Na stronach prasy lwowskiej

-a A+

Proponuję PT Czytelnikom Kuriera przegląd prasy lwowskiej sprzed 90 lat. To, o czym pisano na łamach w połowie stycznia 1928 r. Okazuje się, że są to informacje bardzo ciekawe i aktualne nawet dziś.

Wiek Nowy obok relacji z nieszczęśliwego występu we Lwowie człowieka-muchy Stefana Polińskiego, „podczas którego w skutek upadku doznał obrażeń i zmarł w szpitalu”, czasopismo zamieściło:

Katastrofa na głównym dworcu kolejowym we Lwowie. Trzy osoby ciężko ranne.
W nocy z soboty na niedzielę na głównym dworcu kolejowym we Lwowie wydarzyła się katastrofa. Mianowicie po godzinie pierwszej przetaczano próżne wagony dla garniturów, zestawionych na rano pociągów osobowych. W czasie tej manipulacji w skutek mylnie nastawionej zwrotnicy, zestawiony pociąg stryjski został wpuszczony na tak zwany „ślepy” tor, na którym już poprzednio umieszczono siedem próżnych wagonów.

Zderzenie było tak silne, że stojące wagony, popchane parowozem, przerwały końcową zaporę i wpadły na budkę strażniczą i jakkolwiek była ona z cementu zbudowaną zupełnie ją zniszczyły.

W krytycznej chwili w budce znajdowali się trzej pracownicy kolejowi: Józef Kuczma, Józef Góral i Jerzy Winczura. Kuczma, zajęty w parowozowni, doznał załamania czaszki i zgniecenia klatki piersiowej, a przewieziony do szpitala, zmarł. Góral i Winczura są lżej ranni i pozostają w szpitalu.

Ogółem wykoleiło się siedem wagonów, których dwa są zupełnie zniszczone.

W dziale wiadomości Z regionów, mamy interesująca informacje z Przemyśla.

Przemyśl otrzyma nowy okazały gmach na pomieszczanie poczty, telegrafu i telefonu.
Przemyśl, w styczniu. W budżecie ministerstwa poczt i telegrafów znajduje się w rubryce rozchodów kwota 1,980.000 zł. przeznaczona na budowę nowego gmachu przy ul. Mickiewicza, w którym mają znaleźć pomieszczenie tut. urząd pocztowy i telegraficzny oraz techniczny zarząd telefonów. Monumentalny ten gmach, którego plany są już od dawna gotowe, ma stanąć na placu realności, należącej do Skarbu Państwa. W tym celu zostaną zdemolowane dwa domy piętrowe, jeden od frontu, drugi zaś położony w podwórzu, W tym ostatnim, uznanym przez władze, jako nie nadający się do użytku mieszkalnego, znajduje się m.in. zakład przemysłowy „Perła”, który się broni przeciw rujnacji przymusowej, czując się słusznie pokrzywdzonym.

Jest to dziś informacja o tyle ważna, bo to z tego gmachu właśnie co dwa tygodnie nasze pismo rozchodzi się do prenumeratorów w Polsce i za granicą.

Ponieważ styczeń, to okres balów karnawałowych, nie mogło zabraknąć anonsów tych zabaw:

Przygotowania do balu Tow. Walki z Gruźlicą.
W piątek o godz. 8 wieczorem odbyło się w mieszkaniu prywatnem p. wojewodziny hr. Borkowskiej posiedzenie komitetu balu Tow. Walki z Gruźlicą. Zebranie było nader liczne i w ożywionej dyskusji omawiano szczegóły urządzenia balu i wyposażenia go w jak największą liczbę atrakcyj. Program będzie naprawdę nader urozmaicony. Między innymi zamówiono na bal żywe kwiaty, które będą sprzedawały urocze panie lwowskiego towarzystwa. Omawiano także na zebraniu kwestję bufetową i można stwierdzić, że bal będzie też niebylejaką atrakcją dla smakoszów. Panie komitetowe rozebrały między siebie wielką ilość biletów do rozsprzedania. Z tego powodu, osoby, które pragną wziąć udział w balu, a nie mają jeszcze zaproszenia, powinny się pośpieszyć ze zgłoszeniami.

Pozostałe zaproszenia i bilety można odebrać przy ul. Lindego 5.

Bal Prawników
Jutro w Kasynie i Kole Lit. Art. Reprezentacyjny Bal Prawników. Pięknie udekorowane sale, doborowa muzyka p. Kordika, a przede wszystkiem renoma Balów Prawników sprawią, iż cały Lwów zjawi się na tym Balu. Zaproszenia w Kasynie Koła od 17 do 20.

Pod informacjami o balach od razu szła reklama: Komitetom balowym do wiadomości!

Wyśmienite kanapki, wszelkie dodatki do robienia kanapek, jako też wszelkie wina, likiery i przewyborne wędliny dostarcza najtaniej Zofja Teliczek, ul. Akademicka 6.

Reklamowano również imprezy dla dzieci: Jasełeczka…
Oparte na tle legend polskich wystawia zespół dramatyczny uczniów XI. gimnazjum we Lwowie, ul. Szymonowiczów w sali własnej. Układ pociągający nowością spowodował, że na żądanie odegrają uczniowie po raz drugi dnia 5 stycznia o godz. 5 popołudnia. Dochód przeznaczony zostaje na kolonję wakacyjną uczniów XI. gimnazjum. Ceny miejsc od 10 gr. do 1 zł.

…oraz Życie sportowe Lwowa.

1 lutego – Mistrzostwa Lwowa, biegi 2 lutego Mistrzostwa Lwowa, skoki, urządza sekcja narciarska Ak. Zw. Sp. we Lwowie wspólnie z Karpackiem Tow. Narciarzy. W zawodach powyższych weźmie udział część zawodników grupy olimpijskiej. Po zawodach o mistrzostwo Lwowa nastąpi wyjazd drużyny polskiej na Igrzyska olimpijskie.

Czasopismo zamieszcza też mrożącą w żyłach krew informację:

Wilki pożarły jedenaście dziewcząt! Plaga wilków na Węgrzech i w Czechosłowacji.
Liczba wilków wzrosła w tym roku w zatrważający sposób. W dużej ilości ukazały się one szczególnie w lesistych okolicach Karpat czechosłowackich i na Węgrzech, nawet w okolicach, gdzie nie widziano ich od całego szeregu lat. Mieszkańcy niektórych wsi, nie mają odwagi wyjść z domu. W pobliżu Marmaros-Sziget, u stóp Karpat, gromada wilków pożarła jedenaście młodych dziewcząt, które wracały do domu przez las.

Gazeta Poranna w kąciku poetyckim zamieszcza wymowny wiersz Henryka Zbierzchowskiego pod tytułem: „Przepraszam!”

Przepraszam Ciebie, Warszawo.
Że napisałem „Orlęta”.
Któż rzeczy przeżyte krwawo
U was w stolicy pamięta.

Przepraszam Ciebie, Mój Lwowie,
Żeś w innych cnotach „inparis”.
Hej, zapomnieli ludkowie
„Virtuti” twe „Militaris”.

Przepraszam Cię, polskie dziecko,
Tych ulic tak bohaterskich
Żem uczył Ciebie zdradziecko
Cnót Twoich przodków rycerskich.

Przepraszam Cię, Polsko droga,
Żem zawsze stał pod Twym znakiem.
Powiedzcie ludzie. Na Boga,
Czy wolno mi być Polakiem?!

Sensację naukową wywołały interesujące wyniki badań naukowych:

Śpiewająca dżdżownica
Dżdżownica Lumbricus jest to rodzaj robaków z gromady pierścienic. Nie mają one głowy wyraźnie wyodrębnionej, ani oczu. Ciało podłużno-walcowate pokryte jest nagą skórą. Tymi pożytecznymi robakami, które nurtując ziemię, przyczyniają się do jej spulchnienia, zajmowali się dawniej zagranicą uczeni Hering i Cleparéde, a w Polsce Nusbaum-Hilarowicz.

W swoich badaniach nad dżdżownicami doszli do bardzo sensacyjnych wyników dwaj uczeni niemieccy Mangold i Rüdeman. Utrzymują oni mianowicie, iż dżdżownica, która na przestrzeni tysięcy lat uchodziła za niemą, jest faktycznie – subtelną śpiewaczką!

Wydaje ona, zwłaszcza wiosennymi wieczorami delikatne, a miłe dla ucha tony, z których dotychczas nie zdawaliśmy sobie sprawy. Obaj uczeni uzasadniają to twierdzenie w bardzo dokładny i sumienny sposób. Mimo to, ich wywody wywołały bardzo ostrą krytykę innych uczonych.

Ciekawy ten spór naukowy rozszedł się szeroko po kołach naukowych przyrodników Europy, budząc sprzeczne zdania.

Gazeta lwowska zamieszczająca bardziej oficjalne informacje podaje:

Cena i wypiek chleba pszenno-żytniego.
Tymczasowy Zarząd Gminny król. stoł. miasta Lwowa ustalił cenę chleba pszenno-żytniego z mocą obowiązującą od dnia 18 stycznia 1928 jak następuje: za 1 kg. chleba pszenno-żytniego z kminkiem (25 części mąki pszennej 50% na drożdżach i 75 części mąki żytniej 65%), w piekarni z dostawą do sklepu 66 gr., w sklepie lub na straganie 68 gr.
Ceny innych gatunków pieczywa i mąki, obowiązujące od 31 grudnia 1927 r.

W kąciku Nasza historia zamieszcza informacje o nowych wydaniach:

Dr. Wanda Dobrowolska: Młodość Jerzego i Krzysztofa Zbaraskich. Rocznik Przemyski t. VII. 1927 (str. 36).
Przemyskie Tow. Przyjaciół Nauk wystąpiło z nowym rocznikiem swoich publikacji, wydając cenną monografię źródłową dr. W. Dobrowolskiej o młodzieńczych latach Jerzego i Krzysztofa Zbaraskich. Postacie tych kresowych królewiąt wynurzają się dziś coraz wyraźniej z mroków dziejowych w miarę wzrostu wydawnictw źródłowych z czasów panowania Zygmunta III-go. Działalność polityczna przede wszystkiem Jerzego Zbaraskiego, demagoga i trybuna szerokich rzesz szlacheckich po Zamojskim i Zebrzydowskim, zasługuje na baczniejszą uwagę i wszechstronne oświetlenie. Zasługuje chociażby dlatego, iż jego program polityczny był poniekąd syntezą ówczesnych dążeń szlachty, przeciwstawiającej się królowi i jego partji.

Autorka monografii usiłuje z powodzeniem na postawie materjału źródłowego przedstawić, w jakiej mierze postacie obu książąt były tworem środowiska w danej epoce i w jakim stopniu zaciążyły nad wypadkami, a ten brak subjektywizmu zapewni jej niewątpliwie uznanie ze strony kół fachowych historyków. Szersza publiczność przeczyta monografię także z zainteresowaniem, bo p. Dobrowolska umie pisać żywo i zajmująco.

Kurier lwowski swe łamy poświęcił niezwykle aktualnej wówczas tematyce ruchu drogowego – „automobilowego”, jak go nazywano. Okazuje się, że ta kwestia zawsze we Lwowie bulwersowała mieszkańców miasta:

Ruch automobilowy we Lwowie.
W ostatnich dniach także we Lwowie znacznie wzmógł się ruch automobilowy osobowy i ciężarowy. Rzecz prosta, iż w miarę wzrostu tego ruchu zaczęły mnożyć się też wypadki, potrącenia, przejechania, ostatnio nawet na śmierć. Przeciwko ruchowi automobilowemu w zasadzie nic nie można mieć, o ile odbywa się on w sposób praktykowany w krajach kulturalnej Europy i Ameryki.

Zagranicą przepisy policyjne normują chyżość ruchu automobilowego. Tymczasem u nas we Lwowie, gdzie wraz z prywatnymi i wojskowymi istnieje około 150 automobilów, każdy jedzie sobie jak chce i gdzie chce. Jeden sygnalizuje swój przejazd rykiem, drugi świszcze przeraźliwie jak lokomotywa lub buczy jak z trąby jerychońskiej. Jeszcze inny milczy, bo ma swój instrument muzyczny popsuty. W porze nocnej z powodu słabego oświetlenia numeru autowego, nie można sprawdzić numeru w razie wypadku, których teraz coraz więcej.

Winę takiej samowolnej jazdy, powodującej liczne wypadki, ponoszą przede wszystkim szoferzy, ale też i nasza policja, która patrzy na to wszystko spokojnie i wcale nie myśli regulować ruchu automobilowego.

I jako przykład powyższych tez publikuje informację o wypadku:

Karambol. Jakby nie dość, że niemal codziennie ofiarą lekkomyślności czy nieumiejętności szoferów automobilowych padają mieszkańcy naszego miasta – zderzyły się wczoraj dwa auta, wzajemnie się uszkadzając. Karambol ten miał miejsce na ul. Kopernika przy wylocie ul. Wronowskich, gdzie auto osobowe nr. 7385, kierowane ręka właściciela, inż. Zb. Dunikowskiego, zderzyło się z autem wojskowym nr. 4546, kierowanym przez szer. Franc. Ciężkiego. Tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności udało się uniknąć ofiar w ludziach.

Została zachowana oryginalna pisownia

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 1 (293) 15-29 stycznia 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.