalnych. W południe jednak ulegli. Urzędy niemieckie zajmowali głownie P. O. W. przy udziale żołnierzy i akademików.

Szpiclów z Feldpolizai ujęto. Archiwa, o ile nie zostały spalone, opieczętowano.

W urzędach niemieckich znajdowało się, oprócz sum zdeponowanych na Ratuszu, blisko 10 milionów marek, które przekazano rządowi polskiemu. W mieście panuje niezwykłe ożywienie. Warty w dużej mierze pełnią akademicy z P. O. W. raz po raz wywiązuje się strzelanina z żołnierzami niemieckimi, którzy nie godzą się na rozbrajanie.

Abdykacya Rady Regencyjnej
Piłsudski dyktatorem cywilnym i wojskowym.
Do naczelnego dowódcy wojsk polskich Józefa Piłsudskiego
Stan przejściowy Wydziału Zwierzchniej Władzy Państwowej, ustanowionej odezwą z dnia 11 listopada 1918 roku, nie może trwać bez szkody powstania Państwa Polskiego.

Władza powinna być jednolita.

Wobec tego, kierując się dobrem Ojczyzny postanawiamy Radę Regencyjną rozwiązać, a od tej chwili obowiązki nasze i odpowiedzialność w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Narodowemu

Warszawa, 14 listopada 1918 roku
Podpisani: Aleksander Kakowski,
Abp. Józef Ostrowski,
Zdzisław ks. Lubomirski

Z oblężonego i walczącego Lwowa apelowano…

Krzyk rozpaczy z ginącego Lwowa
Kraków, 15 listopada. Mamy przed sobą list ze Lwowa, przewieziony pocztą powietrzną. Listy syna do matki, rozdzielonych dziś krwawą linią tego nowego ukraińskiego frontu. Pisze je oficer, który będąc w tej chwili po ciężkiej chorobie, na razie jeszcze udziału w walce nie bierze. Tem więcej może cierpi, zmuszony bezczynnie patrzeć na rzeczy, których groza przerosła wszystko, co przeżył w ciągu kampanii wojennej.

Do wiadomości szerokiego ogółu polskiego, tak niezdolnego dziś do wielkiego i zgodnego czynu, podajemy niektóre znamienne ustępy. Niech słowa te, krwią ociekające i grozą przejęte będą alarmowym dzwonem na trwogę.

– Tu dzieją się – czytamy – rzeczy okropne. Trudno wszystko opisać. Z domu wychodzić nie można, bo kule na wszystkie strony świszczą, co chwila są wypadki. Sytuacja właściwie jest beznadziejna kompletnie. Rusini ciagle dostają posiłki, my zaś jesteśmy ze wszystkich stron otoczeni, znikąd pomocy żadnej. Wprost rozpaczliwie. Kraków i wogóle Polska o nas zapomnieli zdaje się całkiem, bo cóż – chęci macie, ale rezultaty żadne. A tu pomoc konieczna i to zaraz, bo nas jednak wyduszą i represye, które potem nastąpią.

W mieście po ruskiej stronie jeszcze okropniej. Ludzie, którzy się stamtąd przedzierają, opowiadają niesłychane rzeczy. Do ludzi najspokojniejszych na ulicy strzelają jak do kaczek. Masa ofiar. Nie 60 ludzi, nie 600, ale dużo, dużo więcej zginęło i ginie codziennie – pisze syn do matki.

Nie zawsze pozycja redakcji zbiegała się z pozycją „klasy robotniczej”. Z tego powody dwa numery – 16 i 17 listopada ukazały się z taką jedynie informacją na stronie pierwszej…

Z powodu stanowiska, jakie zajmował nasz dziennik wobec bieżących wypadków, personel drukarni „Ludowej” odmówił składania „llustr. Kuryera Codziennego”, który skutkiem tego w dniu dzisiejszym nie mógł się ukazać.

Nawiązując do artykułu Mirosława Matyi „Dzień Niepodległości Polski” (KG nr 20, 30 października – 15 listopada 2018 r.) podaję kolejne wydarzenie z dnia 16 listopada 1918 roku, bardziej odpowiadające obchodom Dnia Niepodległości – rozesłanie przez Józefa Piłsudskiego telegramów notyfikacyjnych do rządów państw. Wszystkie poprzednie wydarzenia (6 i 11 listopada) odbywały się niejako wewnątrz kraju, natomiast to było ogłoszeniem „wszem i wobec” faktu odrodzenia się „Państwa Polskiego Niepodległego”:

Notyfikacja Niepodległej Zjednoczonej Polski

Telegram Józefa Piłsudskiego notyfikujący powstanie państwa polskiego – 16 listopada 1918 r.
Do P. Prezydenta Stanów Zjednoczonych,
Do Królewskiego Rządu Angielskiego,
Do Rządu Rzeczypospolitej Francuskiej,
Do Królewskiego Rządu Włoskiego,
Do Cesarskiego Rządu Japońskiego,
Do Rządu Rzeczypospolitej Niemieckiej i do Rządów wszystkich Państw wojujących i neutralnych

Jako Wódz Naczelny Armii Polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym o neutralnym istnieniu Państwa Polskiego Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski.

Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie. Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw armii sprzymierzonych – wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym.

Państwo Polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski – przez ustrój, zbudowany na porządku i sprawiedliwości.

Opierając się na Armii Polskiej pod moją komendą, mam nadzieję, że odtąd żadna armia obca nie wkroczy do Polski, nim nie wyrazimy w tej sprawie formalnej woli naszej. Jestem przekonany, że potężne demokracje Zachodu udzielą swej pomocy i braterskiego poparcia Polskiej Rzeczypospolitej Odrodzonej i Niepodległej.

Wódz Naczelny /-/ Piłsudski
Za Ministra Spraw Zagranicznych /-/ Filipowicz
Warszawa, 16 XI 1918 r.

Proklamowanie Poznańskiego częścią składową Polski
Wrocław, 18 listopada. Z Poznania donoszą: Polacy przygotowują systematycznie proklamowanie Poznańskiego za składową część Polski. Wzięli oni w swoje ręce władze w Radzie robotniczo-żołnierskiej. Bez ich pozwolenia nie można wypłacać pieniędzy miejskich. Zakupuje się broń i amunicję. Niemieckich żołnierzy uwalnia się, a zatrzymuje polskich, aby Polacy mogli ująć w swoje ręce władzę wojskową.

Józef Piłsudski premierem (depesza iskrowa)
Krakowska stacja radyotelegraficzna przejęła dzisiaj następującą depeszę, wysłaną z Warszawy do biura Wolfa w Berlinie:

W Warszawie rokowanie w sprawie utworzenia gabinetu doprowadziły do porozumienia. Prezydium Rady Ministrów objął Józef Piłsudski, ministerstwo spraw zagranicznych Daszyński, komunikacji Moraczewski… (dalszy ciąg depeszy zdefektowany).

Wojsko polskie w wyzwolonym Lwowie (kawiarniany.pl)

W kolejnych dniach głównymi informacjami były wydarzenia związane z wyzwoleniem Lwowa:

Odsiecz polska dotarła do Lwowa
Kraków, 21 listopada. Jak donosi Pol. Ag. Tel. z Warszawy do kom. Piłsudskiego nadeszła depesza iskrowa od gen. Roji iż czołowe oddziały armii regularnej, dążące na odsiecz Lwowa, są już w czuciu z obrońcami miasta. Depesza podobno głosi między innymi: Wojska moje są już w Medyce, zaś część grupy we Lwowie.

Onegdaj został wysłany z Warszawy drugi transport wojsk w kierunku Lwowa.

Parlamentarzysta ukraiński zgłosił się do gen. Roji

W następnej depeszy donosi gen Roja, że do sztabu polskiego zgłosił się jako parlamentarzysta ukraiński podporucznik Stefan Rywak i zapowiedział przybycie delegatów ukraińskich, którzy mają nawiązać rokowania.

Lwów i okolice zajęła armia polska.

Lwów, 22 listopada.
– Lwów i okolice dziś rano zajęliśmy – Generał Roja.

Telegram powyższy wystosowany został równocześnie do Naczelnego Wodza Wojsk Polskich komendanta J. Piłsudskiego, gen. Rozwadowskiego w Przemyślu, naczelnego wodza armii operacyjnej, do komendanta wojsk polskich w Krakowie, tudzież do Komisji Likwidacyjnej w Krakowie.

Jak oswobodzono Lwów?

Przemyśl 23 listopada. Komunikat naczelnej komendy wojskowej we Lwowie z dnia 21 bm. donosi:
Dziś o g. 6 rano zakończyło się zawieszenie broni i zaczęła się akcja wojskowa. Zajęte zostały Snopków, Pasieki miejskie, Pohulanka, cmentarz Łyczakowski i dworzec Łyczakowski. Zdobyto 5 dział.

Artylerya skutecznie ostrzeliwała cytadelę i Wysoki Zamek, przygotowując akcję bojową piechoty. Pociągi pancerne uskuteczniły wydatne wypady na Podzamcze, Stare Sioło. Lotnicy obrzucili bombami Stare Sioło, gdzie gromadziły się bandy chłopskie.

Dnia 22 bm. przybył kurier wojskowy ze Lwowa i doniósł, iż Lwów zajęty został ruchem oskrzydlającym.

Nie opuszczono również informacji i rozruchach antyżydowskich, które miały miejsce po wyzwoleniu Lwowa.

P. K. L. o rozruchach we Lwowie
P. K. L. komunikuje urzędowo:
W czasie ostatnich walk we Lwowie Ukraińcy uwolnili z więzień około 100 niebezpiecznych zbrodniarzy. Reszta zbrodniarzy, korzystając z zamieszek, zbiegła z więzień. Banda ta połączyła się z dezerterami w uniformach wojskowych, a nawet niektórzy z nich przywdzieli odznaki wojska polskiego.

Po ustąpieniu Ukraińców rzucili się ci bandyci razem z rzezimieszkami żydowskimi z dzielnicy krakowskiej na mieszkania, na sklepy w tejże dzielnicy i poczęli rabować. Wywiązała się walka pomiędzy bandytami a mieszkańcami dzielnicy krakowskiej, w której kilkadziesiąt osób z ludności cywilnej, przeważnie żydowskiej, poniosło śmierć. W czasie pożaru, wznieconego przez bandytów, zostało spalonych lub silnie uszkodzonych około 30 domów.

Władze wojskowe polskie natychmiast wystąpiły przeciwko bandytom, stłumiły rozruchy i ogłosiły sądy doraźne. Dotąd na mocy wyroku sądów doraźnych rozstrzelano 10. bandytów. Już 24 bm. zapanował we Lwowie spokój. Wszelkie informacye, podawane przez wrogie nam dzienniki, są nieprawdziwe.

Szczegółowe sprawozdanie ze zajść we Lwowie ogłoszone będzie urzędowo w najbliższych dniach.

Została zachowana oryginalna pisownia

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 21 (313) 16-29 listopada 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.