-a A+

Portret Franciszka Tepy autorstwa Artura Grottgera 1866, ze zbiorów Pawlikowskich

Malarz rzeczy drobnych

Wysoki, szczupły, bardzo przystojny, wytworny w sposobie bycia i mówienia. Odznaczał się jak sam mówił fantazją „ułańską”, ale malując pracował wolno. Zasłynął jako rytownik i malarz „rzeczy drobnych” – portretów akwarelowych, miniatur portretowych malowanych na kości słoniowej, typów ludowych, orientalnych scen rodzajowych.

„Pan Tepa bardzo pięknie malował akwarelą,
Sam piękny, o bujnej fryzurze
On, co malował Araby i Kopty
Żył cały w słońcu, sjenie i kobalcie,” – pisała o Franciszku Tepie Maryla Wolska.

Urodził się 17 września 1828 we Lwowie. Był synem lwowskiego cukiernika, na chrzcie otrzymał imiona Franciszek Tomasz. Nazwisko Franciszka zapisywane 

Franciszek Tepa, Portret Adama Potockiego(Akwarela, gwasz na kości słoniowej. Muzeum Narodowe, Warszawa)

było też czasem jako Teppa. Naukę rysunku rozpoczął w wieku czternastu lat w lwowskiej pracowni Jana Maszkowskiego. Pod okiem wybitnego pedagoga uczył się w Akademii Stanowej. Następnie studiował w akademii wiedeńskiej (1847 – 48). Był to czas, kiedy lwowianie masowo studiowali na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, obok Tepy uczył się tam Alojzy Rejchan, Aleksander Raczyński, Jan N. Głowacki, Feliks Szynalewski czy Artur Grottger.

Tepa pojawił się w Wiedniu w 1847 i pozostał tu przez rok. Był uczniem Ferdinanda Waldmülera. W Wiedniu przeżył Franciszek Wiosnę Ludów, brał udział w rewolucyjnych zamieszkach, swój entuzjazm przypłacił aresztowaniem i krótkotrwałym pobytem w wiedeńskim więzieniu. W okresie Wiosny Ludów powstał cykl portretów ludzi związanych z powstaniem listopadowym. Wśród tych prac były portrety Joachima Lelewela, Józefa Dwernickiego i Józefa Chłopickiego. Do portretów sławnych Polaków powracał niejednokrotnie.

Miał siedemnaście lat, kiedy kształcąc się u Jana Maszkowskiego we Lwowie, wyrysował na kamieniu portrety wybitnych artystów dramatycznych Witalisa Smochowskiego i Antoniego Benzy. Podobizny zostały odbite w lwowskiej drukarni Piotra Pillera w 1848 roku. Pierwsze utwory Tepy stały się popularne dzięki litografii. W okresie monachijskim zaczął tworzyć swoje słynne miniatury na kości słoniowej zamawiane specjalnie przez dwór bawarski. W Akademii w Monachium rozpoczyna naukę w 1849 roku, w pracowni Wilhelma Kaulbacha studiował do roku 1852.

Franciszek Tepa, Z podróży do Egiptu, (z katalogu domu aukcyjnego Agart)

Franciszek Tepa był wśród pierwszych bardziej znanych malarzy polskich, którzy odbyli podróż na Bliski Wschód. Wyruszył do Grecji, Egiptu i Ziemi Świętej w 1852 roku w poszukiwaniu tematów. Podróż odbywał dzięki hrabiemu Adamowi Potockiemu z Krzeszowic. Wyprawę przygotowywano, aby Adam Potocki mógł oderwać się od tragicznych wydarzeń: 25 września 1852 roku został aresztowany przez Austriaków i po dwóch dniach skazano go na karę sześciu lat wiezienia w „kajdanach w więzieniu fortecznym” za udział w spisku antyrządowym. Po miesiącu cesarz Franciszek Józef ułaskawił Potockiego, pomysł podróży długiej i dalekiej był doskonałym pretekstem, aby uciec od rzeczywistości.

Zadaniem Franciszka Tepy było sporządzenie swego rodzaju dokumentacji artystycznej z egzotycznych krajów. Wyjechał z Potockim, jego małżonką i Maurycym Mannem, publicystą krakowskiego „Czasu” (na łamach „Czasu” były drukowane pierwsze relacje z wyprawy). Z podróży Tepa przywiózł liczne szkice do obrazów i tzw. rączkę egipskiej księżniczki ozdobioną pierścieniem. Według jego opowieści, miał ją ułamać mumii księżniczki w jednym z grobowców egipskich. Po jego śmierci ręka egipskiej księżniczki eksponowana była w Ossolineum. Prace „orientalne” Tepy, które były wynikiem jego podróży na Wschód były eksponowane na wystawach we Lwowie i Krakowie, w historii malarstwa polskiego uchodzą za jedne z najwcześniejszych o tego typu tematyce.

Franciszek Tepa, Odpoczynek Beduinów (własność prywatna)

Po Wiedniu i Monachium, dalszą edukację artystyczną odbywał Tepa w Paryżu pod kierunkiem Léona Cognieta, nieco później jego mistrzem został Ary Scheffer. Ten holenderski malarz słynął z portretów i orientalnych pejzaży, Franciszek Tepa również wybrał te dwa rodzaje. „Pod wpływem – jak pisał Jan Bystroń o Tepie – monachijskiego Kaulbacha i paryskiego Scheffera zmienił swą delikatną, emaliową fakturę na szerszą i mocniejszą”. Wystawiał swoje obrazy w Salonie paryskim w 1857 i 1861 roku. 

Po powrocie z Paryża w 1858 roku Franciszek Tepa osiadł we Lwowie. Nie przyjął propozycji stanowiska profesora krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych, ponoć główny powód polegał na tym, że nie chciał wyjeżdżać ze Lwowa. Pracował dla hrabiego Włodzimierza Dzieduszyckiego, który znany był jako znawca i kolekcjoner sztuki ludowej. Franciszek Tepa malował dla niego typy ludowe i widoki okolic. Bywał często w Poturzycy i Pieniakach, gdzie rezydował Dzieduszycki. Studiował twarze Hucułów, Rusinów i Żydów. Studia te chwalone były za nowatorskie ujęcia. Portretował „smutne, ale i efektowne kobiety, słowiańskie oblicza dostojnych włościan”. Znany był również jako nauczyciel rysunku w lwowskich domach, pracował m.in. u Fredrów. 

W 1867 prasa informowała: „w sali radnej Ratusza Lwowskiego wystawione zostały na widok publiczny obrazy olejne i akwarele Franciszka Tepy przeznaczone na wystawę Paryską. Typy ludowe odtworzone są z głęboką prawdą pociągające urokiem swoim. Najcelniejszymi są ślicznie wymalowany portret Cyganki z podpisem Nędza portret dwóch Żydów arendarza i jego syna z dóbr hr. Dzieduszyckiego, Krakowianka, czarownica z Potaszyny, kobieta z Pieniak i staruszek stuletni z pod Krakowa. Dochód za bilety wnijścia przeznaczył artysta na korzyść funduszu wdów i sierot po mieszczanach lwowskich”.

Franciszek Tepa, portret Adama Mickiewicza

Współcześni dobrze znali portrety Wincentego Pola, Karola Szajnochy, Artura Grottgera czy Teofila Lenartowicza jego pędzla. Na wiosnę 1860 roku wystawiano we Lwowie jego portrety literatów. Prawdziwym arcydziełem nazwał Wojciech Gerson akwarelowy portret ojca artysty. O portretach Tepy pisał też Gerson, że umiał Tepa wydobyć tyle niespodzianek kolorystycznych, że portrety jego (…) pełne są życia i zalet artystycznych. Tepa zajmował sie również rytownictwem, kilka jego najbardziej znanych prac to Generał Dwernicki piszący z 1848 roku, czy Obrona cmentarza wykonana w 1849 roku.

Tepa jest autorem popularnego portretu Adama Mickiewicza, wykonanego według wizerunku z dagerotypu Michała Szweycera. Dagerotyp pokazuje profil Adama Mickiewicza, jest też pierwszym portretem „starego” Mickiewicza. Kilka miesięcy po śmierci Mickiewicza Franciszek Tepa wykonał portret wieszcza, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie wykonało z niego miedzioryt. Jest też Tepa autorem „Apoteozy Mickiewicza” – na ciemnoszafirowym tle, postacie z utworów Mickiewicza, podtrzymują owinięte w biały całun zwłoki poety. 

Franciszek Tepa nie założył rodziny, starość spędził w sporej nędzy we Lwowie, gdzie w malutkiej pracowni przy ulicy Sykstuskiej powstawały jego ostatnie dzieła. Był znanym bywalcem kawiarni Schneidera przy Akademickiej, przychodził tam z Kadurcią – biało-żółtą kundelką, którą otrzymał w prezencie od aktorki Anieli Aszpergerowej. Zasiadał przy stoliku w swoim czarnym kapeluszu z krezami, otulony tabaczkowym pledem z frędzlami i pięknie, po malarsku, opowiadał. 

Swojski i zawsze trochę nieśmiały. W trakcie choroby, kiedy gruźlica osłabiała go coraz bardziej, zaczął unikać ludzi. Do końca życia pozostał w przyjaźni z Wandą Monné i jej mężem Karolem Młodnickim. Nie osiągnął wybitnego stanowiska wśród rodzimych plastyków, ale dla Lwowa był postacią ważną. W Słowniku Malarzy Polskich: „był po połowie wieku jednym z popularniejszych malarzy w rodzinnym mieście, specjalizującym się w miniaturach i akwarelach”. Nagradzany na wystawach w Wiedniu, Paryżu i Warszawie. Na wystawie monachijskiej odznaczony medalem za 16 akwarel (m.in. „Dwaj modlący się Żydzi”, „Portret Żyda”, „Autoportret w czamarce”, „Dwaj Arabowie pod palmą”). 

Uchodził za bardzo pracowitego malarza. Jego prace znaleźć można w zbiorach Muzeów Narodowych w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, są też w Lwowskiej Galerii Obrazów, dużo prac pozostawił w kolekcjach prywatnych. Jeden z najciekawszych portretów wykonanych przez Franciszka Tepę to akwarelowy portret trojga dzieci. 

Uczniem Franciszka Tepy był Franciszek Żmurko. Znanym malarzem lwowskim był też bratanek Franciszka – Bruno Tepa – i stąd też na Franciszka powiadano czasem Tepa-starszy. Rysunki, odznaczenia i korespondencja Tepy po jego śmierci stały się własnością Tekli Błotnickiej Tepowej, bratowej malarza i matki Brunona. 

Zmarł 23 grudnia 1889 we Lwowie. Pochowano go na cmentarzu Łyczakowskim. Maryla Wolska wspominała: „Pogrzeb Tepy wypadł w zadymkę diablą! Na wydmuchu koło głównego szpitala głowy urywało tym kilku wiernym, którzyśmy poszli za jego trumną. Tatko szedł z panią Aszpergerową, ja, omotana szalikami jak cebula, dreptałam u łokcia starego Henryka Skarbka (…). Myślę, że jeśli dusza egipskiej księżniczki miała jaką urazę do Tepy, to gdy w tym momencie przeważywszy na szalkach Ozyrysowej sprawiedliwości jego biedną przemarzłą dolę, porównała ją ze swoją – machnęła niechybnie jedyną rączką i odpuściła polskiemu malarzynie!”. 

Beata Kost
Tekst ukazał się w nr 1 (149), 13–30 stycznia 2012

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.