Powiastki znad Wisły

-a A+

Powiastki znad Wisły

Rysował świetnie, z dużą wyobraźnią i sporym zmysłem obserwacyjnym.

Jego rysunki charakteryzowała swoboda kompozycji i lekkość kreski. Jako ilustrator wielu gazet i wydawnictw, tworzył karykatury i rysunki satyryczne ż życia mieszkańców stolicy. Z czasem w swych pracach doszedł do pozycji radykalnego krytyka, przeciwstawiającego życie biedaków stylowi elit.

W Muzeum Sztuki im. N. Onackiego w Sumach zachowały się dwa oryginalne rysunki polskiego malarza z przełomu XIX-XX wieków Franciszka Kostrzewskiego. Na jednym przedstawieni są dwaj chłopcy. Jeden z nich w schludnym odzieniu, a drugi – obdartus, wyglądający na zuchwałego i próbującego za wszelką cenę rozwiązać swe potrzeby materialne. Pomiędzy chłopcami rozgrywa się dialog:
– Jak ty się nie wstydzisz chodzić taki obdarty?
– Albo ja głupi… będę się wstydził, to co mi pomoże…

Psychologicznie scena zbudowana jest bardzo wyraziście. Żadnego zbędnego detalu. Uwaga artysty skoncentrowana jest na dwóch postaciach, które przedstawił na tle drewnianego płotu. Napis nad rysunkiem potwierdza treść przedstawionej sceny.

Kolejny rysunek wywołuje skojarzenia z różnymi „nastrojami” człowieka i instrumentu – w tym przypadku skrzypiec. Przekazane są w rysunku „Nowy nastrój”, gdzie pewien „nastrój” nauczyciela „odbija” się na zerwanych strunach skrzypiec w rękach ucznia. W mistrzowskim rysunku autor przedstawia rozgniewanego nauczyciela, który chwycił za ucho ucznia. Ubrania bohaterów określają epokę, a ich przedstawienie jest na tyle sugestywne i jaskrawe, że wywołuje mimowolny uśmiech.

Doskonałość kompozycji obu rysunków przyczynia się wręcz do określenia pewnego stanu psychicznego postaci. Taki rodzaj karykatury, jak w twórczości Kostrzewskiego, oceniany był bardzo wysoko w polskiej sztuce. Na twórczość artysty mieli wpływ Jan Feliks Piwarski, Krystian Breslauer, Aleksander Kokular, Rafał Chadziewicz i Marcin Zaleski – znani polscy malarze XIX wieku.

Tradycje portretowej groteski i karykatury w grafice polskiej były stale obecne począwszy od Jana Piotra Norblina i Aleksandra Orłowskiego – patriarchów warszawskiej szkoły. W ich twórczości spotykamy groteskowe postacie mieszczan.

Utwory Kostrzewskiego znajdują się w wielu muzeach europejskich. Tworzył romantyczne pejzaże, był wspaniałym ilustratorem, rysownikiem, karykaturzystą, związanym z warszawskim środowiskiem artystycznym. Dzieciństwo spędził na wsi w Sandomierskiem.

Po ukończeniu szkoły w Warszawie Kostrzewski pracował w kancelarii fabryki Sztumfa w Ostrowcu. W latach 1844-49 studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie pod okiem Jana Feliksa Piwarskiego. Ogromny wpływ na artystyczny rozwój Kostrzewskiego miał fotograf-amator i rysownik Marcin Olszyński. Do jego siedmiu albumów artysta stworzył ponad 200 akwareli i rysunków z życia mieszkańców Warszawy, pejzaże, portrety i karykatury swych przyjaciół.

Biografia artysty jest bardzo wymowna. W latach 1849-51, na zaproszenie naczelnika powiatu kieleckiego, mecenasa sztuki Tomasza Zielińskiego, Kostrzewski zamieszkał w Kielcach. Nieco później, w Warszawie uczył rysunku w rodzinach arystokratów, a od 1868 roku – w prywatnej Szkole Rysunku i Malarstwa Marii Łubieńskiej.

Na zamówienie Towarzystwa Żeglugi Parowej wykonał obrazy na blasze do dekoracji statków pasażerskich. Wśród dzieł obrazujących życie mieszczan, za jeden z najważniejszych uważany jest jego „Cyrk na Saskiej Kępie”. Pejzaż malowniczo oddaje okolice Saskiej Kępy i sceny codziennego życia warszawskich mieszczan, przepełniony jest scenkami z tradycyjnej włoskiej „comedia dell’arte”.

Najbardziej interesujący okres w twórczości Kostrzewskiego przypada na połowę XIX wieku. W tym czasie młodzi warszawscy artyści (pierwsi absolwenci Szkoły Sztuk Pięknych) w swej twórczości przedstawiają realia ówczesnego życia, świadomie przeciwstawiając się biedermeierowskiej idealizacji pejzażu i scenek z życia. Zmienili swój stosunek do przyrody, dzięki czemu zmieniły się kompozycje ich dzieł, jak również światło i barwa.

Dzieła Kostrzewskiego nabierają większej dynamiki i ekspresji. W pejzażach Kostrzewski powraca do widoków rodzinnych okolic – rozległe pola, lasy, piaszczyste drogi, drewniane kościoły, przydrożne kapliczki, wiejskie chaty („Burza”, „Pożar miasteczka”, „Cyganka wróżąca”, „Polowanie na dzika”, „Kamieniarz i Żyd na polnej drodze”). Kolorystycznie jego obrazy utrzymane są w ciepłych złotawych kolorach (wpływ sztuki holenderskiej), wzbogacone o tony nasyconej zieleni, z drobnymi akcentami jasnych, żywych barw w strojach ludowych postaci.

„Obdarzony bystrym dowcipem, ogromnym urokiem osobistym i towarzyskim talentem, wkrótce stał się ulubieńcem stolicy, nawiązał też liczne przyjaźnie w sferach warszawskiej inteligencji oraz arystokracji” – pisze o Kostrzewskim Ewa Micke-Broniarek. Artystę interesowało też życie na prowincji. Wiele czasu spędzał w podmiejskich dworach, zapraszany przez rodziny szlacheckie i ziemiańskie: u Sułkowskich w Rydzynie, Chłapowskich w Turwi, Kościelskich w Karczynie i Horodyskich w Mołodiatyczach. Tam też tworzył szkice i etiudy.

W 1856 roku Kostrzewski podróżuje do Drezna, Berlina, Wiednia, Brukseli i Paryża. W tej podróży pogłębia swe wiadomości o tzw. małych mistrzach holenderskich, poznaje malarstwo pejzażowo-rodzajowe barbizończyków (francuskich malarzy ze Szkoły z Barbizon). Przede wszystkim zainteresował się dziełami Constanta Troyona.

W latach 1858-59 współredagował satyryczną gazetę „Wolne żarty”, a w okresie 1859-1911 współpracował z „Tygodnikiem Ilustrowanym”. Jego satyryczne rysunki pojawiały się we wielu gazetach i innych wydaniach literackich: „Biesiadzie Literackiej”, „Kłosach”, „Kolcach”, „Kurierze Świątecznym”, „Wędrowcu”.

Po 1870 roku Franciszek Kostrzewski, prawie rezygnuje z malarstwa i działa głównie na polu ilustracji. Powrócił do „stanowiska” kronikarza życia towarzyskiego. Dwie jego prace z muzeum w Sumach przedstawiają niewyidealizowane, prawdziwe życie małych mieszkańców stolicy i ich problemy.

Nadija Jurczenko, pracownik naukowy
Tekst ukazał się w nr 2 (174) 29 stycznia – 11 lutego 2013

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.