Radość Tatarów gorzki ma smak

-a A+

Rosjanie wypuścili dwóch działaczy Medżlisu Tatarów krymskich – skazanego na 8 lat łagrów Achtema Czijgoza i na 2 lata Ilmiego Umerowa. Zastępców przewodniczącego samorządu narodu krymskotatarskiego wywieziono do Ankary, gdzie przekazano ich stronie tureckiej.

Działacze Medżlisu Tatarów krymskich zostali 25 października odwiezieni na lotnisko. Odbyli lot do Anapy w kraju krasnodarskim i stamtąd polecieli do Ankary. Po krótkim pobycie w Turcji, polecieli do Kijowa. Zostali uwolnieni, ale w ten sposób Federacja Rosyjska pozbyła się osób nr 3 i 4, po Mustafie Dżemilewie i Refacie Czubarowie, w społeczności krymskotatarskiej. Działacze tatarscy nieprędko wrócą na Krym. Mustafa Dżemilew i Refat Czubarow mają zakaz wjazdu na półwysep Krymski. W więzieniach i aresztach na Krymie znajduje się jeszcze 40 więźniów politycznych.

Rafat Czubarow, przewodniczący Medżlisu, w wywiadzie dla telewizji ATR powiedział, że starano się o poparcie sprawy uwolnienia działaczy tatarskich z pomocą wielu głów państw, ale najwięcej zrobił prezydent Turcji Recep Erdogan. Wywiad przeprowadzono w trakcie lotu. Wiadomość pojawiła się już w ukraińskich mediach, tymczasem Czijgoz i Umerow przebywali w samolocie i nie wiedzieli jeszcze dokąd lecą.

Uprzednio Czijgoza wezwał naczelnik więzienia, pokazał dekret prezydenta i powiedział: „Jedziecie do domu”. Nie poinformowano go, dokąd go wywożą. W samolocie pomyślał, że wywożą go na Sybir. Ilmi Umerow był w szpitalu, gdzie odwiedzili go ludzie, którzy powiedzieli, że jest rozporządzenie o jego rehabilitacji i zamknięciu sprawy. Powiedzieli mu: „Pojedziecie z nami, żeby zapoznać się z dekretem prezydenta Federacji Rosyjskiej i będziecie wolni”. Dopiero lądując w Ankarze, widząc dachy domów i licznych meczetów domyślili się, że są w Turcji.

- Oswobodzili dwóch ludzi, ale to tylko mały epizod w większej opowieści. Należy jeszcze uwolnić 40 osób, nakłonić agresora do zajęcia się sprawą uprowadzonych ludzi. Powinny na to kłaść nacisk w kontaktach z Putinem głowy innych państw – powiedział Ilmi Umerow na antenie radia Hayat.

Achtem Czijgoz, zastępca przewodniczącego Medżlisu Tatarów krymskich, był skazany na 8 lat kolonii karnej za akcję protestacyjną pod Radą Najwyższą Krymu w okresie poprzedzającym nielegalne referendum w 2014 roku. Ilmi Umerow został skazany na dwa lata kolonii za wywiad udzielony krymskotatarskiej telewizji ATR.

Nie doszło do rozpatrzenia apelacji, którą zapowiedzieli obrońcy Umerowa i Czijgoza. Ilmi Umerow przemowę w sądzie przed ogłoszeniem wyroku zakończył zdaniem: „Zobaczymy się w Hadze!”, dając do zrozumienia, że sprawa zostanie przekazana do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości. Achtem Czijgoz otrzymał w więzieniu akt uwolnienia, natomiast Ilmi Umerow nie ma żadnych dokumentów o anulowaniu kary, której jeszcze nie zaczął odbywać.

Recep Erdogan był z wizytą w Kijowie na początku października 2017 roku. Jego rozmowa z prezydentem Petrem Poroszenką trwała ponad 3 godziny. Wyraził wówczas swe poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy i zaznaczył, że Turcja nie uznaje aneksji Krymu. Bliskie relacje Turcji z Rosją z pewnością nie są mile widziane przez liczną diasporę Tatarów krymskich w Turcji. Pomoc Erdogana w uwolnieniu Tatarów jest z pewnością ukłonem w stronę tatarskiej mniejszości.

Okupacja Krymu dokonana przez Federację Rosyjską po nielegalnym referendum trwa już trzy i pół roku.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 20 (288) 31 października – 16 listopada 2017

Pahonia – Vytis – Herb Podlasia
05/08/2013 12:22

Podlasie – kraina magiczna. Część I. Tatarzy

Podlasie nominalnie należało do Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale tak naprawdę nie należało chyba do nikogo.

22/09/2014 13:10

Krymscy Tatarzy gotują dla lwowian

13 marca na dziedzińcu restauracji „Mons Pius" we Lwowie Krymscy Tatarzy częstowali mieszkańców Lwowa potrawami kuchni tatarskiej. Przez cały dzień kucharze z Feodosji na otwartym ogniu gotowali trzy tradycyjne dania -- barszcz z baraniny, płow (ryż z mięsem) i surpę (gęstą zupę z mięsem), które można było nabyć za symboliczną cenę 10 hrywien. Jak zaznaczył organizator akcji Wardkes Arzumanian, zgromadzone pieniądze zostaną przeznaczone dla rodzin mniejszości tatarskiej na Krymie.

31/12/2014 11:36

Nasz premier Krymu

Nie, to nie jakaś miła polskiemu sercu political fiction, to realny, choć zapomniany fakt historyczny, z którego lekcje płynące warto rozważyć dziś, gdy Krym został ponownie brutalnie wcielony do imperium rosyjskiego.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.