Cyprys wśród krzaków

-a A+

Karol Brzozowski (Fot. poloniaistanbul.wordpress.com)

Cyprys wśród krzaków

„Dlaczego żeście się uwzięli liczyć mnie pomiędzy pisarzy? (...) Więcej przez trzydzieści lat męskości i siły pracowały nogi moje niż pióro – i nie ono, lecz pierwsze dały mi kawałek chleba na obczyźnie” – pisał we Lwowie Karol Brzozowski.

Wśród salonowych literatów lwowskich wyróżniał się sylwetką, poglądami i nastawieniem do życia i literatury. Zanim trafił do Lwowa na stałe, miał długi i pracowity żywot, imał się różnych zajęć w kraju i na emigracji, walczył, spiskował i budował.

W swoim długim życiu, Karol Korab Brzozowski imał się różnych zajęć, najbardziej znany był jako poeta, poza tym czynny był jako dramaturg i nowelista, tłumacz, inżynier, botanik, geolog, geograf i etnolog. „Złote serce i czystość ducha, i prawdziwy poeta” – pisał o Karolu Brzozowskim Kornel Ujejski.

Pochodził z Warszawy. Urodził się 28 września 1821 roku. Dzieciństwo spędził na Suwalszczyźnie, skąd pochodził jego ojciec, nadleśniczy z Puszczy Białowieskiej i niegdyś oficer wojsk napoleońskich. Rodzina Karola Brzozowskiego miała kalwińskich przodków, osiadłych na Litwie i Podlasiu. Karol uczył się w Sejnach. Tam też zadebiutował około 1839 roku. Urzekły go litewskie pieśni ludowe, zbierał je i przekładał na język polski. W 1844 roku wydał „Pieśni ludu nadniemeńskiego”. Po powrocie do Warszawy uczył się w Instytucie Agronomii w podwarszawskim wówczas Marymoncie (1840-1842). Uczestniczył w życiu cyganerii warszawskiej, poznał Cypriana Norwida i Teofila Lenartowicza, z którymi się zaprzyjaźnił. Wraz z Teofilem Lenartowiczem działał w tajnych organizacjach konspiracyjnych. Razem też musieli uciekać z Warszawy przed grożącym im wyrokiem więzienia. Ukrywali się w Poznaniu.

Po wydarzeniach 1848 roku, w których Brzozowski wziął udział w Poznańskiem, chroniąc się przed prześladowaniami władzy pruskiej, musiał wyjechać za granicę. Początkowo zamieszkał w Dreźnie, zachęcony przez Adama Mickiewicza tłumaczył na język polski utwory zagraniczne. Jeszcze z Wielkopolski wysyłał Mickiewiczowi przekłady, które poeta poprawiał i opatrywał uwagami. Kolejnym krajem na drodze emigracyjnej tułaczki była Francja. W trakcie wojny krymskiej, z Francji udaje się Brzozowski do Syrii, z ramienia rządu francuskiego. Zaangażował się w działania konspiracyjne na Bałkanach i w Turcji. Na Bliskim Wschodzie przebywał jako wysłannik Koła Polskiego w Paryżu.

Od 1853 roku przebywał w Turcji – przygotowywał grunt pod misję generała Wysockiego. Koło Polskie w Paryżu, chcąc powołać legion w Turcji, badało nastroje wśród polskiej emigracji. Wyruszył więc Brzozowski do Stambułu z angielskim paszportem, wystawionym na nazwisko Edwarda Memeta. W Turcji, nawiązywał współpracę i pracował politycznie w najbliższym otoczeniu sułtana, lecz również wśród urzędników i dyplomatów. Przemierzając tereny Turcji Otomańskiej, zapoznał sie z jej europejską częścią (miedzy innymi tereny Bułgarii).

Na emigracji przez długi czas, po wykonaniu swojej misji, pozostawał na służbie tureckiej, imał się różnych zajęć – zaczynał jako inżynier, następnie elektrotechnik, pracował jako inspektor sieci telegraficznej. Wspominając okres, kiedy pracował jako elektrotechnik pisał o sobie „odrutowałem większą część Turcji jak rozbity garnek”. Pracował też na terenie Syrii i Iraku. Zajmował sie uprawą tytoniu, robił zdjęcia kartograficzne, następnie pełnił tam funkcję konsula i wreszcie był gubernatorem Latakii. W Persji zakładał wzorowe gospodarstwa rolne na wysokim poziomie z metodą nawadniania i uprawy drzew owocowych (np. w Feradżacie). Prowadził pomiary w górach Kurdystanu, gdzie również dokonał odkryć archeologicznych. Stał sie wybitnym znawcą Kurdystanu. W Mezopotamii Midhat Pasza, któremu doradzał w wielu kwestiach, zlecił Brzozowskiemu inspekcję budowy dróg nad Eufratem.

Przez Turków nazywany był „Białym ojcem” lub „Czarnym strzelcem”. Był zapalonym myśliwym i niestrudzonym piechurem. Na Wschodzie realizował swoją pasję, która dostarczała mu również materiałów do utworów poetyckich. Tam powstały „Noc strzelców w Anatolii”, „Malek” i wiele innych.

Jego zamiłowanie do łowiectwa miało swój początek w lasach nadniemeńskich, gdzie nauczył się wybornie strzelać i odtąd uchodził za niezrównanego myśliwego. Uczestniczył Powstaniu Styczniowym, po klęsce powstania nadal czynnie działał na emigracji. W czasie wojny rosyjsko-tureckiej powołany został przez demokratów lwowskich na przedstawiciela w Stambule. W marcu 1877 i czerwcu – 1878 dwukrotnie przebywał we Lwowie, był pełnomocnikiem „Koła” Agatona Gillera na Wschodzie. Przed powrotem do Lwowa pełnił urząd wicekonsula hiszpańskiego w Syrii.

Grób Karola Brzozowskiego na Cmentarzu Łyczakowskim (Fot. pl.wikipedia.org)Na Wschodzie założył rodzinę, tutaj też przyszły na świat jego dzieci. Aby zapewnić dzieciom polskie wychowanie i wykształcenie, wrócił do kraju i w 1883 roku osiadł we Lwowie. Nie chciał, aby dzieci dorastały poza ojczyzną.

Jego długi pobyt w Azji Mniejszej wpłynął na twórczość i poglądy. Karol Brzozowski pozostał pod wpływem egzotycznej tematyki wschodniej. Pozostawił interesujące materiały do dziejów kultury ludów arabskich. Opisywał gospodarkę, budownictwo, kuchnię i inne dziedziny życia ludów zamieszkujące tereny Azji Mniejszej. Jak pisali współcześni, odznaczał się też wschodnim fatalizmem. Poeta-farys i ostatni romantyk.

W

1884 roku na scenie lwowskiej wystawiono jego dramat „Malek”. Na scenę lwowską napisał poemat sceniczny „Jezioro Dusza”. Muzykę do poematu scenicznego skomponował znany lwowski kompozytor Mieczysław Sołtys. Utwór jednakże nie został ani wydrukowany ani wystawiony za życia poety, sprzeciwiała się temu cenzura. Legenda litewska o ekspansji krzyżackiej odebrana została przez władze austriackie, jako aluzja do sytuacji współczesnej. W 1899 r. Lwów uroczyście obchodził sześćdziesiątą rocznicę pracy literackiej Karola Brzozowskiego.

Był przysłowiowym poetą – najczęściej pozostawał bez środków do życia i jak pisał w liście do przyjaciela:

Chociaż mi głowy obsypały szrony
Ten sam jam zawsze i niepoprawiony;
Zawsze i wszędzie ten brzydki mam narów:
Nie mam pieniędzy i nie cierpię swarów!

We Lwowie cieszył się dużym szacunkiem. I nawet jego wygląd wyróżniał go na tle lwowskiej literackiej braci – mimo podeszłego wieku, miał wysportowana, mocną sylwetkę, dumną postawę. Pięknie zarysowana głowa ozdobiona była siwą brodą patriarchy. Lubiano słuchać jego wschodnich opowieści, miał wielki dar opowiadania.

Z twórczości Brzozowskiego największym powodzeniem cieszył się we Lwowie obraz dramatyczno-historyczny „Oblężenie Lwowa”. Była to opowieść o wojnach kozackich z 1648 roku. Pod wpływem entuzjazmu publiczności, Rada miejska zadecydowała, że sztuka ta będzie wystawiana każdego roku w rocznicę oblężenia.

Brzozowski znany był również z działalności publicystycznej – w wielu pismach umieszczał artykuły o treści etnograficznej, ekonomicznej i społecznej. Cenione były też jego przekłady dzieł Henryka Heinego, pisano o tym, że robi to zręcznie i dobrze radzi sobie z trudną poezją i choć odżegnywał sie od bezpośredniego wpływu Heinego na jego własną twórczość, badacze literatury z łatwością wskazywali wiersze Brzozowskiego skonstruowane w całości z wersetów przejętych z różnych utworów Heinego. W swojej twórczości miał również wiersze miłosne i maryjne. Zmarł we Lwowie 23 października 1904 roku. Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim.

Sporo jego utworów zaginęło. Był ojcem Stanisława Korab-Brzozowskiego i Wincentego Korab-Brzozowskiego. We Lwowie mieszkał przy ulicy Garncarskiej 17. Przed śmiercią pisał:

Nie zostawiam nic po sobie
I zabieram same długi.
Wdzięczność, wielki Panie, Tobie,
Wdzięczność nieudałej sługi.
Chylę się, jak kłos dojrzały,
Na żniwiarza czekam cichy,
Może zdmuchniesz, jak puch biały
Lekkie ziarno – lecz nie pychy...

Beata Kost
Tekst ukazał się w nr 6 (130) 1 – 14 kwietnia 2011

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.