Zamknięcie roku jubileuszowego 80-lecia otwarcia obserwatorium astronomicznego na Popie Iwanie w Czarnohorze

-a A+

Moim marzeniem jest usłyszeć na falach Polskiego Radia komunikat meteorologiczny nadawany z obserwatorium astronomicznego na Popie Iwanie – wyznał Jan Malicki, otwierając spotkanie w pałacu Potockich w Warszawie, które kończyło obchody 80-lecia otwarcia tego górskiego obiektu. Projekt odbudowy obserwatorium jest wspólną inicjatywą Uniwersytetu Warszawskiego oraz Uniwersytetu im Stepanyka w Iwanofrankowsku.

Warszawskie uroczystości uświetniła projekcja filmu dokumentalnego, opowiadającego o losach obserwatorium i ludzi z nim związanych – od momentu poświęcenia kamienia węgielnego w latach trzydziestych ubiegłego wieku, aż po dzień dzisiejszy.

Wiesław Romanowski, reżyser filmu „Obserwatorium” wyjaśnia, że tytuł jest pewnego rodzaju metaforą.

– To nie tylko budynek związany z badaniami kosmosu, ale jednocześnie obserwatorium relacji polsko-ukraińskich. Drugą, ważną metaforą w tym filmie są klucze. Te oryginalne z roku 1939, kiedy wojna wymusiła na pracownikach nie tylko zamknięcie drzwi na te właśnie klucze, ale też opuszczenie granic Polski. Te klucze przetrwały, zostały przechowane. Dzisiaj musimy sobie zadać pytanie, do czego te klucze będą potrzebne? Jaka jest ich rola w tej całej historii? – zadaje pytania reżyser. – Chcę te dwie metafory połączyć i spojrzeć przez ich pryzmat na ludzi, którzy dzisiaj z pasją odbudowują to obserwatorium.

Jan Malicki, Dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla, że zamknięcie jubileuszu 80-lecia „Białego Słonia” – jak nazywano obserwatorium na Popie Iwanie – jest właściwie podsumowaniem ostatniego roku ciężkiej pracy.

– Rozpoczęliśmy jubileusz 24 kwietnia 2018 roku w sali balowej pałacu Potockich na Uniwersytecie Warszawskim – wspomina Malicki – Potem, 29 lipca nastąpiło sedno tego jubileuszu, kiedy weszliśmy na górę Pop Iwan równo 80 lat po tym, jak obserwatorium zostało otwarte. Nawet pogoda była taka sama jak wtedy, gdy po raz pierwszy otwarto drzwi obserwatorium. Dzisiaj, 18 grudnia 2018, zamykamy jubileusz na tej samej sali balowej pałacu Potockich. Kończymy pokazem filmu sfinansowanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pokazuje on historię i odbudowę obserwatorium. Akcentuje specjalnie udział Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej MSZ w sfinansowaniu filmu. Moim zdaniem MSZ uznało, iż obserwatorium może stanowić wielką siłę promocyjną polskiej polityki zagranicznej.

Ihor Cepena, rektor Przykarpackiego Uniwersytetu im Wasyla Stepanyka w Iwanofrankowsku przekonuje, że licząc od 2012, każdy następny rok wspólnych, polsko-ukraińskich działań, można uznać za ukoronowanie sukcesu. – Nie było w tym czasie ani jednego roku, w którym nie udałoby się nam zrealizować wspólnie chociażby małego projektu – podkreśla rektor. – Jednym z największych sukcesów jest jednak to, że udało się zorganizować i rozszerzyć grono przyjaciół tego projektu. To nie dotyczy tylko strony biznesowej, ale przede wszystkim tej intelektualnej. Mówię o ludziach, którzy uwierzyli, że wspólny projekt odbudowy „Białego Słonia” można zrealizować. Mówię o ich pasji i o tych wszystkich, którzy dzisiaj stanowią niezwykle zaangażowany wolontariat.

– Jednym z ostatnich sukcesów jest powstanie najwyżej w Europie położonego polsko-ukraińskiego posterunku ratownictwa górskiego na Popie Iwanie – mówi rektor Cependa. – W ostatnich latach udało się wyszkolić dziecięciu Ukraińców, którzy stali się prawdziwą elitą w ratownictwie górskim.

Możemy też wreszcie ruszyć w najbliższym czasie z częścią naukową projektu. Czekaliśmy na zainstalowanie, zdawałoby się błahej instalacji przeciw odgromowej. Ale właśnie ona była warunkiem, abyśmy mogli zacząć montować urządzenia badawcze. Jestem przekonany, że następne lata będą czasem sukcesów. Już dzisiaj partnerzy ze strony polskiej i ukraińskiej współpracują, projektując przyszłe, wspólne działania naukowa.

Projekt Uniwersytetu Warszawskiego oraz naszego Uniwersytetu im. Stepanyka obrósł w ostatnich latach dodatkowymi projektami. Dzisiaj mamy podpisanych ponad dwadzieścia umów o współpracy z uczelniami Polski. Można wspomnieć o 14 już edycji konkursu ortografii polskiej, który organizujemy wspólnie z uniwersytetem w Gorzowie Wielkopolskim, nie można pominąć wspólnych projektów badawczych z Uniwersytetem Jagiellońskim, czy Rzeszowskim.

Rozszerzył się bardzo krąg uczelni współpracujących z nami. Należy zauważyć też, jak bardzo wzrosło ostatnio zainteresowanie współpracą uczelni regionu karpackiego. Właśnie dzisiaj zainaugurowano działalność Colegium Carpaticum, które było inicjatywą Pana Marka Kuchcińskiego, Marszałka Sejmu RP. Ta młoda instytucja stwarza zupełnie nieznane dotychczas perspektywy współpracy naukowej w regionie karpackim, polegające na wymianie studentów, kadry naukowej oraz realizacji wspólnych projektów badawczych. To szansa dla wszystkich stron skupionych w Colegium Carpaticum, stwarzająca nowe możliwości przede wszystkim dla naukowców specjalizujących się w tematyce karpackiej. Następnym krokiem będzie wymiana studentów. To wszystko ma służyć tworzeniu klimatu do poważnych badań związanych z obserwatorium na Popie Iwanie.

Należy jednak pamiętać, że najważniejszym elementem tej współpracy ma być budowa pozytywnych relacji pomiędzy społeczeństwami – podkreśla Ihor Cependa.

O coraz lepszych relacjach pomiędzy województwem podkarpackim a iwanofrankowskim – mówił Władysław Ortyl, marszałek tego przygranicznego województwa. Podziękował on Janowi Malickiemu i Ihorowi Cependzie za trwającą już wiele lat współpracę i realizowane projekty. Zapewniał o dalszym wsparciu ich inicjatyw i aktywnej współpracy. Stwierdził też, że województwo podkarpackie przygotowuje się do rozszerzenia wschodniej współpracy międzynarodowej z obwodem zakarpackim.

Andrzej Klimczak

Fot. Andrzej Klimczak

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.