Wierny uniwersytetowi i miastu.  O profesorze Przemysławie Dąbkowskim (1877 – 1950)

-a A+

Powstały w 1918 r. Katolicki Uniwersytet Lubelski zawdzięcza swój rozwój wielu wybitnym uczonym wywodzącym się z Lublina, ale także znakomitym koryfeuszom nauki pochodzącym spoza tego miasta. Jednym z nich był profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie Przemysław Dąbkowski.

Jako młody człowiek studiował prawo na lwowskim uniwersytecie. W 1900 r. uzyskał stopień doktora praw. W kolejnych latach uzupełniał studia z zakresu historii kultury oraz historii prawa na uniwersytetach w Berlinie i Paryżu. Po powrocie do kraju podjął starania o uzyskanie stopnia doktora habilitowanego. W tym celu na Wydziale Prawa uniwersytetu we Lwowie przedłożył własny dorobek naukowy oraz dysertację. W 1906 r. po przedstawieniu Radzie Wydziału rozprawy habilitacyjnej, która została pozytywnie przyjęta, został mianowany docentem w Katedrze Historii Prawa Polskiego na tejże uczelni.

Środowisko akademickie widziało w Dąbkowskim uczonego budzącego nadzieję na rozwój ówczesnej nauki. Uczestniczył on w licznych kwerendach archiwalnych dzięki przyznaniu mu przez Akademię Umiejętności w Krakowie stypendium na odbycie kilku podróży naukowych. Był niestrudzonym poszukiwaczem pomników ustawodawstwa polskiego w bibliotekach w Warszawie, Poznaniu, Gnieźnie, Gdańsku, Malborku, Elblągu, Toruniu, Moskwie, Petersburgu oraz Wilnie. W 1910 r. Ministerstwo Wyznań i Oświaty w Wiedniu nadało mu tytuł profesora nadzwyczajnego. Po odzyskaniu niepodległości Dąbkowski kierował Katedrą Historii Prawa Zachodnioeuropejskiego na UJK we Lwowie, a w 1919 r. został mianowany profesorem zwyczajnym tej uczelni.

W tymże roku skorzystał z zaproszenia władz Uniwersytetu Warszawskiego i objął Katedrę Dawnego Prawa Polskiego Sądowego oraz rozpoczął wykłady z zakresu prawa prywatnego polskiego. Dąbkowski podkreślał, że przybył do warszawskiej uczelni jako wysłannik oraz uczeń wszechnicy lwowskiej. Zaznaczał również, że przynosi ze sobą długoletnią tradycję nauk historycznoprawnych. Wspominał nazwiska znakomitych lwowskich uczonych: Balzera, Abrahama, Winiarza i Semkowicza, którzy poprzedzali go w badaniach naukowych. Nie ukrywał, że byłby w pełni usatysfakcjonowany pobytem w Warszawie, gdyby mógł wykształcić tu grono uczniów, którzy kontynuowaliby jego dzieło. Dostrzegał jednak słabą znajomość łaciny wśród warszawskich studentów oraz ich mierne zainteresowanie historią prawa. Twierdził, że we Lwowie jest się uczonym w dosłownym tego słowa znaczeniu, w Warszawie natomiast trzeba być bardziej dydaktykiem. W związku z tym Dąbkowski prowadził wykład w Warszawie tylko przez jeden rok akademicki. Po powrocie do Lwowa objął Katedrę Historii Prawa Sądowego Polskiego, funkcjonującą do 1939 r.

Profesor Przemysław Dąbkowski podjął się prowadzenia wykładów także na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w latach akademickich 1921/22 – 1927/28. W Lublinie wykładał historię prawa na zachodzie Europy. Dla Lublina i KUL-u postać ta wydaje się znacząca. Rezydując we Lwowie, z zaangażowaniem śledził losy powstawania lubelskiej uczelni. Doceniał i wspierał inicjatywę założyciela KUL ks. Idziego Radziszewskiego, wyrażając opinię, że powołanie uniwersytetu w Lublinie jest dziejową koniecznością, pewnego rodzaju imperatywem historii. Trzeba zaznaczyć, że Przemysław Dąbkowski pozostawał nie tylko pod wrażeniem nowo powstałej uczelni, ale także samego miasta. Profesor wieszczył Lublinowi znakomitą przyszłość jako ośrodkowi akademickiemu. Był pod jego wyraźnym urokiem. To symptomatyczne, że mieszkaniec tak pięknego miasta jak Lwów uległ czarowi Lublina: „Jest to – pisał – miasto powabne, prawdziwa perła w gronie miast polskich, wytworna miniatura, pełna delikatnych odcieni, niedomówień […]” (Lublin, „Głos Lubelski” 15 września 1920), „Lublin nadaje się znakomicie na siedzibę nauk, wymagających ciszy i spokoju (O rolę Lublina, „Nowa Ziemia Lubelska” 15 czerwca 1924).

Dzisiaj nie znajdujemy odpowiedzi na pytanie, dlaczego Dąbkowski z większą atencją podchodził do uniwersytetu w Lublinie, jego studentów i do samego miasta niż do stołecznego miasta Warszawy i tamtejszej uczelni. O tym szczególnym stosunku świadczą lata, które spędził w mieście nad Bystrzycą. W roku 1928 na lubelskiej katedrze zastąpił go jego uczeń Jan Kamiński.

Nie wiemy też, dlaczego profesor nie opuścił Lwowa w czasie okupacji miasta. Po wojnie nadal pracował w Katedrze Historii Prawa i wykładał historię państwa i prawa na uniwersytecie przemianowanym na Uniwersytet im. Iwana Franki. Możemy się jedynie domyślać, że przesądziły warunki osobiste albo rodzinne, a może miłość do miasta nad Pełtwią. Zmarł we Lwowie. Jego doczesne szczątki spoczęły w grobowcu Krzeczunowiczów na cmentarzu Łyczakowskim. Profesor Przemysław Dąbkowski był bez wątpienia znakomitym uczonym, erudytą, wielkiej klasy historykiem prawa. Ten luminarz nauki część swojego zawodowego życia poświęcił Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu.

Antoni Dębiński – ksiądz katolicki, profesor zwyczajny nauk prawnych, specjalista w zakresie prawa rzymskiego; od 2012 r. rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Tekst ukazał się w nr 3 (223) za 17-26 lutego 2015

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.