Jerzy Wojnar – „Czarek”

-a A+

Jerzy Wojnar, ur. 7 października 1930 roku we Lwowie, zm. 2 lutego 2005 roku w Warszawie. Wybitny polski sportowiec, pilot szybowcowy, saneczkarz. Uczestnik licznych mistrzostw świata w tych dziedzinach. Mistrz świata w sankach pojedynczych w 1958 i 1961 roku. Uczestnik Zimowych Igrzysk Olimpijskich w latach 1964 i 1968. Mistrz świata w lotach szybowcowych, pilot doświadczalny I klasy.

Jego pseudonim „Czarek” pochodzi od słowa „oczarowywać”. Tak kiedyś nazwali go koledzy i już na zawsze do niego przystało charakteryzując tego czarującego człowieka, jak na Lwowiaka przystało. Urodził się w rodzinie inżyniera-mechanika. Rodzinne miasto opuścił w 1945 roku. Rodzina przeniosła się do Krosna, a z czasem do Krakowa, gdzie jego ojciec był profesorem na AGH.

W historii polskiego sportu jest to jedyny sportowiec, który zapisał swoje imię złotymi zgłoskami w dwóch dziedzinach sportu – szybownictwie i saneczkarstwie. Nawet dziś fachowcy, dobrze znający jego karierę, nie mogą określić w której z tych dyscyplin był lepszy i nazywają go „najlepszym szybownikiem wśród saneczkarzy” i odwrotnie.

Szybownictwo zaczął uprawiać jeszcze w szkolnych latach, w Krośnie. Zdobywał stopniowo wszystkie kategorie, łącznie ze srebrną odznaką. W latach 1954-55 ustanowił trzy rekordy świata. Proszę ocenić wyniki tego pięknego sportu: pokazał on najwyższą prędkość na 100 km trasie zamkniętego trójkąta – 94,716 km/godz.; przelot do mety i z powrotem – 488 km; prędkość na 200 km trasie zamkniętego trójkąta – 56,885 km/godz. W 1955 roku przebywał w Chinach, gdzie polscy szybownicy wybierali stosowne tereny pod lotniska i pomagali w organizacji szkoły instruktorów tego sportu. Mając nalatane niespełna 1500 godzin na szybowcach samodzielnie przeszedł kurs lotów na samolotach. Zdobył licencję pilota i w tym zawodzie pozostał do końca życia.

Jego pasją była prędkość. W 1957 roku oglądał zawody saneczkarskie i tak porwał go szybki zjazd po lodowej trasie, że postanowił i w tym sporcie wypróbować swoich sił. Poszło mu nadspodziewanie dobrze, tak że trafił do kadry narodowej na mistrzostwa świata w 1958 roku, rozgrywane w Krynicy. Był to w karierze Wojnara rok szczególnie pomyślny: został mistrzem świata w saneczkarstwie, zajął 4 miejsce na mistrzostwach świata w lotach szybowcowych i obronił pracę magisterską na Wydziale ceramiki AGH w Krakowie. Gdy człowiek jest wszechstronnie utalentowany, to przy odrobinie chęci może osiągnąć sukces w różnych dziedzinach. Jerzy, mając za sobą doświadczenie szybowcowe, osiągnięte dzięki odwadze, pracowitości i umiejętności podejmowania błyskawicznych decyzji, przejechał trasę saneczkową z najwyższą pośród 49 uczestników prędkością i jako debiutant został mistrzem świata. Powtórzy to osiągnięcie po trzech latach w Szwajcarii, a w 1962 wywalczy srebrny medal, tuż za wybitnym sportowcem z Niemiec Thomasem Köllerem.

Gdy w 1964 roku saneczkarstwo powróciło do programu Zimowych Igrzysk Olimpijskich, Wojnar staje na starcie zawodów, ale przez pomyłkę zajmuje dopiero 28 miejsce. Jednak już po czterech latach na kolejnych Igrzyskach w Grenoble w wieku 38 lat zajmuje 8 miejsce w finale. Czy wielu sportowców może pochwalić się taka listą zwycięstw jak Jerzy Wojnar? Był uczestnikiem trzech szybowcowych mistrzostw świata, siedmiu mistrzostw w saneczkarstwie, dwukrotnie reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich i był chorążym na Igrzyskach w 1968 roku.

Po zakończeniu kariery sportowej Jerzy Wojnar zaczął pracować jako pilot fabryczny, a z czasem – doświadczalny. Do listy jego osiągnięć życiowych można dodać to, że brał udział w wielu pokazowych lotach szybowcowych, specjalizował się w lotach na niskich wysokościach na szybowcu „Jastrząb”. Później, jako pilot doświadczalny, wielokrotnie demonstrował swoje umiejętności na Paryskim Salonie Lotniczym. Swoje doświadczenia demonstrował też na samolocie AN-2, podczas prac rolniczych w Egipcie i Sudanie w latach 1970-1971. W 1988 roku brał udział w okazywaniu pomocy humanitarnej ludności Etiopii. Za swe osiągnięcie wielokrotnie nagradzano go odznaczeniami państwowymi.

Jerzy Wojnar – to człowiek, dla którego prędkość i odwaga były cechami naturalnymi.

Na marginesie można dodać, że saneczkarstwo we Lwowie zjawiło się dopiero w latach 60. i to dzięki entuzjazmowi amatorów. Na światowe tory lwowscy saneczkarze wyjechali dopiero w niepodległej Ukrainie, podczas gdy urodzony we Lwowie „Czarek” zdobywał laury już wiele lat wcześniej.

Jan Jaremko
Tekst ukazał się w nr 10 (254) 31 maja – 16 czerwca 2016

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.