Karol Lipiński: wirtuoz skrzypiec i kompozytor

-a A+

Alojzy Reichan, Portret Karola Lipińskiego, 1835 (Fot. commons.wikimedia.org)

Karol Lipiński: wirtuoz skrzypiec i kompozytor

W grudniu 2011 r. przypada 150. rocznica śmierci wybitnego polskiego skrzypka – Karola Lipińskiego (1790–1861), który odegrał bardzo ważną rolę w życiu muzycznym Lwowa pierwszej połowy XIX w.

Dzieciństwo i młodość
Karol Józef Lipiński urodził się 30 października 1790 r. w Radzyniu, należącym wówczas jeszcze do Rzeczypospolitej (obecnie Radzyń Podlaski w województwie lubelskim). Zmarł 16 grudnia 1861 r. w miejscowości Urłów (obecnie Вірлів w obwodzie tarnopolskim, miejscowość pomiędzy Złoczowem a Zborowem, lecz nie przy samej drodze prowadzącej ze Lwowa do Tarnopola). Pochodził z rodziny o muzycznych tradycjach. Jego ojciec – Feliks Lipiński był nauczycielem muzyki, skrzypkiem, dyrygentem i kompozytorem, działającym na dworach rodów arystokratycznych – Lubomirskich, Tarnowskich, Łączyńskich i Starzeńskich. Karol Lipiński w wieku 5 lat rozpoczął naukę gry na skrzypcach pod kierunkiem ojca.

W 1799 r. rodzina Lipińskich przeniosła się do Lwowa. Wiązało się to z nowym miejscem zatrudnienia – w kapeli hrabiego Adama Starzeńskiego oraz orkiestrze Feliksa Polanowskiego. Już wtedy młody Karol zaczął komponować pierwsze utwory. W tym okresie kształcił się także w zakresie gry na wiolonczeli, osiągając biegłość, pozwalającą mu koncertować. Później porzucił wiolonczelę dla skrzypiec. Pomimo tego, okres gry na wiolonczeli nie pozostawał bez znaczenia dla jego techniki skrzypcowej. Jak pisze Józef Powroźniak: „Korzyści wyniesione z gry na wiolonczeli podkreślał często w swych późniejszych wynurzeniach; przypisywał jej swój szeroki, wielki ton, przy którego pomocy potrafił jak nikt inny śpiewać na skrzypcach. Temu właśnie pięknemu i głębokiemu tonowi zawdzięczał w dużym stopniu późniejsze sukcesy skrzypka-wirtuoza”.

Kapelmistrz orkiestry teatru lwowskiego
We Lwowie rozpoczęła się działalność zawodowa i artystyczna Karola Lipińskiego. 200 lat temu w życiu muzycznym stolicy Galicji pierwszoplanową rolę odgrywał teatr. Na scenie teatru lwowskiego występowały dwa zespoły – niemiecki i polski. Karol Lipiński grał początkowo w orkiestrze niemieckiej teatru lwowskiego. Za dyrekcji Jana Nepomucena Kamińskiego, w 1810 r. został zatrudniony jako koncertmistrz (główny spośród skrzypków w orkiestrze) w orkiestrze grywającej do polskich sztuk. Skrzypek miał wówczas 20 lat. Po dwóch latach Lipiński został już kapelmistrzem orkiestry zespołu polskiego, pełniąc obowiązki do 1814 r. Dla młodego muzyka ten czteroletni okres stał się niezwykle ważny. Karol Lipiński miał przede wszystkim okazję zapoznać się bardzo dokładnie z szeregiem oper, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Nabrał także doświadczenia w pracy z orkiestrą. Ze współpracy Karola Lipińskiego z Janem Nepomucenem Kamińskim powstały również utwory sceniczne: „Syrena z Dniestru” – czyli singspiel (śpiewogra) „Das Donaueibchen” z muzyką austriackiego kompozytora Ferdinanda Kauera, do którego niektóre partie dopisał Lipiński (premiera – Lwów 1813 r.) oraz wodewil „Kłótnia przez zakład” (Lwów 1814 r.). Nie były to, jak się wydaje, utwory o najwyższych walorach artystycznych, długo jednak cieszyły się olbrzymią popularnością publiczności, co wcale nie jest wyjątkowe jedynie dla początków XIX w... 

Warto zauważyć, że w lwowskiej adaptacji wiedeńskiej sztuki, Kamiński przeniósł akcję z nad Dunaju nad brzegi płynącego w Galicji Wschodniej Dniestru. „Syrena z Dniestru” wskazuje także na zainteresowanie Karola Lipińskiego motywami ukraińskimi/ruskimi. W utworze, w scenach nad Dniestrem, występują bowiem postacie Ukraińców, przede wszystkim – dziewczyna Pałażka, która swoją kwestię recytowała w języku ukraińskim. Z tej przyczyny Lipiński umieścił szereg numerów muzycznych, zawierających odniesienia do folkloru ukraińskiego oraz ukraińskie melodie ludowe – „Scena ruska Gieraśka i Pałażki”, „Taniec kozacki”. Warto wspomnieć, że wszystkie ukraińskie akcenty miały miejsce w ramach spektakli zespołu polskiego (a nie niemieckiego), występującego w teatrze lwowskim.

Uwerturę do „Kłótni przez zakład” kompozytor napisał z myślą o swoim popisie solowym, wprowadzając niezmiernie trudną partię skrzypiec. Dla podgrzania narodowej atmosfery na widowni, Lipiński wplótł do uwertury także bardzo już wówczas popularną melodię „Jeszcze Polska nie zginęła”, której wykonanie było we Lwowie przez władze austriackie zabronione! Utwory sceniczne Lipińskiego wykazują zatem typowo lwowską i nigdzie indziej nie spotykaną specyfikę, gdzie w jednym teatrze można usłyszeć wiedeński singspiel, „Mazurek Dąbrowskiego” oraz „Taniec kozacki”. Karol Lipiński, będąc koncertmistrzem orkiestry teatru lwowskiego, postanowił także założyć rodzinę. Poślubił Reginę Garbaczyńską, uznawaną za jedną z najpiękniejszych kobiet Lwowa. Ceremonia odbyła się w kościele św. Mikołaja. Nowo zaślubiona para zamieszkała w pobliżu kościoła bernardynów. Tam też urodziło się ich dwoje dzieci – Gustaw (późniejszy prawnik) i Natalia (późniejsza pianistka), w następnych latach na świat przyszły kolejne dwie córki.

Solista-wirtuoz
W 1814 r. Karol Lipiński zakończył współpracę z teatrem lwowskim. Wiązało się to z jego dalszymi planami artystycznymi – chciał dalej kształcić się w solowej grze na skrzypcach. W tym celu wyjechał do Wiednia, gdzie spotkał się z Ludwigiem Spohrem – cenionym skrzypkiem, dyrygentem opery w Wiedniu. Można stwierdzić, że ten wyjazd, a przede wszystkim spotkanie ze Spohrem, który nie szczędził mu pochwał, wywarło decydujący wpływ na solistyczną karierę Lipińskiego. Po powrocie z urlopu do Lwowa Lipiński postanowił ostatecznie zrezygnować z pracy w orkiestrze teatralnej, widząc że stoi ona na przeszkodzie dalszego rozwoju artystycznego. Skromne utrzymanie zapewniały mu odtąd prywatne lekcje skrzypiec oraz nieregularne występy w kwartetach. Przez następne dwa lata intensywnie pracował nad techniką, postępując zgodnie z uwagami, zaleconymi przez Spohra.

W związku z pracą nad rozwojem warsztatu solowego, Karol Lipiński skomponował we Lwowie liczne kaprysy na skrzypce. Kaprysy zaliczają się do szczególnie trudnych technicznie utworów kompozytora. Chcąc rozwijać wirtuozowską technikę, zawarł w nich niemal wszystkie najtrudniejsze elementy gry wirtuozowskiej. Karol Lipiński, pomimo wycofania się z kierowania orkiestrą teatralną, nie przestał być jednak obecny w życiu muzycznym Lwowa. Występował m.in. podczas nabożeństw w kościele bernardynów, z udziałem grającego na organach Kepplera. Kościół bernardynów znajdował się w pobliżu domu, w którym mieszkał Karol Lipiński z rodziną, stąd zapewne wybór tej właśnie świątyni.

Kolejne podróże zagraniczne
W 1817 r. Lipiński wyjechał do Włoch, gdzie w 1818 r. wspólnie koncertował z Niccolò Paganinim (1782–1840) – znanym w całej Europie wirtuozem skrzypiec. Publiczność poznała się na talencie Polaka, uznając go za wirtuoza „tej samej miary, co Paganini”. Karol Lipiński nie zapominał jednak nigdy o swoim, można rzec, rodzinnym mieście, w którym występował wielokrotnie. 

We Lwowie dał się słyszeć ponownie w latach 1817 i 1818. Podczas jednego z listopadowych wieczorów 1818 r., po uwerturze do opery „Włoszka w Algierze” Gioacchino Rossiniego, Karol Lipiński wykonał Koncert Giovanniego Battisty Viottiego, Rondo Rodolpha Kreutzera oraz własne wariacje. 

W końcu stycznia 1824 r. Lipiński wystąpił znów w teatrze we Lwowie. Prawdopodobnie, tak jak w kilka dni później, 4 lutego, zaprezentował swój I Koncert Skrzypcowy fis-moll i Poloneza-fantazję E-dur.

W prasie lwowskiej wciąż informowano o sukcesach Lipińskiego, który w stolicy Galicji cieszył się od dawna wielką popularnością. Jego sława była tak wielka, że każdy koncert anonsowano z największymi szczegółami we wszystkich wydawanych w mieście gazetach. Szczególnie popularny stał się wykonywany wielokrotnie we Lwowie II Koncert Skrzypcowy D-dur op. 21, zwany Wojskowym. Powstał ok. 1826 r. i, ze względu na fanfarowe motywy oraz marszowe rytmy, nazywany jest „Koncertem Wojskowym”.

We Lwowie w 1825 r. Karol Lipiński występował też wielokrotnie ze znanym pianistą – Johannem Ruckgaberem (1799-1876). Kompozytor ten urodził się w Wiedniu, a od 1820 r. związał się na stałe ze Lwowem. W późniejszych latach z jego inicjatywy założono tam Towarzystwo Muzyczne. Karol Lipiński występował wspólnie z Ruckgaberem zarówno we Lwowie, jak i w Kijowie.

Przez 20 lat Lipiński kontynuował zagraniczne podróże artystyczne. Występował zarówno w miastach polskich, jak i w największych ośrodkach Europy – w Rosji, Austrii, Włoszech, Niemczech, Francji i Anglii, odnosząc wszędzie sukcesy. W 1829 roku doszło w Warszawie do rywalizacji pomiędzy Paganinim i Lipińskim, z której polski skrzypek wyszedł zwycięsko.

Muzykowanie kameralne
Ważny rozdział działalności Karola Lipińskiego stanowi muzyka kameralna. Poświęcał się jej niemal przez całe życie, co miało odzwierciedlenie także w twórczości kompozytorskiej. Na szczególną uwagę zasługują 3 Polonezy op. 9, napisane na dwoje skrzypiec, altówkę i wiolonczelę. Zadedykowane zostały hr. Starzeńskiemu, w którego kapeli pracował Lipiński przez pierwsze lata swojej bytności we Lwowie.

Gatunkiem muzycznym, który w pierwszej połowie XIX w. we lwowskich salonach zdobywał coraz większą popularność był kwartet smyczkowy. W 1831 r. Łukasz Gołębiowski pisał: „We Lwowie równocześnie w wielu domach można było usłyszeć kwartety w cudownym wykonaniu. Brał w nich udział i nasz sławny Karol Lipiński”. Dość często kwartety wykonywano w domach: hrabiego Łączyńskiego, hrabiów Starzeńskich i Szymonowiczów. U Łączyńskiego przed 1814 r. grywał m.in. Karol Lipiński i Joachim Kaczkowski (obydwaj na wiolonczeli). Koncerty odbywały się także w kamienicy Lewakowskiego. Znajdowała się tam obszerna sala, w której organizowano także bale.

Praktyka muzykowania domowego została przeszczepiona z Wiednia, który był wówczas głównym w Europie ośrodkiem muzyki kameralnej. Przyjęła się dobrze na gruncie lwowskim, o czym świadczy fakt, że podtrzymywały ją następne pokolenia. 

W 1824 r., z inicjatywy Karola Lipińskiego, w sali Lewakowskiego rozpoczęto serię abonamentowych wieczorów kwartetowych, podczas których prezentowano twórczość Haydna, Mozarta, Beethovena i Romberga.

W ten sposób, kwartet smyczkowy mógł dotrzeć również do odbiorców spoza elitarnego kręgu salonów lwowskiej socjety, wystarczyło wykupić abonament. Szczególnie interesujący jest fakt, że we Lwowie interesowano się twórczością kwartetową Ludwiga van Beethovena.

Zainteresowanie folklorem
Karol Lipiński był także zainteresowany muzyką ludową. Łączyło się to z chęcią utrwalenia samych melodii ludowych. Nawiązała się wobec tego współpraca z Wacławem z Oleska vel Wacławem Zaleskim (1799-1849), z którego inicjatywy powzięto pracę nad zbieraniem melodii ludowych Galicji Wschodniej. Karol Lipiński dokonał selekcji zgromadzonych przez Wacława Zaleskiego pieśni. Kierował się własną koncepcją, chcąc szczególnie wyeksponować główne walory zebranych pieśni. Warto zwrócić uwagę, że polski kompozytor nie pominął tu także folkloru ukraińskiego, dzięki czemu cały zbiór przedstawia możliwie całościowy ogląd tradycji muzycznych Galicji Wschodniej, stanowiąc także współcześnie bardzo istotne źródło poszukiwań idiomu muzyki narodowej, zarówno dla badaczy polskich, jak i ukraińskich. Zgodnie z duchem epoki, chcąc popularyzować melodie ludowe także w salonie, Karol Lipiński, przygotowując melodie ludowe do opublikowania, dokomponował do nich akompaniament fortepianu. Zbiór „Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego z muzyką instrumentowaną przez Karola Lipińskiego, zebrany przez Wacława z Oleska” wydany został drukiem we Lwowie, w 1833 r.

Drezno i Urłów
W 1839 r. odbyły się we Lwowie koncerty pożegnalne Karola Lipińskiego. Kompozytor zdecydował się bowiem osiąść za granicą, gdzie otrzymał intratną posadę. Osiadł na stałe w Dreźnie, na prestiżowym stanowisku nadwornego kapelmistrza oraz koncertmistrza orkiestry operowej na dworze saskim. Funkcję tę pełnił przez 20 lat (1839-1859). Pomimo długoletniego zamieszkania w Dreźnie, nie zapomniał o rodzinnych stronach. Po przejściu na emeryturę w 1861 r. osiadł w kupionym już wcześniej majątku Urłów (Вірлів) w obwodzie tarnopolskim, gdzie zorganizował szkołę muzyczną dla uzdolnionych dzieci, pochodzących z okolicznych wsi.

Syn Karola Lipińskiego, Gustaw, przekazał testamentem dochody z Urłowa oraz kapitał na trzy stypendia im. Karola i Reginy Lipińskich dla skrzypków. Zapisem tym rozporządzał Galicyjski Wydział Krajowy, który zgodnie z wolą testatora, winien kształcić trzech stypendystów w konserwatoriach: we Lwowie, Wiedniu i Neapolu, stawiając im za warunek (również w myśli testatora) wykonanie na egzaminie jednego z utworów Karola Lipińskiego. 

Na temat dalszych losów potomków wielkiego skrzypka w 1911 roku, w 50. rocznicę śmierci Karola Lipińskiego, pisał z Wilna znany polski dyrygent Adam Wyleżyński: „Potomkowie zaś Lipińskiego po kądzieli łączą ścisłe więzy z Litwą, jedna bowiem z córek jego była zamężną najpierw za Konstantym Parczewskim z Czerwonego Dworu pod Wilnem, później zaś za Henrykiem Glinką-Janczewskim ze Żmudzi; prawnukiem tego wielkiego muzyka jest pan Konstanty Bukowski z Wilna…”.

***
Postać wielkiego skrzypka i kompozytora, jednego z największych wirtuozów skrzypiec XIX w., nie została w Polsce zapomniana. Świadczy o tym najlepiej to, że Akademia Muzyczna we Wrocławiu nosi imię Karola Lipińskiego. Również Lwowska Akademia Muzyczna im. Mykoły Łysenki w roku bieżącym przygotowała specjalną gablotę upamiętniającą wielkiego skrzypka. Można tam zobaczyć zbiory nutowe i publikacje, dotyczące Karola Lipińskiego. Odwiedzając Lwowską Galerię Sztuki warto także zwrócić uwagę na portret Karola Lipińskiego, namalowany przez Alojzego Reichana (Львівська національна галерея мистецтв, вул. Стефаника 3). 

Michał Piekarski
Tekst ukazał się w nr 22 (146), 29 listopada – 15 grudnia, 2011

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.