W Charkowie uczczono pamięć wybitnego lekarza i Polaka Władysława Frankowskiego

-a A+

Z racji 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę oraz otwarcia pamiątkowego epitafium ku czci doktora Władysława Frankowskiego odbył się okrągły stół pt. „Zadbajmy wspólnie o nasze dziedzictwo. XIX-wieczne echo działalności Władysława Frankowskiego”.

Wydarzenie odbyło się na Uniwersytecie Transportu Kolejowego w dniu 16 maja 2018 roku z inicjatywy charkowskiej Polonii, zrzeszonej przy Domu Polskim „Rodzina Rodzin”, Charkowskiego Państwowego Uniwersytetu Transportu Kolejowego, Konsulatu Generalnego w Charkowie, a także Centralnej Biblioteki Naukowej Charkowskiego Państwowego Uniwersytetu im. Karazina.

Ze słowem powitania zwrócili się do zgromadzonych rektor Uniwersytetu Transportu Kolejowego Sergiej Panczenko oraz konsul generalny RP w Charkowie Janusz Jabłoński. Konsul podkreślił wyjątkowość wydarzenia dla miasta oraz dla obydwóch narodów Polski i Ukrainy, które takie postacie jak Frankowski mogą łączyć, wskazując na dalsze możliwości współpracy.

Podczas sesji wykładów przedpołudniowych omówiono życie i kontekst społeczno-ekonomiczno-religijny Charkowa, w którym mieszkał i działał doktor Frankowski. Profesor Sergiej Kudełko z Uniwersytetu im. Karazina przedstawił polskie akcenty w Charkowie w XIX wieku, podkreślając, że praktycznie od powołania uniwersytetu w Charkowie w 1805 roku do czasów obecnych nie było roku, w którym nie studiowaliby Polacy. Kontynuacją tegoż przemówienia był wykład prof. Lubowi Żwanko, dyrektora ukraińsko-polskiego centrum kulturalno-społecznego Uniwersytetu Gospodarki Miejskiej imienia Beketowa w Charkowie, która przedstawiła najważniejsze sylwetki Polaków mieszkających w Charkowie, wyszczególniając przy tym cztery główne fale migracji Polaków do Charkowa.

Wszyscy zebrani mieli okazję zapoznać się też z polskojęzycznymi wydawnictwami w zbiorach biblioteki im. Karazina w Charkowie, które szczegółowo przedstawiła dyrektor tejże biblioteki Irena Żurawlowa.

Problematykę zachowania świadomości Polaków w Charkowie rozważał mgr Marian Skowyra z Sambora, który podkreślił, że siłą cementującą zachowania świadomości bycia Polakiem była jedność, którą starali się zachowywać przyjeżdżający tu Polacy, a motorem napędowym tej jedności była obecność uniwersytetu – kuźni elit, oraz kościoła katolickiego jako sternika ukierunkowującego działania i aspiracje tych, którym tu przyszło żyć i działać, a których ślady odnajdujemy w bogato zachowanych świadectwach piśmiennictwa, zabytkach kultury i sztuki Charkowa. Nie zabrakło też głosu o następcach dzieła doktora Frankowskiego, które przedstawił prof. Igor Robak z Charkowskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wreszcie o samym Władysławie Frankowskim mówiła docent Ołena Krawczenko, etapy zaś drogi, którą należało pokonać, by uwiecznić pamięć Władysława Frankowskiego w Charkowie, omówił profesor Stanisław Ellis, prezydent Polskiego Domu w Charkowie. On też we współpracy z Konsulatem Generalnym w Charkowie wykonał pamiątkowe epitafium, które w godzinach popołudniowych zostało na frontonie domu Towarzystwa Medycznego w Charkowie uroczyście odsłonięte i poświęcone z udziałem przedstawicieli władz miejskich i wojewódzkich oraz licznie zgromadzonych przedstawicieli świata medycyny i miejscowej Polonii. Uroczystego aktu poświęcenia dokonał biskup-emeryt diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek.

Brązowe epitafium zostało wykonane przez miejscowego rzeźbiarza architekta K. Mamedowa i przedstawia Władysława Frankowskiego ochraniającego ubogie dzieci z Charkowa, o które tak troszczył się za życia doktor i dla których ratowania otworzył pierwszy w tym mieście szpital dziecięcy.

Fot. Wita Skowyra

Władysław Frankowski urodził się w guberni mińskiej w 1819 roku w polskiej szlacheckiej rodzinie. W dzieciństwie cierpiał głód i biedę, co sprawiło, że nie pozostawał obojętny na los człowieka ubogiego, szczególnie na los dziecka.

W 1840 roku, ukończywszy studia na wydziale medycyny charkowskiego uniwersytetu, rozpoczął działalność lekarską, zdobywając sławę i powszechny szacunek. Przy miejscowej parafii katolickiej istniało od 1843 roku Towarzystwo Dobroczynności, w którym Frankowski przez prawie czterdzieści lat służył bezinteresowną pomocą lekarską i lekami dla członków stowarzyszenia. Korzystali z jego pomocy również ludzie innych wyznań i narodowości. Codziennie przyjmował tłoczących się przed jego gabinetem pacjentów. Po śmierci Frankowskiego na podstawie jego notesu stwierdzono, że leczył bezpłatnie ponad 200 tys. pacjentów, nie licząc wizyt domowych. W tym czasie istniała w Charkowie opinia, że nie było domostwa i mieszkania w mieście, które nie odwiedziłby lekarz Frankowski.

Za całokształt działalności i walory osobowe Rada Miejska w 1892 roku na uroczystym posiedzeniu nadała Władysławowi Frankowskiemu, „przyjacielowi ubogich i nieszczęśliwych”, honorowe obywatelstwo Charkowa. Po śmierci jedną z ulic nazwano na jego cześć i dopiero w 2018 roku udało się sfinalizować dzieło pamiątkowego epitafium. Zarówno mieszkańcom, jak turystom będzie ono przypominać podstawowe wartości człowieczeństwa, m.in. pochylenie się nad chorym i biednym, które doktor Frankowski za życia doskonale realizował, a dziś po przeszło stu latach nam przypomina, motywując do działania.

Marian Skowyra

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.