Dziennikarz z Krymu w Drohobyczu

-a A+

W ramach cyklu imprez organizowanych przez krymskotatarską społeczność Drohobycza w związku z piątą rocznicą rosyjskiej aneksji Krymu w sobotę 23 lutego w Drohobyckim Pałacu Sztuki „Drohobyczczyna” zostało zorganizowane spotkanie z mieszkającym na Krymie rosyjskim dziennikarzem „Radia Swoboda” Antonem Naumlukiem.

Anton Naumluk jest Rosjaninem, dziennikarzem „Radia Swoboda”, „Nowej Gazety” i „Mediazony”. Mieszka i pracuje na Krymie. Relacjonuje procesy sądowe nad Tatarami krymskimi i ukraińskimi aktywistami, opisuje łamanie praw człowieka przez rosyjską administrację, opowiada o życiu rodzin osób uwięzionych i o ludzkich tragediach. Pisze on także o nowym dla Rosji zjawisku – rodzącym się na Krymie „pokojowym oporze”. Fotografuje. Za swoje pracę – reportaże o łamaniu przez Rosję praw człowieka, represjach i politycznych więźniach, a także za fotografie przedstawiające Krym po aneksji został nagrodzony przez norweskie i niemieckie fundacje wspierające wolność słowa i mediów.

Na spotkaniu w Drohobyczu Anton opowiedział o codziennym życiu na Krymie, o problemach i represjach, które dotykają krymskotatarską wspólnotę, o gospodarce, szkolnictwie i religii. Opowiedział także o ukraińskich aktywistach, którzy pomimo silnego nacisku ze strony rosyjskich władz pozostali na Krymie i kontynuują swoją działalność.

Częścią spotkania było otwarcie wystawy zdjęć autorstwa Antona Naumluka, przedstawiających represjonowanych i uwięzionych Tatarów krymskich oraz ich rodziny.

Asan Jakubow
Tekst ukazał się w nr 5 (321) 15-28 marca 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.