-a A+

Maria Skłodowska-Curie (Fot. naukaipostep.pl)

3 grudnia 2010 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie

„…W setną rocznicę przyznania Marii Skłodowskiej-Curie Nagrody Nobla w dziedzinie chemii za odkrycie nowych pierwiastków polonu i radu, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postanawia oddać hołd jednemu z najwybitniejszych naukowców naszych czasów, którego przełomowe odkrycia przyczyniły się do światowego rozwoju nauki…”.

Na wielu zdjęciach widzimy uczoną w laboratoriach, przy przyrządach naukowych, w gronie wybitnych postaci nauki, ale są nieliczne zdjęcia w gronie rodziny, z córką Ireną, z mężem Piotrem. Na tych ostatnich jej postać, wyraz twarzy różnią się od tych na „oficjalnych” fotografiach. Była przede wszystkim kobietą, która przeżywała rozczarowania miłosne, tragedie osobiste, ale była zdolna do poświęcenia się dla innych i znalazła możliwość, wbrew okolicznościom, zająć się swoim przeznaczeniem – nauką i zostać pierwszą kobietą w tej dziedzinie.

Maria Salomea Skłodowska urodziła się 7 listopada 1867 roku w rodzinie nauczycielskiej, wywodzącej się z drobnej szlachty. Jej rodzina posługiwała się herbem Dołęga. Dziadek Marii – Józef Skłodowski, był szanowanym lubelskim pedagogiem. Ojciec Władysław Skłodowski był nauczycielem matematyki i fizyki oraz dyrektorem kolejno dwóch warszawskich gimnazjów męskich, prowadził również w domu stancję dla chłopców. Matka zaś, Bronisława Boguska, była dyrektorką prestiżowej warszawskiej pensji dla dziewcząt z dobrych domów. Matka zmarła, gdy Maria miała 11 lat. Początkowo uczyła się w szkole, którą wcześniej prowadziła jej matka. Następnie kształciła się w gimnazjum dla dziewcząt, które ukończyła ze złotym medalem. Kolejny rok spędziła dość beztrosko na wsi u ziemiańskiej rodziny jej ojca, a następnie przy boku ojca w Warszawie, gdzie trudniła się okazjonalnym udzielaniem korepetycji.

W tym czasie zawarła ze swoją starszą siostrą Bronisławą umowę, że będzie ją wspierać finansowo przez 2 lata w trakcie jej studiów medycznych w Paryżu, w zamian za podobne wsparcie za 2 lata. W związku z tym została guwernantką najpierw w Krakowie, a następnie u ziemiańskiej rodziny Żórawskich, krewnych jej ojca. Z tą rodziną związała się na 2 lata. Tu właśnie poznała i zakochała się z wzajemnością w Kazimierzu Żórawskim, przyszłym wybitnym matematyku. Jednak jego rodzice stanowczo odrzucili pomysł ślubu ich syna z ubogą krewną, a sam Kazimierz nie potrafił się im przeciwstawić, co skończyło się dla Marii Skłodowskiej utratą pracy. Przeniosła się do Sopotu, gdzie spędziła kolejny rok, stale wspierając finansowo siostrę Bronisławę.

Na początku 1890 roku, zgodnie z wcześniejszą umową, Bronisława, która kilka miesięcy wcześniej poślubiła Kazimierza Dłuskiego, zaprosiła ją do swojego paryskiego mieszkania, oferując wikt i opierunek. Marii Skłodowskiej nie było jednak stać na czesne, poza tym liczyła wciąż na ślub z Kazimierzem Żórawskim, z którym widywała się w Warszawie. Z obu względów wróciła do ojca, u którego przebywała do jesieni 1891 roku, dorabiając sobie korepetycjami. Wreszcie, po ustawicznych naleganiach siostry i otrzymaniu listu od Kazimierza, w którym stanowczo z nią zerwał, zdecydowała się w październiku tego roku na wyjazd do Francji.

Z mężem Pierrem Curie (Fot.mapakultury.pl)Studia na Sorbonie
W Paryżu w 1891 r. Maria Skłodowska zdała jako pierwsza kobieta w historii egzaminy wstępne na wydział fizyki i chemii Sorbony. W dzień studiowała, a wieczorami pracowała jako korepetytorka, z trudem zarabiając na utrzymanie. W 1893 r. uzyskała licencjat z fizyki i zaczęła pracować jako laborantka w przemysłowym laboratorium zakładów Lippmana. W tym czasie dalej studiowała na Sorbonie, uzyskując drugi licencjat z matematyki w 1894 r.

Również w 1894 roku poznała swojego przyszłego męża, Francuza Pierre'a Curie, który był w tym czasie doktorantem w laboratorium Becquerela. Po zrobieniu doktoratu przez Pierre'a Curie, Maria Skłodowska poślubiła go w 1895 roku. Dwa lata później przyszła na świat ich pierwsza córka Irène. Pierre Curie zarekomendował Marię Skłodowską H. Becquerelowi, który zaproponował jej podjęcie studiów doktoranckich pod jego opieką. Becquerel zaproponował jej pozornie mało atrakcyjny i pracochłonny temat badania, dlaczego radioaktywność niektórych rodzajów rudy uranowej jest znacznie wyższa, niż wynikałoby to z udziału w niej czystego uranu.

Maria, początkowo z pomocą robiącego licencjat młodego chemika André-Louis Debierne'a, rozpoczęła żmudną pracę rozdzielania rudy uranowej na pojedyncze związki chemiczne i poszukiwanie związku powodującego jej wysoką radioaktywność. Do zespołu tego dołączył później Pierre Curie. Badania te po 4 latach doprowadziły do odkrycia najpierw polonu, następnie dużo bardziej radioaktywnego radu, a także do wyjaśnienia prawdopodobnych przyczyn zjawiska radioaktywności jako efektu rozpadu jąder atomów. W 1903 r. Maria Skłodowska-Curie jako pierwsza kobieta w historii otrzymała stopień doktora fizyki i w tym samym roku przyznano jej też Nagrodę Nobla.

Laboratorium w Sorbonie
Po otrzymaniu Nagrody Nobla Maria i Pierre Curie stali się nagle bardzo sławni. Pierre'owi Curie władze Sorbony przyznały stanowisko profesora i zezwoliły na założenie własnego laboratorium, w którym Maria Skłodowska-Curie została kierownikiem badań. W tym też czasie urodziła drugą córkę Eve.

W kwietniu 1906 roku Pierre Curie zginął w wypadku, przejechany przez konny wóz ciężarowy. Maria Skłodowska-Curie straciła towarzysza życia i pracy. 13 maja tego samego roku rada wydziałowa postanowiła utrzymać katedrę, stworzoną dla Pierre'a Curie i powierzyła ją Marii Skłodowskiej-Curie wraz z pełnią władzy nad laboratorium. Umożliwiło to wyjście Marii Skłodowskiej-Curie z cienia. Stała się w ten sposób pierwszą kobietą profesorem Sorbony. W swoim dzienniku-liście do zmarłego męża zapisała „…Chcę Ci powiedzieć także, że dostałam nominację na twoją katedrę i że się znaleźli głupcy, którzy mi tego winszowali…”. Parę lat później, w 1911 roku, tylko dwóch głosów zabrakło jej do tego, aby stała się jednym z czterdziestu członków Académie Française i jedynym płci żeńskiej. Według niektórych ocen zadziałała ksenofobiczna postawa wobec cudzoziemców. Warto tu wspomnieć, że pięćdziesiąt jeden lat później pierwszą kobietą-członkiem Akademii Francuskiej została Marguerite Perey, była doktorantka Polki.

Skandal z Paulem Langevinem
Wkrótce po porażce w Akademii ujawniony został romans Marii Skłodowskiej-Curie z francuskim fizykiem Paulem Langevinem, który trwał około roku. Langevin był żonaty i porzucił swoją rodzinę. Maria Skłodowska-Curie w oczach prasy, zwłaszcza brukowej, była osobą rozbijającą rodzinę Langevinów, w dodatku była od Paula o 4 lata starsza, a poza tym była cudzoziemką.

Jako że pochodziła z Polski, która dla większości Francuzów była utożsamiana z bliżej nieokreślonym terytorium pod berłem rosyjskiego cara, gdzie znaczny procent ludności stanowili Żydzi – snuto przypuszczenia, że jest Żydówką (co w tamtych czasach było w ksenofobicznych kręgach Francji uważane za mocno podejrzane), pomimo że w rzeczywistości pochodziła ze szlacheckiego polskiego rodu Dołęga-Skłodowskich, a w dzieciństwie została ochrzczona w wierze katolickiej. Domniemania paryskich brukowców oparte były na tym, że Maria Skłodowska-Curie nosiła po babce drugie imię Salomea, które w Polsce było popularnym imieniem chrześcijańskim, zaś we Francji kojarzyło się z Salomé, używanym przez Żydówki.

Należy tu dodać, że Michel Langevin, wnuk Paula, ożenił się wiele lat później z Hélène Joliot, wnuczką Marii Skłodowskiej-Curie. Oboje byli, podobnie jak ich rodzice i dziadkowie, naukowcami (w ich przypadku – fizykami nuklearnymi). Hélène Langevin-Joliot jest obecnie emerytowanym dyrektorem badań w Centrum Narodowym Naukowych Badań w Paryżu.

Fot. rielha.wordpress.comNagroda Nobla z 1911 r.
Pod koniec 1911 r. otrzymała drugą Nagrodę Nobla, dzięki której przekonała rząd Francji do przeznaczenia środków na budowę prywatnego Instytutu Radowego – obecnie Institut Curie, który został wzniesiony w 1914 r. i w którym prowadzono badania z zakresu chemii, fizyki i medycyny. Instytut ten stał się kuźnią noblistów – wyszło z niego jeszcze czterech laureatów nagrody Nobla, w tym córka Marii Skłodowskiej-Curie, Irène, i jej zięć Fryderyk Joliot.

I wojna światowa
W czasie I wojny światowej Maria Skłodowska-Curie została szefem wojskowej komórki medycznej, zajmującej się organizowaniem polowych stacji rentgenograficznych. Organizowała ruchome stacje rentgenowskiego prześwietlania rannych. Z własnej inicjatywy zdobyła 20 samochodów i zorganizowała ruchome pogotowie z aparatami Roentgena. W lipcu 1916 roku, jako jedna z pierwszych kobiet, zrobiła prawo jazdy, by móc prowadzić samochód. Na zdjęciu widzimy ją w szoferce takiego wozu. Docierała do najbardziej zagrożonych pozycji pod Verdun. Jej pogotowie znał cały front, a francuscy żołnierze, wyposażone w aparaty rentgenowskie pojazdy, nazywali „małymi Curie”. Przebadano w nich 10 tysięcy rannych. Oprócz pogotowia Maria Curie założyła 220 stacji radiologicznych i przeszkoliła kadry do ich obsługi. Obsłużyły one ponad 3 miliony przypadków urazów wśród francuskich żołnierzy.

Czasy powojenne
Po wojnie uczona nadal szefowała Instytutowi Radowemu w Paryżu i jednocześnie jeździła po świecie, gdzie pomagała poprzez swoją fundację zakładać medyczne instytuty leczenia chorób nowotworowych. W 1932 r. z pomocą Prezydenta RP Ignacego Mościckiego jeden z pierwszych takich instytutów został założony w Warszawie (obecnie Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie). Jego pierwszym szefem została siostra Marii Skłodowskiej-Curie, Bronisława. Maria ofiarowała nowej placówce gram radu, będący jej własnością, a sprezentowany jej przez rząd USA w czasie jej wizyty w tym kraju. Był on podstawą rozpoczęcia działalności Instytutu.

Maria Skłodowska-Curie zmarła 4 lipca 1934 roku w alpejskiej klinice Sancellemoz w Passy na białaczkę, spowodowaną najprawdopodobniej wysokimi dawkami promieniowania, pochłoniętymi podczas badań nad promieniotwórczością. Maria najbliższym swym współpracownikom – córce, Irenie i zięciowi – przekazała obowiązek pracy badawczo-naukowej. W owym czasie nie zdawano sobie jeszcze sprawy z niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą promieniotwórczość. Maria Skłodowska-Curie przez całe życie cierpiała na poparzenia skóry, została pochowana w ołowianej trumnie, umieszczonej następnie w trumnie drewnianej. W czasie przenosin zmierzono poziom promieniowania wewnątrz trumien. Jest on 20 razy niższy niż przyjęty dziś jako bezpieczny dla zdrowia człowieka. Lekarze są pewni że Skłodowska była wystawiona na działanie śmiertelnych dawek izotopu. Taki skutek też mogły spowodować wysokie dawki promieniowania rentgenowskiego, stosowanego bez żadnych zabezpieczeń.

Po Jej śmierci Albert Einstein w pięknym eseju napisał, że była jedynym niezepsutym przez sławę człowiekiem, spośród tych, których przyszło mu poznać.

W roku 1995 Maria Skłodowska-Curie została pierwszą kobietą, pochowaną pod kopułą paryskiego Panteonu, w uznaniu jej zasług. Odznaczona została Legią Honorową. Profesor Skłodowska-Curie została uhonorowana doktoratami honorowymi: Politechniki Lwowskiej 1912, Uniwersytetu Poznańskiego 1922, Uniwersytetu Jagiellońskiego 1924 i Politechniki Warszawskiej 1926.

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 3 (127) 15 – 28 lutego 2011

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.