Skandal we Lwowie przez zdjęcia do filmu o batiarach

-a A+

Przedstawiciele społeczeństwa kultury Lwowa oburzeni są sposobem przedstawienia miasta w filmie „Szlachetni włóczędzy”.

Grupa działaczy kultury uważa, że film „Szlachetni włóczędzy”, zdjęcia do którego nagrywane są aktualnie we Lwowie, drwi z historii miasta. Swoją pozycję przedstawiła w tej sprawie artystka Myrosława Sidor w liście do deputowanej Oksany Biłozir.

- Batiarzy – to cały szmat lwowskiej historii, to subkultura, która stanowiła ówczesną mentalność Lwowa i, co podkreślam, nie zaginęła do dziś! Autorzy filmu w anonsach i aktorzy w wywiadach opowiadają o batiarach jako o złodziejach, którzy jedynie kradli. Ta informacja nie odpowiada rzeczywistości historycznej – napisano w apelu.

Z powyższym zgodni są liczni działacze kultury lwowskiej, miedzy innymi pisarz Jurij Winnyczuk, krajoznawcy Petro i Iwan Radkowcy, pisarka Natalia Gurnicka, muzyk i batiar Wiktor Morozow i szereg innych.

Źródło: tvoemisto.tv

18/08/2017 06:43

Jak Szczepcio i Tońcio stają się Bodią i Mirkiem

Część Rynku lwowskiego już od tygodnia przypomina tło słynnego polskiego filmu komediowego „Włóczęgi” w reżyserii Michała Waszyńskiego. Lecz tylko przypomina.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.