Sulejman Kadyrow posądzony o nawoływanie do naruszenia integracji Federacji Rosyjskiej za komentarz na FB „Krym to Ukraina”

-a A+

Sulejman Kadyrow jest członkiem Medżlisu, delegatem Światowego Kongresu Tatarów Krymskich z ramienia miasta Teodozji.

Dwa razy już przeprowadzono u niego w domu przeszukanie. Za komentarz na portalu społecznościowym „Krym to Ukraina” jest posądzony o nawoływanie do naruszenia integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej.

Sulejman Kadyrow został wpisany na listę ekstremistów. Nie może korzystać z konta bankowego, ani z karty płatniczej. Za każdym razem, gdy otrzymuje emeryturę, musi iść do banku, pisać podanie o wypłacenie pieniędzy. Następnie czeka na telefon z banku, po którym może pójść po należną mu emeryturę. Aby zapłacić comiesięczną ratę za kredyt też musi pisać podania. Stara się nie opuszczać często domu, być w towarzystwie innych aktywistów, ponieważ innym aktywistom proukraińskim na Krymie podrzucano już broń albo narkotyki. Wszystko z powodu jednego komentarza w internecie.

- Ci feesbesznicy nie szanują nawet swojej konstytucji – powiedział o funkcjonariuszach Federalnej Służby Bezpieczeństwa Kadyrow – To jest państwo czekistów, kagebistów. Tam nie było nigdy demokratycznych wyborów i nigdy nie będzie. To państwo autorytarne!

Dwukrotnie przeprowadzono w jego domu rewizję. Pierwszy raz prawdopodobnie wskutek tego, że jako aktywista proukraiński często jeździł samochodem na Ukrainę kontynentalną. Po ponad roku od aneksji, po powrocie z Ukrainy, gdy położył się spać na dwie godziny, do jego domu załomotały służby w celu przeprowadzenia przeszukania.

Po raz drugi, rok później, załomotano do jego drzwi o 7 nad ranem. Rewizja trwała 4 godziny, chociaż w sprawozdaniu służb jest napisane, że „ogląd” mieszkania, nie rewizja, trwała 15 minut. Przez 2 i pół godziny przeglądano mu komputer.

W czasie przeszukania trzymano pod bronią jego matkę, która w dzieciństwie przeżyła deportację dokonaną przez władze sowieckie. Po wielu latach do jej domu znów przyszli uzbrojeni Rosjanie. Wszystko co najgorsze w życiu spotkało ją z rąk Rosjan, a na stare lata historia jej życia się powtarza. Matka Kadyrowa z utęsknieniem wspomina Ukrainę:

- Kocham Ukrainę i będę kochała do śmierci! W najgorszym momencie Ukraina nas uratowała! Niech mnie sądzą, ja już w życiu wszystkie trudy przeżyłam – nie jest to dla mnie straszne, jestem na to gotowa. Kocham Ukrainę! Chwała Ukrainie [w oryg. Sława Ukrainie]!

Po przeszukaniu mieszkania Kadyrowa na jego profilu w portalu społecznościowym pojawiły się komentarze, których nie napisał. Z dużym prawdopodobieństwem można podejrzewać, że zostały dopisane przez funkcjonariuszy FSB. Jego konto jest w tej chwili zablokowane.

W czasie rewizji działa wypracowany przez Tatarów krymskich system wspierania się. W momencie, gdy przychodzi informacja o przeszukaniu w domu aktywisty, inni Tatarzy natychmiast przyjeżdżają pod jego dom. Pamiętają o uprowadzeniu swoich rodaków, którzy ginęli bez wieści, albo znajdowano ich martwymi. Matka Kadyrowa trzyma w toalecie telefon na wypadek kolejnej rewizji. Jest przygotowany dla niej specjalny telefon, który po naciśnięciu jednego klawisza wysyła alarmującą wiadomość tekstową do bliskich. Pewnego razu niechcący nacisnęła przycisk i wszczęła alarm. Zanim Tatarzy zjechali się pod dom, sprawa została wyjaśniona.

Sulejman Kadyrow jest jednym z wielu aktywistów na Krymie osądzonych o nawoływanie do naruszenia integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej na podstawie artykułu 280.1. Sędzia wydał zgodę na przeszukiwanie mieszkania na podstawie podejrzeń o wspieranie batalionu tatarskiego Asker.

Sulejman Kadyrow opisał krytycznie obecną sytuację na Krymie nie tylko pod kątem rosyjskich polityki i represji, ale również z uwagi na rozczarowanie Rosjan trzecim rokiem życia w Federacji Rosyjskiej:

- Kiedyś Krym był prorosyjski, teraz zrobił się proukraiński. Oni zrobili wielki błąd! Lepiej było trzymać prorosyjski Krym w składzie Ukrainy.

Rewizje w domu Sulejmana Kadyrowa odbyły się 31 października 2015 roku i 5 października 2016 roku. Jego sprawą zajmuje się tatarski adwokat specjalizujący się w sprawach politycznych na Krymie, Edem Semedlajew.

Z Krymu
Wojciech Jankowski

24/08/2017 06:16

Służby rosyjskie nie pozwoliły na spotkanie uczestników protestu tatarskiego z 1987 roku

Tatarscy uczestnicy protestu w Moskwie z 1987 mieli spotkać się w niedzielę, 20 sierpnia w ośrodku wypoczynkowym niedaleko miejscowości Biała Skała (krymskotatarska Aq Qaya w rejonie biełogorskim, Biełogorsk po krymskotatarsku – Qarasubazar) na Półwyspie Krymskim.

24/08/2017 14:13

Kościół rzymskokatolicki na Krymie trwa

Rzymscy katolicy Symferopola w niedzielę, 21 sierpnia modlili się za biskupa Jacka Pyla, który obchodził 17 sierpnia 55. urodziny. W poniedziałek, 21 sierpnia na spotkanie zjechali się księża z całego Krymu.

26/08/2017 06:47

Dzień Niepodległości Ukrainy na Krymie

Elmira Ablialimowa, żona Achmeta Czijgoza: Polacy! Nie zapominajcie o nas. 2014 rok może przydarzyć się też innym narodom Europy!

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.