Ocalmy przeszłość, zachowajmy przyszłość

-a A+

Modlitwa ekumeniczna i wspólne sprzątanie na Cmentarzu Łyczakowskim

W dniu 1 listopada czcimy Wszystkich Świętych, odwiedzamy groby naszych zmarłych, przynosimy kwiaty, zapalamy znicze, polecamy naszych bliskich Miłosierdziu Bożemu. Przedtem porządkujemy groby, również te nieodwiedzane przez nikogo. Takich zapomnianych grobów są tysiące na Cmentarzu Łyczakowskim – cmentarzu, który został założony w 1786 roku, który obejmuje teren ponad 40 hektarów, na którym pogrzebano setki tysięcy osób, który poniekąd reprezentuje dawny Lwów – Lwów, którego dzisiaj już nie ma.

Na tym cmentarzu znaleźli wieczny spoczynek dawni mieszkańcy naszego miasta. W kwaterach powstałych w końcu XVIII – na początku XIX wieku widzimy obok siebie dużo mogił austriackich i polskich. W końcu XIX wieku przeważają groby polskie, obok – ukraińskie, ormiańskie. W latach 20-30. XX wieku zostało tu pogrzebanych wielu znanych, zasłużonych mieszkańców Lwowa. W latach powojennych pochowano na tym cmentarzu również wielu Rosjan, a także osoby innych narodowości, które przyjechały do Lwowa. To w pewien sposób ukazuje, jakim był Lwów w końcu XVIII wieku, w XIX wieku, w pierwszej połowie XX wieku. Mogiły, pomniki, napisy mówią same za siebie.

Bardzo cieszy to, że w dniu 24 października, na tydzień przed Dniem Wszystkich Świętych, przyszło na Cmentarz Łyczakowski około czterdziestu osób, aby wspólnie uporządkować mogiły na tym cmentarzu. Oczywiście, osoby te nie mogą sprzątnąć wszystkich grobów. Na apel lwowskiej historyczno-społecznej organizacji „Sumienie” odpowiedzieli wierni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego we Lwowie.

Administracja Cmentarza Łyczakowskiego umożliwiła realizację prac porządkowych, pomogła sprzętem i radą. Nie sposób też nie zauważyć prac, które zostały wykonane w ciągu ostatniego roku przy odnawianiu tej nekropolii. Dla przykładu, wśród grobów ormiańskich odnowiono kaplicę sióstr benedyktynek, która przez wiele dziesięcioleci była prawdziwą ruiną – miała całkowicie zniszczony dach. Został odnowiony nagrobek arcybiskupa Szymonowicza. W latach siedemdziesiątych wandale roztrzaskali głowę rzeźby, przedstawiającej arcybiskupa.

W roku ubiegłym, w Dniu Wszystkich Świętych Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie zorganizował wspaniałą akcję na Cmentarzu Łyczakowskim – dostarczył około 30 tys. zniczy, które zapłonęły na wszystkich grobach, nawet w najdalszych zakątkach cmentarza. Po raz pierwszy w całym okresie powojennym na tym cmentarzu panowała niezwykła atmosfera, taka, która powinna mieć miejsce na cmentarzach katolickich. Również w tym roku Konsulat stara się o znicze na Cmentarz Łyczakowski.

Byłoby dobrze, gdyby w takie akcje, które zorganizowała organizacja „Sumienie” i Kościół ormiański, zaangażowały się również organizacje polskie Lwowa. Początki były dobre, przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi przed kilkoma laty aktywnie włączali się w porządkowanie Cmentarza Łyczakowskiego. Zachęcamy Czytelników naszej gazety, aby włączyli się w prace porządkowe na tym cmentarzu.

Przy grobie dra Józefa Torosiewicza i ks. Kajetana Kajetanowicza na wspólnej modlitwie ekumenicznej zgromadzili się kapłani i wierni Kościoła ormiańskiego, greckokatolickiego, prawosławnego oraz pastor kościoła ewangelickiego. Proboszcz kościoła ormiańskiego ks. Tadeos Geworgian, przed rozpoczęciem modlitwy ekumenicznej oznajmił: „Jesteśmy bardzo wdzięczni naszym przodkom za ich wielki wkład w życie społeczne, w kulturę, w gospodarkę, w politykę tego kraju, tego miasta. Wyrazem naszej wdzięczności niech będzie opieka nad ich mogiłami oraz modlitwa za nich”. Ks. Tadeos rozpoczął modlitwę w języku ormiańskim, następnie kapłani Kościoła greckokatolickiego i prawosławnego modlili się w języku ukraińskim.

Fot. Maria Basza

Ks. Tadeos Geworgian, który jest jednym z organizatorów obecnej akcji, zapytany o sposób zorganizowania tego przedsięwzięcia, odpowiedział: „To nie była nasza idea, chociaż kiedyś mieliśmy taki zamiar. Urzeczywistnić ten zamiar udało się dopiero wówczas, gdy połączyliśmy nasz wysiłek z organizacją „Sumienie”. Zadecydowaliśmy, że powinniśmy zacząć. Wspólnie opracowaliśmy zasady działania i nasze spotkania zaowocowały. Myślę, że do nas przyłącza się również inne osoby, które są zainteresowane ocaleniem pamiątek architektonicznych Lwowa i będziemy razem odnawiali to piękne miasto”.

Nikołaj Koczarian, wiceprezes Stowarzyszenia Ormian Ukrainy powiedział: „Chcemy się przyczynić do ukazania wkładu Ormian w budowanie naszego miasta, w budownictwo, handel, politykę, sztukę”.

Inna Bałajan, prezes ormiańskiej młodzieżowej organizacji „Ajkazunk” zaznaczyła, iż „jest to pierwsza wspólna akcja młodzieży ormiańskiej i ukraińskiej, ale nie ostatnia”.

Marian Wachuła, prezes organizacji „Sumienie”, powiedział: „Rozpoczynamy wszechstronną akcję, która nosi nazwę Ocalmy przeszłość, zachowajmy przyszłość. I właśnie dzisiaj rozpoczyna się pierwszy etap tego przedsięwzięcia. Najważniejsze jest to, że mamy możliwość pokazania społeczności naszego miasta i nie tylko naszego miasta – jak ze względu na wspólny cel mogą połączyć się różni ludzie, różne organizacje, różne wyznania”.

– Zachowując nasze dziedzictwo duchowe, możemy przyczynić się do tego, aby w warunkach totalnej globalizacji społeczeństwa, ludzie, naród nie stracił tego, co w ciągu wieków łączyło ich z przodkami i czyniło ich ludźmi z wielkiej litery – podkreślił prezes organizacji „Sumienie”. Następnie Marian Wachuła powiedział o swoim pragnieniu uporządkowania miejsca walk Wojska Polskiego we wrześniu 1939 roku z okupantami niemieckimi i sowieckimi: „Żadnych dokumentów nie posiadamy, ale, według świadczeń mieszkańców, byli to ułani, podporządkowani bezpośrednio generałowi Sosnkowskiemu. To miejsce znajduje się w lesie Brzuchowickim (niedaleko Lwowa)”. Jednak formalności, związane z tą kwestią jeszcze są w toku załatwiania. – Zostały wysłane listy do Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie – zaznaczył nasz rozmówca. – Na wiosnę zamierzamy rozpocząć poszukiwania dokumentacji, dotyczącej miejsca możliwego cmentarza w Brzuchowicach – dodał.

Obecny na wspólnej modlitwie doradca mera Lwowa Igor Ożyjiwskyj powiedział: „W imieniu mera miasta Lwowa dziękuję wspólnocie Kościoła ormiańskiego, młodzieży, wszystkim tym, którzy się tu zgromadzili, aby uczcić pogrzebanych tu przedstawicieli narodu ormiańskiego”. Przedmówca wspomniał także o przedstawicielach innych narodowości, którzy spoczywają na tym cmentarzu. Do akcji dołączył się również doradca mera Lwowa Andrij Saluk. Jako zawodowy konserwator zabytków, pokazał pracującym fachowe sposoby oczyszczania i sprzątania kamiennych pomników i nagrobków.

W pierwszym dniu akcji „Ocalmy przeszłość, zachowajmy przyszłość” uporządkowano około czterdziestu mogił ormiańskich. Z pewnością, wiele osób we własnym zakresie uporządkowało groby swoich bliskich, aby w Dniu Wszystkich Świętych zapalić znicze, przynieść kwiaty, pomodlić się. Migające światełka, szeleszczące pod nogami liście skłaniają do refleksji i zadumy nad przemijaniem. Niech ten czas będzie dla nas zachętą, aby „śpieszyć się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 6 (48) 31 października 2007

01/01/1970 01:00

19/11/2007 09:50

Dzień pełen światła

Wszystkich Świętych we Lwowie

29/12/2007 15:36

Ks. Samuel Manugiewicz

Zapomniany przez wszystkich osiemdziesięciopięcioletni ociemniały starzec ks. Samuel Manugiewicz zmarł 24 grudnia 1956 roku w Kutach. Przy złożeniu jego zwłok w rodzinnym grobowcu w starej części cmentarza obecna była tylko nieliczna gromadka staruszek Ormianek i Polek.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.