Mieczysław Sołtys - autor oper i oratorium

-a A+

Mieczysław Sołtys (Fot. archiwum własne)

Mieczysław Sołtys - autor oper i oratorium

Kompozytor, dyrygent, pedagog i wieloletni dyrektor lwowskiego konserwatorium. Muzyk wszechstronnie wykształcony, utalentowany, obdarzony także poczuciem humoru. Urodził się we Lwowie, do 24 roku życia tu odbierał edukację i z tym miastem związał swoje całe życie artystyczne i zawodowe.

Rok urodzenia znamienny – 1863. Mieczysław Sołtys urodził się 7 lutego, gdy już od ponad 2 tygodni w Warszawie i okolicach toczyło się powstanie przeciw władzy rosyjskiej. Urodził się we Lwowie – pozostającym wtedy w zaborze austriackim. Posiadał czworo rodzeństwa. Wraz z siostrą Józefą od najmłodszych lat pobierał w domu lekcje gry na fortepianie. Dwa lata przed wstąpieniem do gimnazjum podjął profesjonalną edukację w konserwatorium lwowskim, którą kontynuował w ciągu 11 lat (także już jako student). 

Mieczysław Sołtys kształcił się w konserwatorium lwowskim pod kierunkiem Karola Mikulego – pianisty i kompozytora, ucznia Fryderyka Chopina, który we Lwowie stał się właśnie kontynuatorem tradycji chopinowskich. Po ukończeniu gimnazjum Mieczysław Sołtys posłuszny woli rodziców złożył papiery na Wydział Prawa Uniwersytetu Lwowskiego, który zamienił jednak  po pewnym czasie na Wydział Filozofii. W dalszym ciągu uczęszczał także do konserwatorium, gdzie pod kierunkiem Karola Mikulego studiował grę na fortepianie oraz przedmioty teoretyczne (naukę o formach muzycznych i kontrapunkt). W związku z trudną sytuacją materialną rodziny, zaraz po studiach podjął pracę nauczyciela w gimnazjum. Nie porzucił jednak swojej muzycznej pasji jednocześnie współzakładając (w 1886 r.) i kierując chórem „Echo”.

Wiedeń i Paryż
W 1887 r. Mieczysław Sołtys ożenił się z Marią Józefą Morawiecką, córką lwowskiego architekta. W tym samym roku, zapewne dzięki pomocy Karola Mikulego, jako wybitny absolwent konserwatorium dostał wyróżnienie w postaci dofinansowania w celu podjęcia uzupełniających studiów zagranicznych. Początkowo kształcił się na Uniwersytecie Wiedeńskim. Jednak po usłyszeniu w Wiedniu dzieł Camille’a Saint-Saënsa, wybitnego francuskiego kompozytora, postanowił odtąd kształcić się w Paryżu pod jego kierunkiem. Nie było to jednak łatwe, bowiem Saint-Saëns nie udzielał lekcji prywatnych. Sołtys odważnie dążył jednak do celu i po wystaraniu się o list polecający, udał się do wielkiego kompozytora. Wytrwałość młodego lwowianina spowodowała, że Saint-Saëns nie tylko przyjął go we własnym domu, ale także, wbrew swoim dotychczasowym zwyczajom, zgodził się na udzielanie Sołtysowi porad w zakresie kompozycji. Tak jak jego lwowski nauczyciel Karol Mikuli, kształcił się Sołtys także w stolicy Francji. Jednocześnie, za namową nowego nauczyciela podjął naukę w szkole gry na organach Eugène’a Giguota, dawniejszego ucznia Saint-Saënsa, znanego francuskiego organisty i kompozytora uważanego dziś za odnowiciela tradycji francuskiej muzyki organowej. Podczas studiów zagranicznych Mieczysław Sołtys pojawiał się we Lwowie jedynie sporadycznie. Pobyty te zaowocowały narodzeniem się dwójki dzieci – córki Marii (w 1888 r.) i syna Adama (w 1890 r.).

Niestrudzony pracą
W 1891 r. Mieczysław Sołtys powrócił na stałe do Lwowa, obejmując stanowisko profesora lwowskiego konserwatorium. W latach 1899-1929 był dyrektorem Galicyjskiego Towarzystwa Muzycznego (GTM) i lwowskiego konserwatorium. To cała, długa epoka, obejmująca czasy zaborów i pierwszego dziesięciolecia niepodległej Polski. W konserwatorium prowadził: klasę fortepianu, organów oraz nauczał teorii, kompozycji i kontrapunktu. Wielokrotnie dyrygował także utworami kompozytorów polskich i zagranicznych różnych epok, organizując zarówno koncerty historyczne, jak i muzyki współczesnej – począwszy od barokowej „Pasji wg św. Mateusza” Johanna Sebastiana Bacha, a skończywszy na impresjonistycznym poemacie symfonicznym „Popołudnie Fauna” Claude’a Debussyego.

Mieczysław Sołtys w swoim czasie działał także jako krytyk muzyczny oraz redaktor wychodzących we Lwowie „Wiadomości Artystycznych”. Nieraz miał dobę zajętą od rana do nocy – zajęciami w konserwatorium, próbami z orkiestrą, a po powrocie do domu – pisaniem i redagowaniem czasopisma. 

Fot. bibliotekapiosenki.plW roku 1910 – w 100. rocznicę urodzin Fryderyka Chopina, właśnie we Lwowie zorganizowano huczne uroczystości. Mieczysław Sołtys działał aktywnie w Komitecie Obchodu Jubileuszowego, organizującym cały szereg wydarzeń – koncerty, spotkania oraz odbywający się w październiku 1910 r. I Zjazdu Muzyków Polskich. Podczas sesji, urządzonej w ramach wspomnianego Zjazdu, Mieczysław Sołtys wygłosił referat: Karol Mikuli jako teoretyk-kontrapunkcista, omawiając dokonania w zakresie teorii muzyki swojego dawnego nauczyciela i poprzednika na stanowisku dyrektora lwowskiego konserwatorium. W listopadzie 1910 r. otwarto zaś do użytku nową salę koncertową lwowskiego konserwatorium, mieszczącego się wówczas na ul. Chorążczyzny 7 – tam, gdzie dziś (obecnie ul. Czajkowskiego 7) mieści się Filharmonia Lwowska. Z tej okazji z koncertem inauguracyjnym wystąpił Mieczysław Sołtys oraz Ludomir Różycki dyrygując kantatą Jana Galla, prawykonaniem prologu symfonicznego „Warszawianka” Ludomira Różyckiego oraz uwerturą koncertową „Leonora” Ludwiga van Beethovena. Także dzięki Mieczysławowi Sołtysowi w roku 1913 przy konserwatorium lwowskim powstała szkoła operowa.

Działalność Mieczysława Sołtysa nie ograniczała się do komponowania, dyrygowania, pisania i kierowania konserwatorium. Jego dom rodzinny, mieszczący się nieopodal Parku Stryjskiego, był miejscem spotkań elity artystycznej i intelektualnej w bardzo rzadkich dla Sołtysa chwilach wolnych od pracy w konserwatorium. Bywali tam zarówno Stanisław Niewiadomski, prof. Adolf Chybiński (twórca polskiej szkoły muzykologicznej), jak i Karol Szymanowski oraz Ignacy Jan Paderewski. Mieczysław Sołtys utrzymywał także dobre kontakty z ukraińskim kompozytorem Anatolem Wachnianynem, który za jego dyrekcji przez pewien czas był członkiem GTM, zostając następnie profesorem nowopowstałego we Lwowie ukraińskiego Wyższego Muzycznego Instytutu im. Mykoły Łysenki (Instytut działał we Lwowie do końca istnienia niepodległej Polski, zlikwidowany w 1940 r.).

Grobowiec rodziny Sołtysów (Fot. archiwum własne)„Panie Kochanku”
Do głównej działalności kompozytorskiej Mieczysława Sołtysa należała opera i oratorium. Był autorem 5 oper, 3 oratoriów oraz kilku większych utworów chóralnych (w tym „Hymnu Sokołów”). Pierwsza skomponowana opera, to pochodząca z 1894 r. „Rzeczpospolita Babińska” – opera komiczna, w warstwie muzycznej nawiązująca do twórczości Stanisława Moniuszki. Akcja opery rozgrywa się w XVI-wiecznej Rzeczypospolitej we wsi Babin, w którym ma odbyć się „posiedzenie senatu” z udziałem postaci komicznych jak Michał Sołohub i Fortunat Trąba, na siłę prowadzony do małżeństwa, a użalający się na swój mocno zaawansowany już wiek…

„Panie Kochanku” to kolejna opera komiczna. Posiada dwie wersje – z 1895 r. oraz z 1924 r. Po raz pierwszy na scenie opery lwowskiej była wystawiona dopiero w 1924 r. Jest to opera 3-aktowa i stanowi od poprzedniej dzieło dużo ważniejsze w dorobku kompozytora.

Libretto, oparte na powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego, nawiązuje do historycznej postaci z XVIII w. – księcia Karola Radziwiłła, nazywanego właśnie „Panie Kochanku”, jednego z najbogatszych magnatów Europy, znanego ze swojego zamiłowania do używania życia. Akcja opery przenosi nas w czasy Rzeczypospolitej sprzed II rozbioru, rozgrywa się na zamku Radziwiłłów w Nieświeżu w końcu XVIII w. Stylistyka opery jest znacznie bardziej nowatorska od poprzedniej, nie stanowi już bezpośredniej kontynuacji stylu oper Stanisława Moniuszki. Podobnie jednak jak w operze „Rzeczpospolita Babińska” Mieczysław Sołtys sięgał do tradycji muzyki polskiej, stąd liczne rytmy krakowiaka, poloneza, oberka oraz melodia znanej polskiej pieśni „Pojedziemy na łów”. Wnuczka kompozytora, Maria Sołtys (znana badaczka twórczości swego dziadka i ojca) jest zdania, że „Panie Kochanku” znacznie przewyższa „Rzeczpospolitą Babińską” w warstwie muzycznej. Wybitny polski muzykolog – prof. Adolf Chybiński – o polskich operach komicznych pisał w 1924 r. po premierze „Panie Kochanku”, że „najlepsze są dziełami Mieczysława Sołtysa”.

Do lokalnych tradycji Mieczysław Sołtys odwołał się tworząc operę (już nie komiczną) „Opowieść ukraińska” (lub „Opowieść kresowa”) napisaną w 1908 r. (premiera 1909 r. Lwów) do poematu „Maria” Antoniego Malczewskiego. Pozostałe dzieła sceniczne Mieczysława Sołtysa to opera „Jezioro Dusza” (1907) i dramat muzyczny „Nie-Boska komedia” (1927).

Oratoria i inne utwory
Wśród kompozycji Mieczysława Sołtysa powstałych przed I wojną światową na uwagę zasługuje wspomniane już oratorium „Śluby Jana Kazimierza”, nawiązujące w warstwie tekstowej do historycznego wydarzenia mającego miejsce w katedrze lwowskiej w 1656 r. Dzieło Sołtysa zostało prawykonane we Lwowie w 1895 r. Jest to trzyczęściowe oratorium (utwór wokalno-instrumentalny przeznaczony na chór, solistów i orkiestrę), stanowiąc pierwszy tak rozbudowany utwór tego gatunku w historii muzyki polskiej. Składa się z trzech części: 1 – „Niedola narodu”, 2 – „Jasna Góra”, 3 – „Śluby królewskie”. W czasach nam współczesnych dzieło to zostało wykonane we lwowskiej katedrze 1 kwietnia 2006 r. w 350. rocznicę ślubów. Pozostałe oratoria to: „Królowa Korony Polskiej” (1907) oraz „Ver sacrum” (1927).

Mieczysław Sołtys jako pianista i kompozytor tworzył także utwory fortepianowe: Koncert fortepianowy c-moll, przyjęty przez publiczność lwowską z wielkim entuzjazmem oraz miniatury fortepianowe – m.in.: polonez „Alla Polacca” i „La Brise” (zasługująca zwłaszcza na uwagę ze względu na ciekawą fakturę i brzmienie). Napisał także kilka pieśni na głos solowy z towarzyszeniem fortepianu, podobnie jak miniatury – wydanych drukiem i wykonywanych podczas koncertów domowych.

Okładka książki Marii Ewy Sołtys „Tylko we Lwowie. Dzieje życia i działalności Mieczysława i Adama Sołtysów” (Fot. poczytaj.pl)W niepodległej Polsce
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Mieczysław Sołtys dyrygował podczas pierwszego koncertu poświęconego Orlętom Lwowskim, zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Muzyczne (PTM) w listopadzie 1919 r. w pierwszą rocznicę walk, w których czynny udział brał także jego syn Adam Sołtys, późniejszy dyrektor PTM. Koncert składał się z „Requiem” (mszy żałobnej) Camille’a Saint-Saënsa, IV Symfonii Ludwiga van Beethovena oraz jednej z „Litanii Ostrobramskich” Stanisława Moniuszki. Warto wspomnieć, że po I wojnie światowej Galicyjskie Towarzystwo Muzyczne przemianowało właśnie swoją nazwę na Polskie Towarzystwo Muzyczne. W latach dwudziestych coraz częściej pomocą ojcu służył jego syn – Adam Sołtys, również dyrygent i kompozytor wykształcony we Lwowie i za granicą, który także całe swoje życie zawodowe i artystyczne związał z rodzinnym miastem.

W drugiej połowie lat dwudziestych pogorszył się stan zdrowia Mieczysława Sołtysa. Przygotowana przez niego do wykonania „Pasja wg św. Mateusza” Johanna Sebastiana Bacha ostatecznie zadyrygowana została w 1929 r. przez syna Adama. Można powiedzieć, że w ten symboliczny sposób ojciec przekazał następstwo synowi w kierowaniu Polskim Towarzystwem Muzycznym. 11 listopada 1929 r. z Warszawy nadeszła wiadomość o odznaczeniu Mieczysława Sołtysa Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta. Stało się to dosłownie na parę godzin przed śmiercią kompozytora. Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją żałobną, podczas której przemawiał m.in. prof. Adolf Chybiński, a orkiestra Lwowskiej Opery zagrała „Marsz żałobny” Fryderyka Chopina. Pochowany został w rodzinnym grobowcu Sołtysów na Cmentarzu Łyczakowskim.

Na fasadzie dawnego konserwatorium (obecnie filharmonia) widniała niegdyś tablica upamiętniająca postać wieloletniego (30-letniego!) dyrektora, jakim był Mieczysław Sołtys. W 1939 r. została usunięta przez władze sowieckie. Odnaleziona następnie w piwnicach konserwatorium i zdeponowana w bezpiecznym miejscu czeka już od przeszło 70 lat powrotu na swoje właściwe miejsce, czego do dziś nie możemy się doczekać.

***
Chętnych do pogłębienia wiedzy na temat życia i twórczości Mieczysława Sołtysa odsyłam do publikacji jego wnuczki – Marii Sołtys, która oprócz licznych artykułów napisała także dwie książki poświęcone Mieczysławowi i Adamowi Sołtysom, wydane przez wrocławskie Ossolineum (2008) i lubelską Polihymnię (2012).

Miejmy nadzieję, że twórczość Mieczysława Sołtysa będzie we Lwowie (i nie tylko) wydobyta z niepamięci i coraz lepiej znana. Tymczasem, choć fragmentarycznie, możemy ją poznawać za pomocą nagrania. W roku 2011 Konsulat Generalny RP we Lwowie wydał płytę CD „Tradycje chopinowskie we Lwowie”, na której wśród utworów lwowskich kompozytorów jak Karol Mikuli i Stanisław Niewiadomski, znalazły się także cztery kompozycje Mieczysława Sołtysa: dwie miniatury fortepianowe – „Alla Polacca” i „La Brise” oraz dwie pieśni – „Maggiolata” i „O mój aniele”.

Michał Piekarski
Tekst ukazał się w nr 3 (175) 12-25 lutego 2013

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.