-a A+

Portret Tadeusza Kościuszki (Fot. mhk.pl)

Kościuszko – bohater z prawosławnego rodu

4 lutego 1746 r. urodził się Tadeusz Kościuszko – przywódca powstania przeciw Rosji i Prusom w Rzeczypospolitej, polski i amerykański generał, uczestnik wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

„Był najczystszym synem wolności jakiego poznałem i to wolności dla wszystkich, a nie tylko dla nielicznych i bogatych” – mówił o polskim bohaterze trzeci prezydent USA Thomas Jefferson.

Na pytanie kim był Tadeusz Kościuszko każdy bez zastanowienia powie, że to wybitny patriota, polski generał i bohater wojny o niepodległość stanów Zjednoczonych. Wzniecił antyrosyjskie powstanie w Rzeczypospolitej, Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej w insurekcji 1794. Ktoś bardziej historii obeznany może dodać, że Kościuszko zasłynął jako inżynier-fortyfikator Saratogi, gdzie po raz pierwszy zastosował fortyfikacje typu fortowego. Był też więźniem carskim i zmarł w dalekiej szwajcarskiej Solurze. To wiadomości podręcznikowe, ale warto spojrzeć w głąb wieków i poznać korzenie tego „bohatera północy”, jak mówił o nim Napoleon.

O jego miejscu urodzenia i przodkach wie się jednak niewiele. Mereczowszczyzna czy Siechnowicze ― to przecież polskie kresy, a Kościuszkowie ― to jeden z wielu polskich rodów ziemiańskich tu zamieszkujących, o białoruskich i prawosławnych korzeniach, mających też koligacje z rodziną królewską. Przodków Tadeusza szukać trzeba wśród rycerstwa Ziemi Brzeskiej i Kamienieckiej, które wiernie służyło książętom ruskim i litewskim. Za swe zasługi jeden z nich ― Fiodor ― w 1458 r. otrzymał od Kazimierza Jagiellończyka prawa szlacheckie oraz posiadłość ziemską Siechnowicze w powiecie kamienieckim. Tu urodził się syn Fiodora ― Konstanty, którego zdrobniale nazywano Kostiuszką. Po latach imię to stanie się rodowym nazwiskiem.

Kostiuszko Fiodorowicz, pan na Siechnowiczach, należał do elity w państwie litewsko-ruskim, w latach 1492-1509 był bowiem sekretarzem (diakiem) na dworze wielkoksiążęcym. Jego żona Hanna, córka księcia Juryja Holszańskiego, była kuzynką Zofii Holszańskiej, czwartej żony Władysława Jagiełły. W 1509 r. Zygmunt I potwierdził swemu pisarzowi Kostiuszce prawa na władanie Siechnowiczami, co też było zapisane w starobiałoruskim przywileju: „...мы тое сельцо Сехновичи тые три чоловеки и с братьею, и с детьми их, и с внуками, и тые пашни, и дубровы, и лес ему дали во всим”. W podobnym języku Kostiuszko rozmawiał również na co dzień. 

Jak to drzewiej bywało, Kostiuszko Fiodorowicz toczył spory i procesy o miedzę z sąsiadami Zdzitowieckimi i Sasin-Kalejczyckimi. Dopiero w 1599 r. Mikołajowi Kostiuszce Siechnowickiemu, wnukowi Kostiuszki Fiodorowicza, udało się zawrzeć z nimi urzędowe porozumienie. Już wówczas ród oficjalnie używał nazwiska Kostiuszko, spolonizowanego potem na Kościuszko. Do polonizacji rodu wydatnie przyczyniła się unia brzeska i niezbyt tolerancyjna polityka Zygmunta III Wazy. Chociaż i wcześniej nie było możnym prawosławnym lekko, droga do wysokich godności państwowych była dla nich zamknięta. Aby zrobić karierę, trzeba było stać się unitą, a najlepiej rzymskim katolikiem. Taką drogę obrali też Kościuszkowie. Porzucanie wyznania ojców, prawosławia, przez poszczególne gałęzie rodu było rozłożone w czasie. Wiemy, że w pierwszej połowie XVII w. Jan, syn Hrehora, Kościuszko przeszedł na protestantyzm. Jego syn Aleksander Jan był już rzymskim katolikiem.

Aleksander Jan Kościuszko, sędzia skarbowy brzeski, był pradziadkiem Tadeusza. Trzech z jego czterech synów objęło ważne funkcje urzędnicze Wielkiego Księstwa Litewskiego. Czwarty ― Ambroży Kazimierz ― na mocy testamentu odziedziczył cały majątek w Siechnowiczach. Dziad Tadeusza okazał się bardzo aktywnym działaczem politycznym. Uczestniczył w posiedzeniach sejmów walnych, przewodniczył szlachcie Ziemi Brzeskiej, był sędzią grodzkim brzeskim i wreszcie pisarzem ziemskim. Był gorącym stronnikiem Sapiehów. Aby bronić ich interesów na sejmikach, nieraz wyciągał szablę. Porywczość odziedziczył zresztą po przodkach. Jeden z wujów Ambrożego Kazimierza ― Chryzostom Kościuszko, który po 1669 r. zarządzał Kobryniem, uzyskał od Jana Sobieskiego pozwolenie na wysiedlenie z miasta gminy żydowskiej.

Synem Ambrożego Kazimierza był Ludwik Tadeusz Kościuszko (1700-1758), któremu ojciec pozostawił majątek zaniedbany i zadłużony. W takiej sytuacji Ludwik zdecydował się przekazać Małe Siechnowicze ze Stepankami, Nowosiółkami i Konotopami swemu wujowi Faustynowi Benedyktowi. Sam natomiast wziął w dzierżawę od Sapiehów folwark Mereczowszczyznę koło Kosowa Poleskiego. Tu w 1740 r. ożenił się z Teklą Ratomską, białoruską szlachcianką wyznania prawosławnego (Ratomscy byli między innymi w 1620 r. fundatorami prawosławnego soboru św. Piotra i Pawła w Mińsku). W końcu 1745 r. urodził się im syn, którego ochrzczono potrójnym imieniem Andrzej Tadeusz Bonawentura. Do dziś nie do końca rozstrzygnięty jest spór co do czasu i miejsca urodzenia Andrzeja Tadeusza Bonawentury Kościuszki. Historycy białoruscy datują jego urodzenie w okresie pomiędzy 13 lipca 1745 roku i 12 lutego 1746 roku. Ta ostatnia data odnosi się do zapisu chrztu chłopca w księdze metrykalnej kościoła kosowskiego. Dzień urodzin i chrztu nie może być jednak tożsamy, jeżeli przyjmiemy, że Tadeusz Kościuszko urodził się w Siechnowiczach. Tak bowiem mówią wszystkie źródła do połowy XIX w. Dopiero potem za miejsce urodzenia generała zaczęto uważać Mereczowszczyznę. 

Białoruski badacz życiorysu Kościuszki, Anatol Bienziaruk, zwrócił uwagę na zbieżność imion patronalnych ― trzynastego lipca według kalendarza prawosławnego świętujemy pamięć apostołów Andrzeja i Tadeusza. W następnym dniu w kalendarzu rzymskokatolickim jest dzień św. Bonawentury. Według tradycji, dzień urodzenia dziecka powinien odpowiadać jego imieninom. Mógł więc Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko być początkowo ochrzczony w cerkwi siechnowickiej, ufundowanej przez przodków, a dopiero po kilku miesiącach zapisany do ksiąg kościoła kosowskiego. Mimo porzucenia wiary przodków, Kościuszkowie cały czas pozostawali mecenasami Kościoła wschodniego. Okazałe sylwetki cerkwi w Siechnowiczach i Stepankach świadczą, że jego wspieranie nie było tylko obowiązkiem wobec poddanych. Wynikało ze świadomości swych korzeni i poszanowania wiary przodków. 

Tak jak przed wiekami, Siechnowicze dzielą się na Małe i Duże. W pierwszych znajdują się pozostałości parku dworskiego oraz jedyny na Białorusi pomnik Tadeusza Kościuszki. Popiersie ustawione jest przed budynkiem szkoły, gdzie działa izba pamięci, poświęcona bohaterowi kilku narodów. Wiekowe dęby w nieodległym parku pamiętają jeszcze jego czasy. To właśnie w Siechnowiczach Małych generał spędził pięć lat po powrocie z Ameryki w 1784 r. Wśród okolicznych ziemian zasłynął od razu jako reformator, zmniejszając w swym majątku wymiar pańszczyzny i podatków oraz zabraniając przymusowej „tołoki”. Marzył jednakże o całkowitym uwolnieniu chłopów, wyprzedzając tym samym bieg historii. Tego zamiaru nie udało się mu jednak zrealizować, gdyż w 1790 r. w stopniu generał-majora został powołany do armii polskiej. I oto, dopiero przed śmiercią, w 1817 roku, w szwajcarskiej Solurze Kościuszko napisał testament, na mocy którego siechnowiccy włościanie powinni byli zostać całkowicie zwolnieni z pańszczyzny. Na spełnienie ostatniej woli generała musieli jednakże poczekać do 1861 r.

Cerkiew Św. Mikołaja Cudotwórcy, wieś Siechnowicze Wielkie (Foto © Маршал Зукoff/radzima.org)

W dawnych włościach Kościuszków-Siechnowickich, w odległości kilku kilometrów jedna od drugiej, stoją do dziś trzy wiekowe cerkwie prawosławne. Najstarszą jest cerkiew św. Mikołaja w gnieździe rodowym ― Siechnowiczach Dużych. Istniała już niewątpliwie w czasach Kostiuszki Fiodorowicza. Ponad dwieście lat potem, w 1727 r., Paweł Kościuszko-Siechnowicki wydał prezentę na probostwo cerkwi o. Bazylemu Bielewiczowi oraz potwierdził jej prawa na zabudowania oraz grunty rolne i leśne. Jednocześnie prosił by w każdą sobotę odprawiać w cerkwi liturgię za dusze zmarłych fundatorów. W tym czasie Kościuszkowie ufundowali cerkiew św. Jana Teologa w sąsiednich Maciejewiczach. Trzecia, najbardziej okazała, znajduje się w Stepankach, które od siedemnastego wieku również należały do Kościuszków.W dawnych włościach Kościuszków-Siechnowickich, w odległości kilku kilometrów jedna od drugiej, stoją do dziś trzy wiekowe cerkwie prawosławne. Najstarszą jest cerkiew św. Mikołaja w gnieździe rodowym ― Siechnowiczach Dużych. Istniała już niewątpliwie w czasach Kostiuszki Fiodorowicza. Ponad dwieście lat potem, w 1727 r., Paweł Kościuszko-Siechnowicki wydał prezentę na probostwo cerkwi o. Bazylemu Bielewiczowi oraz potwierdził jej prawa na zabudowania oraz grunty rolne i leśne. Jednocześnie prosił by w każdą sobotę odprawiać w cerkwi liturgię za dusze zmarłych fundatorów. W tym czasie Kościuszkowie ufundowali cerkiew św. Jana Teologa w sąsiednich Maciejewiczach. Trzecia, najbardziej okazała, znajduje się w Stepankach, które od siedemnastego wieku również należały do Kościuszków.

Kto wie, gdyby nie starszy brat Józef, nasz Tadeusz zostałby zwykłym hreczkosiejem i może, jak jego przodkowie, przewodził szlachcie brzeskiej. Według tradycji, starszy Józef obejmował po ojcu gospodarkę, a młodszy musiał sobie radzić w życiu sam. Tadeusz wybrał karierę wojskowego. W 1765 r., z inicjatywy Stanisława Augusta Poniatowskiego powstała Szkoła Rycerska. Miała ona przygotować kadrę oficerów, ludzi światłych, postępowych i dobrych obywateli. Dzięki wsparciu Czartoryskich Kościuszko wstąpił 18 grudnia 1765 r. do Korpusu Kadetów Szkoły Rycerskiej, gdzie wyróżniał się spośród innych. W 1766 r. wyróżnił się na egzaminie tygodniowym z geometrii. Pobierał specjalny kurs inżynierski dla wyróżniających się słuchaczy. Pozostał w Szkole Rycerskiej jako instruktor podbrygadier w stopniu chorążego. Szkołę ukończył w stopniu kapitana. 

Kościuszko, razem z kolegą ze Szkoły Rycerskiej Józefem Orłowskim, dzięki wsparciu Adama Kazimierza Czartoryskiego, jako królewski stypendysta, wyjechał do Paryża. Chciał wzbogacić swoją wiedzę inżynieryjną. Nie mógł jednak myśleć o wstąpieniu do jednej z paryskich szkół wojskowych, gdyż był cudzoziemcem i nie miał dość pieniędzy. Uczył się więc sam i chodził na prywatne wykłady profesorów ze szkół wojskowych.

Pięcioletni pobyt Kościuszki we Francji, która była w przededniu rewolucji, wywarł poważny wpływ na jego przekonania polityczne i społeczne. Latem 1775 (trzy lata po I rozbiorze Polski) wrócił do kraju. Nie znalazł zatrudnienia w wojsku Rzeczypospolitej, ówcześnie zredukowanym do 10 000 żołnierzy. Jesienią 1775 wyjechał do Drezna. Nosił się z zamiarem wstąpienia do służby na dworze saskim lub armii elektora. Starania o wstąpienie do służby w Dreźnie nie powiodły się, dlatego podjął dalszą podróż do Paryża. Tam dowiedział się o wojnie w Ameryce, gdzie kolonie podjęły walkę z Wielką Brytanią o swoją odrębność oraz niepodległość.

W Paryżu było głośno o pierwszych sukcesach Amerykanów wspieranych przez Francuzów. Kościuszko w Paryżu zatrzymał się na krótko. Prawdopodobnie już w czerwcu wyruszył w daleką i niebezpieczną podróż do Ameryki. Wkrótce po przybyciu do Filadelfii, 24 września 1776 r. otrzymał zadanie opracowania fragmentu ufortyfikowania miasta (rejon rzeki Delaware). Na wiosnę 1777 r. Kościuszko został wysłany na północ, nad granicę kanadyjską.

Przez wiele miesięcy Kościuszko fortyfikował różne obozy wojskowe. Rozgłos przyniósł mu wkład jego fortyfikacji w amerykańskie zwycięstwo w bitwie pod Saratogą. Wyrazem uznania dla jego inżynierskich umiejętności było powierzenie mu budowy silnej twierdzy West Point nad rzeką Hudson. Decyzję taką poparł naczelny wódz armii amerykańskiej Jerzy Waszyngton. W uznaniu zasług, uchwałą Kongresu, Tadeusz Kościuszko awansowany został 13 października 1783 r. na generała brygady armii amerykańskiej. Otrzymał też specjalne podziękowanie, nadanie gruntu (około 250 ha) oraz znaczną sumę pieniędzy, która miała być wypłacona w terminie późniejszym, w rocznych ratach. Kiedy Kongres wypłacił mu zaległe pobory w 1798 r., mimo trudnej sytuacji finansowej, natychmiast przeznaczył te pieniądze na wykupienie wolności i kształcenia Murzynów. Całą resztę swojego amerykańskiego majątku Kościuszko powierzył Jeffersonowi, który był wykonawcą jego testamentu.

Portret Tadeusza Kościuszki, mal. Jana Styki /East News

W lipcu 1784 wrócił do Polski. Sytuacja w kraju była bardzo zła. Po raz kolejny powrócił więc Kościuszko do rodzinnych Siechnowicz, gdzie spędzić miał bez mała pięć lat. Na szczęście, jego część majątku, administrowana przez ten czas przez szwagra Estko, nie była zadłużona, a nawet przynosiła niewielki dochód. Mimo skromnych dochodów, z trudem wystarczających na niezbędne wydatki, Kościuszko ograniczył pańszczyznę chłopom siechnowickim.W lipcu 1784 wrócił do Polski. Sytuacja w kraju była bardzo zła. Po raz kolejny powrócił więc Kościuszko do rodzinnych Siechnowicz, gdzie spędzić miał bez mała pięć lat. Na szczęście, jego część majątku, administrowana przez ten czas przez szwagra Estko, nie była zadłużona, a nawet przynosiła niewielki dochód. Mimo skromnych dochodów, z trudem wystarczających na niezbędne wydatki, Kościuszko ograniczył pańszczyznę chłopom siechnowickim.

Obradujący w latach 1788-1792 Sejm Czteroletni podjął dzieło naprawy Rzeczypospolitej. Jedna z pierwszych jego uchwał podnosiła liczbę wojska do 100 tysięcy. Przed Kościuszką otworzyła się wreszcie szansa kariery wojskowej w armii Rzeczypospolitej. 

12 października 1789 Tadeusz Kościuszko otrzymał podpisaną przez króla nominację na generała majora wojsk koronnych. Uzyskanie upragnionego patentu miało też przynieść kres trapiącym go od kilku lat kłopotom finansowym, otrzymywał teraz wysoką pensję dwunastu tysięcy złotych rocznie. 

Dążenia Polaków do wzmocnienia ojczyzny wywołały niepokój Rosji oraz Prus, a także części rodzimej magnaterii związanej z obcymi mocarstwami. Akt konfederacji ogłoszony został 14 maja 1792 r., w pogranicznej miejscowości Targowica, a w kilka dni później armia rosyjska, na prośbę targowiczan, przekroczyła granice Rzeczypospolitej. W Polsce rozpoczęły się przygotowania do spodziewanej interwencji. Kościuszko brał w nich aktywny udział, dokonując inspekcji i manewrów podległych sobie wojsk, obejmując przy tym dowództwo dywizji pod nieobecność księcia Józefa Poniatowskiego.

Na początku maja 1792 r. dokonana została reorganizacja wojsk polskich. Wodzem armii koronnej, liczącej około 17 tys. żołnierzy, król mianował księcia Józefa Poniatowskiego. Dowódcą jednej z trzech dywizji, tworzących armię koronną, został Tadeusz Kościuszko. 18 maja wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium Rzeczypospolitej, rozpoczęła się wojna polsko-rosyjska 1792 r.

Armia koronna nie dysponowała wystarczającymi siłami dla powstrzymania wojsk rosyjskich. Udało się jej tylko wycofać bez większych strat na linię Bugu. W trakcie odwrotu, doszło 18 czerwca do zwycięskiej bitwy pod Zieleńcami. Wprawdzie nie miała większego znaczenia dla przebiegu dalszych działań, wykazała jednak możliwość skutecznej walki z wrogiem. Dla uczczenia tego zwycięstwa ustanowiony został przez króla Order Virtuti Militari. Na pierwszej liście odznaczonych widnieje, między innymi, nazwisko generała majora Tadeusza Kościuszki.

Kościuszko odznaczył się w bitwach pod Włodzimierzem (7 lipca), pod Dubienką (18 lipca 1792) i Zieleńcami, za co otrzymał order Virtuti Militari. Po walkach na linii Bugu, w których odparto około trzykrotnie silniejsze wojska rosyjskie, zostaje odznaczony Orderem Orła Białego. Po porażce politycznej, jaką było przystąpienie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej, Kościuszko wyjeżdża przez Lipsk do Paryża. Starał się tam o uzyskanie pomocy Francji dla planowanego powstania, ale konkretnych zobowiązań nie uzyskał.

Wojciech Kossak, Przysięga Kościuszki na Rynku w Krakowie

13 stycznia 1793 r. Prusy podpisały z Rosją porozumienie w sprawie drugiego rozbioru Polski. Zwołany 17 czerwca sejm grodzieński, z pewnymi oporami, ratyfikował układy rozbiorowe z dwoma państwami zaborczymi. Polska stała się krajem o powierzchni niewiele przekraczającej 200 tys. kilometrów kwadratowych, z liczbą ludności około 4 milionów. Gospodarka i społeczeństwo były zrujnowane ekonomicznie i moralnie. Takiego zakończenia nie przewidywali nawet najzagorzalsi zwolennicy konfederacji targowickiej. Większość obywateli zrozumiała prawdziwe zamiary zaborców, a to stwarzało sprzyjający klimat do podjęcia walki zbrojnej o niepodległość.

Po powrocie z Paryża do Drezna w czerwcu 1793 r. Kościuszko opracował koncepcję organizacji powstania narodowego. W formie instrukcji trafiła ona do kraju, gdyż tu miały być przeprowadzone odpowiednie przygotowania. Tymczasem sytuacja w kraju rozwijała się w niepomyślnym kierunku. Zapadła, wymuszona na Radzie Nieustającej, decyzja o znacznej redukcji wojska polskiego.

W pierwszych dniach marca rosyjskie władze okupacyjne wpadły na trop warszawskiej organizacji spiskowej. Kolejni emisariusze z kraju przenosili do Lipska naglące wezwania. W tej sytuacji Kościuszko zdecydował się na rozpoczęcie insurekcji mimo niewykonania jego instrukcji. Prawdopodobnie 15 marca wyruszył z Drezna do Krakowa, 24 marca 1794 r. na rynku krakowskim złożył narodowi uroczystą przysięgę i objął formalnie przywództwo insurekcji jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej.

10 października 1794 ― w bitwie pod Maciejowicami ranny Kościuszko dostał się do niewoli, po czym został uwięziony w twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu. W 1796 cesarz Paweł I Romanow wypuścił Kościuszkę, który zgodził się złożyć wiernopoddańczą przysięgę, w zamian za co car wypuścił 20 000 Polaków. Kościuszko wyjechał na krótko do Stanów Zjednoczonych, po czym powrócił do Europy. W latach 1798–1815 r. mieszkał w Brevile, pod Paryżem u Piotra Zeltnera i wziął udział w tworzeniu Legionów polskich, ale był przeciwnikiem wiązania sprawy polskiej z Napoleonem, któremu nie ufał.

W 1808 wyjechał do Solury (Solothurn) w Szwajcarii, do Franciszka Zeltnera (wójta Solury) i zamieszkał w patrycjuszowskiej kamienicy przy Gurzelngasse nr 12. w tym domu spędził ostatnie lata swego życia. Zmarł 15 października 1817 r. W domu, w którym mieszkał od 1936 r., znajduje się Muzeum Kościuszki.

W 1818 r. zwłoki Tadeusza Kościuszki sprowadzone zostały do Polski i pochowane w krypcie św. Leonarda Katedry Wawelskiej. Serce Naczelnika spoczywa w urnie na Zamku Królewskim w Warszawie. Na jego cześć usypano w latach 1820–1823 Kopiec Kościuszki w Krakowie, na wzór istniejących w mieście kopców Wandy i Krakusa.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 13 (113) 15 – 28 lipca 2010

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.