Poroszenko inicjuje posiedzenie polsko-ukraińskiego komitetu konsultacyjnego

-a A+

- W związku z napięciem w relacjach między Warszawą i Kijowem prezydent Ukrainy Petro Poroszenko inicjuje nadzwyczajne posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Ukrainy i Polski – poinformował w środę rzecznik Poroszenki Swiatosław Cehołko.

– Głośne oświadczenia ze strony przedstawicieli polskich władz pod adresem Ukrainy i jej kierownictwa, z którymi mamy do czynienia w ostatnim czasie, wywołują poważne zaniepokojenie i nie powinny pozostać bez należytej reakcji” – napisał Cehołko na Facebooku. – W celu wzmocnienia partnerstwa strategicznego między Ukrainą a Rzeczpospolitą Polską oraz uniknięcia dalszej eskalacji napięcia, mając świadomość konieczności rozwiązania wszelkich problematycznych kwestii w stosunkach dwustronnych wyłącznie w cywilizowany sposób, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zainicjował nadzwyczajne posiedzenie Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Ukrainy i Polski – oświadczył rzecznik szefa państwa ukraińskiego.

Cehołko przypomniał oświadczenie MSZ Ukrainy z wtorku, które w reakcji na wypowiedzi polskich polityków w sprawie sporów historycznych między dwoma krajami zapewniło, że na Ukrainie nie ma polityków antypolskich. W ubiegły piątek MSZ w Kijowie oświadczyło też, że na Ukrainie nie ma nastrojów antypolskich, a spory historyczne należy rozwiązywać zgodnie z chrześcijańską zasadą „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”, a nie narzucając swój punkt widzenia.

Swój punkt widzenia przedstawił również prezydent Polski Andrzej Duda. W wywiadzie dla TV Trwam i Radia Maryja prezydent powiedział: – Oczekuję od prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki i od jego współpracowników, od premiera Wołodymyra Hrojsmana, że ludzie otwarcie głoszący poglądy nacjonalistyczne i antypolskie nie będą zajmowali ważnych miejsc w ukraińskiej polityce – oświadczył prezydent. – Tacy ludzie nie budują relacji pomiędzy naszymi krajami, oni je burzą. Więc tacy ludzie w wielkiej polityce, w polityce, która ma międzynarodowe znaczenie, nie powinni mieć od strony ukraińskiej miejsca – podkreślił Andrzej Duda.

Natomiast szef polskiego MSZ powiedział w ubiegły czwartek, że polska polityka wobec Ukrainy, jeśli chodzi o kwestie prawdy historycznej, będzie skorygowana. – Nie możemy się zgodzić na narrację ukraińską, że kwestie historyczne mają symetrię – zaznaczył. Ocenił przy tym, że Polska i Ukraina „mają inną koncepcję pojednania”.

Witold Waszczykowski oświadczył ponadto, że Polska uruchamia „procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski”. Dodał, że konsekwencje poniosą również osoby, które na poziomie administracyjnym nie dopuszczają do kontynuowania ekshumacji (chodzi o prace poszukiwawcze IPN) i renowacji polskich miejsc pamięci. Minister zapowiedział również, że będzie się zastanawiał, „czy rekomendować polskiemu prezydentowi wizytę na Ukrainie”.

Odnosząc się do zaistniałej sytuacji rzeczniczka ukraińskiego MSZ stwierdziła, że „na Ukrainie nie ma polityków o nastawieniu antypolskim; Ukraina jest strategicznym partnerem Polski – oświadczyła Mariana Beca w reakcji na wypowiedzi polskich polityków w sprawie sporów historycznych między dwoma krajami.

Polskę i Ukrainę od wielu lat dzielą zaszłości historyczne. Dotyczą one głównie różnej pamięci o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Polska strona chciałaby godnie upamiętnić ofiary OUN-UPA w miejscach ich pogrzebania; w tym celu polski Instytut Pamięci Narodowej chciałby ekshumować część ofiar, również tych, które nie zginęły podczas zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, ale np. w walkach z Sowietami po 17 września 1939 r. Strona ukraińska jest temu przeciwna, a swoją zgodę uzależnia m.in. od odbudowania przez Polaków pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu (został zdemontowany w kwietniu br.). Odbudowa pomnika UPA jest dla polskiej strony warunkiem nie do przyjęcia.

Źródło: PAP/ Jarosław Junko

19/09/2014 11:26

Spotkanie z Pawłem Kowalem we Lwowie

W ramach XX. Forum Wydawców we Lwowie odbył się panel dyskusyjny pt. „Polska i Ukraina w ostatnich dziesięciu latach" połączony z prezentacją książki Pawła Kowala „Miedzy Majdanem a Smoleńskiem" w przekładzie Andrija Kozickiego. Wzięli w nim udział poseł Parlamentu Europejskiego Paweł Kowal, ambasador Ukrainy w Polsce Markijan Malski, jak również ukraińscy politycy Borys Tarasiuk i Petro Poroszenko.

25/05/2015 14:26

W II turze wyborów we Lwowie zwyciężył Andrzej Duda

W 185 okręgu wyborczym we Lwowie zwyciężył Andrzej Duda, zdobył 58,42% głosów, na Bronisława Komorowskiego zagłosowało 41,58% głosujących.

24/06/2015 15:13

Słodycze „Roshen” pojawią się na polskim rynku

„Firma cukiernicza Roshen, która należy do prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, została zarejestrowana w Polsce i w ciągu pięciu lat chce dostać się do pierwszej piątki liderów polskiego rynku słodyczy” – informuje Puls Biznesu.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.