-a A+

Edmund Cenar – ojciec chrzestny lwowskiej piłki nożnej. Odc. 1

Rozpoczynamy promocyjny druk części materiałów historycznych o początkach i rozwoju piłki nożnej we Lwowie, które pochodzą z książki autorstwa Bogdana Lupy, napisanej przy współpracy z Iwanem Jaremko i Jarosławem Hrysio: „Kronika lwowskiej piłki nożnej (od poł. XIX w. do 1965 r.) Tom I”, która niebawem ukaże się drukiem po ukraińsku, a z czasem, dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, również po polsku. Publikacja zawiera bogaty materiał historyczny od II połowy XIX wieku do roku 1965, pozyskany przez autorów z rozmaitych źródeł, a uchylający kulisy powstania tego najbardziej popularnego sportu, rozwiewający wiele mitów i legend o gwiazdach tego sportu, jego kibicach i działaczach.

Londyn. Dworzec Paddington
W pewien sierpniowy dzień 1889 roku na peronie Paddington Station w Londynie pośród ciżby pasażerów i osób spotykających w oczy rzucał się sympatyczny młody mężczyzna lat około 30 z lekarskim sakwojażem w ręku. Przy nodze stała ciemnobrązowa walizka. Mężczyźnie, oczekującemu swego pociągu do Liverpoolu, nie pozostawało nić innego jak zabicie czasu. Usiadł na jednej z ławek, których było dość na peronie. Aby skrócić czas oczekiwania, mężczyzna wyciągnął z sakwojażu wczorajszego Timesa i zagłębił się w lekturze. Uwagę jego przykuła strona, na której dziennikarz gazety w Liverpoolu przedstawił reportaż z meczu pomiędzy drużynami piłkarskimi Liverpoolu i Manchesteru.

Z nieukrywanym zachwytem świadek tej gry dawnych rywali opisywał moment, który miał miejsce pod koniec meczu, w jego ostatniej minucie. Gdy już widzowie oczekiwali finałowego gwizdka sędziego, grający w ataku John Hall przejął piłkę w centrum pola i z wielką szybkością obszedł czterech graczy Manchesteru i podbiegł do bramki. Chociaż bramkarz rzucił mu się pod nogi, ten zdążył jednak strzelić. Piłka wpadła do bramki. Radości graczy i publiczności nie było granic. Takie radosne i długo oczekiwane zwycięstwo! Na drugi dzień we wszystkich pubach Liverpoolu mówiono tylko o tym golu. Wspominano też i Halla, który, jak się okazuje, jeszcze przed rokiem pracował w stoczni Liverpoolu.

- Co to za taka gra – football? Ciekawe… warto będzie w Liverpoolu zatrzymać się na dłużej i przypatrzeć się jej. Tym bardziej, że mam tam przyjaciela. To on, mam nadzieję, zapozna mnie z tymi, kto gra w football – pomyślał sobie mężczyzna.

Młodzieńcem, oczekującym na pociąg, był Edmund Cenar. Nikt, nawet on sam, w tej chwili nie mógł sobie wyobrazić, jakie przełomowe wydarzenie odbędzie się w jego życiu. Decyzja by na własne oczy zobaczyć grę, którą zachwycają się Anglicy, odmieniła jego los. Całe jego dalsze życie będzie nierozerwalnie związane z piłką nożną. Miasto, w którym mieszkał do swojej śmierci w 1913 roku, będzie mu wdzięczne za grę, którą zapoczątkuje na terenach Galicji, a imię Edmunda Cenara z czcią będą wspominać wszyscy prawdziwi fanatycy piłki nożnej we Lwowie.

Kim był Edmund Cenar?
Do ostatnich lat wiadomo o nim było bardzo niewiele. Teraz można więcej opowiedzieć o jego życiu i osiągnięciach. Do tej pory jest niedoceniany w lwowskim środowisku sportowym. A szkoda, bo bez niego nie rozpocząłby się tak szybko rozwijać lwowski football.

Urodził się 31 sierpnia 1856 roku we Lwowie. Inne źródła podają jako miejsce jego urodzenia miasto Sybiu na terenach dawnej Transylwanii w Rumunii (wtedy – Hermannstadt lub Nagyszeben). Możliwie, że spędził tam jedynie pierwsze lata dzieciństwa. Kolejne lata jego życia ściśle powiązane są ze Lwowem. Jako uczeń V klasy szkoły realnej, w wieku lat 16 w 1872 roku zostaje asystentem nauczyciela wychowania fizycznego i od tej chwili aż do śmierci związuje się z Towarzystwem Gimnastycznym „Sokół”. Początkowo jako nauczyciel gimnastyki i członek koła nauczycieli „Sokoła”, później, w latach 1882-1891, zostaje zastępcą kierownika wychowania fizycznego, samego naczelnika „Sokoła” Antoniego Durskiego. Już wtedy interesował się nowymi światowymi trendami rozwoju gimnastyki i kultury fizycznej, nowymi systemowymi podejściami w tych dyscyplinach. W 1873 roku, gdy do Lwowa przybywa założyciel czeskiego „Sokoła” Miroslav Tyrš, Cenar odchodzi od niemieckiego systemu uprawiania gimnastyki na rzecz bardziej racjonalnego czeskiego, opracowanego przez Tyrša. Od 1875 roku wykłada w gimnastycznej szkole dr. Madejskiego. Po dwóch latach powraca do „Sokoła” jako nauczyciel gimnastyki i uczestnik różnych komitetów i sekcji. Był to trudny okres dla „Sokoła”. Odczuwała się pewna apatia w społeczeństwie względem idei, które chciało wprowadzić z życie Towarzystwo Gimnastyczne. Wspólnie z Antonim Durskim pracuje nad budową własnej siedziby „Sokoła” przy ul. Zimorowicza 26 (obecnie siedziba Lwowskiej AWF przy ul. Dudajewa 8). Uroczyste otwarcie gmachu następuje 2 grudnia 1884 roku.

Dzięki aktywności młodego, 23-letniego Cenara od 1879 roku w szkołach miejskich wprowadzono obowiązkowy kurs gimnastyki. Społeczność powierza mu kontrolę nad tym działem szkolnictwa i obejmuje on posadę inspektora gimnastyki szkół miejskich.

W 1880 roku Cenar pomyślnie kończy studia i otrzymuje dyplom seminarium nauczycielskiego przy ul Kaleczej (ob. Kalecza Góra 5). Otrzymuje posadę w szkole im. Adama Mickiewicza (ob. – szkoła nr 62 przy ul. Teatralnej 15). W kolejnych latach pracuje dodatkowo w szkołach Piramowicza (ul. Ormiańska 25) i w IV Gimnazjum przy ul. Ujejskiego (ob. – Profesorska 2). W 1891 roku zrzeka się stanowiska zastępcy naczelnika „Sokoła”, ale kontynuuje działalność, pełniąc inne funkcje w Towarzystwie. Zakłada „Gimnastyczno-śpiewackie koło nauczycieli szkół ludowych miasta Lwowa”. Prowadzi tu aktywną działalność przez wiele lat. Na początku XX wieku Koło reorganizuje się w gniazdo „Sokoła II”, inaugurując tym samym tworzenie ośrodków „Sokoła” we Lwowie i w okolicach. Kierownikami dwóch nowo utworzonych ośrodków – gimnastycznego i śpiewacko-muzycznego – zostają Edmund Cenar (pomaga mu w tym jego przyjaciel Kornel Jaworski (1866-1910) i Franciszek Domiszewski. W lipcu Koło przedstawia swoje ćwiczenia podczas zjazdu nauczycielskiego w Drohobyczu, a 17 lipca 1892 roku – W Brodach. Koło aktywnie działa podczas korpusów wakacyjnych, prowadzi kursy gimnastyczne dla nauczycieli, dzierżawi salę na zajęcia sportowe w szkole im. Mickiewicza. Tu też odbywają się darmowe zajęcia dla ubogich uczniów.

Ważną datą jest 5 marca 1893 roku, gdy przy lwowskim „Sokole” stworzony został oddział cyklistów. I tu nie obeszło się bez udziału Cenara. Czyż mogło być inaczej? Zawsze był nowatorem i inicjatorem nowych sportów, zawsze był w centrum sportowych wydarzeń. Poparł więc krok swego przyjaciela i jego współtowarzyszy, propagatora idei rowerowej, kierownika oddziału Kazimierza Hemerlinga – między innymi, jednego z pierwszych dziennikarzy sportowych we Lwowie.

Ostatnie dziesięciolecie XIX wieku Cenar poświęca studiom nad stanem wychowania fizycznego młodzieży za granicą. Co roku, podczas wakacji w szkołach, podróżuje po Anglii, Francji, Szwajcarii, Niemczech, Belgii, Włoszech i Szwecji. Wszędzie bada stan i metody wprowadzania ćwiczeń cielesnych. W Anglii poznaje różne rodzaje sportu, sportowe gry i zabawy, ich znaczenie dla zdrowia i wychowania; w Sztokholmie po raz pierwszy poznaje nowy system gimnastyczny Piotra Henryka Linga. Te podróże całkowicie zmieniają jego pojęcie o współczesnym systemie gimnastyki i wychowania fizycznego, który był w użyciu w Galicji. Staje się zwolennikiem szwedzkiej gimnastyki, która wówczas konkurowała z niemiecką i czeską, według których zajęcia były prowadzone wyłącznie w pomieszczeniach.

Udaje mu się przełamać stereotypy i wprowadzić do kursu gimnastyki również gry i zabawy. Od 1889 roku Edmund Cenar aktywnie działa podczas „korpusów” wakacyjnych – organizuje nauczycieli i wychowawców, szkoli ich, prowadzi kursy, osobiście zajmuje się z dziećmi i młodzieżą. W 1900 roku z nieznanych przyczyn na krótko zamieszkuje w Gródku Jagiellońskim. Jednak wkrótce powraca do Lwowa. W pierwszym dziesięcioleciu XX wieku Cenar ciągle pełni funkcje inspektora szkół miejskich.

Od 1904 roku wspólnie z innymi tworzy i rozwija Towarzystwo Zabaw Ruchowych, które było pomyślane przez niego jako organizacja młodzieży sportowej popularyzująca pośród nich kulturę fizyczną. Wielkim marzeniem Cenara było stworzenie we Lwowie jordanowskiego parku rozrywki i zabaw. Za wzór miały służyć placówki, które pod koniec XIX wieku stworzył w Krakowie, urodzony w Przemyślu, prof. Henryk Jordan. Były to place do gier i zabaw dla dzieci i młodzieży uczniowskiej. Tego marzenia Cenara nie udało się wcielić w życie. W 1907 roku opracował projekt takiego parku dla Lwowa, ale w tym czasie część podobnych funkcji przejęło już na siebie Towarzystwo Zabaw Ruchowych.

Zimą 1906-07 roku pomiędzy Eugeniuszem Piaseckim i Edmundem Cenarem wybuchła dość ostra sprzeczka o stosunek do gimnastyki i stosunek do piłki nożnej jako zjawiska. Wylała się ona na strony gazet. Piasecki – założyciel Klubu Gimnastyczno-Sportowego przy IV Gimnazjum, propagator kultury fizycznej i częsty gość w domu swego nauczyciela, krytykował Cenara za jego fascynację gimnastyką szwedzką i brak dostatecznej uwagi dla gier i zabaw sportowych. Piasecki uważał, że gimnastyka powinna jedynie dopełniać gry i zajęcia sportowe. Cenar stał na przeciwnej pozycji – gimnastyka jest główną, a gry i zabawy są jedynie jej uzupełnieniem.

W 1910 roku, gdy stosunki pomiędzy „Sokołem” a sokolskim sportowym klubem „Lechia” stały się napięte, na zebraniu klubu bezapelacyjne poparcie członków „Lechii” na posadę prezesa klubu otrzymała jedyna kandydatura – Edmunda Cenara. Nie ma w tym nic dziwnego, bo jego zdolności podtrzymywania stosunków z kierownictwem „Sokoła” (sam był członkiem jego zarządu), rodziła wśród obecnych nadzieję, że konflikty i nieporozumienia pomiędzy kierownictwami obu struktur, wreszcie ustaną.

Niestety, intensywny tryb życia, ciężka praca i brak rodziny przyśpieszyły jego śmierć. W 1911 roku Cenar zrzekł się wszystkich stanowisk w „Lechii” i „Sokole”. Zmarł 6 października 1913 roku. Jego pogrzeb był wielką manifestacją, na którą przybyli jego liczni zwolennicy ze wszystkich towarzystw sportowych, ludzie, którzy z nim pracowali, przyjaciele, wychowankowie, wychowawcy i nauczyciele. Przyszli, aby odprowadzić go na Cmentarz Łyczakowski we Lwowie. Miejsce ostatniego spoczynku podzielił ze swoim przyjacielem i współpracownikiem – Kornelem Jaworskim. Pochowano Cenara w jego grobowcu.

Miejsce pochówku Edmunda Cenara na Cmentarzu Łyczakowskim

Znaczący jest również wkład Edmunda Cenara w rozwój ówczesnej literatury i prasy sportowej. Do „Przewodnika Gimnastycznego”, wydawanego przez Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, przygotowywał własne artykuły naukowe i opracowywał publikacje innych autorów z dziedziny rozwoju kultury fizycznej. W latach 1905-1911 osobiście redagował i wydawał specjalistyczny „Dodatek do czasopisma „Przewodnik gimnastyczny „Sokół”. Był dziennikarzem kilku lwowskich dzienników. Nadzwyczaj pokaźny jest wykaz jego publikacji. Dotyczą one różnych aspektów kultury fizycznej, lecz głównym tematem artykułów była miłość jego życia – gimnastyka. Opublikował setki artykułów o tej tematyce, a także 13 książek. Trzy z nich są unikalne dla miłośników piłki nożnej.

Pierwszą książką w Galicji, w której podano ówczesne zasady gry, była wydana w 1891 roku książka zatytułowana „Gry gimnastyczne młodzieży szkolnej: gry, walki, mocowania, zapasy, zawody, igrzyska i korowody”. Warto tu zatrzymać się na stronach 23 i 24, gdzie autor podaje ogólne zasady gry w football:

„Football.
Gra ta pochodzenia angielskiego jest wcale interesującą, nader ruchliwą i nadaje się dla każdego wieku, wymaga jednak obszernej, co najmniej 100 m długiej i 50 m szerokiej łąki.
Na obu węższych stronach boiska, w odległości 1¼ m od granicy, ustawia się w samym środku bramę z dwóch żerdzi, oddalonych od siebie na ośm metrów i połączonych w wysokości dwóch metrów sznurem. Boisko całe ogranicza się za pomocą chorągiewek i sznura od reszty pola.
Piłka, której się używa jest do gry, jest dęta (balon) i ma około 30 cm średnicy.
Gra właściwa jest następująca:
Dwie partye (drużyny – aut.), najlepiej po 11 uczestników, chociaż w liczbie zdwojonej gra się niegorzej, rozstawiają się na boisku w sposób podany ryciną. Dwóch najzręczniejszych z każdej partyi staje najbliżej środka boiska gdzie leży piłka, inni wedle sił stają to bliżej, to dalej od środka, najsłabszy zaś (odźwierny – tak wtedy nazywano bramkarza – aut.) staje przy bramie.
Przed rozpoczęciem gry leży piłka w samym środku boiska. Dla odróżnienia się zrzuca jedna partya surduty; która partia grę rozpoczyna, o tem rozstrzyga los (losowanie – aut.).Gra rozpoczyna się tem, że jeden z uczestników wylosowanej partyi występuje i podbija piłkę nogą ku przeciwnikom.
Partya przeciwna, która od środka boiska w odległości co najmniej 10 m. się znajduje, wstrzymuje piłkę nogą i nogą ją podbija napowrót. Celem całej gry jest wpędzić piłkę w bramę przeciwnika. Gdyby piłka uderzyła o żerdź lub przekroczyła granicę w innem miejscu, nawraca ją jeden z grających ku partyi przeciwnej, przyczem przeciwnicy trzymać się muszą od piłki w oddaleniu przynajmniej 6 m. Podczas całej gry nie wolno żadnemu z uczestników dotknąć piłki rękami, jedynie odźwierny, stojący zawsze sam jeden w bramie, może ją chwytać rękami.
Przy tej grze wystrzegać się należy starannie przeszkadzania podbijającemu, a nauczyciel lub sędzia wybrany przez obie partye, zwracać powinien szczególną uwagę na rzetelność w graniu”.

Były to pierwsze oficjalne, chociaż trochę uproszczone zasady foot-ballu, według których zaczęto grać w Galicji w tych latach. Według tychże zasad odbył się pierwszy mecz, od którego wiedzie swój początek lwowska piłka nożna – mecz pomiędzy drużynami Lwowa i Krakowa 14 lipca 1894 roku. Zwyciężyli wtedy lwowiacy – 1:0. Głównym organizatorem tego meczu był Edmund Cenar. Jeszcze wcześniej, w 1892 roku, Cenar zademonstrował football szerokiej publiczności podczas pierwszego zlotu „Sokoła”.

W 1896 roku ukazała się kolejna książka Edmunda Cenara, w której bardzo dokładnie opisuje on podstawowe zasady gry w piłkę nożną „Gry piłką”. W dorobku Cenara znajduje się też wydana w 1901 roku książka „Gry i zabawy ruchowe różnych narodów”. W książce przytoczono całą listę gier, wymagania do przebiegu meczy piłkarskich, według których miały grać drużyny, które powstawały we Lwowie na przełomie wieków. Ujął w niej mało znane szczegóły footballu. Ciekawostką tej publikacji jest to, że Cenar przytoczył polsko-ukraiński słownik terminów sportowych dla nauczycieli zajęć sportowych w ukraińskich (jak je wtedy nazywano – ruskich – aut.) wiejskich i miejskich szkołach. Drugiego wydania książka doczekała się w 1906 roku.

Dorobek Edmunda Cenara był na tyle ważny, że jego opracowania doczekały się kolejnych edycji już po jego śmierci. Jeszcze kilka kolejnych pokoleń mogło uczyć się i wykorzystywać jego opracowania i wskazówki.

Bogdan Lupa
Tekst ukazał się w nr 16 (236) 28 sierpnia – 14 września 2015

Polska-Ukraina 1-1, Łódź, 04.09.2010 r. (Fot. pzpn.pl)
21/03/2013 17:20

Polska – Ukraina: mecz o wszystko

Wszystkie bilety na mecz eliminacji Mistrzostw Świata 2014 reprezentacji narodowych Polski i Ukrainy zostały sprzedane. Mecz odbędzie się w piątek 22 marca br. na Stadionie Narodowym w Warszawie. Na stadionie zmieści się około 60 tys. kibiców.

Radosć Jarmolenka i kolegów po strzelonej szybkiej bramce. Błaszczykowski nie wierzy swoim oczom (Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
24/03/2013 17:10

Polska przegrywa z Ukrainą na stadionie Narodowym

Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Reprezentacja Polski przegrała z Ukrainą 1:3 i w taki sposób komplikuje sobie wyjście z fazy grupowej Mistrzostw Świata 2014 w Brazylii. Natomiast reprezentacja Ukrainy w pięknym stylu i z korzystnym wynikiem zaczyna piłkarską wiosnę 2013.

28/08/2014 11:24

„Pogoń” Lwów pokonała drużynę z Żydaczowa

W niedzielę 24 sierpnia w meczu 14 kolejki Obwodowej Premier Ligi (III liga) „Pogoń” Lwów wygrała z drużyną FC „Awangard” Żydaczów (4:0). Natomiast juniorzy niebiesko-czerwonych zdeklasowali rywali z Żydaczowa strzelając dziesięć bramek (10:0).

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.