W biznesie – lepiej razem

-a A+

15 października we lwowskim hotelu George odbyło się spotkanie informacyjne o działalności w Polsce Towarzystw Biznesowych.

Na spotkanie zorganizowane przez Antoniego Tyszkę, doradcę PR w Bridge Sp. z o.o. z Warszawy, przybyli przedsiębiorcy ze Lwowa, zainteresowani informacjami o nowej propozycji ze strony polskiego biznesu. Na spotkanie przybył również Maciej Gnyszka, założyciel i prezes Towarzystw Biznesowych S.A. (TB) z Warszawy. Przedstawił zebranym zasady działania TB, które z sukcesem działają w Polsce już od 8 lat, a w chwili obecnej przymierzają się do „ekspansji” na inne państwa UE. Do uczestnictwa namawiał on również przedsiębiorców z Ukrainy.

Czym jest Towarzystwo Biznesowe? Jest to zrzeszenie przedsiębiorców o różnym poziomie w biznesie, których łączą dwie podstawowe rzeczy – rzetelność, wartości i ideały chrześcijańskie. W ciągu swego istnienia udało się Towarzystwu wypracować własną markę i stworzyć regionalne oddziały w całym kraju.

Jak to działa? Dla przedsiębiorców o różnym stopniu zawansowania w biznesie organizowane są cykliczne spotkania, podczas których mogą zapoznać się nawzajem, podzielić swymi problemami, osiągnięciami, wspomóc jeden drugiego zarówno informacją, jak i finansowo, gdy zachodzi taka potrzeba. I tu właśnie na plan pierwszy wychodzi „rzetelność”, czyli uczciwość w działaniach i życiu codziennym. Bowiem te relacje opierają się na wzajemnym zaufaniu.

Ponadto na spotkania zapraszani są przedstawiciele fundacji oraz innych organizacji pozarządowych, by opowiedzieć o swojej pracy, nawiązać kontakty i w ten sposób uzyskiwać środki i wsparcie dla swej działalności.

Po co to wszystko? Nadrzędnym celem spotkań jest wzrost obrotów firm. Spotkania odbywają się po to, by dzięki szerokim znajomościom w środowisku pozyskać nowe kontakty i kontrakty. Dzięki spotkaniom istnieje możliwość rozwoju własnych umiejętności szczegółowych, wysłuchania prelekcji ekspertów w różnych dziedzinach. Podczas takich spotkań możliwa jest autoprezentacja, czy nawet sprzedaż własnych produktów. Spotkania przedsiębiorców, organizowane przez TB, wspierają przedsiębiorców w budowaniu i podtrzymywaniu relacji biznesowych – tak, by były one trwałe i oparte na solidnych podstawach i przynosiły satysfakcję.

Poprzez organizację takich TB w regionach i spotkania członków tworzy się sieć ludzi sobie przyjaznych. Sieć po angielsku – to network. Dzięki niej możliwy jest wspólny wzrost wszelkich form kapitału – od kulturowego, poprzez społeczny, aż po finansowy. Obcowanie z innymi profesjonalistami pociąga i motywuje do samodoskonalenia. Nowe kontakty w innych branżach pozwalają nie tylko na bezpośrednie pozyskanie nowych kontraktów, ale i na łatwiejszą penetrację rynku w poszukiwaniu zleceń bądź wykonawców.

Poprzez tego rodzaju sieć możliwy jest wszechstronny rozwój, możliwe jest służenie innym oraz korzystanie z pomocy członków TB. Dzięki istniejącym sieciom osobistych kontaktów powiększa się także sieć kontaktu wszystkich członków TB w całej Polsce. W tym właśnie tkwi jedna z głównych sił Towarzystw! Obecnie, w dobie globalizacji, te kontakty przekraczają granice. Stąd chęć tworzenia struktur TB w całej Europie i wciągnięcia w te struktury również przedsiębiorców ukraińskich.

Powyższe zasady działania i korzyści płynące z członkostwa w TB przedstawił zebranym prezes Maciej Gnyszka. Natomiast w osobistej rozmowie poprosiłem go o wyjaśnienie kilku interesujących mnie (i prawdopodobnie naszych Czytelników) kwestii:

W jaki sposób prowadzona jest weryfikacja członków TB?
Pierwszą i fundamentalną rzeczą jest kwestia jakości oferowanych usług. Sprawdzamy jakie opinie ma dana firma na rynku, czy przedsiębiorca uważany jest za uczciwego, a jego firma świadczy usługi o wysokiej jakości. Dokonujemy tego poprzez prywatne kontakty, wiadomości zaczerpnięte z Internetu i innych źródeł oficjalnych. Jeżeli mamy jakieś wątpliwości, korzystamy również z usług agencji wywiadowczych. To tyczy się rzetelności. Po tym etapie interesujemy się, czy dla danego przedsiębiorcy ważne są wartości chrześcijańskie. Wiadomo, że Polska jest w 90% krajem katolickim, ale wśród naszych członków są i protestanci, i prawosławni, i w ogóle ludzie, żyjący według zasad moralności chrześcijańskiej, a nie będący katolikami.

Oprócz takiego wsparcia osobistego, rodzinnego, czy zdarzają się wypadki wzajemnego wsparcia finansowego?
Naturalnie, że są takie przypadki. TB w to nie ingerują. Są to wyłącznie sprawy pomiędzy tymi dwoma przedsiębiorcami. Ale zbieramy informacje o takich rzeczach, aby po prostu mieć przykłady naszej wspólnej działalności. Formy współpracy są różnorodne. Niekoniecznie musi tu być wsparcie finansowe. Może to być np. połączenie wspólnych działań do zdobycia rynku, wytworzenia nowego rodzaju produkcji czy coś w tym rodzaju. Cieszymy się, że te działania rozwojowe mogły odbyć się dzięki członkostwu w TB.

Niestety zdarzają się i zawody we współdziałaniu. Wówczas mamy przewidziane procedury zawieszania rekomendacji członka, który zawiódł nasze oczekiwania, czy nawet wykluczenie go z TB. Ale w ciągu 8 lat naszego istnienia mieliśmy chyba jedynie trzy takie przypadki.

Co robić, gdy członkami TB są firmy konkurencyjne?
Doświadczenie pokazuje, że w takim mieście jak Warszawa członkami TB mogą być wiele konkurujących ze sobą firm. W tym wypadku staramy się pokazać im to, co ich łączy i jakie są możliwości połączenia się w jednej branży i stworzenia czegoś większego, niż walczyć o jakieś drobnostki. Powstanie takich połączonych podmiotów bardzo nas cieszy.

Czy widzi Pan pozytywnie utworzenie TB na Ukrainie? Obecni mówili o istnieniu wielu podobnych klubów, stowarzyszeń, zrzeszeń…
Gdy ruszaliśmy z naszą działalnością w Polsce, była podobna sytuacja. A jednak już istniejemy od ośmiu lat, mamy oddziały regionalne i stale się rozwijamy. Wobec tego nie widzę przeszkód w powstaniu Towarzystw Biznesowych na Ukrainie, tym bardziej, że ich członkowie będą mieli możliwość kontaktów z polskimi przedsiębiorcami, a nawet z członkami TB w innych krajach UE. Te kontakty uważam za bardzo ważne i mające przed sobą perspektywę.

Dziękuję za te wyjaśnienia.

Ale w biznesie nic nie dzieje się bez pieniędzy. Abonament członkowski w TB wynosi 2500 zł netto na rok. Przedłużenie abonamentu to koszt 2000 zł netto.

Jednorazowa opłata za śniadanie biznesowe wynosi 30 zł netto. Osoba może przyjść dwukrotnie w roli Gościa na śniadanie. Następnie powinna skontaktować się z Koordynatorem Regionalnym celem podpisania abonamentu członkowskiego. Naturalnie, że ceny na Ukrainie będą się różnić od tych w Polsce.

W zamian członkowie otrzymują: możliwość korzystania z sieci kontaktów w całej Polsce, poczucie wspólnoty celów i wartości, dostęp do rekomendacji z całej Polski, promocję firmy w kanałach komunikacji Towarzystw Biznesowych i w czasopiśmie „Merkuryusz Towarzystw Biznesowych”, udział w szkoleniach organizowanych przez TB i rabaty na bilety na organizowane przez TB imprezy.

Po zakończonej prezentacji działalności Towarzystwa Biznesowego Antoni Tyszka rozdał ankiety i zapowiedział kolejne spotkanie za miesiąc, na którym, jeżeli zbierze się dostateczna liczba chętnych, przedstawione zostaną dokumenty, niezbędne do rejestracji TB na Ukrainie.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 20 (312) 30 października – 15 listopada 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.